30

09.2010

Na nowy rok akademicki – zostań milionerką przed 30-tką: mapa drogowa

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Co czytaliśmy, Edukacja finansowa, Gorące tematy, Najwyżej cenione

ilość komentarzy: 9

Ojciec (Douglas) oraz jego synowie (Emron i Aaron) napisali poradnik dla młodych Amerykanów i Amerykanek jak mogą zostać milionerami przed 30-tym rokiem życia. Udało się to osiągnąć synom Pana Andrew. Nie byłem  wcale zaskoczony tym, że fundamentem proponowanej przez nich strategii jest inwestowanie w nieruchomości. Spodobała mi się natomiast używana przez nich metafora do opisania tej strategii.

Młodzi ludzie na początku swojej drogi życiowej. Przed nimi wiele zakrętów, rozjazdów, zjazdów. Zupełnie jak sieć autostrad. Gdy się jedzie po nieznanym terenie potrzebna jest mapa drogowa. Podobnie, aby sprawnie poruszać się w świecie osobistych finansów, też potrzebna jest dobra mapa. Potrzebna jest wizja, dokąd się zmierza (np. osiągnięcie wolności finansowej w wieku 35 lat); jak unikać złego długu, jak wykorzystywać dobry dług jako lewar, jakie masz atuty do wykorzystania. Dobra mapa jest niezbędna, aby nie przegapić zjazdu z autostrady o nazwie „Wolność finansowa”.

Niektóre zjazdy są wręcz niebezpieczne. Do takich należą m.in nadmierny konsumpcjonizm, często na kredyt. Oszczędzanie tylko 1-3% pensji zamiast 10-30%. Pożyczanie dla konsumpcji zamiast dla inwestowania. Zakładanie, że o Twoją emeryturę zadba ZUS, OFE lub nieznany Ci zupełnie menadżer funduszu. Kupowanie i sprzedawanie zamiast długoterminowego trzymania aktywów. Obsesja na punkcie „stopy zwrotu” zamiast systematyczne budowanie wolności finansowej.

Jako młoda osoba masz przed sobą duuuuuuużo czasu. To Twój ogromny atut. O ile go dobrze wykorzystasz i o ile szybko zaczniesz działać. Według autorów książki są 3 grupy ludzi: a) ci, którzy sprawiają, że rzeczy się dzieją, b) ci, którzy patrzą jak rzeczy się dzieją oraz c) ci, którzy się zastanawiają co się właściwie stało.  Mam nadzieję, że znajdziesz się w tej pierwszej grupie i wieku 45 lat nie będziesz się zastanawiać dlaczego tak niefortunnie „mi się życie ułożyło”.

Książka jest ciekawa, choć kilka rozdziałów ze środka jest mało zrozumiałych dla nie-Amerykanów, napisana wartkim rytmem.  Autorzy z uporem upraszczają rzeczywistość do 3 opcji, wariantów, rzeczy. I mimo, że to książka skierowana do młodzieży (kupiłem ją w zasadzie dla mojego syna), to sam też sporo się z niej nauczyłem.  I tak, na przykład, z pieniędzmi można zrobić 3 rzeczy: wydać je, pożyczyć komuś lub zainwestować.

Gdy zakładasz lokatę bankową, kupujesz akcje spółki na giełdzie, czy obligacje, to tak naprawdę nie tyle inwestujesz, tylko po prostu pożyczasz swoje pieniądze instytucjom, które na Twoich pieniądzach zarabiają. Bardzo ciekawa i nieco rewolucyjna myśl, prawda? Czyżby doradcy finansowi i bankierzy posługiwali się na codzień pewnym eufemizmem mającym poprawić nam samopoczucie?  Tak czy inaczej, idąc tą ścieżką trudno Ci będzie zostać milionerką przed 30-tką.

