23

10.2013

Inwestowanie w garaże na wynajem w nieduzym miasteczku – case Michała

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Fridomia, Inwestowanie, Opłacalność Inwestowania, Wynajem, Zapiski zdeterminowanego Fridomiaka

ilość komentarzy: 25

Hej,

Najbardziej rentowną moją inwestycją są blaszane garaże do wynajęcia.
Nie wchodząc w szczegóły, bo musiałbym napisać 10 stron, mam obecnie pozwolenie na budowę 90 garaży. Jednak popyt nie jest aż tak duży i obecnie postawionych mam ok 70 szt. Poziom wynajęcia zimą sięga 100 % i sukcesywnie dostawiam nowe garaże jednak wiosną wiadomo jest gorzej( ok 80 % zajętych garaży) i dlatego nie dostawiam garaży na maksa. Garaże mam w kilku lokalizacjach w moim mieście. 2 działki udało mi się kupić kilka lat temu za dobre pieniądze i to akurat klucz do rentowności, która tam wynosi koło 30 % rocznie, czyli mniej więcej po 3 latach mam zwrot całej inwestycji. Obecnie z racji wyższych cen nieruchomości nie da się takiej rentowności uzyskać poprzez zakup ziemi i wybudowanie garaży. Jednak znalazłem sposób na świetną rentowność. Otóż szukam nie samych pustych działek, a działek z domami, które zazwyczaj są stare i do remontu. Inwestycja początkowo jest większa, jednak po wydzieleniu placu na garaże i oddzieleniu domu wystawiam właśnie dom na sprzedaż. Zamrażam kapitał na kilkanaście miesięcy, jednak po tym jak sprzedam dom,wtedy rentowność na garażach znów sięga 30 % rocznie. Rekordowo udało mi się uzyskać rentowność na poziomie zbliżonym do 45 %, ale uznaję to za fart:) Oczywiście nie wszędzie jest to możliwe i trzeba mocno się naszukać, ale myślę, że warto.
Co do mieszkań sytuacja u mnie jest zdecydowanie lepsza niż u Ciebie. Bezrobocie na poziomie 21 %, średnio ok 45 mieszkań do sprzedania na aukcjach. Cena metra to ok 2 200-2 500, jednak można kupić mieszkanie za 1 600. Miasto jest coraz biedniejsze i posiadając gotówkę można znaleźć fajne okazje. Wymaga to współpracy z agentami nieruchomości i poruszeniem wielu moich znajomych, jednak jakoś się tak dzieje, że te okazje mi się trafiają. Rentowność z najmu mieszkania mam u siebie na poziomie 7-12 %. Obecnie nie mam problemu z wynajmem bo na 1 ogłoszenie mam 100 telefonów, jednak obawiam się co będzie za 10 lat, jak populacja miasta zmniejszy się o kolejne kilka tysięcy z powodu braku pracy i perspektyw.

Lokali komercyjnych na tą chwilę mam dość bo mam z nimi same problemy. Długie przestoje, problemy z uzyskaniem dobrej ceny za wynajem.
Jestem zdania, że tak niestety będzie się działo coraz bardziej, gdyż cały handel koncentruje się w galeriach, przy których pewnie powstawać będą centra usługowe, bo tam jest coraz większy przepływ klienta. Wyciąganie ludzi z miast do galerii jest tendencją coraz bardziej zauważalną i uważam, że komercyjne lokale to zbyt wysokie ryzyko.

Obecnie planuję inwestycję deweloperską, jednak mam wiele obaw gdyż przerasta to moje możliwości kapitałowe i jeśli nie znajdę wspólnika z kapitałem to chyba się tego nie podejmę, mimo, że gdyby projekt udał się w połowie założeń to zysk powinien wynieść ok 25-30 %. Optymistycznych założeń nie przyjmuję bo już nieraz przekonałem się, że jak coś może się nie udać to tak właśnie się stanie :)

Komentarze:

  1. Robert pisze:

    Fajny opis, ale za bardzo lakoniczny. Poproszę o nieco więcej szczegółów – ile kosztuje postawienie takiego garażu? Jaki czynsz najmu można uzyskać? Siedzę trochę w temacie garaży na wynajem więc bardzo mnie to interesuje.

