17

11.2019

4 Pustynie. Biegnij i znajdź własną drogę

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Co czytaliśmy, Podróżowanie po świecie, Rozwój osobisty

ilość komentarzy: 2

Pomimo tego, że ostatnio jestem nadzwyczajnie zajęty – kończę akceptację korekt książki, która powinna ukazać się w druku jeszcze przed Świętami; jestem w trakcie pisania 3 kolejnych książek na raz; pracuję z zespołem Fundacji Fridomia nad ustrukturyzowaniem naszego projektu dobroczynnego i że przez to wszystko opóźniam wylot na tegoroczne zimowanie w tropikach – udało mi się znaleźć czas na przeczytanie kilku książek. A precyzyjniej, książki były na tyle ciekawe i na tyle mnie wciągnęły, że same sobie znalazły czas w moim kalendarzu. Jedną z nich chciałbym Wam nieco przybliżyć.

Książka „4 Pustynie. Biegnij i znajdź własną drogę” trafiła w moje ręce w nietypowy sposób. Jej autor, Daniel Lewczuk, którego niedawno e-poznałem poprzez LinkedIn, zapytał mnie o adres, na który mógłby przesłać mi książkę. Przyznam, że początkowo myślałem, że książka poleży na półce, bo czytać o podróżowaniu (nawet jeśli cel podróży jest tak ciekawy jak przebiegnięcie czterech pustyń) niezbyt lubię. Wolę podróżować:-) Ale Daniel odpisał mi, że to tak naprawdę nie jest książka o owych 4 pustyniach, tylko o czymś więcej…

I rzeczywiście miał rację. Czasami, jak widać, warto zaufać autorowi:-)

Daniel, któregoś dnia, zupełnie z czapy postanowił zdobyć Grand Slam, czyli przebiec cztery najbardziej niedostępne pustynie (Sahara, Gobi, Atacama oraz Antarktyda) w ciągu jednego roku kalendarzowego. W przypadku każdej z pustyń, zawodnicy konkurują na dystansie 250 km (czyli łącznie 1,000 km!), które muszą pokonać w kilka dni. W praktyce oznacza to przebiegnięcie – jeden po drugim – sześciu maratonów w 5 dni (w piątki zawodnicy przebiegają trasę dwóch maratonów, w sobotę odpoczynek, a w niedzielę, krótka przebieżka na krótkim dystansie – dopełniającym owe 250 km – by wszyscy wbiegli na metę razem!), w pełnym ekwipunku i w formule samowystarczalności. Śpią najczęściej na ziemi, nawet gdy pada deszcz i jest zimno (jedynie będąc na Antarktydzie śpią na statku). Ekstremalny survival.

Daniel, który przy wzroście 185 cm i wadze 116 kg oraz będąc w trakcie dopiero co rozpoczętej rehabilitacji po operacji kolana, zaczął przygotowywać się do owego Grand Slam. Wcześniej nie biegał w ogóle, więc początki treningów były bardzo pokraczne. Daniel to bardzo barwnie opisuje z dużą dozą humoru oraz auto-ironii. Ewidentnie porywał się „z motyką na słońce” – rodzina i znajomi pukali się w głowę. Potem zaczęli się o niego poważnie martwić.

Historia jego potknięć, wstydu przed ironmanami na stracie biegu, wstydu by się nie zbłaźnić, błędów, które popełniał jako początkujący, „ścian”, z którymi się zderzał oraz innych perypetii bardzo wciąga. Chcesz wiedzieć co i jak będzie dalej. Kibicujesz mu i masz nadzieję, że skoro zdecydował się na napisanie książki, to może jednak udało mu się pokonać swoją słabość, nagłe zapalenie oskrzeli, które pojawiło się w przerwie pomiędzy pustyniami, wszystkie inne przeszkody, które całymi stadami pojawiały się dosłownie zewsząd.

Dla mnie ta książka jest przede wszystkim o determinacji. O tym, że możemy przetrwać dużo więcej niż nam się wydaje. O tym, że jesteśmy w stanie wygrać rywalizację z naszą własną głową. O tym, że możemy aktywnie przesuwać nasze progi bólu. O tym jak ważny dla naszej motywacji i determinacji jest klarownie postawiony cel. O tym, że niemożliwe może jednak być możliwe – wystarczy wykreślić w swojej głowie 3 pierwsze literki.

Bardzo spodobało mi się też abecadło ultramaratonu:
prawa noga,
lewa noga,
prawa noga,
lewa noga;
powtarzać przez 3 do 72 godzin.

Jest to moja „metoda małych kroczków” do osiągnięcia wolności finansowej, którą propaguję tutaj na łamach fridomii od 10 lat. Tyle, że jest to moja metoda, ale jakby na sterydach. Dodatkową wartością książki było dla mnie to, że dowiedziałem się z niej, że dwaj biegowi kumple Daniela wspierali fundację Wybiegaj Marzenia, która pomaga podopiecznym domów dziecka wejść w dorosłość. Czyli dokładnie taka, jakie Fundacja Fridomia zamierza wspierać naszymi mieszkaniami. Mam już od Daniela namiary na Andrzeja i Marka i może nawiążemy współpracę z ową Fundacją.

Książkę „łyknąłem” prawie jednym szybkim haustem. Gorąco polecam! Wierzę, że Ciebie też ona wciągnie. I być może pomoże Ci w podjęciu wyzwania i w „rzuceniu się z motyką” na Twój Everest:-) Powodzenia!

