27

06.2012

Ile kosztuje m.kw. kawalerki w Oslo?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Nieruchomości, Nieruchomości za granicą

ilość komentarzy: 10

Ile kosztuje m.kw. kawalerki w Oslo? „Ile powiedziałaś?” … „Więcej!!!”

Oto ciekawy wpis otrzymany od Ani O, liderki norweskiego biura Mieszkanicznika dotyczący cen mieszkań w Oslo, gdzie Ania mieszka.

„W Oslo srednia cena m2 waha sie od 22 000  NOK  do 79 000 NOK (centrum) w zaleznosci od lokalizacji. Z tym, ze ciezko kupic mieszkanie za cene wywolawcza, gdyz kupujacy podbijaja na licytacji ceny o okolo 20%. Wszystkie mieszkania, ktore ostatnio ogladalam zostaly sprzedane za 300 000 – 600 000 NOK wiecej niz cena wywolawcza. Ceny wywolawcze zazwyczaj ustalane sa na poziomie wartosci rynkowej.
W niedziele ogladalam mieszkanie 37 m2, w odleglosci 4 km od centrum, wystawione bylo za
1 690 000 NOK, w poniedzialek zostalo sprzedane za 2 150 000 NOK. Drugie, ktore widzialam w podobnej lokalizacji, 33 m2, wystawione za 1 590  000 NOK, poszlo za 1 975 000 NOK. W Oslo ciezko teraz mowic o jakichkolwiek okazjach, gdyz jest deficyt na rynku mieszkaniowym. Cudem bedzie jesli uda sie kupic mieszkanie w dobrej lokalizacji, przeplacajac za niego tylko 10%. Czekam teraz na lipiec, gdyz wiekszosc Norwegow wyjezdza na wakacje, wiec konkurencja powinna byc mniejsza.”

______

Dzięki ogromne Aniu. Zajmuję się rynkiem nieruchomości od wielu lat i podróżuję trochę po świecie, ale licytacjami cen mieszkań nie spotkałem się od lipca 2006 roku w Łodzi, gdzie miałem wątpliwą przyjemność bycia wciągniętym w impromptu licytację zorganizowaną przez właścicieli pewnej kawalerki w Łodzi.

Inna rzecz, która zwróciła moją uwagę, to oczywiście ceny tych mieszkań w Oslo. Oczywiście pamiętałem, że Oslo to jedno z najdroższych miast na świecie – ostatnio byłem tam w 2005 czy 2006 roku i za 6 pocztówek ze znaczkami do Polski i Rumunii zapłaciłem coś koło 50 euro:-)

1 NOK = PLN 0,5652, a więc 37-metrowe mieszkanie sprzedane zostało za około PLN 955.000, a to mniejsze, 33-metrowe za PLN 900.000. Wychodzi po PLN 32.800 – 33.300 za metr kwadratowy, a więc … sporo! Przy czym Ania pisze, że górna granica to prawie PLN 45,000 za m.kw.

Pamiętam Fridomiaka z Oslo, który jakieś rok – półtora roku temu argumentował, że ceny mieszkań w Oslo są niższe niż w Polsce. Owszem są w Warszawie mieszkania po ponad PLN 40.000/m.kw, ale chyba tylko w 2-3 apartamentowcach wykończonych pod klucz, projektowanych przez znanych architektów (np Liebeskind), na najwyższych kondygnacjach drapaczy chmur typu Złota 44 czy Cosmopolitan. A Ania opisuje mieszkania ok 4 km od centrum Oslo, co jak na Oslo – o ile dobrze pamiętam – to dość daleko, bo to przecież niespełna 600-tysięczne miasto.

Aniu, a za ile można potem wynająć takie 33- 37-metrowe mieszkania?

Komentarze:

  1. Paweł Bąk napisał(a):

    Jestem porażony tymi cenami. Mam w swoim kilkuletnim planie podróżniczym wycieczkę do Norwegii żeby zobaczyć fiordy, ale chyba zapomniałem w kosztorysie uwzględnić pocztówek :)

  2. Anna O napisał(a):

    Akurat znalazlam ogloszenie o wynajmie w tym samym budynku co to mniejsze mieszkanie, ktore opisalam. Tez 33 m2, do wynajecia za 8 000 NOK (w tym czynsz, pewnie okolo 1 500 NOK), wiec dla wlasciciela zostaje 6 500 NOK (minus podatek).

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Dzięki Aniu. To oznacza, że zwrot z najmu wynosi 3,62%. Wyliczone jako NOK 6.500 x 11 (zakładając 1 m-c pustostanu) = NOK 71.500. Porównując to do ceny zakupu NOK 1.950.000, daje nam to owe 3,62% rocznego zwrotu.