    Mam w Poznaniu 6 miejsc postojowych w halach garażowych i wynajmuję je teraz za 200 zł miesięcznie. Drożej nikt nie chciał wynająć, pomimo że szukanie darmowego miejsca do parkowania przypomina już walkę o ogień ;-) Rentowność jednak na czysto jest słaba, bo ok. 100 zł pochłaniają opłaty do wspólnoty i wysoki podatek od nieruchomości (hala garażowa ma niestety odrębną księgę i płaci się wyższą stawkę niż od mieszkania). A w tym roku wspólnota musiała wymienić bramę wjazdową do hali i zeżarło mi to połowę rocznych zysków ;-( Wspomnę tylko że miejsca kupowałem po 25-30 tys. zł. Tak więc za taki wkład mam raptem 100 zł miesięcznie uzysku.

    Plusem jest to że nie ma problemu z lokatorami, eksmisjami, nie trzeba doglądać, nic nie może się zepsuć (chociaż na wymianę bramy musieliśmy się składać).

    pozdrawiam

    • Sławek Muturi pisze:

      Robert, jak widzisz na swoim przykładzie, najczęstszym problemem inwestorów są zbyt drogie zakupy. Deweloperzy garaże (a w zasadzie to tylko miejsca postojowe) sprzedają z wysoką marżą często w ten sposób subsydiując cenę metra kwadratowego mieszkania.
      Podam też przykład tego co jeszcze może się popsuć. Znajomy miał miejsce postojowe na wynajem. Ale pech chciał, że sufit garażu nad jego miejscem mocno przeciekał. Jakież było jego zdziwienie gdy najemca (który akurat na dłużej wyjechał za granicę i zostawił w garażu swój samochód) chciał od niego pokrycia kosztów lakierowania samochodu. Stanęło na podziale kosztów, a mój znajomy jeszcze długo walczył z administracją by wymienili kawałek ziemi na klombie na patio by zapobiec przyszłym przeciekom. Kilka firm remontowych się zmieniło nim problem został ostatecznie usunięty.

    • Michal T. pisze:

      Witam,
      Kupione garaże są rzeczywiście niezbyt rentowne. Dlatego ja robię inaczej. Kupuję ziemię, porządkuje ją, ogradzam, robię wszelkie wymagane projekty, szykuję podłoże pod garaże i stawiam garaże.
      Garaż blaszany można kupić już za 1100 zł jednak ja kupuję lepszą jakość i z bramą podnoszoną do góry gdyż z jest z nią mniej problemów zimą przy odśnieżaniu. Cena garażu to niecałe 2 000 zł.
      Jednak same garaże stanowią ok 30 procent wartości całej inwestycji. Większość to zakup terenu.

      Wydaje mi się, że ten biznes może działać tylko w małych miastach. Nie wiem czy da się kupić odpowiednie tereny pod taką inwestycję w dużym mieście, a nawet jeśli to pewnie cena będzie kosmiczna a za najem weźmiesz może 30-40 procent więcej.

  2. pio pisze:

    witam
    też mieszkam w małym mieście i interesuje mnie średni miesięczny czynsz za garaż jaki można uzyskać? akurat jestem w trakcie przebudowy domu na mieszkania i posiadam przy nim wolny plac, może wybudowanie garaży to byłby dobry pomysł,
    pzdr

    • Michal T. pisze:

      Cenę czynszu kształtuje rynek. Dla przykładu mam garaże w cenie 150 zł za szt na miesiac, a 300 metrów dalej biorę już 130 zł bo więcej sie nie da.
      Musisz się zorientować najemcy mieszkan są garażami zainteresowani.
      W mojej pierwszej lokalizacji posiadam 20 garaży a w odległości 200 metrów jest ok 450 mieszkań i tu obłożenie mam zawsze 100 %. Kawałek dalej mam 27 garaży – mieszkań jest ok 500 i wynajmuję też koło 100 %. Jednak 2 km dalej, gdzie wydawało mi się, że będzie rekordowo, mam zaprojektowane ponad 40 garaży , mieszkań jest 700, a wynajmuję tylko ok 20 szt. Jednak nie postawilem wszystkiego naraz i dzieki temu nie zamroziłem kapitału bezproduktywnie.

