09

01.2012

Spotkania Fridomiaków w styczniu

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Wydarzenia, Zapowiedzi

ilość komentarzy: 17

Chciałbym Was gorąco zaprosić na pierwsze w 2012 Roku spotkanie Fridomiaków w Londynie, mieście gospodarzu tegorocznej Olimpiady.

Data: sobota, 21 stycznia, godz 16:00

Miejsce: The Porterhouse Covent Garden
21-22 Maiden Lane
London WC2E 7NA
http://www.porterhousebrewco.com/bars-london-coventgarden.php

Jest to pub, posiada w swojej ofercie bardzo wyszukane rodzaje piw i według Piotra   – który był inicjatorem naszego pierwszego spotkania w Londynie – jest tam mnóstwo zakamarków, gdzie można w spokoju porozmawiać. A będę chciał Wam opowiedzieć m.in o celach i programie działań powstającego właśnie Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości na Wynajem i posłuchać jakię Wy mielibyście oczekiwania względem Stowarzyszenia. Oczywiście możemy też kontynuować wymianę doświadczeń związanych z kupowaniem nieruchomości na wynajem w Polsce.

Potwierdźcie proszę jeśli planujecie się zjawić, żebyśmy wiedzieli ile miejsc przytrzymać dla ewentualnych spóźnialskich. Do licznego mam nadzieję spotkania. Dla niewtajemniczonych, nasze spotkania są bezpłatne (każdy płaci tylko za to co zamówi dla siebie w pubie), mają charakter w pełni otwarty (każdy zainteresowany może przyjść) i nieformalny (nie ma żadnej sztywnej agendy, stroju ani innych wymogów:-). Gorąco zapraszam !

Z powodu braku odzewu, niniejszym odkładam spotkanie w Nowym Jorku na jakąś kolejną moją wizytę w Dużym Jabłku.

Komentarze:

  1. Piotr pisze:

    Hej Sławku
    Ja mieszkam w Leeds, więc nie jestem pewien czy dojadę do was, bo do Londynu mam około 400km. Jak będę się wybierał to dam wcześniej znać. Pozdrawiam

    • Sławek Muturi pisze:

      Piotrze, pisał ktoś do mnie z północy Anglii (Telford?), że też może by przyjechał. Może zbierze się grupka chętnych i jeśli przyjechalibyście jednym samochodem to podróż byłaby bardziej znośna i tańsza. Może popytaj też wśród znajomych. W Polsce też już się niejednokrotnie zdarzyło, że na spotkanie w Gdańsku przyjeżdżał ktoś z Torunia czy Kólobrzegu, albo do Wrocławia z Raciborza:-) W każdym razie, byłoby mi niezmiernie miło gdybyśmy mogli się spotkać na żywo za te 10+ dni :-)

  2. Robert pisze:

    Witam. potwierdzam uczestnictwo w spotkaniu. pozdrawiam

  3. Piotr pisze:

    Przemyslalem sprawe i przyjezdzam do Was do Londynu. Bedzie okazja zeby zobaczyc stolice. Orientujesz sie ile potrwa to spotkanie bo nie wiem na ktora zarezerwowac sobie bilet powrotny.
    Dozobaczenia

    • Sławek Muturi pisze:

      Piotrze, super, bardzo się cieszę, że uda nam się spotkać już wkrótce. Mam nadzieję, że też inne osoby spoza Londynu pójdą za Twoim przykładem i uda nam się spotkać w większym gronie. W ten sposób angielski oddział Stowarzyszenia Mieszkanicznik.pl będzie silniejszy:-)
      To jak długo potrwa spotkanie zależy od wielu czynników – ile będzie osób, jak żywa będzie dyskusja. Ja jestem niestety straszną gadułą. W Polsce te spotkania trwają po 3-4 godziny, a i tak często jest nam trudno się rozstać i jeszcze gadamy w podgrupkach po wyjściu z restauracji, baru, czy gdzie tam się spotykamy. Zdażało się, że wyrzucali nas ochroniarze (np we Wrocławiu, czy w Poznaniu) bo już zamykane było centrum handlowe:-). Nasze pierwsze spotkanie w Londynie trwalo – o ile dobrze pamiętam – właśnie 3-4 godziny.
      Więc tyle zaplanuj, a w razie czego zawsze będziesz przecież mógł wyjść przed końcem. Spotkania Fridomiaków mają luźny, nieformalny charakter i nikt się nie obrazi jeśli wcześniej wyjdziesz. Mnie też się zdarzało wcześniej wychodzić :-)
      A zatem do zobaczenia w Londynie w sobotę 21 stycznia !

  4. Julia pisze:

    Potwierdzam uczestnictwo w spotkaniu. Mam prosbe czy mozesz przywiesc swoje obie ksiazki. Oczywiscie rozlicze sie z toba na miejscu.

