09

10.2019

Relacja z Pucharu Świata w Rugby – Japonia 2019

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Podróżowanie po świecie

ilość komentarzy: brak komentarzy

Nie wiem czy ktoś z Was może śledzi Puchar Świata w Rugby odbywający się w Japonii. Właśnie kończy się faza grupowa turnieju. Udało mi się zobaczyć 3 mecze na żywo i kilka w tv gdy byłem jeszcze w Japonii. Później w Chinach, KRLD, Mongolii, a teraz w Polsce nie mam szans oglądać meczów choćby w tv. Śledzę tylko wyniki na stronie internetowej tego turnieju. Czuję za to jak z dnia na dzień rośnie moja fascynacja tą dyscypliną sportu. W rugby miałem okazję grać jako nastolatek, gdy zacząłem chodzić do szkoły średniej w Kenii, ale po otrzymaniu kilku ciężkich „tackles” szybko się do rugby zniechęciłem. Dziś moje zainteresowanie kibicowaniem rugby rośnie.

Mówi się często, że o ile piłka nożna to dżentelmeńska gra dla chuliganów (kiedyś robotników z angielskich i szkockich fabryk i kopalń), o tyle rugby to chuligańska gra dla dżentelmenów. I rzeczywiście coś w tym jest. Choć jest to bardzo, bardzo kontaktowy sport to rzadko dochodzi do złośliwych fauli. Piłkarze na boisku nie grymaszą, nie symulują, nie podważają i nie dyskutują z decyzjami arbitra. Nawet nie robią głupich min lub niepotrzebnych gestów. Nie gwiazdorzą. Mówi się też, że o ile piłkarz często udaje, że go boli, o tyle rugbysta woli udawać, że go … nie boli. W ogóle mam takie wrażenie, że w rugby o wiele więcej miejsca poświęca się wartościom sportowym – mówi o zdrowej rywalizacji, o szacunku dla oponenta, o duchu zespołowym, o poleganiu nawzajem na sobie, o hartowaniu ducha, o kształtowaniu charakteru oraz postaw życiowych. Dawno nie słyszałem by jakiś piłkarz, trener lub komentator czy kibic piłki nożnej używali tego typu pojęć. W piłce mówi się prawie wyłącznie o kontraktach, o gażach, o transferach, o rekordach bramkarskich, o Złotych Butach, o WAGs, o kolekcjach najszybszych samochodów, o konfliktach w szatni itp tematach na kompletnym uboczu prawdziwego sportu.

Rugby jest dla mnie prawdziwsze.

Nie wspominając o tym, że jest szybsze, że na boisku więcej się dzieje. Że gra jest bardziej płynna. Że zawodnicy skupiają się na sporcie, a nie na teatrze. Żaden ze zdobywców przyłożenia nie świętował zdobycia punktów jakąś wyćwiczoną, charakterystyczną „cieszynką”. Nie widziałem by którykolwiek z zawodników machał zniecierpliwiony ręką na swego kolegę z zespołu, bo ten zmarnował okazję do dobrego podania. Nie widziałem by ktoś cofał nogę, bo nie chce ryzykować kontuzji przed powrotem do swojej drużyny klubowej.

Natomiast wadą rugby jest to, że jest to sport bardziej niszowy. Z 20 drużyn grających obecnie w Japonii, aż 3 reprezentują jedno (póki co, bo zobaczymy jakie będą długofalowe konsekwencje Brexitu) państwo, czyli Zjednoczone Królestwo (Anglia, Szkocja, Walia). Do tego dodajmy dzielącą z nimi wyspę – Irlandię (co ciekawe, w rugby Irlandia już jest połączona, bo reprezentują ją zawodnicy zarówno z Eire jak i z Ulsteru, czyli z Irlandii Północnej). To już 20% wszystkich reprezentacji. Europę reprezentują dodatkowo Francja, Włochy, Gruzja oraz Rosja, czyli w sumie 40% reprezentacji.

