27

07.2012

Czy to już koniec OLT Express?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Różne

ilość komentarzy: 14

Jakiś czas temu napisałem pochwałę nowych linii lotniczych OLT Express gdy miałem okazję lecieć tą linią z Wrocławia. Byłem pozytywnie zaskoczony ich ofertą i gorąco im kibicowałem. Potem zaskoczyły mnie in minus informacje o osobie właściciela tych linii. I o ile dalej kibicowałem taniej, prężnie rozpychającej się linii na mocno skostniałym polskim rynku domestic, o tyle miałem wątpliwości czy linia ta przetrwa. Bo etyka w biznesie jest bardzo ważna.

Mam nadzieję, że teraz przejmie tę linię jakiś etycznie działający przedsiębiorca, zachęcony tym, że da się osiągnąć coś pod polskim niebem jeśli się będzie miało śmiałą wizję i dbało o bieżący poziom kosztów. „Polska górą” może jeszcze zadziałać. I chciałbym by zadziałało, bo inaczej to przeczuwam szybki powrót strategii wysokich cen LOT-u oraz PKP.

Upada OLT Express. Niech żyje „Polska górą”!

Komentarze:

  1. Aga-ta napisał(a):

    Przyznam, że gdy usłyszałam o problemach OLT od razu pomyślałam o dyskusji na Fridomii i postaci właściciela, o Amber Gold i wszytskich wcześniejszych „doświadczeniach”.
    Cóż, tak usiało chyba być, a nic się nie dzieje bez przyczyny.

    Jako konsument przychylam się do Twojego, Sławku, entuzjazmu :-) Oby się powiodło reaktywowanie, odbudowanie i bezpieczne tanie latanie :-)

  2. Adam napisał(a):

    Wygląda to na piramidę finansową powiązaną z Amber Gold, a właściciel jest postacią mocno enigmatyczną i trudno te zdarzenia wyjaśnić, bo przecież przejął niemieckie linie OLT Express za 2,2 mld Euro, wydał miliony na reklamę, a dziś linie padają, bo brakuje raptem 10 mln złotych i firma straciła płynność ?

    http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/strategie/loty-dla-zuchwalych,28915,1

    Ciekawy artykuł w Forbes. Wydaje mi się, że raczej Polska dołem !

    • Adam napisał(a):

      wkradł się błąd OLT zostało przejęte za 2,2 miliona Euro, ale w sumie wydano na nie 180 mln złotych, samoloty są w leasingu.

  3. Artur napisał(a):

    Ja osobiście odczuję upadek OLT bo 2 razy w tygodniu latałem na trasie Wrocław – Gdańsk.
    O ile w piątki Eurolot ma rejs do Wro z Gdn o godzinie zbliżonej do tej o której latał OLT to niestety w poniedziałek już nie … .

  4. Paweł napisał(a):

    Dla mnie sprawa Amber Gold i OLT Express wygląda zupełnie inaczej niż jest prezentowana w mainstream mediach i przyznam, że mimo, iż nie jestem ani nie byłem klientem powyższych firm to bardzo mocno im kibicowałem.

    Amber Gold jako młoda firma w moim przekonaniu dała nieźle w kość bankom i może na początku mogli lekceważyć powstałą małą konkurencję, ale w dłuższej perspektywie powstanie takich „parabanków” mogło namieszać nieźle na tym tynku, szczególnie detalicznych produktów konsumenckich.

    Ok, fakt, może i struktura firmy była piramidą i zapowiadało się spore ryzyko zarobienia tych 14-20% rocznie na oferowanej „lokacie w złoto”, ale ilu z nas gra na giełdzie, czy lokuje swoje środki w mniej lub bardziej ryzykowne aktywa? Warto dodać, że wskaźnik kapitalizacji banku jest na poziomie kilkunastu procent, a reszta jest papierowa, lub teraz bardziej elektroniczna. Czy nie widać podobieństwa? Jeśli chcesz sprawdzić, iż pieniędzy w banku nie ma, spróbuj wejść z ulicy do swojego banku i wypłać swoje pieniądze np. 50k zł. Awizacja?! Ok, zrób awizację, jak będzie run i kryzys. Good luck.

