19

03.2013

Skok na kasę na Cyprze

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Inwestowanie

ilość komentarzy: 17

Według mnie najważniejszą wiadomością ostatnich kilku dni nie jest (mimo wszystko) ogromny sukces III Kongresu Mieszkaniczników. Ani inauguracja nowego Papieża (choć to niewątpliwie budząca wiele sympatii swoją skromnością i prostotą osoba). Ani tym bardziej atak zimy i fatalne jej skutki (łącznie ze śmiertelnymi, choć to oczywiście tragedie dotkniętych katastrofami osób). Najważniejszą wiadomością, choć nie mającą – według mnie – wystarczającego nagłośnienia w mediach, jest sprawa skoku na oszczędności osób oszczędzających w cypryjskich bankach.

Dowiedziałem się o tym od Cremastera i wiadomość ta głęboko mnie poruszyła, mimo, że nie mam oszczędności w cypryjskich, ani w polskich czy innych bankach. Oto komentarz Cremastera sprzed kilku dni:

„Nie w temacie ale w glowie sie nie miesci:
http://www.pb.pl/3043899,64863,cypr-panika-zlosc-i-run-na-bankomaty

„Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy.”

A co Wy o tym sądzicie?

Komentarze:

  1. JacekP pisze:

    To podkopie kompletnie już i tak mocno nadwyrężone zaufanie ludzi do banków.
    Eurokraci wysłali do nas wiadomość, że jak chcą mogą po prostu skonfiskować nasze pieniądze.
    Wszystko żeby chronić posiadaczy cypryjskich obligacji- czyli banki. Chyba żaden prywatny inwestor nie był tak głupi, żeby inwestować w obligacje w tym regionie, ale banki które dostają pieniądze przy stopach procentowych bliskich zeru i wiedzą, że w razie czego i tak dostaną bail out- inwestowały.
    Cypr jest w katastrofalnej sytuacji. Większość jego gospodarki to sektor bankowy. Ciekawe kto tam teraz zechce trzymać pieniądze. Bogaci inwestorzy wybiorą Dubaj albo Hong Kong, a nie Europę. Skoro w głowach polityków zrodził się dzisiaj taki pomysł odnośnie Cypru, za jakiś czas podobny los może spotkać Luksemburg, czy Monako.
    Przy tym oprocentowaniu i tak nie ma sensu trzymać pieniędzy w bankach.
    Lepiej już kupować metale szlachetne bo nie da się ich dodrukować.
    Najlepiej się zadłużyć, kupić nieruchomości i spłacić je zdewaluowanym pieniądzem. Jeśli ma się tylko zdolność kredytową.
    Tak przy okazji czy ktoś z forumowiczów wie czy polskie banki udzielają pożyczek hipotecznych o stałym oprocentowaniu? To by była dobra forma ochrony przed nieodpowiedzialną polityką monetarną banków centralnych.

    • Sławek Muturi pisze:

      JackuP, zgadzam się, że zaufanie do banków dalej spadnie. Obawiam się, że Polska znów trafi do koszyczka „ryzykownych” rynków, bo skoro ryzyko występuje w strefie Euro, co dopiero postrzeganie ryzyka na jej peryferiach.

      A co do Twojego pytania, to choć nie jestem ekspertem kredytowym, to z tego co wiem polskie banki nie udzielają kredytów hipotecznych ze stałą stopą oprocentowania (no chyba że na jakiś krótki okres). Słyszałem, że nawet banki w USA gdzie dotychczas były powszechne, też się wycofują ze stałych stóp. Ale może ktoś z Fridomiaków ma lepszą wiedzę w tym temacie… Zachęcam – jak zwykle – do podzielenia się:-)

      • JacekP pisze:

        Dziękuję za odpowiedź Sławku. Skoro nawet banki amerykańskie wycofują się z kredytów o stałym oprocentowaniu to znaczy, że zdają sobie sprawę, że Fed nie będzie w stanie wiecznie utrzymywać tak niskich stóp procentowych i wolny rynek z czasem zwycięży i poszybują one w górę.
        Pozostaje mieć nadzieję, że banki centralne jeszcze długo będą je trzymać nisko.
        W przeciwnym razie całe południe Europy straciłoby zdolność obsługi zadłużenia. USA też.
        Ilekroć oprocentowanie hiszpańskich obligacji zmierza w kierunku 7% EBC interweniuje i skupuje obligacje z rynku, żeby obniżyć oprocentowanie.
        Pozdrawiam.