      Wszystko zalezy od ilości potencjalnych klientów, rodzaju bloków- czy są to bloki lepsze skupiające bardziej zamoznych klientów czy może bloki biedniejsze.

      • Tomek pisze:

        Hey Michał T.,

        w tym roku chcemy z bratem zainwestować w garaże blaszane do wynajęcia. Jednak będą to nasze pierwsze inwestycje więc temat na dzień dzisiejszy jest nam mało znany. Chcemy zainwestować około 200-250 tys max.

        Mam pytanie odnośnie poszukiwania terenów pod inwestycje koło osiedli. Czy takie poszukiwania robisz na własną rękę czy może są inne sposoby?

        I czy jest to opłacalne jeśli dzierżawimy teren od spółdzielni i dodatkowo mamy kredyt na inwestycję?

        pozdrawiam
        Tomek

        • Prezes pisze:

          Do Tomka
          Znalezienie odpowiedniego terenu jest trudnym tematem trzeba mieć trochę szczęścia. Można szukać samemu przez agencje, ale raczej najlepiej szukać samemu tego czego się chce. Druga sprawa to papiery i urzędy, przestrzegam np bo nie we wszystkich miastach można dostać pozwolenie na blaszaki (jest to niezgodne z prawem ale tak robią i cześć).Opłacalność dzierżawy trzeba by sobie skalkulować, ale ja bym w to nie wchodził.Czas dzierżawy powinien być minimum 10 lat i stała stawka, a po 10 latach spółdzielnia powie dowidzenia i sama postawi garaże.Kredyt na zakup działki jest najtańszym pieniądzem na rynku. Dobrze też mieć rozwiązanie alternatywne jeśli garaże nie wypalą, to czy może tam być coś innego, czy sprzedamy bez straty.Może wypowiedz jest trochę chaotyczna ale nie jest to taka prosta sprawa jak na pierwszy rzut oka mogło by się wydawać.Dopinguje do działania bo samo nic nie przyjdzie.Pozdrawiam
          Prezes

  3. marcin g. pisze:

    Witam,

    z góry przepraszam za poruszenie również innego tematu ale zainteresował mnie poprzedni komentarz Pana Michała odnośnie budownictwa wielomieszkaniowego oraz garaży (to akurat w temacie). Jako ,że cały czas krążył mi po głowie „szalony” pomysł na postawienie własnego budynku wielorodzinnego chciałem posłuchać rad osoby która też to analizowała. Z mojego mikro doświadczenia budowlanego wynika ,że sprawa jest bardzo skomplikowana. Architekci, ekipy budowlane, nadzór, bhp, przyłącza, podatki, sprawy administracyjne itd. stanowią nie lada wyzwanie (szczególnie dla mnie osoby nie mającej nic wspólnego z branżą budowlaną). Oczywiście do wszystkiego możemy wynająć fachowe firmy ale czy nie przeje to naszych przyszłych zysków?
    Do tej pory oprócz własnych poszukiwań informacji udało mi się porozmawiać z radcą prawnym, oraz obejrzeć połowę (moim zdaniem beznadziejnej) prezentacji asbiro dotykającej delikatnie tematu a prowadzonej przez byłego górnika z KGHMu „dom wielorodzinny z jednorodzinnego”
    Pomimo prób nie udało mi się znaleźć żadnych publikacji na ten temat więc odłożyłem pomysł na półkę.
    Próbowałem również podrzucić temat na Blogu Pana Sławka ale pewnie nie był on zbyt interesujący i nie został poruszony. Dlatego też muszę opierać się jedynie na własnych nieprofesjonalnych analizach (jeżeli błędnych proszę poprawić)
    Z moich wcześniejszych szacunków wynikało ,że:
    postawienie budynku 5 kondygnacyjnego wiązałoby się z kosztami od 4,5 do 5 tys za m2 bez działki. Postawienie w tym samym miejscu budynku 3 kondygnacyjnego obniżyłoby koszt za m2 do 2,5 – 3,5 tys. Skąd te wyliczenia? Do wyższego potrzebujemy wyspecjalizowanej firmy, niższy postawi nam prawie każda ( tak sobie przynajmniej tłumaczę). Tutaj rodzą się pytania:
    -czy gra jest warta świeczki?
    -czy nie lepiej kupić kilka mieszkań „dywersyfikując” przy okazji lokalizację?
    -czy warto tracić czas i pieniądze (w jeden dzień nam nie postawią) i całkowicie poświęcać się przedsięwzięciu?
    -czy przy takich kosztach jest jakakolwiek szansa na godziwy zarobek?
    -i czy konkurowanie przy takich nakładach z nowo powstającymi mieszkaniami państwowymi oraz prawdziwymi deweloperami zakończy się sukcesem?
    Podsumowanie – Na tą chwilę jak dla mnie jest to sprawa wątpliwa i dyskusyjna i zastanawiam się czy nie lepiej pozostawić budownictwo wielorodzinne profesjonalistom.