  5. Marcin pisze:

    Witam,

    Nie byłem na Waszym pierwszym spotkaniu w Londynie ale chętnie przyjdę w najbliższą sobotę.

    Dozobaczenia

  6. Pawel pisze:

    Witam. Potwierdzam uczestnictwo w spotkaniu jadę do was z dalekiej północy (Newcastle). Z chęcią zakupie książkę „Zarządzanie najmem”.
    Pozdro.

    • Sławek Muturi pisze:

      Paweł, super. Może jeszcze kogoś ze sobą zabierzesz po drodze? Będę też miał ze sobą parę egzemplarzy książek (bo ktoś jeszcze o nie pytał:-). Do miłego zobaczenia !

  7. Arek pisze:

    Witam. Potwierdzam uczestnictwo w spotkaniu. Fantastyczna inicjatywa Slawku!

  8. aniuta pisze:

    Witam, też wybieramy się jutro na spotkanie z Wami. Chętnie byśmy nabyli książke Zarządzanie najmem. Pozdrawiamy z Bournemouth. Ania i Tomek

  9. Tomek pisze:

    Witam!

    Wybieramy sie na spotkanie do Londynu

    Ania i Tomek

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Fundacja Fridomia

Pewnie większość osób chce by ich życie miało jakiś sens. By było ciekawe, barwne, ekscytujące, ale też zrównoważone. By zostawić światu coś po sobie. Coś więcej niż tylko dzieci, wnuki, zdjęcia, wspomnienia, nagrobek... Moje życie jest OK, nie mogę narzekać. Jestem bardzo zadowolony. Dużo się w nim dzieje ciekawego. Mam sporą dozę wolności. Czuję, że panuję nad wydarzeniami, przynajmniej tymi najważniejszymi. Mam bardzo ekscytujące plany na przyszłość - tę bliższą i tę dalszą. W moim życiu [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: W ostatnich dniach znów dostałem kilka komentarzy w tym temacie. Przepraszam ich autorów za to, że nie...
  • Sławek Muturi: Yolu, spoko, sama byś lepiej nie utargowała:-) Dla niewtajemniczonych – Yola zamówiła u mnie...
  • Yola: No wiesz, taka CAŁKIEM amaterialistyczna to jednak nie jestem … już się boję na ile udało Ci się...
  • Sławek Muturi: Marek, zgadzam się z Tobą. Osoby wracające z emigracji mogą wnieść wiele pozytywnego do polskiej...
  • Marek Niedzwiedz: Slawku, tak zgadza sie, duzo niepewnosci. Jednakze uwazam, ze te ciakawe czasy niosa sporo...
  • lukasz w: poprawiaj błędy bo potem wstyd jak się człowiek za późno połapie;)
  • Sławek Muturi: Yolu, oczywiście potwierdzam, znając Ciebie od wielu lat, że jesteś absolutnie amaterialistyczną...
  • Art: Jeszcze mi się przypomniało. Mój Dziadek miał taki kolor skóry jak Ty. Był bardzo przystojnym mężczyzną i...
  • Sławek Muturi: Artur, mówi się,że są kłamstwa, wielkie kłamstwa i … statystyka:-) Nie podważam znaczenia...
  • Yola: Ja też, oczywiście (!!!) nie mierzę SZCZĘŚCIA ilością zer na koncie w banku ! Mam nadzieję, że o tym wiesz...
  • Art: Michał: Pisząc, że Polska to kraj rasistów generalizujesz, udowodniając tym samym, że jesteś rasistą. W każdym...
  • Sławek Muturi: Marek, dzięki za eksperckie wyjaśnienie sprawy. Byłem przekonany, że nie trzeba płacić różnicy podatku...
  • Sławek Muturi: Yolu, dzięki za Twój komentarz. Po przeczytaniu jeszcze raz swojego wpisu, uzmysłowiłem sobie, że zbyt...
  • Marek Niedzwiedz: Dziekuje Slawku za wywolanie mnie do tablicy. Jezeli chodzi o dochody dla rezydenta UK otrzymywane...
  • Yola: W kwestii szczęścia, bogactwa i sprawiedliwości to … hym oczywiście można być nieszczęśliwym w pałacu i...
  • Sławek Muturi: Och Yolu, gdyby wszyscy mieli Twoją świadomość i Twoją wrażliwość, to świat byłby o wiele piękniejszym...
  • Sławek Muturi: Natasha, no rzeczywiście. Czasami bywam bardzo kreatywny:-)
  • Sławek Muturi: Natasha, oczywiście nie korzystałem. Przecież mam kochającą mnie żonę:-)
  • Sławek Muturi: Michał, dzięki za Twój komentarz. Akurat tak się składa, że czuję silną przynależność do obu moich...
  • Sławek Muturi: Dczekol, dzięki. Gdy się chce, to znajdzie się drogę:-)

Najnowsze wpisy

created by Water Design