15

01.2012

Odmowa wizy

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Podróżowanie po świecie

ilość komentarzy: 13

Zeszły tydzień, oprócz kilku bardzo miłych niespodzianek, przyniósł mi także serię drobnych niepowodzeń. Po tym jak wykluczono bloga Fridomia z konkursu Blog Roku,  i po tym jak spiąłem się off-line z jednym z Fridomiaków, po tym jak w jednym z domów, którym zarządza w Łodzi firma Mzuri odkryliśmy plantację … konopii; po tym jak w moim mieszkaniu wyłączono na kilka dni ogrzewanie oraz ciepłą wodę; po tym jak spadł pierwszy śnieg tej zimy, a temperatury poniżej zera, ostatni tydzień zakończył się kolejną niemiłą niespodzianką. Otóż otrzymałem odmowę … wizy do Gabonu:-) Chciałem tam pojechać na rozpoczynające się wkrótce Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej.

Ta odmowa była dla mnie podobnym zaskoczeniem jak wykluczenie bloga Fridomia z konkursu. Zupełnie niezrozumiałe przyczyny. W obu przypadkach byłem tam już wcześniej, tzn blog brał udział (z niezłym powodzeniem dzięki Waszemu wsparciu) w konkursie w zeszłym roku. Wtedy zgłosiłem go do konkursu w identyczny sposób:-). W Gabonie też już wcześniej byłem i wizę załatwiałem u tej samej, przemiłej Pani w Ambasadzie Francji w Warszawie. Będąc w Gabonie nie rozrabiałem, nikogo nie obraziłem, nie podjąłem tam nielegalnej pracy, niczego nie szmuglowałem.Więc skąd ta odmowa? Tak samo dziwna sprawa jak to wykluczenie bloga!

Już jadąc do Gabonu pierwszy raz, dość trudno było mi dostać wizę. W końcu udało się po interwencji w Ambasadzie Francji w Libreville przez tę przemiłą Panią z ambasady w Warszawie (tym razem jej interwencje niewiele dały). Podobno na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, tylko w 2-3 przypadkach udało się Polakom zdobyć wizę do Gabonu za pośrednictwem francuskiej ambasady. Zresztą jeszcze wcześniej, w 1989 roku, gdy z dwoma kolegami z uczelni jechaliśmy Land Roverem z Polski do Kenii, nie udało nam się wjechać do Gabonu, bo moi koledzy mieli polskie paszporty i nie udało im się otrzymać wizy do Gabonu, choć próbowaliśmy po drodze wielokrotnie – w każdej mijanej przez nas po drodze stolicy, gdzie Gabon miał swoje przedstawicielstwo.

Niemniej tym razem, biorąc pod uwagę, że Gabon jest współorganizatorem (obok Gwinei Równikowej dokąd nawet nie próbowałem zdobyć wizy, po swoich wcześniejszych doświadczeniach oraz po tym gdy w Brukseli przekierowano mnie do ich Ambasady w Berlinie, a w Berlinie nie odpowiedziano na moje kilka maili oraz nie odebrano ani razu telefonu, choć dzwoniłem w różne dni tygodnia o różnych porach!!!) Mistrzostw Afryki w piłce nożnej spodziewałem się mniej (a nie bardziej) wyostrzonego reżimu wizowego. Może uznali, że w okresie wzmożonego ruchu turystów i kibiców z całej Afryki, z jednym kibolem z Polski sobie nie poradzą?? :-) Że ich policja nie poradzi sobie z najazdem kibiców i postanowili ułatwić pracę policjantom nie wydając w ogóle wiz? Albo może natknęli się na naszego bloga i uznali, że skoro nie mam pracy, to będę tam próbował nielegalnie znaleźć pracę, prostytuować się lub wyłudzać zapomogi dla bezrobotnych? Nie mam naprawdę pojęcia:-)

Tak więc Mistrzostwa Afryki będę śledzić w tv.

