06

10.2010

Le Figaro: średnie ceny mieszkań wzrosły 22-krotnie !!!

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Inwestowanie, Najwyżej cenione, Nieruchomości, Opłacalność Inwestowania

ilość komentarzy: 5

We wczorajszym numerze francuskiego Le Figaro (5 października 2010 roku) ukazał się artykuł poświęcony średnim kosztom kredytów hipotecznych we Francji na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci.

Otóż okazuje się, że według badań Credit Logement/CSA  we wrześniu średni koszt wynosi 3,3%, a więc istotnie mniej niż 5,15% w grudniu 2008 roku i są obecnie najniższe od …. 65 lat!!! W sierpniu br średnia stawka wynosiła 3,4%. Miesięczna rata spłacana przez kredytobiorców jest obecnie ok 10% niższa niż przy kredycie tej samej wysokości zaciągniętym w grudniu 2008 roku.

Pomimo systematycznego spadku średniego rynkowego oprocentowania, poziom łącznych kredytów hipotecznych zaciąganych przez Francuzów nie rośnie tak szybko jakby się można spodziewać. W tym roku łączna kwota kredytów sięgnęła EURO 140 miliardów, co stanowi 17%-owy przyrost. Ceny nieruchomości – pomimo kryzysu – pozostają wysokie.

Ciekawa informacja: od 1964 roku średnie ceny mieszkań we Francji wzrosły 22-krotnie !!! Inaczej mówiąc, podwajały się co 9-10 lat na przestrzeni ostatnich 46 lat.

Jakie z tego wnioski dla Fridomii?

  1. Dobrze byłoby abyśmy w Polsce doszli do poziomu 3,3% kosztów kredytu hipotecznego
  2. Czy mamy na to szanse? Pewnie trudno będzie oczekiwać aż tak niskiego oprocentowania, ale spodziewam się skokowego spadku gdy Polska wreszcie wejdzie do strefy EURO
  3. Francja jest stabilnym rynkiem, a mimo to ceny nieruchomości wzrosły tam 22-krotnie. Czyli coś co kiedyś kosztowało równowartość EURO 4 tyś, dziś jest warte EURO 100 tyś. Jestem przekonany, że w 1964 roku Francuzi również wówczas narzekali na absurdalnie wysokie ceny nieruchomości, a one mimo to rosły sobie dalej.
  4. Czy ceny będą rosły w Polsce? Znów jestem przekonany, że tak. Rośnie cena ziemii, rośnie cena robocizny oraz materiałów budowlancyh (powodujących wzrost cen odtworzeniowych), rośnie standard życia, jest coraz więcej singli, będzie coraz więcej immigracji (co powoduje wzrost popytu), itd
  5. Jeśli ktoś myśli o osiągnięciu wolności finansowej, to im wcześniej zacznie tym lepiej.
  6. Tak aby po 20 latach nie żałował, że zaczął 20 lat za późno.

Dodatkowy – osobisty – wniosek dla mnie to to, że się cieszę, że pomimo wielu lat braku ćwiczenia się w języku Balzaca, byłem w stanie przeczytać i zrozumieć ten ciekawy artykuł J

Tagi: , , , , ,

Komentarze:

  1. Sławek pisze:

    witam,

    mnie interesuje kwestia wartości mieszkania w świetle starzenia się społeczeństwa (ale z pominięciem wzrostu ceny na skutek inflacji, kosztów odtworzenia itp). Czy w tym artykule były podane jakieś dane demograficzne? To nie kwestia pesymizmu, ale po prostu mnie to zastanawia, bo nawet jak się społeczeństwo zestarzenie to my jako kraj UE jesteśmy atrakcyjni dla emigrantów, więc napływ ludności będzie, ale czy to się zrównoważy? A może przewyższy?

    jak będzie nie wie nikt, ale mogą być ciekawe opinie :) poza tym pewna jest jedynie zmienność.

    pozdrawiam,

  2. flow pisze:

    wnioski po 4 latach:
    – koszt kredytu spadł, szczegolnie w € i CHF i juz bardziej nie moze spasc:)
    – ceny nieruchomosci w PL leca na leb na szyje (uwzgledniajac inflacje)
    – Francja to kraj emigrnatów, PL nie ma zadnaej przyjaznej polityki w tym zakresie
    – tak czy ianczej lepiej zaczac wczesniej niz pozniej

    pzdr.
    flow

  3. Kuneg pisze:

    Wnioski po kolejnych dwóch latach.
    Ceny nieruchomości już nie lecą „na łeb na szyję”. Ceny gruntu wręcz rosną. Imigranci ze wschodu napływają, z Syrii i Afryki również.

