13

02.2013

Czy Marek z Łodzi powinien kupować mieszkania w kamienicach?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Często zadawane pytania, Inwestowanie

ilość komentarzy: 21

Budując swój portfel mieszkań na wynajem, często zadajemy sobie pytania o jego optymalny kształt. Czy kupować mieszkania czy domy? Duże czy małe? W centrum czy na obrzeżach? W dużym mieście gdzie mieszkamy, czy w małym, z którego pochodzimy? Marek z Łodzi ma dylematy odnośnie inwestowania w mieszkania w kamienicach. Mam nadzieję, że mu pomożecie w znalezieniu właściwych odpowiedzi. Oto treść maila, który otrzymałem od Marka:

Mam pytanie do Ciebie Sławku oraz do pozostałych Fridomaniaków.
Jak to jest z inwestycją mieszkania na wynajem w tych „nieszczęsnych” kamienicach na przykładzie Łodzi gdzie ich nie brakuje.
1. Czym się kierować przy wyborze mieszkania w bloku z wielkiej płyty a kamienicą miałeś jakieś dylematy czy po prostu cena miała zawsze przewagę.
2. Czy cena rzeczywiście jest atrakcyjna w porównaniu z mieszkaniami w wielkiej płycie. Są w ofercie mieszkania  20m2 w bloku za cenę ok 70000zł  natomiast mieszkania w kamienicy pojawiają się za cenę nawet od 30000zł więc widać tutaj różnicę.
3. Kto zazwyczaj jest właścicielem takich mieszkań?
4. Czy takie mieszkanie można zakupić na kredyt?
5. Wielkim plusem chyba jest czynsz który może wynosić   8złm/2 albo i nawet mniej  pojawiają się również mieszkania bezczynszowe jak to możliwe?
6. Kto w przyszłości będzie placił za powstałe szkody w kamienicy? 
7. Często wydzielone jest WC czy nie będzie miało to wpływu wynajem tego mieszkania?
8. Jakie są koszty remontu (nie wspominając że systemy grzewcze i sanitarne w kamienicach są urządzane na kilka różnych sposobów )
9. Plus to lokalizacja mnóstwo mieszkań w samym sercu miasta.
10. Reasumując… szukać okazji cenowej mieszkania w wielkiej płycie w granicach 65000 – 70000zł czy kamienica, której moim zdaniem dużo ludzi się obawia.?
Dzięki
Pozdrawiam Serdecznie!

Tagi: , ,

Komentarze:

  1. mariusz pisze:

    Witam,
    sporo tych pytań, ale od początku

    ad.1 i 2 Kamienica czy wielka płyta ? Wszystko zależy od specyfiki miasta. Jestem z Poznania trudno mi się odnosić do miasta Łodzi. Inwestycja w mieszkanie w kamienicy w której po nocy urzęduje tzw. „5 zmiana” nie będzie opłacalna, ponieważ trudno będzie znaleźć najemcę i nawet jak mało zainwestujesz to w perspektywie czasu możesz stracić. Inaczej może być w przypadku wielkiej płyty, trochę zieleni , jakiś skwerek, przyjemne miejsce. Mieszkanie wynajmujesz w drugi dzień po zakupie. Te dwie sytuacje można odwrócić. Wszystko zależy od konkretnych mieszkań. Myślę, że potrzebujesz doradcy, który zna miasto i rynek wynajmu. Może MZURI ?

    ad. 3 Właścicielem mieszkań mogą być osoby prywatne, instytucje ( podmioty ) lub miasto.

    ad. 4 Aby mieszkanie można było zakupić na kredyt musi ono posiadać Księgę Wieczystą lub możliwość jej założenia. Mamy więc do wybory – tzw. odrębną własność z udziałem w gruncie – spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu z KW lub możliwością jej założenia – lub mieszkanie w kamienicy z wykonaną inwentaryzacją pozwalającą na wyodrębnienie lokalu i założenie osobnej KW. Jeżeli lokal nie ma KW to kupujesz udziały. Taki lokal na pewno będzie tańszy ale niestety musisz posiadać gotówkę.

