27

10.2013

Osobista relacja z Kongresu

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Rozwój osobisty, Życie postkorporacyjne

ilość komentarzy: 16

Dziś zakończył się kolejny Kongres. Pierwszy podczas którego nie pełniłem roli gospodarza. Przyznam się, że była to dla mnie miła odmiana. Nie musiałem się martwić tym czy wszyscy mówcy przyjechali do Łodzi, ani tym czy wystarczy piwa w czasie wieczornej integracji. Niewiele osób pytało mnie o to gdzie jest taka lub inna sala. Więc mogłem się skupić na czymś innym. Na czym?

Przede wszystkim na spotkaniach z Wami. Bardzo mnie cieszyło, że tak wiele osób chciało bym złozył im swój autograf na książkach. Niektórzy nawet kupowali po kilka egzemplarzy książek by podarować je też swoim najbliższym. Jest to dla każdego autora – dla mnie również – bardzo szczególne wyróżnienie. Odbieram je jako duży stopień Waszego identyfikowania się z moimi poglądami, bo przecież prezent, który się komuś ofiaruje świadczy też w pewnym stopniu o obdarowującym. Jest mi bardzo miło, że uznajecie, że prezent w postaci mojej książki nie przyniesie Wam wstydu. Dziękuję z pokorą.

Niektórzy chcieli zrobić sobie ze mną zdjęcie. Przestańcie proszę bo jeszcze gotowa mi uderzyć do głowy woda sodowa:-).

Niektórzy po prostu chcieli się w jakiejś sprawie poradzić lub zaproponować współpracę. Przepraszam, że w tym całym zgiełku nie mogłem Wam poświęcić wystarczająco czasu. Mam nadzieję, że eksperci do których odsyłałem czy to z Mzuri czy ze Stowarzyszenia byli wystarczająco kompetentni i pomocni.

Jak zwykle bardzo miło się znów spotkać z dobrymi moimi znajomymi.  Z niektórymi osobami spotykałem się już po raz 3 czy nawet 4-ty w tym miesiącu:-) Już chyba macie mnie trochę dosyć – Pomarańczowy Ludzik wyskakuje Wam z każdej otwieranej lodówki:-) Na szczęście jutro wyjeżdżam na kilka tygodni i dam Wam trochę odetchnąć od swojego towarzystwa.

Spotkałem też wiele nowych osób. Szczególne wrażenie zrobiło na mnie spotkanie dwóch osób z samego rana w sobotę gdy jeszcze miałem świeżą głowę i byłem w stanie coś jasno i trwale zarejestrować w swojej pamięci.  Pierwszą z nich był Arek z Lublina, który podszedł do mnie, przedstawił się i poprosił mnie o autograf. Gdy wpisywałem mu dedykację, opowiedział mi, że na moją pierwszą książkę natknął się rok temu. Szybko ją przeczytał i przedyskutował z żoną. W efekcie ich rozmowy, dziś po 12 miesiącach mają już 5 (!!!) mieszkań na wynajem i planują osiągnięcie 100%-owej wolności finansowej do 2018 roku. Czyli na kilka lat przed planowanym wyjazdem Klubu Fridomii do Kenii w 2022 roku:-)

Drugą równie ciepło uśmiechniętą osobą była Iwona z Warszawy. Na „Wolność finansową dzięki inwestowaniu w nieruchomości” natknęła się 4 lata temu i ucieszyło ją to, że wreszcie pojawiły się tego typu książki pisane przez Polaków. Widać można to o czym piszą Amerykanie zrobić również w Polsce. I Iwona zrobiła. Dziś ma 6, a za chwilę będzie miała już 8 mieszkań na wynajem. A zaczęła jedynie 4 lata temu.

Nie chcę tu uderzać w jakieś sentymentalne nutki, ale takie spotkania są naprawdę dla mnie ogromnie miłe. Aż się łza kręci w oku. Łza satysfakcji. Łza spełnienia i jakiejś takiej harmonii z życiem, ze światem. Łza dumy i radości. Łza wdzięczności. Łza wymiany pięknych darów…  Dużo, dużo tych łez.

Dziękuję Ci Arku i Iwono. Dziękuję tym wszystkim z Was, którzy dajecie mi piękne dary zaufania, miłego słowa, wsparcia, zachęty. Dary sympatii. Dar poczucia, że to czym się zajmuję ma dla Was jakiś sens. Sens praktyczny, wymierny, trwały. Czuję jak Wasze dary mnie zmieniają. Sprawiają, że chcę stawać się lepszym człowiekiem.