      • Tomasz pisze:

        Sławku,
        Z kredytami o stałym oprocentowaniu, ku mojemu miłemu zaskoczeniu, jest w Polsce coraz lepiej. Do tej pory ze świecą można było szukać takich ofert, jednak zaczęły się wreszcie pojawiać w niektórych bankach, np. w BGŻ lub w Getin.
        Uważam, że kredyt o stałej stopie, tzn. ściślej zamrożonej na np. 5 czy 10 lat, to w obecnych realiach bardzo dobry pomysł. Wskaźnik WIBOR, bedący składową oprocentowania kredytów o zmiennej stopie, dzisiaj jest nisko – najniżej w historii, ale w przypadku jakichś większych zawirowań systemu finansowego, o co dzisiaj nietrudno, może bardzo niemile zaskoczyć kredytobiorców…
        Pozdrawiam
        Tomasz

  2. JacekP pisze:

    Przepraszam za zwrócenie się co Szanownych Fridomaniaków małą literą. To tylko przeoczenie, nie brak szacunku.

  3. Bartek L. pisze:

    …………Dowiedziałem się o tym od Cremastera i wiadomość ta głęboko mnie poruszyła, mimo, że nie mam oszczędności w cypryjskich, ani w polskich czy innych bankach…………..

    Slawku, jesli mozesz to zdradz rabka tajemnicy? Czy w ogole nie masz jakis wiekszych oszczednosci czy wszystko po prostu inwestujesz w nieruchomosci od razu? I czy nadal kupujesz nieruchomosci czy „przejadasz” wszystkie pieniadze? (sorry , ze nie ma temat)

    • Sławek Muturi pisze:

      BartkuL, chętnie zdradzę swoją „tajemnicę”:-)

      Rzeczywiście od dawna tak mam, że nie lubię gotówki. Często jej nie mam ani w portfelu, ani na koncie bankowym. Nie mam też żadnych lokat ani w złotych ani w innej walucie. Ponieważ w nic innego oprócz mieszkań na wynajem nie inwestuję, więc nie mam też żadnych innych „płynnych” inwestycji. Wynika to chyba z tego, że nie mam po prostu obaw o przyszłość, więc nie odczuwam potrzeby gromadzenia kasy na „czarną godzinę”. Poza tym mam zapewniony stały dopływ gotówki z wynajmowanych mieszkań.

      Ponieważ tej gotówki nie przejadam w całości – nawet będąc dzieckiem w podstawówce nie wydawałem całego otrzymywanego kieszonkowego – to sukcesywnie odkłada mi się gotówka na koncie. Gdy tylko osiągnie poziom pozwalający na kupno kolejnej kawalerki na wynajem, to daję znać moim współpracownikom z Mzuri, żeby mi też przesyłali oferty okazji rynkowych, które regularnie przesyłają Klientom Mzuri, którzy rozbudowują swoje portfele mieszkań na wynajem.

      Zadawalam się okazjami rynkowymi, które z różnych względów nie znajdują swoich nabywców wśród naszych Inwestorów. W ten sposób kupiłem ostatnio mieszkanie w Katowicach, które miała kupić nasza inwestorka z Portugalii.

      Swoją drogą, to jestem w trakcie pisania kolejnej książki – „Moja strategia inwestowania”, w której znajdzie się więcej info w tym temacie. Zrobię oddzielny wpis by zapytać Was na jakie pytania chcielibyście znaleźć w niej odpowiedzi:-)

      • Katarzyna pisze:

        Czekamy, czekamy na książkę :) Na wpis na blogu oczywiście też :) czy wiadomo jak długo jeszcze będziemy musieli poczekać by poczytać ?
        Ukłony wiosenne,’
        K.