    ad.5 i 6 Moim zdaniem dobrze jest jak właściciele mieszkań w danym budynku gromadzą jakieś środki (czynsz) na ewentualne przyszłe remonty lub drobne naprawy. Załóżmy że kupiłeś mieszkanie tzw. bezczynszowe. Fajnie bo nie ma kosztów, ale co w sytuacji gdy nagle zaczyna przeciekać dach lub urwała się rynna. Kto za to zapłaci ???? Kupując mieszkanie musisz wiedzieć kto i w jaki sposób zarządza budynkiem.

    ad. 7 Oczywiście że wspólne WC ma wpływ na atrakcyjność danego mieszkania. Wszytko zależy na jakiego najemcę się nastawiasz , no i oczywiście od ceny wynajmu.

    ad. 8 Pytanie zbyt rolzegłe. Wszystko zależy od tego jakie to jest mieszkanie, jaki ma metraż, w jakim jest stanie i do jakiego stanu chcesz go doprowadzić.

    ad.9 i 10 Mieszkanie w centrum to wiadomo, wszędzie blisko, ale też niestety hałas. Mieszkanie poza centrum to więcej spokoju, zieleni , miejsce do parkowania. Podstawowa zasada mieszkanie poza centrum musi być dobrze skomunikowane tz. szybki dojazd do centrum.

    Mam nadzieję że trochę pomogłem. Nie da się jednoznacznie napisać że lepsze są te czy inne mieszkania. Wszystko zależy od danego mieszkania , lokalizacji , stanu i wiele innych czynników.

    Tak jak już wcześnie pisałem przydał by się doradca, który zna miasto i rynek mieszkaniowy.
    Jakbyś chciał zainwestować w Poznaniu to zapraszam ;)

    Panie Sławku, kiedy oddział w Poznaniu ?

    • Michał pisze:

      Mariusz niestety nie mogę się z tobą zgodzić…nie ma problemu żeby obciążyć kredytem udział w nieruchomości. wszystko zależy od tego czy bank się zgodzi na kredytowanie zakupu udziału w nieruchomości. Koleją sprawą jest taka ze kupując udział w kamienicy udział ten niekoniecznie odpowiada faktycznemu pokryciu w powierzchni lokalu więc przy znoszeniu współwłasności teoretycznie może się okazać, że straci się lokal lub w lepszym wypadku będzie trzeba dopłacić do niego. Tak więc może się okazać, że cena wcale nie będzie taka atrakcyjna. Tak więc gotówki nie trzeba mieć, żeby zakupić lokal w kamienicy nawet gdy faktycznie kupuje się udział.
      Co do innych pytań nie będę się wypowiadał, gdyż jest to indywidualna kwestia.

      • mariusz pisze:

        Michał, bank który udziela kredyt musi mieć zabezpieczenie w postaci hipoteki.

        Natomiast hipoteka ta może zostać wpisana na nieruchomości w której nabywane są udziały pod warunkiem, że zgodzą się pozostali udziałowcy. ( przyznacie, że sytuacja dość abstrakcyjna ).

        Jest jeszcze możliwość że bank zabezpieczy swój kredyt na innej nieruchomości będącej własnością osoby która nabywa udziały.

        Masz rację. Bardzo często udziały nie pokrywają się z powierzchnią mieszkania, co przy znoszeniu współwłasności powoduje problemy.

        Pozdrawiam serdecznie.

        • Michał pisze:

          Mariusz nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz ze pozostali współwłaściciele muszą się zgodzić na obciążenie hipoteka twojego własnego udziału. Udział możesz obciążyć hipoteką bez zgody innych współwłaścicieli. W takim wypadku hipoteka nie obciąża udziałów pozostałych współwłaścicieli. Tak jak możesz bez pytania sprzedać swój udział tak samo możesz go obciążyć. Zaś w przypadku egzekucji z powodu niespłacania kredytu tylko twój udział będzie zajęty przez komornika i sprzedawany w drodze licytacji.
          Pozdrawiam.

      • Oswald pisze:

        Michał rozwiń proszę swoją myśl – opisz swoją historie z kredytowaniem udziałów?