  3. Piotr napisał(a):

    Aniu,
    ceny wydają się rzeczywiście wysokie patrząc z tej części Bałtyku. Zwrot 3,6% brutto to niedużo i prowadzi do wniosku, że w prowincjonalnej Częstochowie (niecałe 9% netto) szybciej zbudujemy wolność finansową. Ważne zatem jest jeszcze średnie wynagrodzenie w Norwegii i w samym Oslo oraz cena np. bochenka chleba. Proszę podziel się tą wiedzą w ujęciu brutto i netto (realnie).
    Pozdrawiam,
    Piotr

    • Anna O napisał(a):

      Srednia pensja w Norwegii w 2011 wyniosla 38 100 NOK brutto na miesiac. Wartosci netto nie znalazlam. Podatek kazdy ma obliczany indywidaulnie, zalezy od roznych czynnikow, ale orientacyjnie moge podac, ze zabieraja okolo 36-40% z wartosci brutto. Cena bochenka chleba to okolo 25-30 NOK.
      Przy obecnych cenach mieszkan w Oslo, rzeczywiscie inwestycje nie sa bardzo oplacalne. Ja osobiscie wole budowac moja wolnosc finansowa w Polsce.

  4. Marta napisał(a):

    Nie znam wprawdzie rynku mieszkań w Norwegii, z zaciekawieniem śledzę jednak co się dzieje w Szwecji, gdzie obecnie mieszkam. Wydawało mi się, że Szwecja jest tańsza od Norwegii, ale wygląda na to, że nie w przypadku mieszkań. Średnia cena metra mieszkania tu gdzie mieszkam to 65 000 SEK (jedna z popularniejszych dzielnic Sztokholmu). Stopy zwrotu nawet nie ma sensu liczyć, bo generalnie w Szwecji zarabianie na wynajmie jest nielegalne. Żeby wynająć mieszkanie trzeba podać naprawdę dobry powód, dlaczego jako właściciel nie możemy tam mieszkać, oraz uzyskać zgodę rady mieszkańców na wynajęcie mieszkania. Na wynajmie nie można zarabiać, cena wynajmu powinna pokrywać tylko koszty mieszkania (kredytu plus opłat). Jeśli przez dłuższy czas nie mieszka się w swoim mieszkaniu, wspólnota może zmusić takiego właściciela do sprzedaży mieszkania. Jest to motywowane tym, że osoba taka nie wnosi odpowiednich kontrybucji do swojej wspólnoty.
    Wielu moich znajomych nie-Szwedów chętnie nabyłoby mieszkanie pod wynajem, niestety w Szwecji nie jest to możliwe. Ja zaś cieszę się, że mogę inwestować w Polsce :)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Marta, duże dzięki za szwedzkie spojrzenie. Aż się wierzyć nie chce, że w wolnej Szwecji może istnieć aż taka interwencja w wolną własność. Kontrola rady mieszkańców skojarzyła mi się z komuną. Czy mamy rozumieć, że przez to nie istnieje w Szwecji rynek najmu? To gdzie w takim razie mieszkają studenci (jeśli nie dostaną akademika) czy też osoby przyjeżdżające np. z Polski do pracy?

      Marta, gdzie mieszkasz w Szwecji? Jeśli gdzieś na południu, to gorąco zapraszam na spotkanie Fridomiaczek i Mieszkaniczników w Kopenhadze, w sobotę 7 lipca. Szczegóły obok z prawej strony. Do zobaczenia mam nadzieję.

      • Marta napisał(a):

        Rynek najmu rzeczywiscie jest w Szwecji znikomy, jesli wylaczy sie mieszkania komunalne, wynajmowane od Panstwa. Mieszkanie wynajac jest bardzo ciezko, w moim wynajmie posredniczyla agencja, bo inaczej byloby ciezko. Musze sie liczyc tez z duza czestotliwoscia przeprowadzek, mniej wiecej raz na rok, bo prawo jest tak skonstruowane, ze teoretycznie po roku nieuzywania mieszkania na wlasne cele, wlasciciel powinien je sprzedac. Wlasciciel nie moze czerpac zyskow z wynajmu, koszt wynajmu powinien tylko pokrywac koszty. Istnieje czarny rynek wynajmu, ale jesli zostanie to przez kogos zgloszone do odpowiednich wladz, a najwidoczniej bywa, konsekwencje moga byc bardzo nieprzyjemne. Szwedzi znaja, co znaczy wolnosc w swoim domku, ale na pewno nie w wynajmowanym… Podejrzewam, ze wielu obcokrajowcow wynajmuje mieszkania na czarno, bo w koncu musza gdzies mieszkac.
        Dziekuje za zaproszenie na spotkanie kopenhaskie. Niestety do Kopenhagi mam kawalek… Moze uda mi sie kiedys dotrzec na spotkanie w Poznaniu, skad pochodze.