Nadreprezentowana jest Oceania. Z 15 krajów Oceanii, aż 5 gra w mistrzostwach świata – broniący mistrzowskiego tytułu Nowozelandczycy (znani na całym świecie All Blacks), Australia, Fidżi, Samoa oraz Tonga. To 1/4 wszystkich drużyn finałowego turnieju. Po dwie drużyny grają z Ameryk Północnej (USA i Kanada) i Południowej (Argentyna i Urugwaj) oraz z Afryki (RPA i Namibia). I jedna drużyna azjatycka – Japonia goszcząca tegoroczne finały mistrzostw świata. Z mojej wyliczanki łatwo podsumować, że aż 13 z 20 reprezentacji to kraje anglojęzyczne, kiedyś części składowe Brytyjskiego Imperium. Zresztą do tej pory Królowa Elżbieta II jest głową państwa większości z nich :-)

Ale z tego co widzę, rugby ma ambicje stania się sportem globalnym, na wzór piłki nożnej. I światowy związek rugby zabiera się za to bardzo metodycznie. Sporą część zysków z organizacji turniejów przeznaczają na wspieranie rozwoju rugby w krajach peryferyjnych. Dobrym przykładem jest Gruzja, która gdy debiutowała na mistrzostwach rugby w 2003 roku i potem gdy w 2007 pokonała Namibię i otarła się o wygraną z Irlandią, dysponowała zaledwie 8 boiskami jako-tako przystosowanymi do gry w rugby w całym kraju. Dziś ma ponad 20 profesjonalnych akademii rugby z doskonałymi boiskami i całą infrastrukturą. Ściągnęli wielu trenerów z Nowej Zelandii, w tym głównego selekcjonera reprezentacji. Prowadzone jest wiele programów popularyzacji rugby wśród młodzieży i dziś rugby stało się w Gruzji sportem narodowym. Ich kibice rugby należą do najlepszych na świecie – sam miałem okazję się o tym przekonać gdy mała grupka kibiców na stadionie w City of Toyota zdominowała o wiele liczniejszą grupę kibiców z Walii. Widziałem też w internecie filmik w którym osoby, które wzięły na siebie rozwój rugby w Gruzji mówią kategoriami wychowywania młodzieży, wpajania im wartości leżących u podstaw tej dyscypliny sportu. I brzmią dla mnie autentycznie, przekonywująco. Tu chyba nadal nie kasa jest w rugby najważniejsza.

X mistrzostwa świata rugby (pierwszy turniej mistrzowski rozegrano dopiero w 1987 roku!!!) odbędą się za 4 lata we Francji. Jeśli tylko dożyję, to z pewnością się tam wybiorę. Może znajdzie się tam również reprezentacja Biało-Czerwonych? Kibice z Anglii, Szkocji, Francji, a nawet z Luksemburga(!) zapewniali mnie, że mamy całkiem niezłą drużynę narodową więc … kto wie:-) A póki co, muszę się wybrać na jakiś mecz ligowy Warszawskiej Skry, Orkana Sochaczew lub Budowlanych Łódź. Chcę się przekonać czy również w Polsce rugby jest sportem dżentelmenów:-)

P.S. Na stadionie w Sapporo, po meczu Anglia-Tonga, zupełnie przypadkowo spotkałem dwoje kibiców, małżeństwo z Polski. Co więcej, okazało się, że w latach 90-tych pracowaliśmy z Mariuszem razem (choć w zupełnie innych działach) w Arthurze Andersenie. Pewnie spotkamy się we Francji za 4 lata. A może będzie nas tam wtedy z Polski więcej? W Japonii byliśmy gośćmi z bardzo … egzotycznego i niszowego kraju :-)

0

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA, WEBINARY I KONFERENCJE

12-13 października, Warszawa, EXPO XXI – targi finansów osobistych „MoneyDays” (POST)

15 października, od godz. 17.00 –  Występ Sławka Muturi na spotkaniu regionalnym WIWN, „Życie jak Rentier przez duże R – partnerski model zarządzania biznesem” (Warszawa, „Golden Floor Tower”, ul. Chłodna 51) – POST

22 października, godz. 10.00 – Janek Dziekoński weźmie udział w dyskusji „Meandry rynku najmu” w ramach konferencji Polski Rynek Mieszkaniowy (Hilton Warsaw Hotel)

