22

07.2013

Potęga wielojęzycznego mózgu + gratulacje dla…

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów

ilość komentarzy: 10

W aktualnym numerze magazynu Time pojawił się 6-stronicowy artykuł o zaletach mówienia w więcej niż jednym języku, pt The Power of the Bilingual Brain”.  Największą zaletą bycia dwu- czy wielo-języcznym jest to, że mózg staje się bardziej giętki. Osobom dwujęzycznym łatwiej jest żonglować wieloma czynnościami jednocześnie. Proces starzenia się mózgu się opóźnia. o 4,1 roku później zaczyna występować u starszych dwujęzycznych osób dementia, czyli zaniki pamięci, a Alzheimer u osób dwujęzycznych pojawia się średnio aż o 5,1 roku później.

Posługiwanie się obcymi językami zmienia wygląd mózgu. Na lepsze. Pojawia się w nim więcej połączeń pomiędzy neuronami, co powoduje, że osobom tym łatwiej przychodzi rozumowanie, łapanie i godzenie sprzecznych idei, wykonywanie kilku zadań równolegle. Pracują szybciej i wydatkują mniej energii, no i później dopadają ich procesy starzenia się.  Nie chodzi o to, że dwujęzyczny umysł jest inteligentniejszy czy mądrzejszy – jest po prostu bardziej elastyczny, bardziej kreatywny.

Aż strach pomyśleć jak wyglądałby mój umysł, gdybym nie dobrodziejstwo wielości języków, któymi nauczyłem się posługiwać.

Natomiast cieszy mnie to, że okazuje się, że coś co sobie kiedyś wymyśliłem jako plan dla siebie (by każdego roku, aż do śmierci, uczyć się innego języka) znajduje potwierdzenie w badaniach naukowców m.in ze szwedzkiego Uniwersytetu w Lund, kanadyjskiego Uniwersytetu British Columbia czy Uniwersytetu Concordia w Montrealu. Daje mi to dodatkowej energii aby nie przestawać się uczyć. Wkrótce pojadę do Panamy i Kostaryki:-)

A tak przy okazji, czy wiesz, że….?

– już trzy miesiące przed narodzinami, dzieci potrafią rozpoznawać rytm języka swojej matki? I jeśli rodzice rozmawiają ze sobą w dwóch językach, to potrafi odróżnić te dwa języki?

– na świecie mamy aż 6,800 języków? (nie potrafiłbym nawet wymienić ich nazw:-) Mam kłopoty z wyliczeniem nawet 41 języków, w których mówi się w samej tylko Kenii

– w Papua Nowej Gwinei używa się za to aż 850 różnych języków?

– językiem mandaryńskim posługuje się 12,5% ludności świata?

Dobrze mają dzieci Fridomiaczek i Fridomiaków urodzonych w Anglii, w Irlandii, w Niemczech czy w innych krajach, które z automatu stają się co najmniej dwujęzyczne. A tak zupełnie przy okazji, to chciałbym serdecznie pogratulować Sylwii i Piotrkowi Zacharskim narodzin małej Klaudii, a także Sylwii i Łukaszowi Kędzior urodzenia ślicznej Córeczki. Najmłodsze londyńskie Fridomiaczki ma już chyba łącznie z 10 dni:-). Gratulacje i moc radości, zdrowia i szczęścia. I pracujcie proszę nad ich dwujęzycznymi mózgami:-) Czym skorupka zza młodu nasiąknie…

Wszystkiego naj, naj, naj !!!

Komentarze:

  1. magdam napisał(a):

    Szkoda, że dzieci to się rodzą, ale w Londynie.

  2. piotr z. napisał(a):

    Dzięki Sławku za życzenia.
    Faktycznie, jest mnóstwo radości i szczęścia z narodzin Klaudii.