    Idąc dalej Amber Gold z informacji prezentowanych w internecie zatrudnia obecnie 400 osób… mało?! Nie słyszałem aby ktoś z klientów ani pracowników firmy skarżył się na jakość obsługi, warunki pracy, małą pensję, czy też niewypłacenie zysku oferowanego przez firmę. Komu więc przeszkadza ta firma?

    KNF zarzucił firmie, że nie podlega pod jej kontrolę, no i nie podlega. W ślad za tymi komunikatami poszły media, które rozpisując się o ryzyku inwestycji w produktu Amber Gold jednocześnie pod artykułami prezentowały reklamy Amber Gold! Niech żyją reklamy kontekstowe i etyka biznesu internetowych mediów.

    Moim zdaniem, problemy OLT Express były tylko kwestią czasu, a to że przewoźnik konkurencyjnej firmy z marszu zaproponował przejęcie biletów i klientów dodaje tylko pikanterii całej tej sprawie. Podobno Amber Gold wytoczy proces KNF za brak procedur odwoławczych od wciągnięcia firmy na „czarną listę”. Mnie to przypomina bardziej sprawy Pani Niny Cholewickiej, Pana Romana Kluski i dowodzi, iż robienie większego biznesu w naszym kraju nie należy do najłatwiejszych zadań.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Pawel, a co sadzisz o braku przezroczystosci finansow spolki? o strukturze, w ktorej gwarantem bezpieczenstwa jest spolka z grupy kapitalowej, ktorej finanse tez sa malo przezroczyste?

    • Adam napisał(a):

      Absurdalny tok myślenia OLT Express nie pada za sprawą działania państwa, a firma traci płynność finansową co jest winą właściciela, bo być może porwał się z motyką na słońce, nie mając odpowiedniego zaplecza finansowego, źle oszacował rynek, czy swój zarobek.

      W przypadku Amber Gold porównanie do banków jest nietrafne, mamy lokaty, które są objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, mamy i fundusze inwestycyjne, które nie dają żadnej gwarancji, w przypadku Amber Gold mamy coś skrajnie nieprzejrzystego, nikt nie wie, na czym Amber Gold zarabia, czy posiada fizycznie złoto, czy certyfikaty, kontrakty terminowe itd.

      Jeśli w dodatku firmy zakładał człowiek skazany za oszustwo, który zmienił nazwisko to porównanie do Romana Kluski jest śmieszne, bliżej chyba do Grobelnego i jego „bezpiecznej kasy oszczędności”.

      KNF działał także, a może przede wszystkim w obronie klientów, bo ich lokaty w Amber Gold nie są objęte ochroną BFG, mamy przypadek Finroyal.

      http://serwisy.gazetaprawna.pl/finanse-osobiste/artykuly/627110,finroyal_nie_wyplaca_pieniedzy_inwestorzy_sa_przerazeni.html

      Porównania mają sens jeśli są dokonywane na bazie faktów, nie widzimisie.

  5. Paweł Bąk napisał(a):

    Moim zdaniem nie będzie ratowania OLT, bo tam nie ma czego ratować. Skasowaniem z dnia na dzień całej siatki potężnie uderzy w ich i tak niezbyt mocny wizerunek. Firma nie ma majątku, samoloty już odleciały do firm leasingowych. O niesamowitym zespole ludzkim nie będę się wypowiadał, bo wysokie szczeble menedżerskie to była przechowalnia dla osób, które niejedną linię lotniczą na polskim rynku już utopiły (na przykład Centralwings).

    Jedyny pozytyw jaki pozostał po OLT to rozbudzenie popytu na loty krajowe. Być może zagospodaruje go LOT lub EUROLOT. Szczególnie życzyłbym sobie żeby ktoś przejął pasażerów z linii Gdańsk-Łódź, bo to był duzy sukces frekwencyjny. Na takich pewniakach jak Wrocław-Warszawa wystarczy, że LOT zwiększy częstotliwość.