        • Sławek Muturi napisał(a):

          Marta, dzięki za dodatkowe informacje. Szwecja jest widać jakąś dziwną konstrukcją – monarchia liberalno-komunistyczna. Trochę jak … Chiny, oczywiście za wyjątkiem monarchii:-)
          Do zobaczenia – mam nadzieję kiedyś – w Poznaniu!

    • Anna O napisał(a):

      To co opisujesz, w Norwegii odnosi sie do mieszkan spoldzielczych, ktorych nie mozna wynajmowac przez 2 lata a potem mozna ewentualnie poprosic spoldzielnie o pozwolenie na wynajem . Na szczescie sa jeszcze mieszkania wlasnosciowe, ktore mozna legalnie wynajmowac bez pytania o zgode. Trzeba tylko zaplacic 28% podatku od najmu. A myslalam, ze to Norwegia jest dziwnym krajem..

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

czwartek, 20 kwietnia – Trójmiasto, Uniwersytet Gdański, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

czwartek, 25 maja – Trójmiasto, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Życzenia Świąteczne: Entelechia!

Z okazji Świąt chciałbym się z Wami podzielić kolejną bardzo dobrą książką: „Od żołędzia do dębu” autorstwa Jim’a Cathcart’a. Sięgnąłem po tę książkę na półce Empiku, bo tytuł skojarzył mi się z bardzo ciekawą koncepcją „drzewa pieniędzy”, na którą natknąłem się wcześniej w innej książce.  Może znacie? Każdy banknot jest podobny do żołędzia. Jeśli rzucisz żołądź na drogę, to rozkwaszą go samochody i nie będzie z niego żadnego pożytku. Tak samo z pieniędzmi wyrzuconymi w [...]

Najnowsze komentarze

  • Robert: http://www.rp.pl/Mieszkaniowe/ 303279974-Szalenstwo-na-rynku- najmu-trwa.html#ap-1
  • BiL: http://www.polskieradio.pl/42/ 277/Artykul/1743734,Mieszkanie -Plus-mieszkania-po-2-tys-zl-z a-m-kw-ale-bez-wind...
  • Weronika: Witam, Mojego pracownika synek jest chory na dystrofie mięśniowa. Przeczytałam, ze ta metoda leczenia może...
  • Michał: Witam ! Czy jest tutaj ktoś, kto inwestuje w Mzuri CFI II ? Jak przebiega wasza droga do Wolności Finansowej...
  • Robert: Ceny wywołania masz podane w ogłoszeniu o przetargu. Niekoniecznie jest to „cena rynkowa” czy 3/4...
  • Sławek Muturi: Jeszcze 3 ciekawostki dot M-Pesa. 1. Handel między Kenią a Etiopią jest zadziwiająco niski. Kenijskich...
  • PioNa: Serdecznie witam Fridomaniaków / Fridomaniaczki. Ponowie zapytanie przetargów mieszkaniowych urzędu miasta....
  • Sławek Muturi: Swid, dzięki za pozytywny feedback oraz za dający do myślenia cytat. Mnie te słowa kojarzą się z radą...
  • SWid: Też potwierdzam, że fajnie się czyta takie dawki egzotyki podróżniczej (zamiast newsów, po długim dniu...
  • Sławek Muturi: :-) W każdym kraju do polityki trafiają tylko ci najmądrzejsi, najbardziej przedsiębiorczy i...
  • Sławek Muturi: Tomku, dzięki za te wszystkie informacje.
  • Tomek: A więc z jednej strony zapewnią nierynkowo niskie czysze lokatorom, a z drugiej strony – rynkowo wysokie...
  • Tomek: Tu jest informacja o tym: http://www.srodmiescie.warszaw a.pl/strona-2775-podatek_od_cz esci_wspolnych.html...
  • Tomek: Jeśli Twój administrator złoży to za Ciebie, to tym lepiej. W administracjach odpowiedzialnych za moje...
  • Bolo: Nie słyszałem o tym. A to nie będzie tak, że zajmować się tym będą spółdzielnie lub administratorzy ?
  • Tomek: Teoretycznie możesz pobrać informację o powierzchni wspólnej z administracji i wysłać ją pocztą do urzędu na...
  • HubertP: Mieszkam zza granica. Czy dobrze rozumiem ze będę musiał specjalnie przyjechać żeby zdobyć jakiś papierek?
  • Tomek: W tym roku weszły przepisy o podatku od nieruchomości dla części wspólnych. Od każdej wspólnoty i spółdzielni,...
  • Sławek Muturi: Bolo, trafiłeś w bardzo czuły punkt. Te sprawy administracyjne są moją największą barierą przed...
  • Robert: Dzięki za Twoją perspektywę. Uważam jednak, że nieco przesadzasz, przecież napisałem że są to w sumie...

Najnowsze wpisy

created by Water Design