A jak nią zostać?  1. Obudź się i wyjdź z finansowych ciemności, 2. stwórz swoją mapę finansową, 3. uprość swoje finanse, 4. żyj w ramach swoich możliwości,  5. optymalizuj podatki, 6. kup swoje pierwsze mieszkanie, zamiast wynajmować, 7. refinansuj raz, drugi i kolejny swoją nieruchomość, 8. wybierz najlepszy plan emerytalny (ten rozdział najmniej przystaje do polskich realiów), 9. Wybierz najlepszą polisę ubezpieczeniową, 10. niech Twoje życie nabierze również głębszego znaczenia

Douglas R., Emron D., & Aaron R. Andrew, „Millionaire by Thirty, The Quickest Path to Early Financial Independence”, Business Plus, New York, March 2010

Tagi: , , , , ,

Komentarze:

  1. Rafał Witkowski napisał(a):

    witam,

    …bardzo, bardzo przydatna interpretacja:-) chciałem za pośrednictwem forum zapytać Ciebie Sławku, a także innych Fridomiaków o refinansowanie w polskich realiach. Sprawa dotyczy mieszkania, które kupiłem po okazyjnej cenie za gotówkę, wyremontowałem i teraz chcialbym zrefinansować czyli odzyskać swoją część gotówki. Pytanie z jakim się do Ciebie, Was zgłaszam to co może być podstawą refinansowania? Otóż słyszałem w banku, że refinansowanie ma miejsce do roku czasu od zakupu nieruchomości i może wynosić do 80% poniesionych nakładów.czyli podstawa jest kwota w akcie notarialnym plus udokumentowane koszty remontu..?? Czy ktoś z Was może wie, czy jest możliwy, realny taki scenariusz: kupiłem mieszkanie za gotówkę, dokonałem remontu, następnie zrobiłem operat szacunkowy i na jego podstawie bank wyplaca pieniądze! Nie wiem czy to ma znaczenie, ale mieszkanie zostało zakupione na osobę prawną czyli spółkę. Jeśli ktoś z Was wie, ma praktykę, zna proces gdyż go przeprowadzał, będę wdzięczny za wszelkie rady. pozdrawiam serdecznie

    • Łukasz napisał(a):

      Rafale,
      Przerabiałem temat całkiem niedawno. Kilka lat temu sprawa była prostsza: kupowałeś okazyjnie mieszkanie, remontowałeś i refinansowałeś 100% wartości z operatu szacunkowego. Dziś jest wymóg wkładu własnego (obecnie min. 10%, od 2016 min. 15%) oraz – co najgorsze – banki coraz niechętniej uznają operaty zewnętrzne. Generalnie, refinansowanie działa tak samo jak kredyt hipoteczny, czyli tak samo jest badana zdolność kredytowa i jest ten sam wymóg wkładu własnego. To wszystko dotyczy osoby fizycznej. Jakie są różnice w przypadku osoby prawnej, nie wiem.

  2. Anna Maria napisał(a):

    No cóż, przed 30-tką mi się to nie uda, trochę za późno tu trafiłam :) ale do 40-tki zdecydowanie tak :)

  3. Łukasz napisał(a):

    Sławku,
    Ciekawe, że w punkcie 6. mowa jest o zakupie pierwszego mieszkania zamiast najmu. Ja do tej pory raczej spotykałem się z podejściem, że – przynajmniej w polskich warunkach – zakup pierwszego mieszkania na kredyt dla siebie to największy grzech inwestora. Co o tym sądzisz?

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Łukasz, masz rację. Cytowałem zalecenia autorów książki. Jakiś czas po zamieszczeniu tego wpisu, ukazał się wpis – odpowiedź na zapytanie pewnego studenta – w którym argumentowałem (i nie tylko ja), że zamiast kupować swoje pierwsze mieszkanie do zamieszkania (konsumpcja) na kredyt, lepiej kupić mieszkanie na wynajem, a samemu mieszkać w wynajętym:-)))

      • Kuneg napisał(a):

        Wszystko O.K., byle za wynajem nie płacić 2.000 zł, a z najmu nie uzyskiwać tylko 1.000 zł, bo to będzie interes do kitu. :D
        Relacja wpływów do wydatków ma być odwrotna.
        Można też kupić 2 pokojowe i wynająć 1 pokój.

        • Sławek Muturi napisał(a):

          Małgosiu, w oderwaniu od innych rzeczy, patrząc tylko na kwotę z najmu i za wynajem, to być może masz rację. Piszę „być może” bo decyzja o tym czy mieszkać we własnym czy wynajętym wykracza wg mnie poza zwykle porównania finansowe. Są jeszcze inne czynniki, które warto uwzględnić.

