05

10.2010

Po wakacjach u Speedy Łukasza

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Fridomia, Inwestowanie, Najwyżej cenione, Wynajem, Zapiski zdeterminowanego Fridomiaka

ilość komentarzy: 5

Speedy Fridomiak Łukasz zechciał podzielić się z nami swoimi kolejnymi doświadczeniami w inwestowaniu. Super, prosimy o jeszcze!!!

Po aktywnym pierwszym półroczu i fajnych wakacjach w afryce wróciłem do pracy i do doglądania pierwszego mieszkania i lokatora który naprawdę na razie odpukać nie sprawia najmniejszych kłopotów. Moje zarządzanie tym mieszkaniem ogranicza się do dwóch rzeczy
1) sprawdzenia każdego 5 tego dnia miesiąca czy wpłynął przelew na moje konto za czynsz
2) do telefonu trawjącego 45 sekund do zarządcy calego bloku czy został wpłacony czynsz do wspólnoty

Zgodnie z waszymi poradami umawiałem się na oglądanie następnych mieszkań i poznawanie ich standardów i cen. Rynek lokalny w miarę znam mieszkam w tym mieście powiatowym od urodzenia.
I tutaj pragnę napisać jestem na etapie negocjowania zakupu drugiego mieszkania kawalerki 29 metrowej w dobrej lokalizacji spółdzielczej własnościowej z niskim czynszem do wspólnoty więc i możliwością większego czynszu dla mnie. Rozmawialem z właścicielką dwa razy uzgodniliśmy że zostawia praktycznie całe wyposażenie, powiedziałem że mi się absolutnie nie spieszy co jej pasuje bo też szuka w innym mieście mieszkania i prosiła o 3 miesiące na przekazanie mieszkania co rzem ze stanem ścian brak gładzi oraz podłogi brak paneli pozwoli na dobre negocjowanie ceny. Kawalerkę nie zamierzam remontować można mieszkać może lekko odświeże tj. pomaluje. skredytuje i połącze z tym kredytem który wziąłem na pierwsze mieszkanie w tym samym banku – oferują teraz lepsze oprocentowanie i marżę.
Co w sumie spowoduje że za te drugie mieszkanie kwota raty kredytu wzrośnie dokładnie o kwotę czynszu który będe osiągał.
Zostaje tydzien jak ta właścicielka zgromadzi dokumenty wiec na następny tydzień będzie podpisanie umowy przedstępnej i kwestia 3 miesięcy podpisanie aktu notarialnego i przekazania mieszkania wiec pewnie w nowym roku będe miał nowe mieszkanie :)
Moi koledzy i rodzina robią wielkie oczy co ja tworzę nie powiem nikt nie kupował mieszkań tylko po to żeby je odrazu wynajmować. Kredytowanie określiłem tak że jeżeli nawet nikt by nie wynajmował tych dwóch mieszkań to rata kredytu oraz dwa czynsze na spokojnie mogę spłacać tylko wtedy się niestety nie wybuduje ;)))

Tagi: , , , , ,

Komentarze:

  1. ZbigniewJ napisał(a):

    Łukasz napisał: „Moi koledzy i rodzina robią wielkie oczy”

    Wiem jak jak to jest i dlatego nie rozpowiadamy z żoną głośno o naszych planach a jeśli już musimy to bagatelizujemy cała sprawę, uśmiechamy się i zmieniamy temat. Kupowanie mieszkań pod wynajem – jako inwestycja – nie jest prostą sprawa do zaakceptowania dla rodziny lub znajomych. Gdy ostatnio przesłałem znajomym stronę Fridomi i poleciłem książkę spotkałem się z totalnym niezrozumieniem. To wyglądało tak, że znajomi nie chcieli w ogóle przyjąć do wiadomości tych informacji i traktowali je jak bajkę dla dzieci. Głównym kontrargumentem był zarzut, że aby inwestować to są niezbędne DUŻE pieniądze. A poza tym, gdy ktoś chce to i tak znajdzie mnóstwo powodów na „nie”. Zawsze znajdzie jakieś „ale”. Po takich doświadczeniach ostrożnie prowadzimy rozmowy o inwestowaniu, staramy się poznać nastawienie drugie strony i jej otwartość na nowe pomysły i dopiero wtedy decydujemy się na rozwinięcie tematu lub zmianę. W wielu przypadkach ta druga opcja jest zdecydowanie lepsza :-) .
    Wspaniałych rozmów i udanych inwestycji życzę wszystkim fridomaniakom – ZbigniewJ

  2. Łukasz napisał(a):

    Witam Państwa gratuluje z okazji 1 – roczku już Fridomii wyrżnął się nie jeden ząbek ;)
    co do moich dalszych doświadczeń tj. do drugiej transakcji to nabyłem nowe doświadczenia tj.

