02

12.2013

Złota 44 – kłopoty?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów

ilość komentarzy: 12

Złota 44 ma zostać topowym adresem w Warszawie, a może i w całej Polsce. To jedna z dwóch wież mieszkaniowych powstających w samym centrum Warszawy. Jakieś 100 metrów od Dworca Centralnego i 100 metrów od Pałacu Kultury.Czegoś bardziej prestiżowego i lepszej lokalizacji trudno sobie wyobrazić.

Dzieje się tam chyba coś niepokojącego.  Dostałem linka do takiego oto artykułu. http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,zlota-44-inwestor-rozwiazal-umowe-br-z-generalnym-wykonawca,107418.html

Jakieś hipotezy odnośnie tego co się tam dzieje? 20% sprzedanych mieszkań też nie wygląda zbyt imponująco, zwłaszcza że sam rozmawiałem z prezesem Orco nt zakupu tam mieszkania jeszcze chyba w 2005 roku lub nawet wcześniej… Na szczęście dla mnie był tak nieuprzejmy, że odpuściłem sobie „realizację mojego marzenia” zamieszkania gdzieś wysoko w samym centrum:-)

Komentarze:

  1. Michał Żółtowski napisał(a):

    Wow, niesamowite! Nie wiem czy mówimy o tym samym, ale ja też sobie wymyśliłem mieszkanko wysoko nad miastem, z którego mógłbym oglądać świat. Zrobiłem nawet sobie analizę „inwestycyjną” takiego lokalu i doszedłem do wniosku, że na pewno nie teraz, ale może kiedyś…

    W każdym razie perspektywa „boga” patrzącego z Olimpu wydała mi się bardzo ujmująca :)

  2. michaelandro napisał(a):

    Obok rośnie Cosmopolitan, który jest zdecydowanie ciekawszy. Nie mogę uwierzyć, że Złota 44 powstała- wiem, że to kwestia gustu, ale cały budynek wygląda, jak gdyby zapomniano pościągać folię zabezpieczającą z okien ;)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Michaelandro, a już myślałem, że tylko mi się Złota 44 nie podoba…:-) Cosmopolitan też dla mnie wygląda nieco klockowato.

      • Michał Żółtowski napisał(a):

        WIesz.. Z wielkimi brzydkimi wieżowcami w centrach miast jest tak, że najlepiej mieszkać właśnie w nich. To w końcu jedyne miejsce z którego tego wieżowca nie będzie widać :)

  3. Aga-ta napisał(a):

    Budynek przypomina niedbale włożone w szklankę słomki do napojów – brrr…
    Ale wizualizacje z wnętrza zachwycają. Chętnie bym wymyśliła jak urządzić sobie takie lokum :-)

    Ostatnio czytałam artykuł na temat Złotej – same superlatywy, zatem co się mogło stać? Pocieszające, że wyłożenie się developera nie będzie źródłem dramatów zwykłych rodzin czekających na swoje pierwsze i jedyne mieszkanie. Inwestorzy z pewnością mają się gdzie podziać :-)

    • Michał Żółtowski napisał(a):

      Może jeszcze jako naród nie dorośliśmy do tego typu sposobu mieszkania. Nie mam bynajmniej na myśli dorastania do 2,5 milionowych apartamentów, tylko do mieszkania w budownictwie wielorodzinnym. Dziś jednoznacznie bogactwo kojarzy się w Polsce z willami a zamożność – przynajmniej z budynkiem jednorodzinnym – o czy w pewien sposób wspominasz również w swojej książce Sławku – awans = budowa domu.

      Podobno w latach 70-tych ludzie w naszym kraju sprzedawali domy, by kupić sobie mieszkanie w wielkiej płycie, która wtedy była symbolem nowoczesności. Dziś ten trend jest odwrotny – więc kto przy zdrowych zmysłach kogo stać na dom z wielkim ogrodem gdzieś pod Warszawą, będzie kupował apartament w „bloku” ? :)