Komentarze:

  1. Jacek napisał(a):

    Ja jestem wciąż pod ogromnym wrażeniem kongresu! W ciągu dwóch dni dowiedziałem się więcej na temat inwestowania w nieruchomości, niż przez całą swoją edukację na studiach podyplomowych z obrotu nieruchomości oraz wyceny… Doskonała organizacji, pozytywni – napędzający Cię do rozwoju ludzie oraz wspaniale przygotowani prowadzący, otwarci na dyskusję. [Wreszcie się czułem wśród swoich:) ] Choć na bieżąco staram się dużo czytać odnośnie inwestowania w nieruchomości, to kongres pozwolił mi skrystalizować swoją wiedzę i zmierzać prosto do celu. Odnośnie negatywnych spostrzeżeń, to chyba tylko jedno przychodzi na myśl – brak możliwość uczestniczenia we wszystkich panelach:) Ale jak to słusznie skomentował Pan Jacek na zakończenie – lepiej wyjechać z lekkim nie dosytem niż przesytem.
    Sławku – nowa książka jak na razie doskonała! Wydaje mi się, że najlepsza z dotychczasowych, oczywiście niczego nie ujmując poprzednim:)
    PS. Dziękuję za autograf!
    PS2. Pozdrowienia dla wszystkich uczestników i organizatorów do zobaczenia w marcu:)

    Jacek Z

  2. pawel bak napisał(a):

    Uważam, że kolejny kongres był kolejnym wielkim sukcesem. Dziękuję kolegom ze stowarzyszenia i dziękuje tobie Sławku za akcję promocyjną przed kongresem, w dużej mierze dzięki tobie frekwencja była tak wysoka

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Paweł, dzięki za słowa uznania. Tym razem kilometrów wykonałem przed Kongresem nieco mniej niż poprzednio, ale i tak się zmęczyłem:-) Starość nie radość. Za to Kongres udany, to prawda:-) Gratulacje dla organizatorów.

  3. Iwona napisał(a):

    Slawku, dziekuje, ze o mnie wspomniales. Faktycznie, mialam usmiech od ucha do ucha, bo bylam kompletnie starstruck :) Tak jak ci mowilam, Twoje ksiazki mnie po prostu oswiecily. Dlugo zastanawialam sie, co naprawde chcialabym w zyciu robic, i okazalo sie, ze to jest to. Bycie Mieszkanicznikiem i Twoja idea wolnosci finansowej trafilo dokladnie w moje gusta. Zlozylam wiec wymowienie z pracy w banku inwestycyjnym Merrill Lynch w Dublinie i zaczelam wdrazac moj pomysl na zycie. To bylo 4 lata temu, dzis mam 8 mieszkan i ani przez chwile nie zaluje mojej decyzji.
    Juz zdazylam pochlonac Twoja ostatnia ksiazke (zabawne, ja tez jezdzilam do Finlandii sprzedawac obrazki w czasie wakacji szkolnych :) To byly czasy).
    To naprawde swietna sprawa, ze dzielisz sie swoja wiedza – co, przynajmniej mi, pomoglo ustrzec sie wielu bledow przy wynajmowaniu mieszkan – i swoimi doswiadczeniami nabytymi na drodze do osiagniecia wolnosci finansowej.
    Iwona
    Warszawa/Marbella

  4. Artur Banach napisał(a):

    A nastepny Kongres juz w marcu 2014. Do zobaczenia :-)

  5. raldek napisał(a):

    Oto dochody prawdziwie pasywne – zarabiane przez osoby już nieżyjące ;-)

    http://biznes.onet.pl/najlepiej-zarabiajacy-martwi-celebryci,18491,5586022,15402052,fotoreportaze-detal-galeria

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Raldek, dzięki za to zestawienie. Michaela Jacksona często podaję podczas swoich prezentacji nt wolności finansowej jako przykład na pasywne dochody. Ale nie zdawałem sobie sprawy z tego, że 4 lata po śmierci nadal „zarabia” aż tak duże kwoty. Magazynowi „Forbes” raczej trzeba ufać; to nie jakiś tam pierwszy lepszy brukowiec czy magazyn plotkarski.
      USD 160 milionów rocznie! Toż to niemal pół miliona dziennie, czyli jakieś PLN 1,2 mln co dzień. Niesamowite!