    Jeśli chodzi o dwujęzyczność wśród dzieci, to z własnego doświadczenia wiem,iż jest to naprawdę fajna sprawa. Mój syn, który wkrótce skończy 7 lat, urodził się również w Londynie. W tym momencie biegle mówi, pisze, czyta i myśli w dwóch językach.
    Mam znajomych, którzy są z mieszanych narodowości i ich dzieci posługują się bez większych problemów w 3 językach!
    Ostatnio w Polsce dosyć głośno było na temat wysyłania 6 latków do szkoły, co niby wiąże się z zabieraniem im wolności i dzieciństwa. Nasz syn od września idzie już do 3 klasy. Z Naszej perspektywy, wogóle nie zauważyliśmy żadnych ograniczeń. Co więcej, uważam, że fajnie się rozwija i chce chodzić do szkoły. System nauki jest tak stworzony, że w pierwszych klasach dzieciaki uczą się głównie przez zabawę.
    Dlatego rodzice nie powinni się bać puszczania 6 latków do szkół, a jedynie niech starają się wywrzeć presję nad przygotowaniem właściwego programu nauczania. I będzie dobrze…. :)))

    Pozdrawiam serdecznie

  3. Aga-ta napisał(a):

    A ja się zastanawiałam, co można zrobić, aby wyglądać i czuć się młodo jak Ty! Myślałam, że zbudować FRIDOMIĘ, a tu jeszcze uczyć się języków :-)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Aga-to, pomimo mojego ciemnego koloru skóry oraz braku tendencji do zarumieniania się, spłonąłem właśnie rumieńcem. Takie komplementy ze strony pięknej kobiety mi się nie przytrafiają. Dzięki:-)

  4. PAndy napisał(a):

    To i ja się wypowiem. Witam serdecznie.
    Chciałbym podpowiedzieć, jak można wychowywać dziecko wielojęzyczne mieszkając w Polsce. Po prostu umawiamy się, że jeden z małżonków (lub jedyny rodzic, ale wtedy nie trzeba się umawiać) mówi do dziecka tylko w języku obcym. W naszym przypadku ja mówiłem do dzieci po angielsku. Wystarczy dużo samodyscypliny i wychodzi pięknie. Gdy zwracałem się do dziecka to tylko po angielsku. Do innych przy dziecku po polsku (oczywiście). Dziecko łyka to zupełnie naturalnie. Odpowiada po polsku, gdyż jest mu tak wygodniej. Można też pójść w hardcore i wymagać od dziecka odpowiadania po angielsku. Mi ten pomysł jednak nie przypadł do gustu. Według opracowań naukowych, warto do dziecka mówić w obcym języku już od 3go miesiąca życia (melodia języka itp.). Pewnie można i wcześniej i później. Nie wolno odpuszczać. Efekty są na prawdę dobre, jeśli chodzi o zrozumienie przez dziecka mowy potocznej. Do tego filmy tylko po angielsku, czytanki itp. Gdy czyta żona, czyta po polsku.
    Spotkałem się w polskiej prasie z wieloma negatywnymi ocenami wychowania bilingualnego w ocenie polskich profesorów. Potem, po wyjeździe za granicę, inni profesorowie i praktycy wychwalają to pod niebiosa (jak w podanym artykule). Mogę dodać, że wszystkie swoje dzieci tak wychowuję. A że mieszkamy aktualnie w Singapurze, moja najstarsza latorośl, po przyjeździe, jeden dzień przed pójściem do angielskojęzycznego przedszkola, odblokowała się i zaczęła mówić trochę łamaną angielszczyzną, po 5ciu latach ‚niemówienia’ po angielsku. Teraz mówimy do dzieci tylko po polsku, bo walczymy o ich język polski.
    Jeszcze jedna ciekawostka. Zauważyłem dużą różnicę w przyswajaniu języka w młodszym wieku. Córeczka zaczęła się uczyć Mandaryńskiego w wieku 6ciu lat, a mój syn w wieku 3ch. Syn chętniej posługuje się chińskim, niż córka. Coś tam już w wieku 6ciu lat nie załapało do końca. Doszły emocje, czy może wstydliwość. Syn nie ma takich oporów (być może jeszcze przyjdą). W trakcie lekcji prywatnej w domu (uzupełnienie codziennych lekcji w szkole czy przedszkolu), dołącza się do nich mój jeszcze młodszy, niespełna 3 letni syn. Powtarza z zapałem i pełen entuzjazmu. Ten to w ogóle nie ma oporów.
    Można w Polsce, łatwiej za granicą. O tyle łatwo, że w wieku 10ciu lat, córka będzie płynnie posługiwała się 3ma językami w mowie i w piśmie. Tego na pewno nie można by osiągnąć mieszkając w Polsce. Na pewno jej to w życiu nie zaszkodzi. Takich dzieci mam w koło siebie mnóstwo. Niektóre, z mieszanych małżeństw posługują się i płynnie przechodzą pomiędzy 3-5cioma językami. Prześmieszne to wygląda, na prawdę.
    Dlatego, gdy słucham o walce polskich rodziców o dłuższe dzieciństwo, to jestem na prawdę przerażony. Świat ucieka przed nami w zastraszającym tempie. Hindusi, Chińczycy, Malajowie, Filipińczycy…, część lub całość edukacji otrzymują w języku angielskim. Do tego większość Azji poziom tej edukacji ma na prawdę niebotycznie wyższy. Ja wiem, że wiedza wyniesiona ze szkoły to nie wszystko. Ale lepiej o tym dyskutować z pozycji absolwenta, który zna biegle 3 języki, jest biegły w swojej dziedzinie (pewna, ugruntowana wiedza), wie jak współpracować w zespole oraz mocno stąpa po ziemi. Czego nam Polakom serdecznie życzę.