  4. Mariusz napisał(a):

    To było widać wcześniej że sytuacja jest straszna, niewiele albo nic nie sprzedane. Naczytali się jakichś książek i nasłuchali szkoleń że jak podniosą cenę z abstrakcyjnie wysokiej na jeszcze bardziej abstrakcyjnie kosmiczną to się ludzie rzucą i kupią. A oni wieli i się nie rzucili na mieszkania i teraz zamiast 65 tys/m2 syndyk sprzeda za 20% tej kwoty (i tak bardzo drogo) jeżeli w ogóle ktoś to dokończy :(

  5. wojtek napisał(a):

    jak pracowalem kiedys w GE to mnie wyslali na miesiac do NYC i mieszkalem na rogu 6th i 27th w mieszkaniu (2oddzielne sypialnie, 2 oddzialne lazienki + salon z kuchnia) ktore rzeczone GE mialo na 17 pietrze 34 pietrowego budynku gdzie byl i serwis sprzatajacy i mila obsługa w lobby i nie mam kompletnie pojecia ile to firme kosztowalo… koleznaka ktora uczestniczyla w tym samym czasie ze mna w tym programie mieszkala w hotelu za 350 USD/noc (sniadanie dodatkowo platne)… i jak poszlismy do naszego managera zapytac czy nie rozsadniej/taniej byloby zeby kolezanka zajela druga sypialnie to uslyszelismy ze to against policy itd itp… jednym slowem taniej jest wydac dodatkowo 10 k USD na pokoj hotelowy ale wtedy unika sie ewentualnego ryzyka pozwów… inne mieszkania mieli w tym budynku co go czesto pokazuja bo to kamienica na times square…. pisze to wszystko bo wydaje mi sie ze złota 44 to wlaśnie inwestycja pod takie koncerny ktore nie zadaja sobie pytania czy mieszkanie kosztuje 40 czy 60 k pln za metr… jesli potrzebuja zeby ich pracownik z jakis wzgledów mieszkal blisko pracy i dzieki temu mógł pracować 18h/7dni to takie mieszkanie kupia… jednak problem Warszawy polega na tym ze z biznesowago punktu widzenia nie jest ona NYC, Londynem, Tokyo czy Moskwą więc nie będzie kolejki chętnych na tego typu mieszkanie… jest jeszcze rynek wewnętrzny… moze ktos się zlituje :) i ze wzgledów ambicjonalnych będize chciał sobie takie mieszkanie nabycdo kolekcji…. ale sprzedac w ten sposob 200 mieszkań? slabo to widze… mieszkania na pewno nie sa dla zwyklego kowalskiego bo po pierwsze nie ma gdzie wyprowadzic psa na spacer, po drugie patrz pierwsze w odniesieniu do dzieci :) … i tak jeszcze na koniec bo to tez pokazuje gdzie jestesmy na biznesowej mapie swiata… jak wrocilem do Warszawy po tym miesiacu to mialem sie rozliczyc z wydatkow… niestety nei mialem paragonu na jakies 5 dolcow… pani z finansow z Gdańska do mnie zadzwoniła z reprymendą że to poważna sprawa i że potrącą mi to z pensji… co mnie prowadzi do finalnej konkluzji -> warto być wolnym finansowo :)

  6. michaelandro napisał(a):

    Tak mnie jeszcze naszła jedna sprawa przy okazji różnych tego typu inwestycji. Próbuję kupić ostatnio mieszkanie- około 100m2. Nie jest to sprawa tania, bo ceny wahają się od 600 do 900 tys zł. W dużym skrócie mogę powiedzieć, że dysponuję taką kwotą i jestem zdecydowany na przeprowadzenie transakcji. Wymarzony klient rzec można. I powiem Wam szczerze, że tak fatalnej obsługi, jak w przypadku naszych deweloperów, nie doświadczyłem chyba nigdzie. Umówienie się na spotkanie graniczy z cudem- ale nie dlatego, że pod drzwiami do biura stoją kolejki. Taka specyfika po prostu. Podczas wizyt w lokalach sprzedawcy nie potrafią powiedzieć kompletnie nic od siebie. Ostatnio umówiono mnie nawet na wizytę z kulawym, ponad 70 letnim ochroniarzem- musiałem iść bardzo wolno, bo naprawdę nie nadążał- było mi go zwyczajnie szkoda. Pani z biura powiedziała, że spotkać to się możemy, ale przy podpisywaniu aktu. Inna, od 3 tygodni dorabia klucze do mieszkania, które chcę obejrzeć- zamek się zaciął i mieszkanie za kilkaset tysięcy stoi…
    Może w przypadku Złotej, było podobnie, a klienci pewnie jeszcze bardziej wymagający niż ja…? :)

