08

03.2012

Wszystkim Fridomiaczkom radosnego Dnia Kobiet

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Różne, Rozwój osobisty

ilość komentarzy: 4

Może to kwestia mojego podeszłego już wieku, ale bardziej się identyfikuję z Dniem Kobiet (troszkę trącącym może socjalizmem), niż z Walentynkami, które są jak dla mnie zbyt plastikowe, sztuczne, komercyjne i obce.

Mam nadzieję, że żadnej z Fridomiaczek nie urażą moje najlepsze dla Was życzenia z okazji Dnia Kobiet. Przede wszystkim życzę zdrowia i wspaniałego samopoczucia. Wiary we własne siły i umiejętności. Odwagi i samodzielności. Konsekwencji i determinacji. Dalekich podróży i bliskich Przyjaciółek. Sukcesów i wolności. W tym także – a jakżeby inaczej – wolności finansowej! Ale także wolności od dyskryminacji płciowej – w pracy, w życiu, w domu, w języku.

Niech Dzień Kobiet stanie się dniem uświadamiania mężczyznom jakimi jesteśmy głupimi i prymitywnymi szowinistami. Głupimi i prymitywnymi, bo ten szowinizm nie daje mężczyznom żadnych widocznych, ani niewidocznych korzyści (no chyba, że naszym celem jest ograniczanie sobie – o połowę – konkurencji). Ileż to razy zdarzało mi się słyszeć na spotkaniach dorocznych oceniających pracowników, że „ona całkiem nieźle sobie radzi, jak na dziewczynę”. Albo na spotkaniach partnerów na Bałkanach różne sprośne dowcipy czy erotyczne podteksty w stosunku do kobiet, czynione przez panów, którzy nic sobie nie robili nawet z obecności na naszych spotkaniach dam. Niedawno słyszałem kobietę – menadżerkę – która radziła byśmy nie zatrudnili w Stowarzyszeniu Mieszkanicznik młodej kobiety bo „może zajść w ciążę”.  Albo pewną współpasażerkę w pociągu z Wrocławia, która powiedziała, że czyta dobrą powieść science-fiction i o dziwo napisaną przez kobietę”. Gdy zaprotestowałem, współpasażerka, która opacznie zinterpretowała mój protest zapewniała, że „autorka pisze prawie tak dobrze jak faceci”. Czyżby rzeczywiście umiejętności literackie miały jakąś płeć?

Albo ta ostatnia dyskusja w tzw. przestrzeni publicznej nt Pani Ministry Muchy. Parlamentarzyści oraz dziennikarze (obu płci) upierają się, że „żeńskie końcówki” to gwałt na języku polskim. O dziwo, w sukurs idą im nawet językoznawcy. Ale dla mnie językoznawcy, to akurat żadne autorytety. Oni są przecież  – z zasady – przeciwnikami wszelkich zmian. Za wszelką cenę broniliby status quo. Gdybyśmy ich bezkrytycznie słuchali, to język polski pozostałby do dziś w najczystszej swojej historycznej formie z epoki Polan żyjących … w jaskiniach. Panowie i Panie językoznawcy, posłowie, dziennikarze! zrozumcie że język polski dyskryminuje Polki. I czas to wreszcie zacząć zmieniać.

Napisałem książkę („Wolność finansowa..”) z końcówkami rodzaju żeńskiego  i wiele osób mi mówiło „Sławek, fajna książka, ale dlaczego tylko dla kobiet?!”. Inne osoby (obu płci) wręcz się oburzały. „Co to za dziwactwo?”. „To nienaturalne!”. „To się źle czyta”. „Faceci pomyślą, że to głupia książka, nie dla nich!”. Choć się wewnętrznie irytowałem, starałem się spokojnie wytłumaczyć, że książka jest przeznaczona dla Czytelniczek obojga płci. „No dobra, ok. Ale po co?”