    Druga rzecz do której mam kilka pytań dotyczy garaży blaszanych. Mianowicie:
    -czy do ich postawienia nie potrzeba żadnych zezwoleń?
    -czy można je stawiać bez ograniczeń na działce pod budownictwo wielorodzinne?
    -jeśli nie to na jakich można?
    -czy są jakieś uregulowania prawne, budowlane:
    – minimalne wymiary?
    – dostęp do prądu?
    – odległość od sąsiadujących działek?
    – szerokość działki itd?

    czy ktoś zna odpowiedź na powyższe pytania? jeśli tak to prosiłbym o nią, oraz o kontakt do mentora praktyka który przeprowadziłby mnie oczywiście za odpłatnością przez ten temat.

    pozdrawiam
    marcin g.

    • Michal T. pisze:

      Odpowiadając najpierw na pytania dotyczące garaży:
      – na postawienie garaży blaszanych potrzeba dokładnie takie same pozwolenia jak na budowę domu czy innej nieruchomości (bez zezwolenia można budować pomieszczenie tymczasowe, jednak z uwzględnieniem, że gdy na działce jest dom to można na każde 500 m kw. działki postawić jeden taki budynek tymczasowy-nie można go nazwać wprost garażem).
      – w przypadku działki z planem przestrzennego zagospodarowania znajdziemy tam wszelkie ograniczenia takie jak: minimalny teren powierzchni biologicznie czynnej, linia zabudowy, spady dachów itp.
      – jeśli masz działkę bez planu przestrzennego zagospodarowania to występujesz do gminy o warunki zabudowy i tu jeśli urzędnicy są bardziej liberalni to pozwolą Ci na więcej
      – nie ma minimalnych wymiarów, jednak żeby samochód w miarę swobodnie się zmieścił to garaż musi mieć 3 m szerokości i 5 długosci
      – prąd musisz mieć zaplanowany i przyciągnięty w granicę działki-inaczej nie dostaniesz odbioru
      – odleglosc od dzialek sąsiada (jeśli plan przestrzennego zagospodarowania nie mówi inaczej) jest zwyczajowo 3 metry dla budowli bez okiem albo 4 mety z oknami. Dla garaży wiadomo,ze są to 3 metry. Do tego 6 lub 8 metrów odległość od krawędzi drogi.
      – minimalna powierzchnia działki do zabudowy to coś ok 15 metrów szerokości.

      Generalnie najprostsze i najszybsze jest fizyczne postawienie garaży. Bo firma montująca postawiła mi 20 szt w niecałe 2 dni. Jednak procedura urzędowa i wiele pozwolen (pozwolenia na budowe garazy, na instalacje elektryczna, na odprowadzenie wody, projekt ogrodzenia) wymaga czasu, cierpliwości i lekkiego obycia co można a co nie przejdzie.

      Jeśli nie masz doświadczenia w inwestycjach budowlanych i procedurach urzedowych to raczej nie radze Ci zaczynac od deweloperki bo to zdecydowanie wyższa szkola jazdy.

