30

05.2011

Fridomia na skuterze

autor: Sławek Muturi|kategoria: Różne, Życie postkorporacyjne

ilość komentarzy: 4

Jakiś czas temu, wspominałem na łamach bloga, że gdy ceny benzyny na stacjach przekroczą pułap PLN 5 za litr, zastanowię się nad działaniami ograniczającymi moje uzależnienie od benzyny. Jak wiedzą kierowcy, ten pułap został już niestety jakiś czas temu trwale przekroczony. Nie udało mi się wymyślić niczego specjalnie radykalnego, ale: (1) więcej teraz jeżdzę na rowerze, (2) w ubiegły weekend wynająłem skuter (50 cm3), aby nauczyć się na nim jeździć, (3) w tym tygodniu zamierzam kupić swój własny pierwszy jednoślad.

Zeszły weekend był w Warszawie pochmurny i nieco deszczowy. Ale mimo, że starałem się jak najwięcej jeździć (aby się jak najwięcej nauczyć) nie zmokłem ani razu. Zresztą nie będąc już od dwóch lat (dokładnie wczoraj minęła druga rocznica mojej rezygnacji z pracy zawodowej) korporacjuszem i nie nosząc garniturów i krawatów zmoknięciem nie muszę się na szczęscie aż tak przejmować. Silniczek wielkości 50 cm sześciennych nie pozwala rozwijać dużych prędkości, ale jak dla mnie starcza. I tak, omijając stanie w korkach, dojeżdżam na miejsce szybciej niż samochodem. Skuterkiem można też wszędzie zaparkować bez tracenia czasu na szukanie miejsca parkingowego, szukania parkometru i dochodzenia do miejsca spotkania (bo można zaparkować bezpośrednio przed restauracją czy oddziałem banku, czy innym miejscem spotkania). I nawet się za parking w centrum miasta nie płaci – chodzi chyba o to, że i tak nie byłoby gdzie zamieścić kwitka z opłatą parkingową, bo przecież skuter nie jest zamykany i nie ma szyby, za którą zwykle należy umieścić kwit parkingowy.  Dodatkowo, żeby takim pojazdem się poruszać po drogach nie potrzeba prawa jazdy na motory. No i w baku (który mieści 5 litrów (!) benzyny nadal mam jej jeszcze zadziwiająco sporo. Nie zaliczyłem też jak dotąd żadnego upadku, ani niebezpiecznej sytuacji i mam nadzieję, że tak pozostanie jeszcze przez lata.

Przed upadkami można się zabezpieczyć odpowiednim ubraniem. Oglądałem nawet takie ubrania w specjalistycznym sklepie. Systemy bezpieczeństwa wszyte w te ubrania są zadziwijające i pewnie bardziej potrzebne tym, którzy na motorach jeżdżą szybko, agresywnie i popisowo (np tylko na tylnym kole), niż spacerowiczom na skuterkach. Tak czy inaczej, gdy tylko znajdę coś w swoim rozmiarze oraz w swoim kolorze (tak, tak, pomarańczowym:-) to z pewnością się zaopatrzę – wielu kierowców samochodów nie jest jeszcze przyzwyczajonych do obecności jednośladów na drogach.

Choć z tym też nie najgorzej – spotkałem się w ciągu tych kilku zaledwie dni z wieloma przykładami życzliwości ze strony kierowców dwuśladów (raz to była nawet karetka pogotowia, która mnie wymijała). Otóż jak dotąd największy problem z nauką jazdy na skuterze mam z wyłączaniem kierunkowskazu. Inaczej niż w samochodach, kierunkowskaz nie wyłącza się automatycznie gdy kierownica powraca do kierunku jazdy na wprost i ja jak jakiś – nieprzymierzając – Blondyn, mam tendencję do jeżdżenia z migającym kierunkowskazem. Wprowadza to w konsternację jadących za mną kierowców, ale tak jak wspomniałem, nikt się nie zezsłościł (przynajmniej nie dał temu wyrazu), a za to kilka (może nawet kilkanaście?) osób przypomniało mi grzecznie i serdecznie o wyłączeniu kierunkowskazu. Kultura jazdy w Warszawie wzrasta. Mam na to dowody z autopsji. Więc i Was zachęcam do szerzenia wolności od … chamstwa na drodze.

Zachęcam również do wolności od korków i częstych i drogich wizyt na stacjach benzynowych. O wolności wiatru na twarzy nie wspominając (niestety kaski uniemożliwiają „odczucie wiatru we włosach”). Myślę, że wśród Fridomianek oraz Fridomiaków jest wielu zwolenników wolności komunikacyjnej, więc liczę na liczne podpowiedzi jak najlepiej się odnajdywać na drodze jadąc jednośladem. Być może w przyszłości założymy mały pod-klub fridomii/wolności na drogach.

A propos wolności. Dziś jest obchodzony Międzynarodowy Dzień Bez Staników. Nie wiem niestety z autopsji czy ten ponad 150-letni wynalazek jest jakimś instrumentem ucisku kobiet, ale życzę Fridomiankom wolności również i w tym aspekcie. Nie wiem kiedy jest obchodzony Międzynarodowy Dzień Wolności od Głupoty. Jeśli ktoś wie, to dajcie proszę znać :-)

Tagi:

Komentarze:

  1. Sławek pisze:

    Gratuluję decyzji !!!

    Dwa koła to z jednej strony wielka radość, a z drugiej wiele praktycznych korzyści. Sam jeżdżę Yamahą TDM i jest mi z tym fantastycznie.

    Cieszy mnie także Pana myślenie o bezpieczeństwie. Jest coraz lepiej na drogach, ale też dużo nam jeszcze brakuje.