    • Marecki pisze:

      Dzięki Mariusz za poświęcony czas i podzielenie się swoją wiedzą. Rzeczywiście w tym przypadku najlepiej będzie skorzystanie z pomocy doradcy np. Mzuri, które mamy w Łodzi. Spodobało mi się też określenie „5 zmiany” :)
      Pozdrawiam

    • Sławek pisze:

      Wg mnie przeciw kamienicy (mam na myśli takie o wieku kilkudziesięciu lat, nie nowe) są koszty remontowe. Kamienica ma relatywnie niewielką liczbę lokatorów w porównaniu ze wspólnotą kilku czy kilkunastu budynków. Zatem wszelkie koszty remontowe rozkładają się na dość duże kwoty. Nawet jeśli jest jakiś fundusz remontowy, zebranie kwoty potrzebnej na remont instalacji czy dachu może zająć całe lata. A zwykle jeśli trzeba, to pieniądze są potrzebne „na już”.

  2. Dorota pisze:

    Ciekawy temat. Ja mam podobne dylematy: kaienica czy blok chociaż w tzw. wielką płytę nie inwestowałabym.
    Co do finansowania nieruchomości to faktycznie sprawa zależy od konkretnej kamienicy i konkretnego banku.
    A ja się podzielę moim spostrzeżeniem, które uważam za największą przeszkodę w wynajmowaniu mieszkania w kamienicy. Otóż czynsz do administracji, który zawiera najczęściej koszty CO rozłożone na rok, mimo, że oscyluje w granicach 200-300 zł przy małej kawalerce, i jest znacznie niższy w kamienicy, gdzie te koszty ogrzewania nie są uwzględnione, nie przeraża potencjalnych najemców. Natomiast na słowo ogrzewanie „lokalne” czy „elektryczne”, większość najemców dostaje panicznego lęku o duże kwoty za media w okresie grzewczym i nawet nieogląda mieszkania. Porównałam te koszty w kamienicy przy ogrzewaniu elektrycznym,ze składkami rocznymi w przypadku ogrzewania miejskiego. Wynik jest na korzyść kamienicy. Jednak uprzedzenia najemców – mam takie wrażenie – są silniejsze.
    Jeśli ktoś ma podobne lub zupełnie inne doświadczenia – może podzieli się z nami wiedzą?

    Pozdrawiam i życzę udanej inwestycji :)

    • Sławek Muturi pisze:

      Dorota, mamy podobne doświadczenia w Mzuri. Najemcy mają nieuzasadnione uprzedzenia. Gdy wyjawi im się te kalkulacje, to część się decyduje. Gorzej jest natomiast z wynajmem w środku zimy, czyli w szczycie sezonu grzewczego.

  3. Marta pisze:

    Bardzo ciekawy temat. Ja z kolei jestem bardzo za kamienicami. Jestem z Poznania, wiec tylko na temat tego rynku moge sie wypowiadac.
    Pierwsze mieszkanie w kamienicy kupilam przed rokiem. Mialam pewne watpliwosci, poniewaz podejrzewalam ze wiele osob moze miec uprzedzenia do mieszkania w kamienicy. I pewnie tak jest, ale teraz doswiadczylam rowniez, ze znajdzie sie calkiem spora grupa prawdziwych amatorow kamienic. Mieszkanie wynajelam bez problemu. Drugie jest teraz w trakcie remontu i mam potencjalnego klienta, ktory czeka tylko na zakonczenie tegoz remontu.
    Uwazam, ze kamienice maja ogromny potencjal, a na dany moment nie sa doceniane. Zazwyczaj polozone sa w centrum miasta, ktore sie nie rozciagnie, malo sie tam juz zbuduje. Wierze, ze w przyszlosci wartosc kamienic bedzie mocno rosla w cene w miare jak beda remontowane. To proces dlugofalowy, ale ja inwestuje w te mieszkania rowniez w perspektywie dlugofalowej.
    Mieszkalam przez pewien czas poza granicami Polski, w dwoch przypadkach wynajmujac wlasnie mieszkanie w kamienicy. Ceny tych mieszkan byly zawrotne jesli myslaloby sie o ich zakupie, ale jak sie odwiedzialam, zaledwie dziesieciolecie wczesniej nie bylo tylu chetnych by tam zamieszkac. Teraz mieszkam w Sztokholmie i ostatnio uslyszalam, ze do lat osiemdziesiatych kamienice nie stanowily atrakcyjnego lokum. Dopiero gdy miasto zabralo sie za ich remont i odzyskaly swoja urode, okazalo sie, ze ich ceny poszybowaly w gore.
    Warto szukac okazji. W Poznaniu wiele mieszkan w kamienicach jest rewitalizowanych. W korzystnej cenie mozna nabyc mieszkanie do remontu, ale z doprowadzonymi nowymi mediami, w tym nawet ogrzewaniem centralnym lub gazowym. Mnie wlasnie takie udalo sie kupic i jestem bardzo zadowolona z inwestycji.
    Pozdrawiam
    Marta

