25

01.2012

2.000 komentarzy na blogu Fridomia

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Różne

ilość komentarzy: 5

Jakoś przegapiłem moment (dzień-dwa temu) gdy liczba komentarzy na Fridomii przekroczyła kolejny próg: 2.000!!!

W tej chwili mamy już 2.017 komentarzy, a autorem komentarza numer 2.000 był … Tomasz Adamus. Dzięki Tomku. Przy jakiejś najbliższej okazji spotkania się „na żywo”, pozwolisz, że podaruję Ci jakąś książkę z mojej biblioteczki:-) dla upamiętnienia tego „wydarzenia”:-)

Osiągnięcie pierwszego tysiąca komentarzy na blogu Fridomia, zajęło prawie dwa lata (blog ruszył w październiku 2009, a milestone 1000-cznego komentarza osiągnęliśmy we wrześniu 2011). Kolejne tysiąc komentarzy spłynęło po 4 miesiącach z małym kawałkiem. Liczę na to, że blog będzie coraz bardziej platformą naszej dyskusji,  a nie moich „wykładów” i że kolejny tysiąc przekroczymy przed końcem maja:-)

Gorąco zapraszam i liczę na Waszą dalszą współpracę:-)

Komentarze:

  1. tomasz_adamus pisze:

    ooo… bardzo mi miło ;)

    Mam nadzieję, że Blog i cała jego społeczność nadal będzie się tak prężnie rozwijać.
    Do tej pory byłem pasywnym użytkownikiem bloga, ale to się zmieni ;)
    Zastanawiam się ilu jest takich „obserwatorów” i czy można tą liczbę jakoś zweryfikować?

    • tomasz_adamus pisze:

      wiem, że ostatnio było 660 gości, ale zastanawiam się czy liczba „gości” oznacza ilość wejść na bloga, czy ilość numerów IP korzystających z bloga ? ;)

      • Sławek Muturi pisze:

        Ktoś już o to wcześniej pytał. Niestety nie znam odpowiedzi. W statpress mam podane kilka pozycji, m.in „visitors”.
        Ale w sumie jest mi to obojętne, czy na bloga wchodzi co dzień 600 różnych osób, czy 300 osób średnio po dwa razy dziennie. I tak nie zamierzam nigdy sprzedawać miejsca na blogu reklamodawcom:-) a to dla nich – domyślam się – takie statystyki mają znaczenie. Blog Fridomia – tak długo jak będzie istniał – pozostanie blogiem autorskim, bez żadnych presji wydawniczych „sponsorów”:-)

        • tomasz_adamus pisze:

          Panie Sławku nie chodziło mi o reklamodawców, czy zarabianie na reklamach.

          Miałem CZYSTE intencje i pytałem z takiej ludzkiej ciekawości ;)

          Ważne, by jak najwięcej osób dowiedziało się o blogu, książce, a przede wszystkim o idei wolności finansowej dzięki nabywaniu i wynajmie nieruchomości, a takie statystyki bywają pomocne np. przesłanie e-maila do 50 znajomych o ile zwiększy „ruch” na blogu … właściwie nie o sam ruch chodzi, ale o wymianę informacji, wiedzy, kontakty z innymi użytkownikami (w końcu im nas więcej tym lepiej).

        • Sławek Muturi pisze:

          Panie Tomaszu, nie chciałem Pana w żaden sposób urazić. Przepraszam:-) A co do Pana pomysłu rozesłania zaproszenia do odwiedzenia fridomii do 50 Pana znajomych, to bardzo mi się ten pomysł podoba. Będę wdzięczny każdemu Fridomiakowi i każdej Fridomiaczce za pomoc w popularyzacji bloga, a przez to idei, które staram się na jego łamach krzewić.
          500 osób po 50 maili = dotarcie do 25.000 znajomych. Jeśli z tej liczby chociażby 10% po wejściu na bloga, go polubiło, to odnotowalibyśmy 50%-owy przyrost osób dyskutujących nt wolności finansowej, inwestowania w nieruchomości na wynajem, racjonalnej konsumpcji, podróżowania i ogólnie życia post-korporacyjnego na naszym blogu. Byłby to z pewnością dopływ nowych idei, nowych spostrzeżeń, nowych doświadczeń:-)
          A więc zachęcam każdego z Was o pomoc w popularyzacji bloga. Dziękuję raz jeszcze Panie Tomaszu.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Moc pozytywnego myślenia