    Pozdawiam z Singapuru,
    Andrzej z rodziną

  5. Linda napisał(a):

    Fantastyczny artykuł! Szczególnie, że moja babcia i teraz niestety obie mają Alzheimera… A ja chcąc, niechcąc jestem już bilingualna :)
    Teraz tylko muszę odświeżyc niemiecki, a moim marzeniem jest mówić po francusku.
    I tu moje pytanie. Sławku, jak Ty się uczysz nowych języków? Do niemieckiego podchodzę już od dwóch lat, problem w tym, że już go znałam i teraz niewiadomo gdzie zacząć…

    A co do dzieci w UK, to rodzice muszą być bardzo zdyscyplinowani, aby dzieci nie zapomniały pisać po polsku. Znałam kilka rodzin, gdzie to był wielki problem a że rodzice pracowali po 10h dziennie to i sił nie było, aby przysiąść w domu.

    Bardzo mi się spodobał pomysł mówienia do bobasów w obcym języku, nawet mieszkając w PL :)

    Pozdrawiam.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Linda, ja uczę się języków po prostu mówiąc. Powtarzam jak papuga. I staram się znaleźć jakieś połączenia. Np dziś w autobusie pytałem dwie Wietnamki o znaczenie napisów reklamowych i dzięki temu wiem że Ban Xe oznacza samochód na sprzedaż, a xe maya to myjnia dla skuterów.
      A tak na serio, co roku będę się uczył innego języka. Wyjeżdżając do kraju w którym się nim mówi. Uważam, że nie ma dla mnie lepszego sposobu nauki. Francuskiego najszybciej nauczysz się jadąc do Francji, Senegalu, Madagaskaru, Reunion, Nowej Kaledonii czy na Tahiti:-). W przyszłym rako mam zamiar odwiedzić te kraje by podszlifować swój francuski:-)

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 12 sierpnia – Dublin, konferencja Polskiego Klubu Biznesu w godz 10:00 – 14:00 i potem spotkanie ze mną w godz 15:00-18:00, Hotel Wynns