        • Sławek Muturi pisze:

          Kasiu, dzięki za zachęte do pisania kolejnej książki. W ramach wiosennych porządków podjąłem dziś decyzję, która da mi więcej wolnego czasu. O terminie wydania książki będę mógł poinformować za jakieś 2-3 tygodnie.

      • Barometr Nieruchomosci pisze:

        „W ten sposób kupiłem ostatnio mieszkanie w Katowicach, które miała kupić nasza inwestorka z Portugalii.”

        Slawek, pojechales do Katowic zobaczyc to mieszkanie zanim go kupiles, czy w 100% zaufales wspolpracownikom z Mzuri i kupiles „na odlegosc”? Moze ten zakup nadawal by sie na case’a na Fridomii?

        „Swoją drogą, to jestem w trakcie pisania kolejnej książki…”

        SUPER! Nie moge sie doczekac! Mozna wiedziec kiedy masz zamiar ja wydac?

        Pozdrawiam!

        • Sławek Muturi pisze:

          Piotrze, nie, nie pojechałem do Katowic. Jeszcze w piątek wydawało się, że do transakcji dojdzie w poniedziałek, ale pojawiły się problemy z przelewem na czas środków z konta w Portugalii. Inni inwestorzy nie byli przygotowani do zakupu z dnia na dzień, a ponieważ okazja była dobra, to nie chciałem by mieszkanie uciekło z bazy mieszkań zarządzanych przez Mzuri.

          Pieniądze na zakup przelałem Tomkowi z katowickiego biura Mzuri, telefonicznie w sobotę rano jadąc autobusem miejskim na lotnisko. Akurat tego dnia wylatywałem do RPA na mistrzostwa Afryki w piłce nożnej. Tomek, który już miał moje pełnomocnictwo do zakupu, kupił mieszkanie pod moją nieobecność, a wynajął je tuż po moim powrocie. Rzeczywiście to może być ciekawy case na fridomię. Choć oczywiście początkującym inwestorom odradzam kupno mieszkania na odległość, przez telefon. No chyba, że macie duuuże zaufanie do frimy takiej jak Mzuri.

          A co do książki, to teraz wyjeżdżam na 2 tygodnie na kurs hiszpańskiego. Po powrocie zorientuję się na jakim etapie jest książka, którą zacząłem draftować w zeszłym roku i wtedy powiem kiedy może się ona ukazać w druku. Dzięki za zachętę do jej napisania. Czuję jakbym pisał „na zamówienie”, a jeśli podpowiecie mi jakieś pytania to uszyję ją dodatkowo – jak garnitur – „na miarę”:-) Czekam zatem na pytania:-)

  4. norapotwora pisze:

    Sławku
    czy jest szansa na opisanie case study katowickiego mieszkania ?
    pozdrawiam
    Marcin

  5. Michał pisze:

    Witajcie,
    Pierwszy raz dołączam do dyskusji na fridomii. Do tej pory byłem jedynie czytelnikiem niezwykle ciekawych wpisów Sławka i równie ciekawych komentarzy!

    Mnie sytuacja na Cyprze – oprócz tego że zmartwiła – to przede wszystkim zainspirowała do myślenia o tym, jaki może mieć to wpływ na osoby kupujące w kredycie nieruchomości pod wynajem? Od około roku interesuję się mocno kupnem mieszkania/mieszkań pod wynajem i będę się na pewno lewarował.

    Czy kupowanie mieszkań na kredyt przy dużym lewarowaniu (np. LTV na poziomie 90%) to nadal bezpieczna inwestycja? Co stanie się z tymi kredytami (a w zasadzie osobami, które je zaciągnęły), gdyby banki zaczęły masowo bankrutować (na przykład na skutek masowego wycofywania depozytów przez klientów)?

    • Sławek Muturi pisze:

      Michal, dzieki za Twoje cieple slowa. Nie znam dobrze prawa bankowego, ale zwykle przy upadku banku, to raczej bank czy likwidator banku powinni sie martwic o aktualne kredyty, niz kredytobiorca. Poki bedzie on w stanie dalej obslugiwac zaciagniety kredyt, upadek banku nie powinien miec zadnych negatywnych konsekwencji.