    1) po ustaleniu warunków przekazania mieszkania, terminow, wyposażenia i ustaleniu terminu podpisania umowy przedstępnej z potwierdzeniem danych personalnych przez notariusza Pani która sprzedawała kawalerkę zaczęła ze mną grać co do ostatecznej ceny tj. podbijać ją twierdząc że pojawiła się jeszcze jedna osoba zainteresowana jej mieszkaniem.

    2) po lekkim podbiciu przeze mnie ceny Pani zakceptowała warunki i ustaliliśmy termin i godzinę podpisania umowy przedstępnej oraz przekazanie zadatku

    3) w dzień podpisania umowy przedstępnej Pani ta 1 godzinę przez terminem dzwoni do mnie i mówi że ta osoba co była miesiąc temu zainteresowana tym mieszkaniem zaproponowała cenę wyższą o 2 tysiące. tu pojawiają się dwie alternatywy
    a) zakceptować tą propozycję licząc że to tylko np. 3-4 miesięczne czynsze
    b) albo postępując zgodnie z łacińską zasadą Pacta sunt servanda /że umów należy
    dotrzymywać/ mieć swój honor podziękować – co też zrobiłem

    4) w związku z tym ruszylem na nowe poszukiwania choć podkreślam że cały czas na bieżąco śledzę oferty z interesującego mnie terenu i po 5 dniach znalazłem inną ofertę co ciekawe w bloku obok

    5) mieszkanie to jest 2 pokojowe i większe o 5 metrów od tej kawalerki tj. 34,60 właściciel tego mieszkania startował z ceną 120000 zł. Mieszkanie jest po kapitalnym remoncie w przeciwieństwie do tej kawalerki co miałem ją kupić, w bloku gdzie działa prężna wspólnota. Jednak z uwagi na fakt że jest bardzo zmotywowanym sprzedającym którego goni czas tj. ma sam podpisaną umowę przedstępną na zakup domu z wpłaconym dużym zadatkiem i co raz mniej czasu cenę stopniowo opuszczał . A ja śledząc tą ofertę pojawiłem się jak sprzedający opuścił cenę do 92 000 zł i mamy podpisaną umowę przedstępną

    5) z uwagi na mojego osobistego doradcę kredytowego w ciągu max miesiąca mogę podpisywać akt notarialny z wypłatą środków finansowanie takie samo jakie miało być jak opisałemw poprzednim poście

    6) odpowiedziałem na 3 ogłoszenia osób które poszukują mieszkania oraz powiedziałem moim znajomym czy znają kogoś kto chce wynając lokal informując że będe posiadał wolny lokal do ok. 1 grudnia – 2 osoby oddzwoniły i są gotowe czekać i podpisywać umowy najmu oraz 2 osoby od znajomych także już są gotowe do wynajmu i pragną czekać do początku grudnia jak lokal będzie wolny nie widząc mieszknia. Cen najmu lekko poniżej średniej dla naszego miasta.

    Wiec jeszcze w tym roku będe posiadał drugie mieszkanie i drugą umowę najmu.
    I naprawdę na tym na razie daje sobie spokój będe znacznie nadpłacał kredyt i odkładał na następną okazję:)

    • Mariusz napisał(a):

      Gratuluję honorowego zachowania i zimnej krwi. Być może ta kobieta do dziś nie sprzedała swojego cacka…. Ale to mi też nasuwa myśl, że nie ma tego złego… lub ma być dla Ciebie, to będzie… Mówiła mi to Mama wiele razy, ostatnio dwie inwestycje mi „odeszły” choć poświęciłem łącznie kilka tygodni na analizowanie, a nawet na projektowanie wnętrza (byłem już pewny zakupu). Trzecia działka natomiast pojawiła się kilka godzin po odejściu drugiej i okazało się, że ta trzecia jest lepsza niż tamte dwie razem wzięte :-)

      Zatem nie ma co się przejmować, że okazja ucieknie. Nie ta, to inna :-)

  3. Łukasz napisał(a):

    Witam i stało się w dniu dzisiejszym podpisałem akt notarialny zakupu drugiego mieszkania.
    Wydanie mieszkania do 31 grudnia 2010 roku od 1 stycznia tego mieszkania podtrzebuje mój drugi najemca.
    I tutaj moja uwaga do Pana Sławka Muturi
    Panie Sławku przy pisaniu drugiej książki może warto by było opisać wskazówki jak powinien być zawierany akt notarialny i jakie klauzule zapezpieczające kupującego, przy innym terminie wydania mieszkania. Powiem szczerze można się bardzo fajnie zabezpieczyć żeby później nie mieć problemów w wypadku braku woli sprzedającego do wydania lokalu a nie wszyscy notariusze do końca o to dbają.
    Pozdrawiam
    Łukasz