Bo ja po prostu nie rozumiem dlaczego tak się przyjęło w języku polskim, że jak mówimy o dwóch osobach lub więcej „wpłaciliście” to to mogą być zarówno trzej panowie, jak i dwaj panowie oraz kobieta. Ale jak już powiem „wpłaciłyście” to poprawnie mogą to być tylko kobiety, bo większości się wydaje, że w ten sposób nie można się odnieść do osób odmiennych płci. A według mnie obie formy są tak samo poprawne. Bo to nie ma nic wspólnego z poprawnością językową, a jest jedynie efektem męskiego szowinizmu. Inny przykład: nie rozumiem dlaczego przyjęło się, że kobieta po ślubie przyjmuje nazwisko męża. A co jest nagle nie tak z jej dotychczasowym nazwiskiem??? Czy chodzi tylko o to by żonę przypisać do męża, tak jak samochód czy ziemię u rejenta? W Anglii to jest jeszcze głupsze – na zaproszeniach i innej korespondencji często widnieje „Mr & Mrs John Smith”. A jak Mr umrze, to co ona – z domu Anne Jones – teraz powinna się stać Mrs John Smith? W Polsce (i nie tylko) wiele małżeństw kończy się rozwodami. Czy nie zaskakuje Was to, że często żona nadal nosi nazwisko po mężu, który ją bił, znieważał, znęcał się? W imię czego? Ostatni przykład: jakieś 2,5 roku temu byłem na ślubie naszej kuzynki z inną moją kuzynką. Malutki kościółek na wsi, podniosła atmosfera. Akurat uważnie wsłuchiwałem się w słowa kazania. I aż podskoczyłem, gdy ksiądz moralizował, że rolą żony jest „być posłuszną mężowi”. To chyba jakiś cytat bezpośrednio z Biblii. Zaskakujące! A jeszcze bardziej mnie zaskoczyło, gdy w drodze powrotnej do Warszawy podzieliłem się z moją kuzynką moim oburzeniem. Bo słowa księdza w ogóle jej nie oburzyły mimo, że jest ode mnie 16 lat młodsza, skończyła studia, mieszkała i pracowała najpierw w Niemczech, a potem jeszcze kilka lat w Anglii. I to nie „na zmywaku” tylko w banku inwestycyjnym.

No ale dość tego mojego starczego zrzędzenia przy Święcie. Niezłe „życzenia” mi wyszły, nie ma co:-( Porzucając te smętne myśli, życzę Wam zdrowia, szczęścia, sukcesów, trafnych inwestycji  i wolności.  Mam jeszcze dla Was małą niespodziankę. Specjalnie z myślą o Paniach wybrałem temat dzisiejszej mojej audycji na antenie Kontestacji (jak zwykle w czwartki o godz 21:00). Będę mówił o „Facetach Świata”.

Wprawdzie jesteśmy wszyscy dość beznadziejni, ale gdybyście chciały się dowiedzieć o to gdzie – według mnie – faceci są najbardziej lub najmniej gościnni, najwyżsi lub najniżsi, najbardziej wysportowani, najbardziej rozśpiewani, najodważniejsi, itp to słuchajcie dziś audycji „Fridomia na Kontestacji”  – na www.kontestacja.com. Możecie też się wdzwonić do programu (jest „na żywo”) i podzielić się swoimi własnymi spostrzeżeniami lub dopytać się o te kategorie „naj”, które Was szczególnie interesują. Jeśli macie wieczór już zajęty, to zapraszam do późniejszego odsłuchania mojego dla Was „prezentu”:-)

Do usłyszenia ! I jeszcze raz wszystkiego naj !!!

Komentarze:

  1. Katarzyna napisał(a):

    A mnie zastanawia czemu jest dzien kobiet, ale nie ma dnia mezczyzn?:D
    Dyskryminacja!

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Kasiu, obawiam się, że to z tego samego powodu dla którego jest dzień hutnika, górnika czy nauczyciela, a nie ma dnia … prezydenta, premiera, ministra czy choćby dnia dyrektora. Według mnie istnienie Dnia Kobiet poniekąd świadczy o męskim protekcjonalizmie. O dyskryminacji właśnie:-)
      Kasiu, to co będziesz jednak mogła być w Łodzi na Kongresie Otwarcia? Będzie nam brakować godnej reprezentacji Szczecina jeśli byś nie przyjechała:-(

  2. Katarzyna napisał(a):

    Niestety Slawku, jestem na etapie przeprowadzki, zmiany pracy, wynajmowanie pierwszego „mini-akademika”, zakupu kawalerki, i nie ogarniam juz zupelnie, a do tego doszla oferta pracy w Berlinie wiec mam teraz taki kociol i zobowiazania ze nie pamietam juz jak sie nazywam. Tak czy owak nie dam rady, tym razem odleglosc niestety ma znaczenie:D , po prostu czasowo nie wyrobie :/ Ale bede z Wami mentalnie i czekam na relacje i informacje jak poszlo no i oczywscie kiedy sie mozna zapisywac, bo teraz to juz bede pelnoprawnym Mieszkanicznikiem z M3 na wynajem:DD