    • Sławek Muturi pisze:

      Marta, w pełni podzielam Twój entuzjazm dla kamienic. Byłem kiedyś w Lizbonie i dzielnica Fado (czy jakoś tak) była bardzo zaniedbana. Po kilku latach, gdy byłem tam ponownie była nie do – nomen omen – poznania. Wpompowano tam dużo pieniędzy (w większości unijnych) w remonty i rewitalizację. Sam mam trochę mieszkań w kamienicach w Łodzi i w części z nich zrobiono remonty, tak że wyglądają już bardzo przywoicie.

      Wierzę też w to, że za jakiś czas unijne regulacje wymuszą zainstalowanie centralnego ogrzewania także w kamienicach (bo indywidulane ogrzewanie jest nie-ekologiczne) i może znajdą się na to fundusze unijne.

      Jedyna wada (z perspektywy mojej strategii inwestycyjnej) kamienic jest taka, że zwykle mieszkania w nich są dość duże. Typu 48-metrowe kawalerki:-(

  4. Grzesiek Wesołowski pisze:

    Pozwolę sobie odgrzać temat :) Ja pierwsze mieszkanie kupiłem w nowym budynku i dwa kolejne również planuje nowe kupić. Jednak coraz bardziej przekonuje się do kamienic. Powodów jest kilka a do zmiany zdania skłoniło mnie to że przyszło mi obecnie przez krótki czas mieszkać w kamienicy.

    Kamienicy mają swoje minusy które zostały w poprzednich komentarzach rzeczowo opisane, ale mają też swoje niezaprzeczalne plusy m.in:

    1) Wysokość mieszkań – powietrze i tzw :”klimat” takich mieszkań jest zupełnie inny co pozytywnie wpływa na komfort mieszkańców

    2) Lokalizacja – już to było wspomniane jednak jeśli ktoś celuje w mieszkania w centrum to chyba tylko kamienice bo nowe iwestycje w centrach miast co niebotycznie drogie

    3) Cena/Okazja – We Wrocławiu gdzie mieszkam i na bieżąco śledzę ogłoszenia można trafić na świetne okazje gdzie za metr mieszkania do remontu w kamienicy to czasami 3000-4000zł a lokalizacje są całkiem niezłe.

    4) Prawdziwe Okazje. Kilka miesięcy temu poznałem faceta które kupił niedawno mieszkanie 160m2! w kamienicy za około 280 tyś gotówką.. Mieszkanie do generalnego remontu z możliwością łatwego podziału na dwa ponieważ kilka lat temu powstało właśnie z dwóch odrębnych mieszkań. Każde z nich po remoncie można wynajać po 2000-2500 zł m-c.. Jednak inwestor zdecydował się sprzedać po miesiącu. Zarobił ponad 100tyś.. Moim zdaniem lepiej by zrobił przeprowadzając remont, dzieląć na dwa i spokojnie miałby 4500zł m-c przepływu czyli jakieś 13-15% zwrotu z inwestycji rocznie bez specjalnego kombinowania. Nie obserwuje jeszcze innych miast ale we Wrocławiu widzę sporo okazji może nie takich ale myślę że i takie sytuacje nie są rzadkością.

    5) Inwestycje w Grupie. Ostatnio mocno analizuje grupowe inwestowanie w nieruchomości. Póki co jestem na samym początku swojej drogi (kupiłem ale jeszcze nie odebrałem pierwsze mieszkanie) jednak po zgromadzeniu 4-5 mieszkanek zacznę myśleć o czymś większym. W pewnością mająć grupę zaufanych osób można próbować kupić całą kamienicę w grupie. Oczywiście każdy inwestor zostaje właścicielem wybranego mieszkania. Skala oczywiście znacznie obniża koszty. Wczoraj trafiłem na ogłoszenie sprzedaży kamienicy z 21 mieszkaniami w Krakowie. Mieszkanie głównie małe. Największe miało chyba 50m.. głównie 18-25m2 czyli dobre pod wynajem. Cena 1 700 000. Oczywiście jest to cena z ogłoszenia więc może udałoby się wytargować nawet do 1.5 mln. I po remoncie każdy miałby tanie mieszkania w dobrej lokalizacji w wyremontowanej kamienicy.