    Być może duże tanie linie europejskie jak Ryanair czy Wizzair jeszcze raz przemyślą uruchomienie połączeń krajowych w Polsce (Wizz już nawet tego próbował).

    Nie wietrzyłbym spisku banków i linii lotniczych przeciwko Panu Plichcie i jego biznesom. Czy nagonka banków zniszczyła świetlaną przyszłość Pana Madoffa?

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Paweł, zgadzam się w pełni z Twoimi poglądami. Też mam nadzieję, że ktoś zechce zagospodarować popyt taniego latania na liniach krajowych.

  6. RadekR napisał(a):

    Ja też dorzucę kamyczek do historii OLT, bo bezpośrednio mnie uderzyło ich przewrócenie się.
    Akurat teraz – będąc na urlopie – mam chwilę by opisać co i jak, choć temat w zasadzie rozegrał się w zeszły piątek.

    I tak: na spotkanie w Gdańsku udało mi się dolecieć z Katowic bez problemu.
    Choć na pokładzie stewardessy tym razem pytały grzecznie: czy nie napiłby się Pan wody? A bywały czasy, że serwowali posiłek. Już wtedy mogła zapalić się czerwona lampka…..
    Lot powrotny miałem mieć w piątek o 18.00 – do Pyrzowic. Na tej trasie latały ATR-y…..

    Już w czwartek koledzy, którzy przylecieli z Krakowa śmiali się ze mnie, że ich Airbusy do Balic odlecą bez problemu, a mój ATR do Katowic szlag trafił.
    Jakiż byłem głupi i naiwny w momencie, gdy postanowiłem zarezerwować nowy lot OLT z Gdańska do Krakowa, by polecieć razem z nimi…;-)

    Wieczorem już wszyscy mieliśmy marsowe miny (wieść gminna niosła, że OLT wstrzymało wszystkie loty, niezależnie jakim samolotem i do jakiej lokalizacji). Spędziliśmy zatem wieczór na:
    a. próbach dodzwonienia się na infolinię OLT – bez sukcesu
    b. próbach dodzwonienia się na infolinię Eurolotu, który chciał nam pomóc – bez sukcesu
    c. próbach zarezerwowania lotu Eurolotem do Katowic, Krakowa i Wrocławia (w międzyczasie kolega z Wrocławia też zorientował się, że nie ma jak wrócić)

    Dla mnie była to już trzecia rezerwacja, a łączny koszt (2xOLT + 1xEurolot) zamknął się na poziomie prawie 1100zł. O dziwo, jeszcze w czwartek, można było spokojnie kupić bilet OLT na Airbusa i o dziwo – skrzętnie przyjmowali płatności ;-)

    Miałem też dodatkową motywację, bo w sobotę mieliśmy się rodzinnie zapakować do samochodu i ruszyć na z dawna oczekiwany i w pełni zasłużony urlop do Chorwacji. Musiałem wrócić w piątek do Katowic!

    Skończyło się na locie o 20.40 z Gdańska do Balic za pomocą Eurolotu. Potem podróż samochodem do Katowic. Już o godzinie 00.15 otwierałem drzwi do domu. A oryginalnie miałem być w Pyrzowicach o 19.15…..

    Jedno trzeba OLT oddać. Już kiedy byłem na lotnisku w Gdańsku – zadzwonił do mnie ktoś z ich infolinii informując, że oddadzą pieniądze za drugą – nieskuteczną rezerwację. Zajmie to kilka tygodni, ale zwrot ponoć ma być. Co do zwrotu za pierwotną – wykonaną jedynie w połowie usługę – pani z infolinii nicnie wiedziała, ale obiecała, że odszukają.

    I jeszcze jedno. W Gdańsku kursowała specjalna linia autobusowa nr 888 w barwach OLT Express, a przy wjeździe na lotnisko mija się szpaler kilkudziesięciu nowiutkich mini cooperów w ich barwach. Takie autko można było wypożyczyć na lotnisku za 60zł/dobę. W Katowicach za takie pieniądze mógłbym wziąć z serwisu fiata Pandę z kratką, z limitem kilometrów…;-)
    Rozmach zatem był, pytanie tylko, czy ktoś wcześniej policzył koszty…..