  4. Michal T. pisze:

    Robert,

    Odpiszę Ci jutro bo już muszę uciekać:)

  5. raldek pisze:

    Co ciekawe sam przerabiałem już temat zalanego samochodu, na tym osiedlu jest to stały problem, bo ludzie mają na parterach takie mini ogródki, niby miała być tylko trawa z rolek, a ludzie tam posadzili wielkie rośliny, jakieś baseny, donice no i wszystko przecieka. Jak człowiek się do mnie zgłosił że mu zalało auto, to odesłałem go do wspólnoty. Koniec końców otrzymał jakieś 4 tys. zł za lakierowanie samochodu z polisy OC wspólnoty. Teraz mają niby to naprawiać, ale jak na razie stanęło na rozwieszeniu takiej płachty przy suficie, która niby ma zbierać wodę i wilgoć ;-)

  6. Prezes pisze:

    Witam
    Michał, mam prośbę abyś podał do siebie jakiś kontakt.Pozdrawiam serdecznie

    • Sławek Muturi pisze:

      Prezesie, z tego co pamiętam, to Ty też chyba inwestujesz w garaże, prawda? Jeśli tak, to podziel się proszę z nami jeszcze raz swoimi doświadczeniami.
      Ktoś jeszcze może się podzielić swoimi doświadczeniami?

      • Prezes pisze:

        Sławku pozdrawiam serdecznie i jestem pod wrażeniem pamięci.
        Na miarę swoich możliwości inwestuje w garaże, dlatego zainteresował mnie wpis Michała widać że jest praktykiem. Jak to u nas bywa nie jest to prosty temat głównie z powodu urzędów i papierologii. Tak jak pisze Michał można uzyskać wysoki zwrot ale jest duży stopień ryzyka ze strony urzędów zmieniających się przepisów bo klienci generalnie są. Pojedyńczy człowiek napotyka w pewnym momencie na bariery kapitałowe, czasowe. Zachęcam jednak wszystkich fridomaniaków wierzących ale nie praktykujących do działania pomimo wszystko. Gdyby ktoś miał jakieś pytania to postaram się odpowiedzieć.

  7. Arek pisze:

    Dzięki Michał, że dzielisz się swoimi doświadczeniami.

    Czy mógłbyś napisać jakiej wielkości grunt jest potzrebny do postawienia około 20 garaży?

    Jestem także zainteresowany deweloperką, ale potrzebuję wspólnika z doświadczeniem, który potrzebuje kapitału :) Jesli chciałbyś się zgrać, proszę poproś Sławka o udostępnienie mojego emaila.

    • Sławek Muturi pisze:

      Bardzo cieszą mnie takie inicjatywy. Powstawanie klubów inwestycyjnych to naturalna konsekwencja spotykania się osób, które myślą podobnie i mają zbieżne cele.
      Dodam, że każdy klub inwestycyjny może liczyć na wsparcie Mzuri – zarówno na etapie planowania inwestycji (wskazanie pożądanych wymiarów mających powstać mieszkań, ewentualne wejście kapitałowe, ewentualna pomoc w znalezieniu kolejnych inwestorów czy też kupców poszukujących mieszkań na wynajem) jak i na etapie późniejszego zarządzania najmem. Osobą do kontaktu jest Jan Dziekoński, prezes Mzuri Investments (jan.dziekonski@mzuri.pl)

    • Michał T. pisze:

      Hej Arek,

      Napisałem do Sławka także pewnie jakoś uda Nam się skontaktować:)
      Co do wielkości działki to wszystko zależy od linii zabudowy w obrębie której możesz budować.
      Zasadniczo na 20 garaży ustawionych w dwóch rzędach po 10 szt wystarczy ok 320 metrów(garaż ma wymiar 3×5 m). Do tego, żeby zachować swobodę wyjazdu przydałoby się koło 8 metrów terenu przed garażem (6 to bezwzględne minimum, żeby dzikimi manewrami tam wjechać).

      Dlatego potrzeba przynajmniej 900-1100 metrów żeby te 20 garaży zmieścić.