    Póki co ta opcja to w moim wypadku teoretyzowanie jednak temat wydaje mi się godny poświęcenia czasu dlatego z pewnością w przeciągu kilku lat podejmę się takiego przedsięwzięcia. Jednak najpierw chcę zbudować portfel tych 4-5 mieszkań czyli jeszcze ze 3 lata :.. Może krócej :)

    • Sławek Muturi pisze:

      Grzesiek, gratuluje postawienie pierwszego kroku oraz determinacji w stawianiu kolejnych. Twoja analiza odnosnie kamienic w duzej mierze pokrywa sie z moja – zobaczysz w mojej najnowszej ksiazce. Inwestowanie w grupie, tzw kluby inwestycyjne, to cos co przewidywalem ze powstanie w naturalny sposob gdy zakladalem Stowarzyszenie Mieszkanicznik. Ciesze sie, ze pierwsze takie grupy juz powstaja. Na rynku jest wedlug mnie miejsce dla setek kolejnych…

      • Lukasz_Kielce pisze:

        cyt: „Inwestowanie w grupie, tzw kluby inwestycyjne, to cos co przewidywalem ze powstanie w naturalny sposob gdy zakladalem Stowarzyszenie Mieszkanicznik” Slawku a moze by tak pomoc naturze:) i zalozyc odpowiednia kategorie…??:)

    • Szarlej pisze:

      Grzesiek,

      Wspominasz w swoim mailu o Wroclawiu, a ja z racji ze tu mieszkam rozwazam inwestycje wylacznie tutaj. Wydaje mi sie, ze w miare czuje to miasto choc w kontekscie inwestowania w „okazje” duzo przede mna.

      Dobrze przeprowadzona grupowa inwestycja wydaje mi sie zadaniem nie latwym ale na koncu faktycznie dajacym efekt okazji. Jak na razie temat jest dla mnie calkowicie niejasny, poniewaz wydaje mi sie ze mobilnosc ludzi, zwlaszcza w potencjalnie ciekawych, ale teraz ubogich dzielnicach jest niska. Mysle oczywiscie o Nadodrzu i Trojkacie, bo sa bardzo dobrze polozone, kamienice maja niesamowity potencjal, ale w koncu mieszkaja tam ludzie. To nie Stany, gdzie wprowadzi sie kilku gejow i artystow i w ciagu kilku lat dzielnica z zaniedbanej zmienia sie w modna;)

      Slawku, jak Ty to widzisz? Czy w Polsce poza Praga, moze Poznaniem (choc te kwestie znam raczej z artykolow o „czyscicielach”) i rynkami w Krakowie, Wroclawiu sa juz takie przypadki rewitalizacji? Co z obecnymi mieszkancami? Moim zdaniem jezeli ten proces bylby przeprowadzony prawidlowo to moglaby to byc win-win sytuacja zarowno dla obecnych lokatorow jak i inwestorow.

  5. Adam G pisze:

    Też byłem przed takim dylematem bloki czy kamienica w Łodzi.
    Ostatecznie zdecydowałem się na kawalerkę w zrewitalizowanej kamienicy w Śródmieściu.
    Moja strategia to kawalerki w samym centrum, a w Łodzi nie ma zbyt dużo mieszkań z dużej płyty.
    Lokal oddany w stanie deweloperskim teraz tylko zakup niezbędnych rzeczy i udaje się do łódzkiego oddziału Mzuri ( jestem już po wstępnych ustaleniach) w celu podpisania umowy o opiekę nad mieszkaniem

    • Sławek Muturi pisze:

      Adam, ja też jestem fanem mieszkań w kamienicach. Dziś są mało atrakcyjne (stan techniczny, brak miejskiego ogrzewania, czasami nawet brak toalet) i przez to tańsze niż bloki – stare z wielkiej płyty czy nowe. Po kilkunastu latach nowe bloki będą wyglądać staro, bloki z wielkiej płyty może trochę lepiej niż dziś, za to kamienice rozkwitną. Bo są to niepowtarzalne budynki z duszą. Wierzę, że to właśnie będzie w cenie:-)