Ciekawostką jest to, że odmowa wizy przytrafiła mi się dopiero drugi raz w życiu. Kiedyś w Ambasadzie Papua Nowej Gwinei w Londynie odmówiono mi wizy, bo nie pojechałem do PNG za pierwszym razem gdy wydano mi wizę. Tłumaczyłem Pani, że po prostu coś mi wówczas wypadło, nie mogłem w zaplanowanym czasie  pojechać i musiałem przełożyć wyjazd, a że termin ważności wizy minął, to chcę ponownie złożyć wniosek. Te argumenty nie przekonały Pani z ambasady w Londynie i wizę ostatecznie załatwiłem sobie – o ile dobrze pamiętam – w ich ambasadzie w Australii.

Życzę sobie i Wam wszystkim, aby w tym roku przydarzały się nam tylko tego typu niepowodzenia. A nie jakieś poważniejsze :-) Trzymam kciuki !

Komentarze:

  1. Artur pisze:

    Problem z wizami polega na tym, że dyplomata nie ma obowiązku podania powodu odmowy i aplikant jest bezsilny. Wydaje mi się, że ambasady oprócz oceny turysty realizują politykę ichniego MSZ i ktoś tam w Gabonie postanowił ograniczyć liczbę Polaków czy Europejczyków podczas mistrzostw. Może powinieneś użyć swojego kenijskiego paszportu, jeżeli taki masz?

    • Sławek Muturi pisze:

      Dzięki za podpowiedź. Ale całość procesu komunikowania się z władzami Gabonu trwa co najmniej kilka tygodni (Ambasada Francji wysyła info do MSZ w Paryżu, stamtąd do Ambasady Francji w Gabonie, a ci dopiero składają wniosek w MSZ Gabonu i potem ich decyzja tą samą drogą wraca do Polski:-). Gdybym to na nowo rozpoczął, to wydałbym niepotrzebnie kolejne PLN 250 na wniosek, a odpowiedź (być może odmowna:-) przyszłaby PO zakończeniu Mistrzostw :-)
      Temat już sobie tym razem odpuściłem. Pojadę na mistrzostwa Afryki za 2 lata. Na szczęście (w odróżnieniu od EURO) rozgrywki odbywają się częściej:-))) Zresztą może po zmianie planów coś ciekawego przydarzy mi się w Polsce, coś co mogłoby mnie ominąć gdybym był w tym czasie w Afryce:-). Nie ma tego złego…

  2. Aga-ta pisze:

    Wiele krajów, także posiadających swoje ambasady w Polsce prezentuje znaczącą niechęć do „obcych” na swoim terenie. Moje doświadczenia np z wyjazdami do Iranu miały znamiona opieszałości niejako w samym wydaniu wizy.
    w Iranie byliśmy dwukrotnie mimo wbitej w paszporcie wizy Izraelskiej. Kupowaliśmy bilety, z ambasady w Teheranie przychodziło zaproszenie, składaliśmy wnioski i zaczynało się czekanie. Jeśli wyjazd był w niedzielę, wizę wydawano nam w ostatnich minutach pracy ambasady Irańskiej w sobotę. I tak dwa razy – dzień przed wylotem, po wielu interwencjach ze strony pracowników ambasady polskiej w Teheranie, po pismach, ponagleniach, setkach rozmów telefonicznych i „okupowaniu” przez mojego brata samej poczekalni w ambasadzie… Oczywiscie ja, kobieta, nie miałam szans na uzyskanie choćby informacji zwrotnej :-) Wszystko załatwiali wyłącznie mężczyźni.
    Jako, że wizę Irańską można też uzyskać na lotnisku, po przylocie, jeden z naszych znajomych wypróbował tę droge i takze przy pomocy pracownika ambasady polskiej, który czekał w Teheranie, uzyskał ją.

    Obawiam się jednak, że w krajach, gdzie nie ma polskiej ambasady, bardzo często urzędnicy mogą miec mylne pojęcie o tym, jakim krajem jest Polska, jaki właściwie mamy ustrój i czy jednak nie jesteśmy, jak to do niedawna mogłam słyszeć od spotykanych obcokrajowcóe „kolonią rosyjską”. A kolonia, wiadomo, to takze kolonia karna (nie tylko rekreacyjna) i może jednak Sławku obawiali się tego, że u nich może być Ci lepiej niż u nas? :-)

