23

05.2013

50-lecie Organizacji Jedności Afryki – kontynentu wielkich możliwości

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Relacje, Różne, Wydarzenia

ilość komentarzy: brak komentarzy

10 lat temu byłem jednym ze współzałożycieli Forum Kenijsko-Polskiego. Misją Forum jest promocja Kenii w Polsce oraz Polski w Kenii. Spotykaliśmy się z politykami, biznesmenami oraz dziennikarzami w obu krajach, by ich przekonywać, że Polska, kraj dopiero wstępujący wówczas do UE, może być nową bramą wjazdową Kenii do UE w ogóle, a do Europy Środkowej w szczególności. W Polsce przekonywaliśmy, że Kenia jest krajem ogromnych możliwości, a także ważnym hub’em biznesowym na całą Afrykę Środkowo-Wschodnią.

Nie były to łatwe rozmowy, patrzono na nas z nieufnością. Co to za oszołom? Jaki ma w tym swój prywatny interes? W Kenii Polska kojarzyła się nadal z krajem, który chce eksportować do Afryki komunizm. Ale także z krajem nie posiadającym dewiz i chcącym uprawiać wymianę barterową. Z krajem tanich, ale słabej jakości produktów. Z kolei w Polsce Kenia kojarzyła się z wojnami, chorobami, biedą. Moja koleżanka ze studiów na SGH, szefowa dużej agencji badania opinii publicznej, zrobiła dla nas profesjonalne badania dotyczące percepcji Kenii wśród Polaków. Analizowaliśmy ten raport oraz dane dotyczące statystyk krajów pochodzenia turystów odwiedzających Kenię, statystyk dotyczących wymiany handlowej, itp i pokazywaliśmy te dane decydentom w postaci prezentacji w Powerpoint.

Postawiliśmy na promocję Kenii w Polsce jako kraju atrakcyjnego turystycznie, wychodząc z założenia, że turyści gdy pojadą do Kenii, to będą mieli okazję przełamać swoje stereotypy. A ponieważ część z nich to biznesmeni, to sami dostrzegą ogromny potencjał współpracy gospodarczej. Ogłosiliśmy rok 2006 Rokiem Odwiedzin Kenii w Polsce.

Udało nam się namówić 5 polskich biur podróży do uruchomienia w 2005 roku, pierwszego długodystansowego połączenia czarterowego w historii Polski, właśnie do Mombasy. Byłem kilka razy na targach turystycznych w Berlinie i Londynie by przekonać kenijskich touroperatorów do stworzenia specjalnej oferty dla polskich biur. Namówiliśmy część z nich do udziału – po raz pierwszy – w targach turystycznych w Warszawie. Władze kenijskich parków narodowych przekonaliśmy by Polacy odwiedzający parki narodowe w całym 2006 roku płacili za bilety jako „rezydenci”, a nie jako turyści, co znacząco obniżyło koszty safari. Zniesiono dla Polaków obowiązek załatwiania wizy przed wylotem do Kenii i teraz Polacy – tak jak obywatele innych krajów europejskich – dostają wizę na granicy. W budynku słoniarni warszawskiego zoo zorganizowaliśmy konferencję prasową  dla dziennikarzy gdzie wyjaśniliśmy im jak w rzeczywistości wyglądają kwestie zdrowotne przytaczając dane WHO (do tej pory jest w Polsce ogromnie wiele mitów z tym związanych).

ROK 2006 – Rok Odwiedzin Kenii okazał się trwałym sukcesem. O ile dotąd liczba Polaków odwiedzających Kenię oscylowała przez całe dekady w granicach 1500 do 1800 osób rocznie, o tyle w latach 2006 – 2010 liczba ta wzrosła do ponad 20.000 rocznie (ile jest dziś nie wiem, ale spodziewam się że znacząco więcej). Dzięki czarterom (teraz w sezonie zimowym latają 3 razy tygodniowo) minimalne ceny wyjazdów do Kenii (2-tygodniowy pobyt nad Oceanem Indyjskim) spadły z ok 6-7 tyś złotych, do 3 tys (a przy różnego rodzaju ofertach last-minute, które nie istnieją w przypadku lotów rejsowych, może to nawet być 2 tys złotych). 5-6 lat temu, gdy w Kenii wybuchły krwawe zamieszki po kontestowanych wyborach prezydenckich, Polska była jedynym krajem, z którego liczba turystów nie tylko nie spadła, ale dalej rosła. Nagłośniliśmy ten fakt w kenijskich mediach, pokazując, że Polacy nie odwracają się plecami w momencie gdy przyjaciel popadnie w biedę.