      Dzięki też za zaufanie firmie Mzuri:-) To miłe. Dzięki Waszemu zaufaniu, Mzuri ma szansę się rozrosnąć, dokonać specjalizacji osób w poszczególnych fragmentach różnych podprocesów najmu i znacząco podnieść standard świadczonych usług. Z korzyścią dla społeczności Fridomiaczek i Fridomiaków:-)

  6. xavier pisze:

    sądzę że najlepsze dni zakupu mieszkania są właśnie teraz, tak więc kupować juz jak tylko portfel pozwala

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Tajemnica przetwarzania energii seksualnej

 Ostatnio przeczytaliśmy książkę <Myśl i bogać się!> autorstwa Napoleona Hilla. Pierwsze (z ponad 50!! jak dotąd) wydanie tego światowego bestsellera ukazało się w 1937 roku, kiedy obowiązywała odmienna od współczesnej stylistyka prezentacji myśli. Pewnie dlatego książkę czyta się dość trudno (trudno jest nadążyć za odsyłaniami do tekstów w innych rozdziałach książki; jest wiele powtórzeń; w kilku miejscach autor zamiennie używa różniących się terminów; przykłady są nieco nieaktualne – np. w jednym z rozdziałów autor przedstawia [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Doktorze, ciekawy pomysł, ale obawiam się, że sam będziesz musiał przeprowadzić swój eksperyment...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za linka do ciekawego artykułu. W uzupełnieniu do treści przedstawionych w artykule,...
  • Sławek Muturi: Sałata, masz rację. Ja też staram się nie outsource’ować myślenia do maszyn, które mają mnie w...
  • doktor21: Panie Sławku bazując na Pana wpisie znalazłem swój sposób na utrzymanie mózgu w dobrej kondycji Sex...
  • karol: Wszystkiego najlepszego w nowym roku dla wszystkich fridomaniaków! Mam pytanie do fachowców troche innej...
  • Michal52: Dzięki za komentarze. Sam obecnie puki co mieszkam w Toruniu, ale planuje się przenieść do większego miasta...
  • Robert W: http://www.rp.pl/Wynajem/30113 9914-Mieszkanie-na-wynajem-Jak -inwestowac.html#ap-1
  • Sałata: Mieszkam w Warszawie i już naturalne stało się dla mnie używanie nawigacji w celu skrócenia drogi i...
  • Sławek Muturi: Jacek, rzeczywiście dwór był bardzo rozbudowany, aż groteskowy. Ale widziałem jego pałac – choć...
  • Sławek Muturi: Jacek, rzeczywiście dwór był bardzo rozbudowany, aż groteskowy. Ale widziałem jego pałac – choć...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za ciepłe słowa pod adresem Mzuri. Oraz za zaufanie i wsparcie, którego nam udzielasz...
  • Jacek: Książkę czytałem kilka lat temu i nie wyłaniał się z niej raczej obraz skromności Halje Selasie. Pamiętam, że...
  • Bolo: Jak może wyglądać życie emeryta obrazuje film „Praktykant” (The Intern) z 2015 roku z Robertem de...
  • Robert W: Od kilku lat Mzuri zarządza prawie wszystkimi moimi mieszkaniami i piszę po prostu ze swojego...
  • Monte: Andrzej, fajnie by było gdybyś poza głodnym kawałkiem napisał które rozwiązania są fajne – wszyscy byśmy...
  • Monte: Robert, tak z ciekawości- masz takie dobre doświadczenia z Mzuri, czy tylko zachęcasz klientów ‚bo tu tak...
  • Sławek Muturi: Jacek, dzięki za polecenie tej książki. Czytałem ją jakieś 30 lat temu i nie pamiętam szczegółów....
  • Sławek Muturi: Dzięki Robert!
  • Sławek Muturi: Piotrek, nie chciałem namawiać do rozwodów ani niepotrzebnych rozstań. Chodziło mi jedynie o to, że...
  • Jacek: Co do „skromności” Haille Selaise to polecam książkę Kapuścińskiego „Cesarz”.

Najnowsze wpisy

created by Water Design