Dziś rano pociąg, którym jechałem z Warszawy do Łodzi utknął na stacji Żyrardów  z powodu jakiegoś wypadku na torach (wykolejenie się składu towarowego, szczęśliwie bez ofiar w ludziach). Mieliśmy poczekać na autobusy, które miały nas przewieźć do stacji Skierniewice, aby stamtąd – ominąwszy zatorę – kontynuować podróż do Łodzi. Wiele osób  – spóźnionych do pracy, na jakieś ważne spotkania, itp – się wściekało. Krzyczeli na niewinnego przecież konduktora. Z kolei konduktor irytował się na sprzeczne [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Doktorze, ciekawy pomysł, ale obawiam się, że sam będziesz musiał przeprowadzić swój eksperyment...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za linka do ciekawego artykułu. W uzupełnieniu do treści przedstawionych w artykule,...
  • Sławek Muturi: Sałata, masz rację. Ja też staram się nie outsource’ować myślenia do maszyn, które mają mnie w...
  • doktor21: Panie Sławku bazując na Pana wpisie znalazłem swój sposób na utrzymanie mózgu w dobrej kondycji Sex...
  • karol: Wszystkiego najlepszego w nowym roku dla wszystkich fridomaniaków! Mam pytanie do fachowców troche innej...
  • Michal52: Dzięki za komentarze. Sam obecnie puki co mieszkam w Toruniu, ale planuje się przenieść do większego miasta...
  • Robert W: http://www.rp.pl/Wynajem/30113 9914-Mieszkanie-na-wynajem-Jak -inwestowac.html#ap-1
  • Sałata: Mieszkam w Warszawie i już naturalne stało się dla mnie używanie nawigacji w celu skrócenia drogi i...
  • Sławek Muturi: Jacek, rzeczywiście dwór był bardzo rozbudowany, aż groteskowy. Ale widziałem jego pałac – choć...
  • Sławek Muturi: Jacek, rzeczywiście dwór był bardzo rozbudowany, aż groteskowy. Ale widziałem jego pałac – choć...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za ciepłe słowa pod adresem Mzuri. Oraz za zaufanie i wsparcie, którego nam udzielasz...
  • Jacek: Książkę czytałem kilka lat temu i nie wyłaniał się z niej raczej obraz skromności Halje Selasie. Pamiętam, że...
  • Bolo: Jak może wyglądać życie emeryta obrazuje film „Praktykant” (The Intern) z 2015 roku z Robertem de...
  • Robert W: Od kilku lat Mzuri zarządza prawie wszystkimi moimi mieszkaniami i piszę po prostu ze swojego...
  • Monte: Andrzej, fajnie by było gdybyś poza głodnym kawałkiem napisał które rozwiązania są fajne – wszyscy byśmy...
  • Monte: Robert, tak z ciekawości- masz takie dobre doświadczenia z Mzuri, czy tylko zachęcasz klientów ‚bo tu tak...
  • Sławek Muturi: Jacek, dzięki za polecenie tej książki. Czytałem ją jakieś 30 lat temu i nie pamiętam szczegółów....
  • Sławek Muturi: Dzięki Robert!
  • Sławek Muturi: Piotrek, nie chciałem namawiać do rozwodów ani niepotrzebnych rozstań. Chodziło mi jedynie o to, że...
  • Jacek: Co do „skromności” Haille Selaise to polecam książkę Kapuścińskiego „Cesarz”.

Najnowsze wpisy

created by Water Design