Zainteresowanie Kenią wzrosło również w obszarze biznesu. W Kenii powstały placówki różnych polskich firm, a jedna z kenijskich organizacji eksporterów herbaty przeniosła swoje magazyny z Hamburga pod Poznań. Bartek z KPF dostaje mnóstwo zapytań od biznesmenów obu krajów, ale także od osób zainteresowanych wyjazdem do Kenii, lub nauką języka swahili lub zaproszeniem nas na jakąś prelekcję w szkole. Przyjeżdżają do Polski kenijskie zespoły młodzieżowej siatkówki, hokeja, ringo czy koszykówki. Udało nam się również w 2005 czy w 2006 roku zaprosić po raz pierwszy kenijskich maratończyków do udziału w Maratonie Warszawskim. Od tego czasu chyba żaden z maratonów w którymś z dużych polskich miast nie odbywa się bez udziału Kenijczyków.

To wszystko przypomniało mi się wczoraj gdy miałem okazję uczestniczyć w obchodach Dnia Polsko-Afrykańskiego w Restauracji Hawełka w Sejmie RP. Tylu posłów (na czele z Johnem Godsonem, inicjatorem tego wydarzenia oraz Killionem Munyama, z którym studiowałem, a który jest teraz posłem z Wielkopolski), ministrów i wiceministrów polskiego rządu, ambasadorów i byłych ambasadorów, biznesmenów (na czele z dr Janem Kulczykiem), przedstawicieli organizacji pozarządowych (na czele z PAH) oraz dziennikarzy nie widziałem dotąd nigdy na żadnym spotkaniu poświęconemu Afryce. W porównaniu do sytuacji sprzed 10 lat, widać jak na dłoni, że Afryka stała się w Polsce modna. Mam nadzieję, że ta moda pozostanie na długo.

Na niedawno zakończonym Europejskim Kongresie Gospodarczym, Afryka była jednym z wiodących tematów i jak zapewniał mnie wczoraj organizator Kongresu, panele dotyczące Afryki cieszyły się zdecydowanie największym zainteresowaniem. W bieżącym wydaniu miesięcznika gospodarczego „Nowy Przemysł” Afryce poświęcono wiele miejsca. Jest tam artykuł w którym – pochwalę się –  cytowane są też m.in moje wypowiedzi. Ale jest też wywiad z Malickiem Gakou, który kiedyś był burmistrzem Dakaru, a ostatnio ministrem handlu i przemysłu Senegalu. Jak mówi, w wielu afrykańskich krajach dochodzi do władzy nowe pokolenie ludzi ze świeżym spojrzeniem, znajomością świata i wykształceniem zdobytym w Europie. Również w Polsce, bo Malick – choć o dziwo o tym nie wspomina w wywiadzie – też studiował w Polsce. Był moim bliskim kolegą z SGPiS oraz z akademika.

Polska zbyt słabo wykorzystuje ogromną inwestycję poczynioną na przestrzeni lat 60-tych do 90-tych w wykształcenie dziesiątek tysięcy Afrykanek i Afrykańczyków. Wielu spośród nich zajmuje wysokie i wpływowe stanowiska w swoich krajach, a jednocześnie z życzliwością wspominają swoją młodość spędzoną w Polsce. Wprawdzie w Polsce nie żyło się wtedy łatwo, ale gdyby mieli okazję przyjechać dziś do Polski, to na pewno bardzo by się zdziwili i zainspirowali dokonanymi w Polsce zmianami. Wiele krajów afrykańskich może  czerpać wzorce z Polski.