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

czwartek, 30 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Podniesienie wieku emerytalnego – kolejny głos w dyskusji

  Wiek emerytalny w Wielkiej Brytanii powinien zostać podwyższony do 72 lat do 2030 roku. Według Pensions Policy Institute, w 1981 roku ludzie przeciętnie otrzymywali wypłaty emerytur przez 25% swojego życia.  Ze względu na wydłużanie się średniego okresu życia w roku 2000 wskaźnik  ten wzrósł do 30%, a w zeszłym roku już przekroczył 33%. Obecnie wiek emerytalny dla mężczyzn w Wielkiej Brytanii wynosi 65 lat. Dla kobiet – dziś wynosi 60 lat, ale ma stopniowo zostać [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Piotrze, cieszę się, że zaglądasz na fridomię. To bardzo miłe. Twoje porównanie do „kolegi z...
  • BiL: Pawel, Kazdy inwestor zastanawia sie nad tym co sie stanie w przyszlosc i wedlug swojej wiedzy i intuicji...
  • adam: „Jak slysze teksty, ze jedynym prawdziwym pieniadzem jest zloto, to wrecz troche mi zal ludzi ktorzy w to...
  • Piotr P.: Sławku, Grupa Andersen Alumni rzeczywiście pozostaje nadal silna. „Kolega z Andersena” to...
  • Paweł: BiL, Nie bardzo rozumiem. Piszę tylko, że ceny nieruchomości, jak i innych towarów, przechodzą cykle. Jeżeli...
  • Tomek: He-he. Większość mieszkań z tej galerii chętnie kupiłbym jako inwestor i co najwyżej lekko odświeżył :)
  • nibul: 1) Ciężko powiedzieć bo nie napisałeś jaki masz cel. 2) Możesz wziąć kredyt na mieszkania od razu z...
  • Robert: http://www.rp.pl/Mieszkaniowe/ 309179979-70-tysiecy-na-mieszk anie.html O inwestowaniu w mieszkania na...
  • Marek: http://www.rp.pl/Wynajem/30917 9922-Najem-instytucjonalny-tyl ko-dla-prowadzacych-firme.html #ap-3
  • Robert W: http://metrowarszawa.gazeta.pl /metrowarszawa/56,141635,20596 504,Tak_wygladaja_najtansze...
  • Robert W: Oglądałem program dokumentalny i pokazywano tam takie rzeczy właśnie w Korei Płn. Wsie pokazowe, żeby...
  • Sławek Muturi: Robert, nie sądzę by zadawali sobie aż tyle trudu – turystów jeżdżących pociągami nie ma chyba...
  • wiki: A Twoja wypowiedź, że stopy pozostana niskie na długie lata przypominaja mi sytuacje gdy mój kolega chciał...
  • wiki: Niestety musze Cię rozczarować, ale ekonomia się nie zmieniła, czy stopy zostana na niskim poziomie na długie...
  • mark2: Inwestorzy zaczynają tracić na tym biznesie bo zmieniło się otoczenie inwestycji. Obecne władze obniżyły ceny...
  • Piotr: KP to żart. Nie wiem nawet jak taki kraj wciąż mogę funkcjonować w takich warunkach w dzisiejszych czasach.
  • Robert: Mam tylko nadzieję, że te widoczki które widziałeś na wsi, to nie były „wsie pokazowe” a więc...
  • Robert: To są pytania do doradcy kredytowego, najlepiej tam skieruj kroki w pierwszej kolejności. Wyliczy ci zdolność...
  • Paweł: BiL, To czy pomysł jest dobry czy beznadziejny zależy od tego co się stanie w przeciągu roku, dwóch, pięciu....
  • BiL: Pawel, nawiazujac jeszcze do pierwszego zdania z Twojego wpisu, jesli faktycznie mialaby miejsce taka sytuacja...

Najnowsze wpisy

created by Water Design