    Polecam książkę Motocyklista doskonały Wyższa szkoła jazdy, autor: David L. Hough. Jest to kompendium wiedzy o technice jazdy oraz o poprawnym i bezpiecznym użytkowaniu motocykla (skutera).

    Z pozdrowieniem poprzez podniesienie lewej dłoni, Sławek S.

  2. Monika pisze:

    Witam Panie Sławku. Nie dalej jak wczoraj w naszym domu anty-korkowa koalicja rozważała zakup jednoślada. Trochę krótki mamy sezon na takowe pojazdy, ale … chyba będzie. A co do kolorystyki, to znalazłam to cudo : http://allegro.pl/piaggio-vespa-s-1972-rok-warszawa-skuteryvespa-pl-i1634477527.html . Vespa – klasyk we fridomijnym wydaniu :) Efektowana prezentacja gwarantowana :)Pozdrawiam

  3. Artur pisze:

    Też się zastanawiam nad skuterem, na razie planuję „odkurzyć” rower i zobaczę co dalej :)

  4. Denubis pisze:

    Witam
    Tak się składa, że jestem motocyklistą, więc temat 2 kółek przerabiam prawie co dziennie. Niestety prawda jest taka, że jadąc jednośladem nie można mieć zaufania do nikogo. Należy wziąść pod uwagę że ktoś nas nie zauważy i nieszczęście wisi w powietrzu. 45km/h wystarczy, aby mocno ucierpieć przy spotkaniu z samochodem. Tak więc tak pozornie niewinny skuter, bez odpowiedniego zabezpieczenia w postaci kombinezonu motocyklowego może spowodować nie małą krzywdę.
    A jednoślady uzależniają ;) kilka razy chciałem już dać sobie z tym spokój ( ze względu na nieszczęścia jakie spotkały moich znojomych), natomiast moje serce zawsze wracało do dwóch kółek.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

 

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Kurator wiedzy

Jesteśmy codziennie zalewani nowymi potokami informacji. Z ciągle rosnącej ilości źródeł. Ciężko jest się w tym rozeznać. Nie mamy czasu na to, aby zrozumieć co jest w tym całym szumie informacyjnym ziarnem, a co może bezwartościowym plewem.  Potrzebni nam są ludzie, którzy podejmą się tego zadania. Potrzebni nam są „kuratorzy wiedzy”. Jednym z celów założenia bloga w październiku 2009 roku była pomoc osobom poszukującym swojej wolności finansowej odsiać ziarno od plewu. Widzimy swoją rolę jako rolę [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Tomku, dzięki za szybką i merytoryczną odpowiedź. Cieszy mnie to, że regularnie zaglądasz na fridomię...
  • Sławek Muturi: Konkret, tak, pamiętam naszą rozmowę w Gdańsku i zgadzam się, że odmienność wzbogaca:-)
  • Tomasz: Witaj Dr. Pytań masz dość sporo, postaram się odpowiedzieć w dużym skrócie (na ile Sławek pozwoli, bo...
  • Konkret: I krytyka „programów pomocowych” przez … NBP: http://www.bankier.pl/wiado...
  • Konkret: A propos tematu wpisu. Jak pewnie Sławku pamiętasz w czasie naszej rozmowy wspominałem że mnie zawsze...
  • Konkret: @Michał NIe mogę odpowiedzieć pod Twoim postem gdyż nie ma pod nią opcji „Odpowiedz” więc piszę...
  • Konkret: Jeszcze jeden link do artykułu z analizą cen mieszkań i ich gwałtownymi zmianami:...
  • Sławek Muturi: Dr. z tego co wiem, traktowanie przez US jest takie samo bez względu na to czy wynajmujesz sam czy z...
  • Sławek Muturi: Doktorze, w tym przypadku łatwiej niż zbankrutować (i o wiele szybciej oraz pewnie pożyteczniej)...
  • Michał: przykro mi nie mam takiego doświadczenia w innych krajach europejskich ponieważ jestem biały i nikt mnie nie...
  • dr.: Dziękuję za szybką odpowiedź. Interpretacja podatkowa nic tu nie da ponieważ mieszkań jeszcze nie kupiłem. Moim...
  • doktor21: Panie Sławku moje myślenie nad zaczęciem życia od nowa było np zbankrutowac i rozpocząć zbierać majątek....
  • doktor21: ULaD. Tak w sumie masz racje lepiej wchodzić w poszczególe zadania jedno za drugim a nie w kilka naraz
  • Sławek Muturi: Dr, dzięki za zainteresowanie współpracą z Mzuri, dzięki za pochwały pod naszym adresem i przepraszam...
  • dr.: Dzień dobry, chciałbym kupić kilka mieszkań za pośrednictwem Mzuri i za waszym pośrednictwem je wynająć. Zadałem...
  • Konkret: @Michał A pokaż mi kraj gdzie tak nie jest w Europie. Mieszkałem parę lat temu w Paryżu i gwarantuję Ci że...
  • Sławek Muturi: Luk, dzięki za pozytywny feedback oraz bardzo dobre pytanie. O tym jaki był związek pomiędzy kolorem...
  • Robert: Ciekawe informacje na temat wynajmu mieszkań z wyższej półki w dzisiejszej RZ: http://www.rp.pl/Wynajem/30...
  • Aga-ta: Michał, to zachowanie młodych jest charakterystyczne dla większości (wszystkich???) społeczeństw. Pamiętam...
  • luk_wroclaw: Cześć, bardzo ciekawy i osobisty wpis. A jak Twój kolor skóry wpływał na budowanie wolności finansowej...

Najnowsze wpisy

created by Water Design