      Ale moze niech sie wypowie Pawel lub ktos inny kto zna szczegoly prawa bankowego w Polsce.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

 

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Fundacja Fridomia

Pewnie większość osób chce by ich życie miało jakiś sens. By było ciekawe, barwne, ekscytujące, ale też zrównoważone. By zostawić światu coś po sobie. Coś więcej niż tylko dzieci, wnuki, zdjęcia, wspomnienia, nagrobek... Moje życie jest OK, nie mogę narzekać. Jestem bardzo zadowolony. Dużo się w nim dzieje ciekawego. Mam sporą dozę wolności. Czuję, że panuję nad wydarzeniami, przynajmniej tymi najważniejszymi. Mam bardzo ekscytujące plany na przyszłość - tę bliższą i tę dalszą. W moim życiu [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Tomku, dzięki za szybką i merytoryczną odpowiedź. Cieszy mnie to, że regularnie zaglądasz na fridomię...
  • Sławek Muturi: Konkret, tak, pamiętam naszą rozmowę w Gdańsku i zgadzam się, że odmienność wzbogaca:-)
  • Tomasz: Witaj Dr. Pytań masz dość sporo, postaram się odpowiedzieć w dużym skrócie (na ile Sławek pozwoli, bo...
  • Konkret: I krytyka „programów pomocowych” przez … NBP: http://www.bankier.pl/wiado...
  • Konkret: A propos tematu wpisu. Jak pewnie Sławku pamiętasz w czasie naszej rozmowy wspominałem że mnie zawsze...
  • Konkret: @Michał NIe mogę odpowiedzieć pod Twoim postem gdyż nie ma pod nią opcji „Odpowiedz” więc piszę...
  • Konkret: Jeszcze jeden link do artykułu z analizą cen mieszkań i ich gwałtownymi zmianami:...
  • Sławek Muturi: Dr. z tego co wiem, traktowanie przez US jest takie samo bez względu na to czy wynajmujesz sam czy z...
  • Sławek Muturi: Doktorze, w tym przypadku łatwiej niż zbankrutować (i o wiele szybciej oraz pewnie pożyteczniej)...
  • Michał: przykro mi nie mam takiego doświadczenia w innych krajach europejskich ponieważ jestem biały i nikt mnie nie...
  • dr.: Dziękuję za szybką odpowiedź. Interpretacja podatkowa nic tu nie da ponieważ mieszkań jeszcze nie kupiłem. Moim...
  • doktor21: Panie Sławku moje myślenie nad zaczęciem życia od nowa było np zbankrutowac i rozpocząć zbierać majątek....
  • doktor21: ULaD. Tak w sumie masz racje lepiej wchodzić w poszczególe zadania jedno za drugim a nie w kilka naraz
  • Sławek Muturi: Dr, dzięki za zainteresowanie współpracą z Mzuri, dzięki za pochwały pod naszym adresem i przepraszam...
  • dr.: Dzień dobry, chciałbym kupić kilka mieszkań za pośrednictwem Mzuri i za waszym pośrednictwem je wynająć. Zadałem...
  • Konkret: @Michał A pokaż mi kraj gdzie tak nie jest w Europie. Mieszkałem parę lat temu w Paryżu i gwarantuję Ci że...
  • Sławek Muturi: Luk, dzięki za pozytywny feedback oraz bardzo dobre pytanie. O tym jaki był związek pomiędzy kolorem...
  • Robert: Ciekawe informacje na temat wynajmu mieszkań z wyższej półki w dzisiejszej RZ: http://www.rp.pl/Wynajem/30...
  • Aga-ta: Michał, to zachowanie młodych jest charakterystyczne dla większości (wszystkich???) społeczeństw. Pamiętam...
  • luk_wroclaw: Cześć, bardzo ciekawy i osobisty wpis. A jak Twój kolor skóry wpływał na budowanie wolności finansowej...

Najnowsze wpisy

created by Water Design