„4 pustynie. Biegnij i znajdź własną drogę”, Daniel Lewczuk, Wydawnictwo Agora, 2016

PS Daniel, dzięki za nagłe pojawienie się na mojej drodze życia oraz za przesłanie mi swojej książki. Tak jak się umawialiśmy, stawiam Ci kawę po moim powrocie z tegorocznego zimowania w tropikach. Jestem bardzo ciekaw tego jaki cel sobie teraz postawiłeś:-) Teraz gdy już wiesz na co tak naprawdę Ciebie stać:-)

1+

Komentarze:

  1. Marcin pisze:

    Sławku
    Fajnie to opisałes. Rzeczywiscie tytył ksiązki może wskazywac na oczywisty wątek a nie jest.
    No i Twoja korelacja do wolności finansowej jak zawsze majstersztyk.

    Dorzuciłem tą pozycje to mojej to do read list
    pzdr
    Marcin
    Tychy

    0

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA, WEBINARY I KONFERENCJE

10 grudnia, wtorek, 18:00, ClickMeeting – webinar, Janek Dziekoński opowie „czy to dobry moment na inwestowanie w nieruchomości, czy czeka nas kryzys – 3. kwartał 2019”. LINK DO NAGRANIA 

 

NAGRANIA OSTATNICH WEBINARÓW I PODCASTÓW:

PODCASTY

Social media:

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Czy pieniądze dają szczęście? – studium przypadku mieszkańców Richistanu

Byłem już w kilkunastu stanach USA - m.in w Nowym Jorku, New Jersey, Massachussets, Connecticut, Illinois, Kalifornii, Newadzie, Arizonie, Nowym Meksyku, Utah, Colorado, na Florydzie, w Luizjanie, Mississippi, Alabamie, Tennessee, Teksasie, Waszyngotnie, Oregonie, Północnej Karolinie czy na Hawajach. Moi bliscy znajomi doskonale wiedzą, że moimi ulubionymi stanami są jednak ... Uzbekistan, Kazachstan, Kirgistan, Turkmenistan, Tadźykistan, Pakistan czy nawet Afganistan.  Gdybym dzisiaj był zmuszony wybrać czy wolę mieszkać w Missouri, w Kalifornii czy w Uzbekistanie zdecydowanie [...]

Najnowsze komentarze

  • Jowita: Witam, wlasnie skonczylam czytac ksiazke. Bardzo praktyczna wiedza, idealna dla osob poczatkujacych (ale nie...
  • Konrad: Masz dużo szczęścia do wyjątkowo sprawnej spółdzielni! Ja złożyłem wniosek w październiku 2018 i właśnie mnie...
  • małgorzata: witam czy ktoś wie ile czasu ma spółdzielnia na przekształcenie mnie zwodzą 7 miesięcy?
  • Jan Dziekonski: Ad. PS. zgadzam się w 100%! Dlatego skończyłem niedawno „Inteligentnego Inwestora”,...
  • Michał: Witam Dziękuję za podpowiedź i czekam na jak zawsze dokładną analizę. Zdaje sobie sprawę, że trader21 to...
  • Sławek Muturi: Jeszcze jeden wątek który poruszyłes. Tuż przed moim wyjazdem do Afryki mieliśmy status projektu...
  • Sławek Muturi: Krystian Podhale, ogromne dzięki za wielowatkowa deklaracje wsparcia oraz za kilka dobrych pomysłów....
  • Sławek Muturi: Bartosz vF, ogromne dzięki. To dużo dla mnie znaczy. Jestem bardzo wdzięczny. Fundacja Fridomia ma też...
  • Jan Dziekonski: Panie Michale, postaram się odnieść do tego artykułu =) Zresztą trochę zmieniam formę webinaru, bo...
  • Jan Dziekonski: Będzie nagrywany i wrzucimy go na YouTube Mzuri – bez obaw =)
  • Konkret: Kolejny artykuł w temacie najmu krótkoterminowego: https://wyborcza.pl/7,15628...
  • Krystian Podhale: Sławku jak zwykle „odjechany na maxa pomysł” z FF, z 195/365, oraz z Harambee:)...
  • Przemysław: Czy webinar będzie można obejrzeć w innym terminie? Innymi słowy – czy będzie nagrywany? Pracuję w...
  • Bartosz vF.: Sławek, Sorry za brak kontaktu, nie przeglądałem po prostu fridomii :) Zgodnie w wcześniejszą deklaracją...
  • Bartosz vF.: A ja proszę o : – Zmiany na rynku najmu w ostatnim roku, czy również obserwujecie spadek popytu w...
  • Michał: Witam Panie Janie Mam pytanie o analizy. Ostatnio natchnąłem się na taką analizę: https://independenttrader...
  • Jan Dziekonski: Agnes – agresywne – takie na których możemy łatwo stracić lub się zablokować na lata z...
  • Jan Dziekonski: Agnes – przekazuję odpowiedź od Marii, która ma trochę doświadczeń (zarządza ok. 5.500...
  • Jan Dziekonski: Mateusz – jak to gdzie? W Mzuri ;) Opowiemy trochę o kuchni =)
  • Mateusz: Będę czekał :) W webinarze o kamienicach można by jeszcze wspomnieć gdzie w ogóle szukać ofert sprzedaży,...

Najnowsze wpisy

created by Water Design