    Dobrze, że masz swój lekki stosunek do niby-porażek. Rzeczywiście ta szklanka może okazać się do połowy pełna :-) Umiejętność czerpania sił z niepowodzeń i pozytywne odczytywanie tego, co nam się przydarzyło, to nieczęsta umiejętność. Na szczęście trochę się tym przejąłeś, na szczęście dotknęła Cię ta sytuacja, bo martwiłabym sie o Ciebie, gdybyś wyłącznie skakał z radości, że odmówiono Ci tej wizy :-) Najpierw żal, refleksja, póxniej ułożenie swojego stosunku do porażki. Dojrzale, oj, dojrzale :-)))
    Możesz definiować swój stosunek do porażek jako dojrzały :-)

  3. Pierwszy sekretarz pisze:

    Przypomina mi to anegdotę, którą opowiedział mi mój promotor. Miał kolegę z (chyba) komunistycznej Korei, który przyjechał do Polski robić doktorat. Pech chciał, że w czasie pobytu w Polsce zmarł ojciec owego Koreańczyka. Polityka Korei w tym zakresie była taka, że obywatel, który wyjeżdża musi dostać wizę aby móc wrócić do własnego kraju. Oczywiście wizy mu odmówiono i na pogrzeb ojca nie pojechał… Zatem w świecie absurdów wizowych nie jesteś sam ;)

    • Sławek Muturi pisze:

      Rzeczywiście, gdy studiowałem w Polsce jako Kenijczyk, też musiałem się ubiegać o wizę wyjazdową z Polski:-), choć miałem wizę roczną… Komunizm był bardzo kreatywnym i paranoicznym ustrojem. Ale przecież Gabon to kapitalizm w najczystszej XIX-wiecznej formie:-)

  4. trybek pisze:

    Mnie się wydaje, że to może być pokłosie wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego o Gabonie i orzeszkach ;)
    Wszystkiego dobrego.
    trybek

    • Sławek Muturi pisze:

      Trybek, to chyba rzeczywiście najbardziej logiczna spośród wszystkich przyczyn jakie analizowałem:-)))

      • Artur pisze:

        No powiedziął Jarek coś o Gabonie ale żadnej noty dyplomatycznej od nich nie było, więc wielkiej sprawy z tego nie zrobili. Albo się po prostu nic nie odzywają ale jakiś odwet biorą ?!

        • Sławek Muturi pisze:

          Nie chcę Fridomii przekształcać w bloga politycznego (takich jest już wystarczająco wiele, a poza tym nie czuję się w tej sprawie ekspertem), ale rzeczywiście zagraniczne „wycieczki” liderowi PiS się jakoś nie udają. A to wysyłał Polaków do Egiptu (a tam Wiosna Ludów); a to chciał z Polski zrobić Chiny (a tam prawa człowieka); a to z Warszawy Budapeszt (oby Węgrzy nie przyjechali nam tu robić porządków z NBP, RPP i innymi instytucjami); przegrał wybory przez „wycieczkę” pod adresem Kanclerz Niemiec; a teraz rykoszetem trafiła we mnie gabońska „afera orzeszkowa” :-)

  5. Yola Fontenelle pisze:

    A w dodatku i tak nie bedzie Kamerunu na tegorocznym CAN wie nie bedzie komu kibicowac !!!!

    • Sławek Muturi pisze:

      Rzeczywiście najbliższe Mistrzostwa Afryki nie zapowiadają się zbyt ciekawie. Oprócz Kamerunu zabraknie też Egiptu (wygrali 3 ostatnie edycje Mistrzostw pod rząd), Nigerii (zawsze silnej, choć na ostatnich mistrzostwach świata zawiodła, aż się ich prezydent zdenerwoał i zawiesił zespół na 2 lata:-), Algierii czy RPA. To trochę tak jakby na mistrzostwa EURO 2012 nie zakwalifikowały się reprezentacje Niemiec, Holandii, Hiszpanii, Włoch i Anglii…

      Kto jest w tej sytuacji faworytem? Ghana (widziałem ich na żywo w RPA w meczu z Australią), Cote d’Ivoire oraz Angola.
      Komu kibicuję? Radosnemu futbolowi !