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Kasiu, widzę że idziesz jak burza. Gratuluję zakupów i życzę bezproblemowych najemców (pamiętaj o uważnej selekcji!) oraz zera pustostanów (pustostany to największy wróg inwestora). Powodzenia !!! Pamiętaj też, że na łamach fridomii, a wkrótce również w gronie Stowarzyszenia Mieszkanicznik, zawsze znajdziesz życzliwe wsparcie.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

czwartek, 30 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

„Der Spiegel” o polskim cudzie; „Parkiet” o niemieckim

Podaję za dzisiejszym Pulsem Biznesu, że szacowny niemiecki tygodnik Der Spiegel rozpływał się ostanio w komplementach pod adresem Polski. Wg Spiegla symbolem zmiany jaka dokonała się w Polsce na przestrzeni ostatnich 23 lat jest Stadion Narodowy, który stanął na ruinach poprzednika z czasów komunizmu, kóry to po upadku komunizmu stał się symbolem bezładnego kapitalizmu czasu transformacji. Teraz stał się twarzą nowoczesnej Polski. "Polacy są już mistrzami Europy" - napisał tygodnik - mistrzami Europy pod względem [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Mariusz, dzięki za … komplement? :-)
  • Tomek: Walmaj, wybacz że napiszę dość bezpośrednio, ale jeśli boisz się od strony emocjonalnej zmienić pracę, mimo że...
  • Mariusz: Moim zdaniem warto być obeznanym w literaturze branżowej, bo nikt tak dobrze nie doradzi jak specjaliści z...
  • xav: Walmaj, Po pierwsze – nawet znaim osiągniesz wolnośc finansową na 99% nie ma sensu tkwić w pracy, która...
  • Sławek Muturi: Robert, duże dzięki!
  • Robert: http://next.gazeta.pl/next/7,1 51003,22496812,czesi-i-wlosi-n a-dwoch-roznych-biegunach-g...
  • Sławek Muturi: Aga-ta, duże dzięki za zachętę na kredyt. Mam nadzieję, że zechcesz ją powtórzyć już po przeczytaniu...
  • Sławek Muturi: Marek, będzie to dla Ciebie z pewnością bardzo ciężka emocjonalnie podróż. Nawet dla mnie wspomnienie...
  • Aga-ta: Wreszcie więcej piszesz o podróżowaniu, które przecież było Twoją pasją o wiele wcześniej niż nieruchomości...
  • Aga-ta: Jeśli chodzi o ubezpieczenie zdrowotne, żona zgłosi Cię przez swoją firmę, w której pracuje i będziesz mógł...
  • Marek: Może kiedyś się wybiorę w taką podróż śladami mojego dziadka zesłanego na Syberię w 1944 roku za działalność w...
  • Filonski: Walmaj. Tak jak Ty, również jestem nieśmiały, nie lubię zmian i przez 7 lat tkwiłem w pracy, której miałem...
  • Parking: Bardzo ciekawy wpis. :)
  • TX: Mozna. Dobrowolne ubezpieczenie w NFZ. Ok 400 zl miesiecznie za cala rodzine ale z tego co pamietam jakies 3/4...
  • walmaj: Slawku pewnie masz racje ale z niesmialoscia nie da sie wygrac ot tak… Powiem Ci,ze teraz i tak jest o...
  • Sławek Muturi: Piotr, każda większa zmiana w życiu jest trudna do przeprowadzenia. Niesie ze sobą ryzyka, trudności....
  • Sławek Muturi: Pamiętałem, że pod moją wzmianką o udziale w koncercie Hansa Zimmer, pojawił się ciekawy dla mnie...
  • Piotr: Ja sam myslałem nad rzuceniem pracy i przejściem na jakiś niezależny od lokacji biznes, podrózować itp. ale...
  • Sławek Muturi: Walmaj, proszę bardzo. Gdyby odpowiedź na Twoje pytanie była oczywista, to pewnie sam byś na nią wpadł...
  • Sławek Muturi: Wik, masz rację, że w kalkulacjach należy wziąć pod uwagę wszystkie rodzaje kosztów lub wydatków....

Najnowsze wpisy

created by Water Design