          Natomiast patrząc na te porównania finansowe, które przytaczasz w szerszym kontekście, zwykle jest tak, że ludzie dla siebie kupują mieszkanie za PLN 200 tyś i wkładają kolejne 80 tyś w remont i meble. Jeśli za tę samą kwotę kupili by 2 lub nawet 3 kawalerki, to ich przychody z najmu byłyby pewnie wyższe niż koszt wynajęcia od kogoś jednej kawalerki do zamieszkania.

          Dzięki za przypomnienie kolejnego wpisu. Jestem Ci bardzo wdzięczny.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Czy pieniądze dają szczęście? – studium przypadku mieszkańców Richistanu

Byłem już w kilkunastu stanach USA - m.in w Nowym Jorku, New Jersey, Massachussets, Connecticut, Illinois, Kalifornii, Newadzie, Arizonie, Nowym Meksyku, Utah, Colorado, na Florydzie, w Luizjanie, Mississippi, Alabamie, Tennessee, Teksasie, Waszyngotnie, Oregonie, Północnej Karolinie czy na Hawajach. Moi bliscy znajomi doskonale wiedzą, że moimi ulubionymi stanami są jednak ... Uzbekistan, Kazachstan, Kirgistan, Turkmenistan, Tadźykistan, Pakistan czy nawet Afganistan.  Gdybym dzisiaj był zmuszony wybrać czy wolę mieszkać w Missouri, w Kalifornii czy w Uzbekistanie zdecydowanie [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: I jeszcze info z dzisiejszej „Rz”: Wg raportu Global Retirement Index 2017 firmy...
  • Sławek Muturi: Info z wczorajszej prasy (chyba GW): W 2017 roku rząd postanowił, ze najniższa emerytura wzrośnie z...
  • Kuneg: Ja też pracuję w firmie, gdzie większość, bo ponad 70% załogi to mężczyźni. Spółka liczy blisko 8 tys....
  • Sławek Muturi: Buko, akurat sam nie znałem podobnych przypadków. Dzięki za ich przedstawienie. Moje najserdeczniejsze...
  • buko74: Dodam jeszcze jedna kwestię bo może przyda się do tej drugiej książki dotyczącej wolności finansowej że...
  • Rafal Santoro: Kuneg nie wiem jak to możliwe, ale ja mam dokładnie odmienne spostrzeżenia np. w branży technicznej...
  • Sławek Muturi: Artur, masz rację, że statystyki potrafią zakłamywać rzeczywistość, ale tutaj akurat sumowałem dane...
  • Kuneg: Ach, jeszce jedno, żeby nie było niedomówień. Osobiście jestem wdzięczna losowi, że urodziłam się w tym...
  • Kuneg: Rafał, i właśnie przez takie postrzeganie zaangażowania, część kobiet nie chce mieć dzieci. Dzieci to nie...
  • Maks: Sławek, dzisiaj obejrzałam film poruszający tematykę zaangażowania kobiet i mężczyzn w ich karierę zawodową,...
  • Rafal Santoro: Coś strasznego, rodzenie dzieci dla pieniędzy… Wychowywanie dzieci przez kobiety chyba wynika z...
  • Konkret: Co do sytuacji kiedy to mężczyzna jest w domu i się nim zajmuje to mamy takich znajomych. On jest świadomie...
  • Artur: Jak to kiedyś napisał Twain, są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki :) Zresztą...
  • Sławek Muturi: Agata, dzięki za odwiedzenie fridomii oraz duże dzięki za opis Twoich wyborów i doświadczeń weselnych....
  • Agata: Czesc Slawek, Dorzuce kilka slow o moim weselu, ktore odbylo sie prawie rok temu (5 sierpnia). Z gory...
  • Sławek Muturi: Konkret, zgadzam się do co do argumentów odnośnie przymusu ekonomicznego. Choć sam potem piszesz, że...
  • Sławek Muturi: Rafał, tak, też poznałem pewną Brytyjkę (sąsiadkę mojej kuzynki), która miała chyba 8 czy 9 dzieci i...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za linka. Wystąpiłem tam w zastępstwie Artura Kaźmierczaka, który jest teraz na...
  • Sławek Muturi: http://www.rp.pl/Nieruchomosci -TV/170719400-Moda-na-nierucho mosci.html Ważne pytanie! Gdzie wąsy???
  • Konkret: W tym przypadku magicznym hasłem jest „Wolny Wybór”. Moim skromnym zdaniem (lub w nowomowie:...

Najnowsze wpisy

created by Water Design