    A morał historii jest taki: gdyby linia wypieprzyła się choćby dwa dni później, miałbym mniej siwych włosów i kilka złotych więcej w kieszeni. Gdyby babcia miała wąsy, toby………….

    PS: Jak zaobserwuję coś ciekawego na rynku nieruchomości chorwackiej wyspy Brać – opiszę po powrocie na łamach Fridomii.
    Do zobaczenia na październikowym Ogólnopolskim Kongresie Mieszkaniczników!!!

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Radku, dzięki za relację z nielotów OLT. W świetle tego co czytałem w dzisiejszej GW „Coraz bardziej gorący tydzień dla spółki Amber Gold” – chodzi o przypuszczenia, że straczeńcze powołanie OLT Express mogło służyć jedynie poszukiwaniu możliwości doprowadzenia do upadku spółki Amber Gold w taki sposób by nie ponieść odpowiedzialności karnej. Nie znam się na prawie upadłościowym, ale jeśli to prawda, to pewnie stąd wynikał ten rozmach (szpaler samochodów Mini, posiłki na pokładzie tanich linii lotniczych, ogromny budżet reklamowy, itp). Nie chodzi o brak policzenia kosztów. Wręcz przeciwnie, może to być logika budowniczych „Misia”.

      Wczoraj stewardując na Stadionie Narodowym podczas koncertu Madonny, spotkałem koleżankę, która latała w barwach OLT. Firma zalega jej z ponad PLN 7 tys pensji, a długi wobec niektórych pilotów wynoszą po ponad PLN 20 tys.

      Jeśli przypuszczenia GW okażą się prawdziwe, to trzeba być bezwzlędnym cynikiem by narażać dobro tylu ludzi (pasażerów, pracowników, mieszkaniczników wynajmujących pracownikom mieszkania, itd) tylko po to, by próbować przykryć swoją własną oszukańczą d…

      Mam nadzieję, że Twoje wakacje będą spokojne i pozbawione dreszczyków niepotrzebnych emocji. Czekamy też na relację z rynku nieruchomości w Chorwacji. I do zobaczenia w Łodzi 6 października !!! Wkrótce zostanie uruchomiony formularz rejestracji na II Ogólnopolski Kongres Mieszkanicznika. Zapraszamy wszystkich chętnych.

  7. Marcin napisał(a):

    A tak to wygląda oczami prezesa AmberGold. Warto zobaczyć:
    http://www.pb.pl/2646834,45850,abw-niszczy-amber-gold-na-zlecenie-knf

  8. Jacek K napisał(a):

    Ja równiez przygladałem sie tej młodej firmie z racji swojej profesji i pracy w finansach . Jednakże uważam że kienci Amber Gold nie mieli do końca pełnych informacji w co sie ładuja.
    Mieli zapewienia, ze ich wkłady sa zabezpieczone złotem , a tu dowiadaujemy sie co innego.
    Wiele informacji jest sprzecznych podawanych co raz w mediach.
    Dosyć rzadko takie rozbierzności pojawiają sie o bankach ,instytucjach parabankowych, raczej sa kontrolowane i podobne.

    Myśle, że to tez pomoże Polakom bardziej dokładnie spawdzać gdzie lokuja oszczednośc i potencjał zysków 14 % w skali roku to naprawde trzeba mieć solidne podstawy.
    Nawet takich zysków nie potrafia wykręcić osoby zarzadzające Asset Management( nie to że sa ekspertami) ale w obrazie całej Polski i dziesiątek Assetów mało jest takich, które wypracowuja takie zyski.

