25

06.2013

Nelson Mandela potrzebuje dzisiaj naszego wsparcia

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów

ilość komentarzy: 2

Long Walk to Freedom, to tytuł ksiązki autorstwa Nelsona Mandeli, którą czytałem wiele lat temu. Opisuje ona drogę do wolności – autora, ale też całego kraju. Opowiada o swoim dzieciństwie oraz o studiach prawniczych. O tym jak wstąpił do ANC – organizacji walczącej z apartheidem. Analizuje system apartheidu. A pod koniec książki opisuje swoje dojście do władzy. Oraz zmiany, które zaczął wprowadzać w kraju.

Nelson Mandela ma wspaniały życiorys – najpierw był przez wiele lat symbolem walki z apartheidem, w czasie gdy był zamknięty przez ponad ćwierć wieku w więzieniu na wyspie  Robben leżącej u wybrzeży CapeTown.  Potem po wyjściu z więzienia wygrał wybory prezydenckie i stał się czymś więcej niż zwykłą głową państwa. Mandela stał się prawdziwym mężem stanu. Od jakiegoś czasu stał się międzynarodową ikoną. Widziałem wiele jego pomników na całym świecie. Jego imieniem nazwane są ulice i place. Ku jego czci najwięksi światowi artyści grają dla niego koncerty. Powstało wiele książek i biografii Mandeli. Otwarto muzea. Przyznano mu dziesiątki tytuły doktora honoris causa.

Teraz my zajęci w polskich mediach alarmami bombowymi, podtopieniami, pogodą, wyborami w Elblągu, referendum w Warszawie, ślubem Lewandowskiego, kieckami premierowej i innymi pierdołami nawet nie wiemy co się dzieje z Nelsonem Mandelą. A On od  2-3 tygodni jest w szpitalu, a rząd RPA podał do wiadomości – w niedzielę – ze jego stan pogorszył się ze złego do krytycznego.

Mandela bardzo zmienił świat. Kiedyś polskie paszporty były wydawane jako „ważne” tylko o odwiedzenia kilku wybranych krajów, potem wprowadzono dwa rodzaje paszportów – do KS-ów (krajów socjalistycznyc)  i do KK – krajów kapitalistycznych. Polityka paszportowa była bardziej liberalna, ale i tak mój kenijski paszport był ważny na cały świat oprócz RPA. W proteście przeciwko obowiazującemu tam apartheidowi. Mandela pokazał, że można zwalczyć pokojowymi metodami jeden z najbardziej opresyjnych reżimów w historii ludzkości. A potem zamiast się mścić, to przebaczyć zbrodnie związane z apartheidem. Pokazał,  że można zrezygnować z funkcji  prezydenta, co nie było praktykowane w Afryce. Pokazał, że można jednoczyć zamiast dzielić, że można walczyć o prawdę z godnością i bez zacietrzewienia. Mandela jest laureatem wielu międzynarodowych nagród, w tym Pokojowej Nagrody Nobla, ale sława i respekt nie uderzyły mu do głowy. Pozostał skromnym, cicho mówiącym mędrcem, który nie szukał dla siebie rozgłosu

Byłem dwa razy w jego małym domku w Soweto, w którym mieszkał w latach 46-62, przed swoim długotrwałym aresztowaniem. Domek jest teraz muzeum. Jego ślady widać w całym RPA. Wielu w RPA uważa Go za członka rodziny. I Biali i Czarni nazywają go Madhiba. Albo Tata. Nic więc dziwnego, że wielu w RPA oraz na całym świecie modli się za zdrowie tego 95-letniego Staruszka. Jednej z największych postaci XX wieku.

Tez o Nim teraz ciepło myślę… i życzę Mu zdrowia, wygrania z męczącą Go chorobą i wielu lat spokojnego życia.