Tak jak i my czerpiemy inspiracje z Kenii budując naszą wolność finansową czy cywilizując polski rynek najmu:-).

W imieniu organizatorów, zapraszam na otwarte obchody Dnia Afryki jutro, w piątek 24 maja od godz 18:30 na warszawski Skwer Hoovera. Zapowiada się tam dobra zabawa.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Cztery Pory Życia

Jakiś czas temu opracowałem własną teorię. Teorię Czterech Pór Życia. (Uwaga: to będzie kolejny bardzo długi - niestety - wpis. Chcę się pochwalić jedyną moją autorską teorią. Wymyśloną już ładne kilkanaście lat temu). Otóż... ... człowiek żyje średnio 72 lata. Chyba w rzeczywistości w Polsce nieco dłużej, ale liczba 72 dobrze się dzieli. Na 4 równe ćwiartki po 18 lat każda. Pierwsza pora życia to dzieciństwo, gdzie człowiek nie jest zdolny sam przetrwać, ani fizycznie, ani [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Och Yolu, gdyby wszyscy mieli Twoją świadomość i Twoją wrażliwość, to świat byłby o wiele piękniejszym...
  • Sławek Muturi: Natasha, no rzeczywiście. Czasami bywam bardzo kreatywny:-)
  • Sławek Muturi: Natasha, oczywiście nie korzystałem. Przecież mam kochającą mnie żonę:-)
  • Sławek Muturi: Michał, dzięki za Twój komentarz. Akurat tak się składa, że czuję silną przynależność do obu moich...
  • Sławek Muturi: Dczekol, dzięki. Gdy się chce, to znajdzie się drogę:-)
  • Sławek Muturi: Aga-ta, ja sam często zapominam o kolorze mojej skóry. Dopiero jak ktoś mnie zapyta, to sobie...
  • Sławek Muturi: Aga-to, dzięki za dobrego newsa – mam jednego wroga mniej. Pozostaje „tylko”...
  • Yola: Niesamowite Sławku, ale właśnie o tym chciałam napisać w mailu, który przed chwilą do Ciebie wysłałam. Zaczęłam...
  • Natasha: Ale Cię poniosło…
  • Natasha: Jak poszło z tymi numerami telefonów?! Udało się skorzystać?! ))
  • Michał: Ja jakbym mógłbym wybrać kolor skóry to ciężko by mi było. Wchodziłoby w grę biały albo...
  • dczekol: link do artykułu o oszczędzaniu http://kobieta.onet.pl/przez-r ok-ograniczala-wydatki-do-m...
  • Aga-ta: Kiedyś już wspominałam, że gdy się poznaliśmy, nie zauważyłam, abyś był „Kolorowy” :-)))...
  • Aga-ta: Fajny wywiad :-) Sławku, mam nadzieję, że jednak nie próbujesz zbijać cholesterolu :-)))) Pamiętaj, że...
  • Robert: Co masz konkretnie na myśli? Kto „prowokuje, ocenia i szufladkuje”? Wyrażam jedynie swoją opinię,...
  • Sławek Muturi: Gosiu, Etiopia jest w miarę bezpieczna. Ze względu na to, że był to (i w dalszym ciągu nadal jest)...
  • Sławek Muturi: Doktorze, „zacząć życie od nowa” z pewnością odmłodziłoby mózg, masz rację. Ale jak można...
  • UlaD: doktor21 obawiam się, że to może zadziałać wręcz przeciwnie :) http://wiedzoholik.pl/wielo...
  • nibul: Robert, niektórym przeszkadza jak ktoś popełnia błędy ortograficzne, a innym kiedy ktoś prowokuje ludzi,...
  • Gosik: Witam😊z ciekawością czytam twój blog ,dziękuję że przekazujesz swoje doświadczenia 😊dużo się dowiedziałam ,ale...

Najnowsze wpisy

created by Water Design