  6. raldek napisał(a):

    Tydzień temu w Polityce był artykuł omawiający m.in. Mzuri:

    http://www.polityka.pl/rynek/gospodarka/1558927,1,jak-zarabiac-na-domach-i-mieszkaniach.read

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

poniedziałek, 15 maja – Warszawa, godz 12:15, SGH, Al Niepodległości 128, Bud C, Aula II Antresola

środa, 17 maja – Warszawa, godz 13:00, szczegóły bliżej terminu.

czwartek, 25 maja – Trójmiasto, godz 14, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

czwartek, 25 maja – Gdańsk, godz 18, Park Naukowo-Technologiczny, ul Trzy Lipy 3

wtorek, 30 maja – Poznań, godz 18:00, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

piątek, 2 czerwca – Warszawa, godz 13:30, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja tutaj: http://businesswomancongress.pl/#Rejestracja

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Co powinnam zrobić ze swoim życiem?

  Korzystając z letniego totalnego leniuchowania przeczytałem kilka ciekawych książek. Największe wrażenie zrobiła na mnie książka o powyższym tytule autorstwa Po Bronson’a.  „What should I do with my life” to jedno z najtrudniejszych pytań, na które wiele osób nie próbuje nawet znaleźć odpowiedzi, żyjąc sobie ot tak, po prostu. Z dnia na dzień, od problemu do problemu, od jednej pracy do drugiej, od wypłaty do wypłaty. Po Bronson odbył ponad 900 rozmów z setkami osób w różnym [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za niespodziewany komplement. Kilka dni temu myślałem, że może warto by stronę...
  • Sławek Muturi: OK, dzięki. Zgadzam się z Tobą, że prewencja jest zawsze lepsza od leczenia. Pytanie co robić gdy ktoś...
  • Robert Gołoński: Świetne i rzeczowe artykuły, które pomagają zrozumieć trudne terminy. Jak dla mnie jak najbardziej...
  • Michał: Sławku uważam, że pozbywanie rzeczy jest szkodliwe bo kupujesz coś np. za 500zł i później wydaje ci się to...
  • Sławek Muturi: Rent, dzięki za komplement:-)
  • Robert: Pozbywanie się rzeczy może być szkodliwe, bo jak wywalisz jedną skarpetkę to pójdziesz na spotkanie z jedną...
  • rent: Właśnie jestem po przeczytaniu tej książki i jestem pod wrażeniem fachowości. Sam zarządzam najmem mieszkań i...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki. Bardzo kibicuję Sebastianowi. Przynajmniej z 3 względów: 1) po przyjacielsku –...
  • Sławek Muturi: Michał, w tej kwestii w pełni się z Tobą zgadzam:-)
  • Sławek Muturi: Michał, tym razem to chyba rzeczywiście nie do końca rozumiem. Natomiast to co zaciekawiło mnie w...
  • Robert: http://businessinsider.com.pl/ strategie/sebastian-mikosz-pre zesem-kenya-airways-wywiad/ns0 v3fe
  • Michał: Może mogę dodać dosyc jasne porownanie. Jesli ktos sie uczy to bedzie mial dobre oceny. Oceny sa wynikiem...
  • Michał: Sławku, źle mnie zrozumiałeś. Nie napisałem „pozbywanie się nadmiaru rzeczy” tylko...
  • Robert: http://www.rp.pl/Nieruchomosci /305229870-Mikrokawalerki-reso rt-ukroci-nielegalne-prakty...
  • Robert W: Będą sprawdzali umowy najmu. Przy ryczałcie musisz opodatkować kwotę z umowy najmu, a nie to co Ci przelewa...
  • Sławek Muturi: W tym quizzie zdobyłem komplet punktów. Samoloty rozpoznawałem nim pojawiały się podpowiedzi:-) Oto...
  • Sławek Muturi: Tomek, nie sądzę by minimalizm był koniecznie powiązany lub by miał wynikać z chęci oszczędzania....
  • Marta: Sławku, Harva nie było. Był za to bardzo sympatyczny trener Ryan. Jadłam z nim śniadanie w hotelu i naprawdę...
  • Tomek: Czy jednak zawsze minimalizowanie liczby posiadanych przedmiotów idzie w parze z oszczędnościami? Minimalista...
  • nibul: Chodzi o ryczałt. W kwestii odliczeń jasna sprawa. Interesuje mnie tylko czy skarbówka w razie kontroli bierze...

Najnowsze wpisy

created by Water Design