Komentarze:

  1. NavyBlue napisał(a):

    Hej Sławku, czyżbyś miał pretensje do Świata, że poświęca tyle samo uwagi rzeczom zwykłym, co niezwykłym ? :-)
    Czytając niektóre Jego słowa odnoszę wrażenie, że to bardzo odważny człowiek. Dołączam się do życzeń zdrowia :-)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      NavyBlue, rzeczywiście trochę pretensji mam:-) Nie wiem czy jestem w Polsce odosobniony w swojej ocenie, ale Nelson Mandela to – według mnie i chyba według świata – jedna z największych postaci XX wieku.
      A dziś zapytałem w Bibliotece Publicznej m.st. Warszawy o jego książkę i okazało się, że nie ma jej w … całej bibliotece. Bibliotekarka też się zdziwiła dlaczego nikt do tej pory autobiografii Nelsona Mandeli w Polsce nie wydał po polsku (ksiażka „Long Walk to Freedom” ukazała się w 1995 roku, czyli 18 lat temu)…
      Jutro poszukam jej w BUW-ie, bo podobno jest tam jeden egzemplarz:-))) Ja swój chyba musiałem komuś kiedyś pożyczyć, bo jakoś nie mogę odnaleźć go w biblioteczce domowej:-(

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

czwartek, 20 kwietnia – Trójmiasto, Uniwersytet Gdański, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

czwartek, 25 maja – Trójmiasto, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Warren Buffet a tłuste koty z Wall Street

Niedawno natknąłem się na 5-stronicowy artykuł o Warren'ie Buffet, jednym z najbogatszych ludzi na świecie (majątek wart USD 45 mld, czyli 1/4 GDP Polski) w amerykańskim tygodniku Time (z 23 stycznia 2012). Autorka - Rana Foroohar - odwiedziła go w jego skromnym domu i w biurze w Omaha w Stanie Nebraska. Warren zaprosił ją też na lunch do lokalnej jadłodajni, w której lubi się stołować. Osiągnięcia Warrena Buffet są naprawdę imponujące. Ogromny majątek, na który składają [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Swid, dzięki za pozytywny feedback oraz za dający do myślenia cytat. Mnie te słowa kojarzą się z radą...
  • SWid: Też potwierdzam, że fajnie się czyta takie dawki egzotyki podróżniczej (zamiast newsów, po długim dniu...
  • Sławek Muturi: :-) W każdym kraju do polityki trafiają tylko ci najmądrzejsi, najbardziej przedsiębiorczy i...
  • Sławek Muturi: Tomku, dzięki za te wszystkie informacje.
  • Tomek: A więc z jednej strony zapewnią nierynkowo niskie czysze lokatorom, a z drugiej strony – rynkowo wysokie...
  • Tomek: Tu jest informacja o tym: http://www.srodmiescie.warszaw a.pl/strona-2775-podatek_od_cz esci_wspolnych.html...
  • Tomek: Jeśli Twój administrator złoży to za Ciebie, to tym lepiej. W administracjach odpowiedzialnych za moje...
  • Bolo: Nie słyszałem o tym. A to nie będzie tak, że zajmować się tym będą spółdzielnie lub administratorzy ?
  • Tomek: Teoretycznie możesz pobrać informację o powierzchni wspólnej z administracji i wysłać ją pocztą do urzędu na...
  • HubertP: Mieszkam zza granica. Czy dobrze rozumiem ze będę musiał specjalnie przyjechać żeby zdobyć jakiś papierek?
  • Tomek: W tym roku weszły przepisy o podatku od nieruchomości dla części wspólnych. Od każdej wspólnoty i spółdzielni,...
  • Sławek Muturi: Bolo, trafiłeś w bardzo czuły punkt. Te sprawy administracyjne są moją największą barierą przed...
  • Robert: Dzięki za Twoją perspektywę. Uważam jednak, że nieco przesadzasz, przecież napisałem że są to w sumie...
  • Bolo: Sławek, jak sobie radzisz podczas wyjazdu z takimi sprawami jak: opłacanie podatku za nieruchomości, za...
  • BiL: Włodzimierz Stasiak, wiceprezes BGK Nieruchomości ujawnił, że program częściowo będzie finansowany ze środków...
  • Sławek Muturi: Patryk, dzięki za dodatkową perspektywę „od wewnątrz”.
  • Sławek Muturi: ZPP, dzięki za odwiedzenie fridomii. Zgadza się, dlatego opisałem to jako skrajny przykład:-)
  • Patryk H: Slawek obecnie mieszkam na terenie Niemiec i wynajmuje drugie mieszkanie. Oboje mieszkania wynajmowałem...
  • ZPP: Tylko dla sprostowania – libertarianie są różni, ale zdecydowana większość nie odrzuca ideii rządu, tylko...
  • Tomek: Robert, mnie Twoje przykłady nie przekonują; moim zdaniem są krzywdzące dla Mzuri. Co do otworów w drzwiach...

Najnowsze wpisy

created by Water Design