    Morał taki ,ze trzeba dokładnie sprawdzić co kryje sie za 14 % rocznie z naszych pieniędzy, jak nie mamy KONTROLI nad zyskami my sami, to nie spodziewajmy sie cudów.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

poniedziałek, 15 maja – Warszawa, godz 12:15, SGH, Al Niepodległości 128, Bud C, Aula II Antresola

środa, 17 maja – Warszawa, godz 13:00, szczegóły bliżej terminu.

czwartek, 25 maja – Trójmiasto, godz 14, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

czwartek, 25 maja – Gdańsk, godz 18, Park Naukowo-Technologiczny, ul Trzy Lipy 3

wtorek, 30 maja – Poznań, godz 18:00, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

piątek, 2 czerwca – Warszawa, godz 13:30, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja tutaj: http://businesswomancongress.pl/#Rejestracja

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Po co żyjemy?

Po co żyjemy? To pytanie, które ludzie zadają sobie od zawsze. Czy Ty znasz na nie odpowiedź? Wiesz czemu służy Twoje życie? Według Cherie Carter-Scott, autorki książki  „If Life is a Game, These are the Rules. 10 Rules for Being Human”, życie to zindywidualizowany program nauczania. Każdy dostaje taki unikalny i niepowtarzalny program dla siebie i nie przejdzie do kolejnego etapu, dopóki nie zdobędzie zaliczenia z obecnej lekcji życia. Coś jakby gra. Tylko niestety w [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za niespodziewany komplement. Kilka dni temu myślałem, że może warto by stronę...
  • Sławek Muturi: OK, dzięki. Zgadzam się z Tobą, że prewencja jest zawsze lepsza od leczenia. Pytanie co robić gdy ktoś...
  • Robert Gołoński: Świetne i rzeczowe artykuły, które pomagają zrozumieć trudne terminy. Jak dla mnie jak najbardziej...
  • Michał: Sławku uważam, że pozbywanie rzeczy jest szkodliwe bo kupujesz coś np. za 500zł i później wydaje ci się to...
  • Sławek Muturi: Rent, dzięki za komplement:-)
  • Robert: Pozbywanie się rzeczy może być szkodliwe, bo jak wywalisz jedną skarpetkę to pójdziesz na spotkanie z jedną...
  • rent: Właśnie jestem po przeczytaniu tej książki i jestem pod wrażeniem fachowości. Sam zarządzam najmem mieszkań i...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki. Bardzo kibicuję Sebastianowi. Przynajmniej z 3 względów: 1) po przyjacielsku –...
  • Sławek Muturi: Michał, w tej kwestii w pełni się z Tobą zgadzam:-)
  • Sławek Muturi: Michał, tym razem to chyba rzeczywiście nie do końca rozumiem. Natomiast to co zaciekawiło mnie w...
  • Robert: http://businessinsider.com.pl/ strategie/sebastian-mikosz-pre zesem-kenya-airways-wywiad/ns0 v3fe
  • Michał: Może mogę dodać dosyc jasne porownanie. Jesli ktos sie uczy to bedzie mial dobre oceny. Oceny sa wynikiem...
  • Michał: Sławku, źle mnie zrozumiałeś. Nie napisałem „pozbywanie się nadmiaru rzeczy” tylko...
  • Robert: http://www.rp.pl/Nieruchomosci /305229870-Mikrokawalerki-reso rt-ukroci-nielegalne-prakty...
  • Robert W: Będą sprawdzali umowy najmu. Przy ryczałcie musisz opodatkować kwotę z umowy najmu, a nie to co Ci przelewa...
  • Sławek Muturi: W tym quizzie zdobyłem komplet punktów. Samoloty rozpoznawałem nim pojawiały się podpowiedzi:-) Oto...
  • Sławek Muturi: Tomek, nie sądzę by minimalizm był koniecznie powiązany lub by miał wynikać z chęci oszczędzania....
  • Marta: Sławku, Harva nie było. Był za to bardzo sympatyczny trener Ryan. Jadłam z nim śniadanie w hotelu i naprawdę...
  • Tomek: Czy jednak zawsze minimalizowanie liczby posiadanych przedmiotów idzie w parze z oszczędnościami? Minimalista...
  • nibul: Chodzi o ryczałt. W kwestii odliczeń jasna sprawa. Interesuje mnie tylko czy skarbówka w razie kontroli bierze...

Najnowsze wpisy

created by Water Design