  4. tomnext napisał(a):

    Łukasz, gratulacje. Akcja jak w dobrym filmie sensacyjnym ;) Dobrze, że nie dałeś się wykorzystać – te kilka tys nie uczyniłoby tej Pani bogatszej, za to złamała dane słowo. Widziała, że jesteś zdeterminowanym kupującym, masz plan na to mieszkanie i była pewna transakcji niezależnie od ceny. Jak widać, nie można być niczego pewnym ;)

    Co do doświadczeń Zbigniewa w rozmowach ze znajomymi: ,,nie chcieli w ogóle przyjąć do wiadomości tych informacji i traktowali je jak bajkę dla dzieci.” Dokładnie !!!

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

czwartek, 30 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Kobieta i mężczyzna pracująca

Z dużym żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Ireny Kwiatkowskiej. Była ona dla mnie pewnego rodzaju wzorem do naśladowania. Około 20 lat temu, gdy już Pani Irena liczyła prawie 80 lat, widziałem jej obszerny wywiad telewizyjny. Miała nadal bardzo błyskotliwy umysł i była pełna życia i energii. Pomyślałem wtedy, że jednym z kluczy do długiej, radosnej i zdrowej starośći musi być ciągłe, nieustające stymulowanie mózgu nowymi doznaniami. Zarówno Pani Irena jak i Hanka Bielicka uczyły się ciągle [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Magda, dzięki za optymistyczne przyjęcie. Mam nadzieję, że książka spełni Twoje oczekiwania:-) Udanego...
  • wiki: jesli nie zapytasz , to nie będziesz miał szansy na spróbowanie poproś o 3 miesiące wytłumacz, że jestes...
  • Magdalena Kalata: Bardzo chciałabym wybrać się do Afryki w 2018. Najbardziej właśnie interesuje mnie Kenia i...
  • xav: Wiele razy widziałem, że rzeczy w Niemczech tańsze niż w Polsce: ubrania, elektronika, auta, wycieczki, sprzet...
  • xav: Ja o Madaganie kiedys uslyszalem na okazjach fly4free i rejon wyglada magicznie. Podoba mi sie ten pomysl...
  • Sławek Muturi: Dodam jeszcze, że wyjazd do KRLD organizowany z Polski kosztuje więcej niż taki sam wyjazd (ten sam...
  • Sławek Muturi: Leszek, tak bilet, jak i cała podróż po KRLD musi być wcześniej wykupiona przez biuro podróży. Tym...
  • walmaj: Czesc ! kilkumiesieczny urlop bezplatny z mojej strony bylby dobrym rozwiazaniem,zobaczylbym czy jestem w...
  • Leszek: Sławku, to jeszcze pytanie: czy można sobie tak „z ulicy” kupić bilet na pociąg z Pyongyang do...
  • Sławek Muturi: Magda, cała przyjemność po mojej stronie! Nie jestem specem od historii, ale wydaje mi się, że cała...
  • Magdalena Kalata: Drogi Sławku, wydaje mi się, że ten sam wpis może być odebrany jako za długi lub za krótki, w...
  • Sławek Muturi: xav, dzięki za komplement. Turyści to mały promil wszystkich podróżnych. Spotkałem kilka małych grup z...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za pytania. Bilet na całą trasę – bez wysiadania po drodze – można kupić...
  • xav: Sławku – super wpis – momentami czyłem się jakbym tam był osobiście. Z ciakawości – większość...
  • Robert: Nie doszukałem się takich ciekawostek: – ile kosztuje bilet na całą trasę? – jak wyglądają...
  • Robert: Cóż to za psycholog, który stanowczo odradza komuś konsultację z psychologiem po przeczytaniu wpisu na blogu?...
  • Sławek Muturi: Magda, dzięki za komplement. Oraz za sam komentarz – ponieważ nie było komentarzy, to...
  • Magdalena Kalata: Wow! Bardzo ciekawy i zachęcający do podróży wpis! Nigdy bym nie pomyslała, że Syberia może być tak...
  • Tomek: Psycho, czy pomoc psychooga uwazasz za cos zlego?
  • Krzysiek: Sugestia do przemyślenia z mojej strony. Kiedyś czytałem o metodzie próbowania/testowania doświadczeń. W...

Najnowsze wpisy

created by Water Design