    Fortuna kołem się toczy, a mieszkać gdzieś trzeba. Po spadkach będą i wzrosty cen. Tym bardziej, że pojawia się coraz więcej optymistycznych prognoz odnośnie rozwoju gospodarki.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Tajemnica przetwarzania energii seksualnej

 Ostatnio przeczytaliśmy książkę <Myśl i bogać się!> autorstwa Napoleona Hilla. Pierwsze (z ponad 50!! jak dotąd) wydanie tego światowego bestsellera ukazało się w 1937 roku, kiedy obowiązywała odmienna od współczesnej stylistyka prezentacji myśli. Pewnie dlatego książkę czyta się dość trudno (trudno jest nadążyć za odsyłaniami do tekstów w innych rozdziałach książki; jest wiele powtórzeń; w kilku miejscach autor zamiennie używa różniących się terminów; przykłady są nieco nieaktualne – np. w jednym z rozdziałów autor przedstawia [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Och Yolu, gdyby wszyscy mieli Twoją świadomość i Twoją wrażliwość, to świat byłby o wiele piękniejszym...
  • Sławek Muturi: Natasha, no rzeczywiście. Czasami bywam bardzo kreatywny:-)
  • Sławek Muturi: Natasha, oczywiście nie korzystałem. Przecież mam kochającą mnie żonę:-)
  • Sławek Muturi: Michał, dzięki za Twój komentarz. Akurat tak się składa, że czuję silną przynależność do obu moich...
  • Sławek Muturi: Dczekol, dzięki. Gdy się chce, to znajdzie się drogę:-)
  • Sławek Muturi: Aga-ta, ja sam często zapominam o kolorze mojej skóry. Dopiero jak ktoś mnie zapyta, to sobie...
  • Sławek Muturi: Aga-to, dzięki za dobrego newsa – mam jednego wroga mniej. Pozostaje „tylko”...
  • Yola: Niesamowite Sławku, ale właśnie o tym chciałam napisać w mailu, który przed chwilą do Ciebie wysłałam. Zaczęłam...
  • Natasha: Ale Cię poniosło…
  • Natasha: Jak poszło z tymi numerami telefonów?! Udało się skorzystać?! ))
  • Michał: Ja jakbym mógłbym wybrać kolor skóry to ciężko by mi było. Wchodziłoby w grę biały albo...
  • dczekol: link do artykułu o oszczędzaniu http://kobieta.onet.pl/przez-r ok-ograniczala-wydatki-do-m...
  • Aga-ta: Kiedyś już wspominałam, że gdy się poznaliśmy, nie zauważyłam, abyś był „Kolorowy” :-)))...
  • Aga-ta: Fajny wywiad :-) Sławku, mam nadzieję, że jednak nie próbujesz zbijać cholesterolu :-)))) Pamiętaj, że...
  • Robert: Co masz konkretnie na myśli? Kto „prowokuje, ocenia i szufladkuje”? Wyrażam jedynie swoją opinię,...
  • Sławek Muturi: Gosiu, Etiopia jest w miarę bezpieczna. Ze względu na to, że był to (i w dalszym ciągu nadal jest)...
  • Sławek Muturi: Doktorze, „zacząć życie od nowa” z pewnością odmłodziłoby mózg, masz rację. Ale jak można...
  • UlaD: doktor21 obawiam się, że to może zadziałać wręcz przeciwnie :) http://wiedzoholik.pl/wielo...
  • nibul: Robert, niektórym przeszkadza jak ktoś popełnia błędy ortograficzne, a innym kiedy ktoś prowokuje ludzi,...
  • Gosik: Witam😊z ciekawością czytam twój blog ,dziękuję że przekazujesz swoje doświadczenia 😊dużo się dowiedziałam ,ale...

Najnowsze wpisy

created by Water Design