  7. chwilówka napisał(a):

    Chciałby chyba każdy mieć taki adres :)

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Pośmiertni liderzy pasywnych przychodów

Niedawno zrobiłem wpis poświęcony Michael’owi  Jackson z okazji pierwszej rocznicy jego śmierci. Okazuje się, że według brytyjskiego dziennika „Daily Mail” (z dnia 28 czerwca br) pośmiertne przychody Michaela nie są wcale najwyższe w historii.  Oto pełen ranking: Kto Dataśmierci Wiek Przychody(mln GBP) Rocznie Ńajważniejsze źródła pasywnych przychodów Elvis Presley 1977 42 1000   Tantiemy za muzykę, sprzedaż płyt, wizyty w Graceland (GBP18 mln rocznie), reklamy (iMac Lipton’s, dezodoranty Sure, itd) John Lennon 1980 40 200   Podobizny na koszulkach, kubkach, itp; rekalmy (lody Ben&Jerry’s). Ciekawostka: za życia zarobił 100mln, po śmierci – 200 mln Michael [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Szymon, nie, nie próbowałem i nie mam nawet danych by to robić. Padło wiele argumentów przekonujących...
  • Sławek Muturi: Bartek, jeśli do mnie kierujesz to pytanie, to nie potrafię Ci na nie odpowiedzieć. Nie wiem czy nawet...
  • Rafal Santoro: Przerąbane mają kobiety z tym, że po zajściu w ciążę są często odstawiane na półkę. W mojej byłej...
  • Szymon: No ale właśnie parytet jest rozwiązaniem dyskryminującym i potwierdzającym (nieprawdziwą) tezę że kobiety są...
  • Bartek: A dlaczego do tylko takiej kwoty?
  • Sławek Muturi: I jeszcze info z dzisiejszej „Rz”: Wg raportu Global Retirement Index 2017 firmy...
  • Sławek Muturi: Info z wczorajszej prasy (chyba GW): W 2017 roku rząd postanowił, ze najniższa emerytura wzrośnie z...
  • Kuneg: Ja też pracuję w firmie, gdzie większość, bo ponad 70% załogi to mężczyźni. Spółka liczy blisko 8 tys....
  • Sławek Muturi: Buko, akurat sam nie znałem podobnych przypadków. Dzięki za ich przedstawienie. Moje najserdeczniejsze...
  • buko74: Dodam jeszcze jedna kwestię bo może przyda się do tej drugiej książki dotyczącej wolności finansowej że...
  • Rafal Santoro: Kuneg nie wiem jak to możliwe, ale ja mam dokładnie odmienne spostrzeżenia np. w branży technicznej...
  • Sławek Muturi: Artur, masz rację, że statystyki potrafią zakłamywać rzeczywistość, ale tutaj akurat sumowałem dane...
  • Kuneg: Ach, jeszce jedno, żeby nie było niedomówień. Osobiście jestem wdzięczna losowi, że urodziłam się w tym...
  • Kuneg: Rafał, i właśnie przez takie postrzeganie zaangażowania, część kobiet nie chce mieć dzieci. Dzieci to nie...
  • Maks: Sławek, dzisiaj obejrzałam film poruszający tematykę zaangażowania kobiet i mężczyzn w ich karierę zawodową,...
  • Rafal Santoro: Coś strasznego, rodzenie dzieci dla pieniędzy… Wychowywanie dzieci przez kobiety chyba wynika z...
  • Konkret: Co do sytuacji kiedy to mężczyzna jest w domu i się nim zajmuje to mamy takich znajomych. On jest świadomie...
  • Artur: Jak to kiedyś napisał Twain, są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki :) Zresztą...
  • Sławek Muturi: Agata, dzięki za odwiedzenie fridomii oraz duże dzięki za opis Twoich wyborów i doświadczeń weselnych....
  • Agata: Czesc Slawek, Dorzuce kilka slow o moim weselu, ktore odbylo sie prawie rok temu (5 sierpnia). Z gory...

Najnowsze wpisy

created by Water Design