      Pozdr

  8. Artur Jarzyński pisze:

    Witam wszystkich inwestorów garażowych. Nasuwają mi się pytania:
    Czy robicie posadzkę/ jaką jest korzystnie zastosować?
    Jakie według waszych doświadczeń są możliwości żeby jeszcze przed postawieniem garaży sprzedać kilka sztuk tak by to klienci sfinansowali inwestycję, przynajmniej częściowo?
    Pozdrawiam…

    • Prezes pisze:

      Artur, moim skromnym zdaniem w wersji najtańszej można wykonać posadzkę ze szlaki ubitej jak np pod kostkę. Można na to poukładać np płytki chodnikowe z demobilu, albo położyć kostkę co będzie droższe. Można tez wylać płytę betonową. Musisz to sobie przekalkulować. Odnośnie sprzedaży garaży których jeszcze fizycznie nie ma to byłbym sceptyczny. Możesz natomiast podzielić inwestycję na etapy, postawić kilka zrobić na gotowo i sprzedać za uzyskane pieniądze postawić resztę.Każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Chciałbym cię uczulić na czas w praktyce może się okazać że całe przedsięwziecie trwa dwa razy dłużej niż to sobie założyłeś. Wiadomo że wymaga to większego zaangażowania finansowego, a druga rzecz to spodziewane zyski tez nie przyjdą natychmiast i nie będą od razu maksymalne. Zachęcam jednak do działania ostrożnie ale do przodu
      Pozdrawiam Prezes

  9. Michal T. pisze:

    WItam,

    Ja u Siebie podłoże mam ze szlaki i bloczków betonowych, ale po 2-3 latach od inwestycji muszę stwierdzić, że to nie do końca dobre rozwiązanie.
    Kosztowało mnie to ok 10 tyś zł mniej niż wylewka betonowa, jednak jakość podłoża po tym czasie nie jest satysfakcjonująca.

    Co do sprzedaży garaży może to i dobry pomysł. Co prawda obecnie od dawna nikt nie pytał mnie o możliwość kupienia garażu, jednak na początku pojawiały się takie propozycje.
    Nie skorzystałem z tego ponieważ uważam, że ciężko byłoby mi sprzedać wszystkie garaże klientom indywidualnym, a sprzedaż pojedyńczych sztuk w dłuższej perspektywie może okazać się tylko problemem. Nie wykluczam, że może kiedyś będę chciał zrobić coś innego na tej ziemi, albo ją sprzedać (choć na 99% tego nie zrobię) i wtedy pojawia się problem w postaci kilku sprzedanych wcześniej garaży.

  10. tomek pisze:

    ehh a mi naliczyli 200zł czynszu za garaz, nawet ewynajmowac sie nie oplaca….

  11. LukMen pisze:

    Witam serdecznie,

    od jakiegoś czasu intensywnie przemierzam się do rozpoczęcia pierwszej inwestycji garażowej.
    Nasunęło mi się dzisiaj pytanie a propos aury zimowej a w zw. z tym o administrację. Kto jest odpowiedzialny za odśnieżanie wokół garaży?
    A druga sprawa to myślę o wydzierżawieniu działki pod inwestycję. Co sądzicie o takim rozwiązaniu?
    Będę wdzięczny za wszelkie porady od doświadczonych inwestorów :)

    pozdrawiam,
    Łukasz

  12. Mario pisze:

    Witam.
    Obecnie jestem na etapie załatwiania pozwolenia na postawienie garaży blaszanych.
    Mam kilka pytań, a mianowicie…
    Jakie wymiary sa najlepsze, bezpieczne, tak aby zmieścilo sie w nim każde auto.
    U kogo sie zapatrujecie, zapewne znacie rynek sprzedażowy.
    i kolejne pytanie czy od tych garazy odprowadzacie jaki kolwiek podatek, czy jest to podatek na dzialoalnośc czy na osobe prywatna.
    Będę wdzieczny za informację. .
    Pozdrawiam Mariusz

  13. Raf pisze:

    Witam
    Odgrzewam temat blaszanych garaży.
    Dzierżawię ziemię pod garażami. Każdy z dzierżawiącego ziemię jest właścicielem garażu. Chciałbym zwiększyć swoje zyski. Obecnie pobieram miesięczną opłatę 50 zł w dużym mieście. Czy jeżeli chciałbym zwiększyć opłatę do przykładowo 100 zl musialbym sie liczyc z dodatkowymi opłatami typu podatek itp. lub jeżeli wykupiłbym od nich garaże czy też musiałbym liczyć sie z dodatkowymi opłatami.

    Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Cztery Pory Życia

Jakiś czas temu opracowałem własną teorię. Teorię Czterech Pór Życia. (Uwaga: to będzie kolejny bardzo długi - niestety - wpis. Chcę się pochwalić jedyną moją autorską teorią. Wymyśloną już ładne kilkanaście lat temu). Otóż... ... człowiek żyje średnio 72 lata. Chyba w rzeczywistości w Polsce nieco dłużej, ale liczba 72 dobrze się dzieli. Na 4 równe ćwiartki po 18 lat każda. Pierwsza pora życia to dzieciństwo, gdzie człowiek nie jest zdolny sam przetrwać, ani fizycznie, ani [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Jacek, dzięki za polecenie tej książki. Czytałem ją jakieś 30 lat temu i nie pamiętam szczegółów....
  • Sławek Muturi: Dzięki Robert!
  • Sławek Muturi: Piotrek, nie chciałem namawiać do rozwodów ani niepotrzebnych rozstań. Chodziło mi jedynie o to, że...
  • Jacek: Co do „skromności” Haille Selaise to polecam książkę Kapuścińskiego „Cesarz”.
  • Bolo: „zmień partnera życiowego” – Kochanie, muszę z Tobą się rozstać, muszę mieć młody mózg :) Mój...
  • Robert W: http://www.rp.pl/Mieszkaniowe/ 301169985-Inwestycje-Po-jakim- czasie-zwraca-sie-zakup-mieszk ania.html...
  • Aga-ta: Ostatnio czytałam o tym, że ważne, aby zmieniać aktywności, gdyż szybko się przyzwyczajamy do danej formy i...
  • recroot: Współczuję takich doświadczeń. Mam to szczęście, że przez ponad 6 lat wynajmowania nie miałem żadnego...
  • ROb: Zainteresowałem się tematem wynajmu nieruchomości i tak sobie czytam bloga od samego początku i trafiłem na ten...
  • Piotrek: Hej Sławek, Super wpis! Jeśli jednak chodzi o tę poradę: „zmień partnera życiowego”, to nieźle...
  • Sławek Muturi: Dziś byłem na ceremonii otwarcia i dwóch meczach. Dojazd – choć na początku było trochę chaosu,...
  • Sławek Muturi: Robert, walczyć to nie, bardziej im kibicowałem:-)
  • Robert W: Wszedłeś na trening bokserów – powalczyłeś z nimi?
  • Sławek Muturi: Piotrze, o Kasperczaku wiedziałem, o Baniaku słyszę po raz pierwszy. Dzięki. To będę im kibicował....
  • piotr: Z polskich akcentów trenerem Tunezji jest Henryk Kasperczak a w reprezentacji Burkina Fason w sztabie...
  • Sławek Muturi: Wczoraj spędziłem dzień przemierzając Libreville w poszukiwaniu biletów na mecze Mistrzostw Afryki....
  • Sławek Muturi: Robert, tak, to prawda. Mój kolor skóry najemczyniom wydał się bardzo podejrzany. I było to wiele,...
  • Sławek Muturi: Bolo, dzięki za podzielenie się z nami swoją historią. Jest bardzo pouczająca. Jakieś inne Wasze...
  • Robert: Kiedyś Sławek pisał, że potencjalny najemca nie chciał od Sławka wynająć mieszkania, najpewniej z powodu...
  • Bolo: Dokładnie wiem o co Ci chodzi pisząc o „wymianie systemu operacyjnego”. Jako 21-latek otworzyłem...

Najnowsze wpisy

created by Water Design