29 października, godz. 14.00 – Artur Kaźmierczak weźmie udział w dyskusji „Rynek mieszkań. Łódź – dobry adres” w ramach Property Forum Łódź (Holiday Inn Łódź)

NAGRANIA OSTATNICH WEBINARÓW I PODCASTÓW:

PODCASTY

Social media:

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Nieruchomości to nowy system emerytalny

Spośród dziesiątek książek poświęconych inwestowaniu w nieruchomości jakie przeczytałem w ostatnich 9 miesiącach, książka Brett’a Alegre-Wood, „The 3+1 Plan”, (Delancey Press, Lodyn, 2009) w najbardziej systematyczny sposób opisuje proces budowania własnego portfela nieruchomości pod wynajem. Autor (Australijczyk, który posiada nieruchomości w Australii, w Anglii oraz w Hiszpanii) jest zwolennikiem inwestowania w nieruchomości jako najbardziej bezpiecznego sposobu tworzenia przychodów na okres emerytalny. Już w przedmowie rozprawia się z rozmaitymi funduszami emerytalnymi, planami oszczędnościowymi, grą na giełdzie, [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Agnes, dzięki za przypomnienie wpisu sprzed lat. To bardzo miłe. Przykro mi z powodu Twoich złych...
  • Jan Dziekonski: Tomku, chochlik internetowy spowodował, że się nie nagrało :( No cóż, przeprowadzimy jeszcze raz, ale...
  • Agnes 7: szkoda, ze na Fridomii nie pojawiaja sie juz takie wpisy. Teraz to glownie reklamy, rozumiem to, choc troche...
  • Artur Kaźmierczak: https://www.parkiet.com/Budown ictwo/310149990-Platforma-Soci alEstate-Latwiej-zainwestowac. html
  • Michał: Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.
  • Mateusz: Dziękuję za odpowiedź, osobiście myślę, że tego typu ubezpieczenie to bardzo dobre rozwiązanie. Czy można...
  • Tomek: Cześć, czy będzie dostępne nagranie?
  • Artur Kaźmierczak: Panie Michale, dokładnie tak, chodzi o dotarcie do nowych inwestorów. Nic w zasadach CFI Stolica...
  • Piotr: „Teraz pomaganie jest modne, kiedyś nie było modne, było oczywiste.”- Ja jestem z tych czasów...
  • Michał: Witam Z jakiego powodu Państwo zdecydowali się na współpracę z zewnętrzną firmą crowdfundingową? Jestem...
  • Artur Kaźmierczak: https://www.rp.pl/Wynajem/3101 09919-Miasta-walcza-z-drogim-n ajmem.html Dwa komentarze ode mnie:...
  • Sławek Muturi: Piotr, listę „skróciły” w moim imieniu moje koleżanki z Mzuri i sorry, że nie doszło do...
  • Sławek Muturi: ESTA, dzięki za dodatkowe info. Miałem – jak widać mylne – wrażenie, że obowiązek...
  • Jan Dziekonski: Panie Mateuszu, ubezpieczenia OC najemcy są elementem tzw. pakietu najemcy Mzuri, które są standardem...
  • Piotr: „Na człowieka składają się wybory i okoliczności. Nikt nie ma władzy nad okolicznościami, ale każdy ma...
  • Mateusz: W webinarze było wspomniane, że najemcy przy podpisywaniu umowy najmu z Mzuri muszą dodatkowo wykupić...
  • ESTA: Sławku, rejestracja w ESTA to jednorazowy wydatek kilkunastu USD a niej masz prawo do wjazdu przez 2 lata. Więc...
  • Jan Dziekonski: AAZR – dziękuję za komentarz i z góry przepraszam, jeśli faktycznie nastąpiło niedociągnięcie z...
  • Robert: http://wyborcza.biz/biznes/7,1 47758,25260548,kokosy-w-sezoni e-ciulanie-na-rate-kredytu-...
  • AAZR: BARDZO NEGATYWNIE O MZURI – jako były najemca, gdzie Mzuri reprezentowało wynajmującego, ostrzegam przed...

Najnowsze wpisy

created by Water Design