Ze 102 do celu, w ciągu 2,5 – 3 lat

Mija dokładnie 2,5 roku odkąd skrystalizował mi się pomysł na projekt odwiedzenia każdego ze 195 krajów członkowskich ONZ przynajmniej po dwa razy.

Pod koniec stycznia 2017 roku krajów, które dotąd odwiedziłem tylko po jednym razie było 102 i dawałem sobie na ich powtórne odwiedzenie 13,5 roku. Wypadało po ok 8 krajów rocznie. Moją “Listę 102” znajdziesz na fridomii pod tym linkiem: https://fridomia.pl/2017/01/29/102-czyli/

Po około roku okazało się, że odwiedziłem ich jednak aż 5-krotnie więcej, bo ok 40.

Wynikało to z tego, że zmieniłem naturę moich wyjazdów. W rozmowach z zarządem Mzuri, postanowiliśmy, że dam im więcej oddechu i swobody decyzyjnej i że rzadziej będę się pojawiał w warszawskim biurze Mzuri. Zamiast większej liczby krótkich wyjazdów, zacząłem wyjeżdżać z Polski rzadziej, ale na dłużej. Dodatkowo, zamiast siedzieć w jednym kraju, zapragnąłem wrócić do moich pomysłów jeszcze z czasów mojej podstawówki, by przemierzać kontynenty wszerz i wzdłuż.

Od tego czasu zrobiłem kilka większych podróży typu “overland” czyli autobusami i innymi środkami transportu publicznego przez granice lądowe wielu krajów. M.in. były to podróże z Capetown do Dżibuti, z Bangkoku do Warszawy, z Ziemii Ognistej na Alaskę oraz – ostatnio – z Angoli do Kairu i dalej do Kenii.

W efekcie, dziś moja lista “102” skurczyła się do … 4 krajów :-) Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się, że tak szybko się z tym projektem “uwinę”. W ciągu najbliższych dwóch miesięcy planuję powtórnie odwiedzić kolejne dwa kraje i moje lista skurczy się do zaledwie … 2 krajów. W zależności od możliwości wizowych, pozostałe dwa kraje odwiedzę być może w ciągu najbliższych 6 lub 12 miesięcy.

Oczywiście nie oznacza to końca mojego podróżowania. Po zakończeniu projektu “102” zamierzam dalej podróżować, ale mam zamiar znów nieco zmienić jego charakter. A właściwie nie tyle zmienić, ile dodać mu dodatkowy wymiar. Zamierzam wykorzystywać moje podróże overland do zbierania środków na jakiś cel dobroczynny związany z moją misją wspierania wolności finansowej Polek i Polaków.

Mam nadzieję, że w ten sposób uda mi się pogodzić i połączyć moją pasję podróżowania z moją misją. Piszę “pogodzić”, bo zaczynam dostrzegać pewien konflikt pomiędzy nimi. Coraz częściej zdarza mi się nie zaakceptować zaproszenia do wygłoszenia prezentacji nt wolności finansowej lub nt inwestowania w najem, bo jestem w tym czasie tysiące kilometrów od miejsca planowanego wydarzenia. Na przykład ostatnio odmówiłem prezentacji w Kanadzie, bo dokładnie w tym samym czasie będę na mistrzostwach świata w rugby w Japonii (NB jednym z 4 krajów na mojej Liście 102:-). Każda odmowa jest dla mnie przykra i czuję wyrzuty, że odrzucam okazję do realizacji mojej misji. Przez te długie wyjazdy mam też mniej czasu na pisanie kolejnych książek, na udzielanie kolejnych wywiadów, na szerzenie wiedzy nt wolności finansowej i narządzi, które mogą do niej przybliżyć.

Co więcej, moje podróże mogą dzięki aspektowi dobroczynności nabrać jeszcze więcej sensu i celowości. Stać się przydatne nie tylko dla mnie oraz dla właścicieli autobusów oraz odwiedzanych przeze mnie lokalnych hotelików, restauracji, sklepików, kantorów, itp., ale też dla osób w Polsce, które dziś nawet nie myślą o swojej wolności finansowej ze względu na swoje niskie zarobki. A powinny, by nie być w przyszłości zdanym na “groszowe” emerytury z ZUS-u…

Jeżeli chcesz podzielić się z innymi, udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email

4 Responses

  1. Gratulacje dla pomysłu i możliwości realizacji planów. Imponujące zestawienie i ostateczny wynik odwiedzonych krajów. Oby się również udało zrealizować cel dobroczynności wynikającej z Twoich wyjazdów.

  2. Hej Sławek
    Kope lat!
    Bardzo gratuluje wyczynu. Stajesz sie Ty i Twoje podróze tematem wielu rozmów i to nie kilku płaszczyznach ( biznesowych jak i rodzinnych) w Polsce i na Świecie.
    Mało nie powiedziec z takiego obywatela to jesteśmy dumni.

    Pisze o rozważeniu zmiany strategi i pogłebieniu misji. To ma sens i mysle ze dostarczy jeszcze wiecej wartości dodanej.
    Chętnie wspieram cele charytatywne różnego rodzaju. Od dawna myśle o powiązaniu własnie pogłebiania wiedzy o nieruchomosciach i powizania z donation. Mam kilka pomysłów na różnych poziomach.
    Piszesz tak:

    ” do zbierania środków na jakiś cel dobroczynny związany z moją misją wspierania wolności finansowej Polek i Polaków.”

    Jak wizja bedzie sie krystalizowac to pisze się na pomoc!

    Pozdrawiam wciąż z naszych kamperków :)

    Marcin Tychy

    1. Marcin, miło Cię znów gościć na Fridomii. Dzięki za ciepłe słowa oraz ofertę pomocy. Potrzebuję jej więc odezwę się mailowo. Moc serdeczności

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kup Pomarańczową wolność finansową

 

Najnowszą książkę autorów bloga Fridomia i dołóż swoją cegiełkę do kupna mieszkania dla młodzieży opuszczającej domy dziecka. I Ty możesz pomóc.

 

Książkę kupisz klikając tutaj.