  6. maciek pisze:

    w lutym i marcu dzwoniłem parę razy do ambasady Gabonu w Berlinie i zawsze odbierała miła pani. Jestem w trakcie czekania na wizę (wniosek wysłałem do tejże ambasady w Berlnie)

    • Sławek Muturi pisze:

      Maćku, dzięki za info. Mam nadzieję, że osiągniesz lepszy skutek niż ja w warszawskiej ambasadzie Francji. Daj proszę znać jak to się zakończyło. Trzymam kciuki.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

 

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Uwaga, teraz warto płacić ryczałt!!!

To szalenie ważna informacja dla wszystkich właścicieli mieszkań na wynajem, zarówno tych, którzy przykładnie płacą podatki, jak i dla tych, którzy wciąż tkwią w szarej strefie.  Od 1 stycznia 2010 opodatkowanie ryczałtowe ulega znacznemu uproszczeniu, ponieważ podatek  będzie się płacić zgodnie z jedną stawką procentową - 8,5%, zamiast dwóch - 8,5% i 20%, które obowiązywały w roku 2009.  W zawiązku z tym wielu właścicieli, którzy płacili dotąd podatek według innych zasad (zasady ogólne) powinno przemyśleć, czy podatek ryczałtowy [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Dr, dzięki za zainteresowanie współpracą z Mzuri, dzięki za pochwały pod naszym adresem i przepraszam...
  • dr.: Dzień dobry, chciałbym kupić kilka mieszkań za pośrednictwem Mzuri i za waszym pośrednictwem je wynająć. Zadałem...
  • Konkret: @Michał A pokaż mi kraj gdzie tak nie jest w Europie. Mieszkałem parę lat temu w Paryżu i gwarantuję Ci że...
  • Sławek Muturi: Luk, dzięki za pozytywny feedback oraz bardzo dobre pytanie. O tym jaki był związek pomiędzy kolorem...
  • Robert: Ciekawe informacje na temat wynajmu mieszkań z wyższej półki w dzisiejszej RZ: http://www.rp.pl/Wynajem/30...
  • Aga-ta: Michał, to zachowanie młodych jest charakterystyczne dla większości (wszystkich???) społeczeństw. Pamiętam...
  • luk_wroclaw: Cześć, bardzo ciekawy i osobisty wpis. A jak Twój kolor skóry wpływał na budowanie wolności finansowej...
  • Michał: Polska to kraj w którym kręci się dużo młodocianych szukających powodów do zaczepki. To słynne „masz...
  • Sławek Muturi: Robert, duże dzięki!!! Miło mi było zobaczyć zdjęcie mojego przystojnego, lekko uśmiechniętego...
  • Robert W: http://www.rp.pl/Wynajem/30121 9984-Jaka-przyszlosc-czeka-ryn ek-najmu.html
  • Sławek Muturi: I jeszcze jedna książka o 20 najważniejszych lekcjach życia, którą recenzowałem 6 lat temu. Oto link:...
  • Sławek Muturi: Kacper niestety nie odpisał na mojego maila. Być może rejestrując swój komentarz nie podał swojego...
  • Sławek Muturi: W temacie wiz dla Polaków, natknąłem się dziś na ranking „Najlepsze paszporty świata”,...
  • Sławek Muturi: A propos niniejszej dyskusji przypomniała mi się książka pt „If Life is a Game, these are the...
  • Sławek Muturi: Słąwek, właśnie się zorientowałem, że nie odpowiedziałem na Twoje pytanie sprzed czterech … lat....
  • Sławek Muturi: W ostatnich dniach znów dostałem kilka komentarzy w tym temacie. Przepraszam ich autorów za to, że nie...
  • Sławek Muturi: Yolu, spoko, sama byś lepiej nie utargowała:-) Dla niewtajemniczonych – Yola zamówiła u mnie...
  • Yola: No wiesz, taka CAŁKIEM amaterialistyczna to jednak nie jestem … już się boję na ile udało Ci się...
  • Sławek Muturi: Marek, zgadzam się z Tobą. Osoby wracające z emigracji mogą wnieść wiele pozytywnego do polskiej...
  • Marek Niedzwiedz: Slawku, tak zgadza sie, duzo niepewnosci. Jednakze uwazam, ze te ciakawe czasy niosa sporo...

Najnowsze wpisy

created by Water Design