28

04.2014

Co to znaczy być ekspertem?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów

ilość komentarzy: 10

W zeszłym tygodniu, na spotkaniu ze studentami Uniwersytetu Gdańskiego, jeden z uczestników bardzo się zdziwił gdy na jego prosbe o poradę ws zakupu inwestycyjnego ogródków działkowych, odpowiedziałem mu. że się na tym zupełnie nie znam. „Jak to?!” – dociekał – „przecież jest Pan ekspertem w dziedzinie inwestowania w nieruchomości!”. Najwyraźniej myślał, że uchylam się od przekazania mu swojej tajemnej wiedzy w tym interesującym go temacie.

Zacząłem się zastanawiać czy kibice piłki nożnej postawiliby – toutes proportions gardees – Lewandowskiego na bramce w meczu reprezentacji Polski? Albo Szczęsnego na srodku ataku? Przecież panowie ci znają się na grze w piłkę nożną… A może kazać im strzelać bramki w zespole piłki ręcznej, lub rzucać do kosza czy scinać w siatkówkę. Przecież to też sporty zespołowe z użyciem piłek podobnych do nożnej:-)

Czy młody utalentowany chłopak, powiedzmy 15-letni, mógłby stanąć w bramce reprezentacji Polski? Raczej nie. Do tego by stać się ekspertem na tej pozycji trzeba dojrzeć, nabrać sporego doświadczenia boiskowego, meczowego. Nie wystarczy odbyć szkolenia dla bramkarzy.

Co to znaczy być ekspertem? I czym to się różni od bycia „ekspertem”? :-) O ile dobrze pamiętam, Tim Ferriss w 4-godzinnym tygodniu pracy rozróżniał między „byciem ekspertem”, a „byciem postrzeganym za eksperta”. Żeby być postrzeganym, wystarczy wiedzieć choćby odrobinę więcej niż większość. Ale czy chcemy się kierować wskazówkami takiego „postrzeganego eksperta”?

Komentarze:

  1. Mariusz napisał(a):

    Ekspert – osoba, która w dziedzinie w której się specjalizuje popełniła już wszystkie możliwe do popełnienia błędy.

    Przeczytałem to gdzieś i bardzo mi się ta definicja spodobała.

  2. pio napisał(a):

    Sławku, kiedy będzie Cię można znowu posłuchać na Kontestacji?

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Pio, dzięki za przypomnienie. Rzeczywiście dawno tam nie gościłem:-( Ostatnio pamiętam, że chciałem opowiedzieć o Olimpiadzie w Soczi. Ale wyniknął kryzys na Ukrainie i wrażenia z Soczi (pozytywne) mocno zbladły… A to już było dawno temu. Zapytam Hugo czy będę jeszcze – po tak długiej przerwie – mile widzianym gościem na antenie Kontestacji:-)

  3. wojcik.sylwia napisał(a):

    Bycie ekspertem wymaga wiele pracy w zdobywaniu wiedzy na dany temat. Zdecydowanie lepiej jest być ekspertem niż być postrzeganym za eksperta :) Bardzo podoba mi się definicja przytoczona przez p.Mariusza. Obyśmy mieli jak najwięcej ekspertów, a jak najmniej ludzi za nich postrzeganych.

  4. nibul napisał(a):

    Ekspertem jest osoba, która na każde pytanie może odpowiedzieć przypadkiem z własnego doświadczenia.

    .

  5. TX napisał(a):

    A ja tak trochę obok tematu – chciałem się zwrócić do obecnych tu ekspertów :) Poradźcie mi proszę w następującej kwestii. W tym roku chciałbym „ustawić” pierwszą nieruchomość pod kątem najmu. Moje doświadczenia jako landlorda są niewielkie – kiedyś przez rok wynajmowałem mieszkanie, które później sprzedałem. Za trzy miesiące zwolni mi się natomiast mieszkanie, które dawno temu kupowałem i urządzałem z myślą inną niż wynajem. Zastanawiam się czy jest to dobre mieszkanie pod kątem najmu i czy je zostawić czy zamienić na inne bardziej dopasowane do potencjalnych klientów.

    A więc do rzeczy. Jest to mieszkanie dwupokojowe (kuchnia w aneksie) około 45m2 3 minuty spacerem do metra Służew, w relatywnie nowym bloku (2008) z miejscem postojowym. Mieszkanie urządzone jest wyraźnie lepiej niż przeciętne, jednak nie kosztowało to majątku (mam zawodowca w rodzinie). Klientem będzie albo singiel albo para, ciut lepiej zarabiający. Dzisiaj przejrzałem allegro pod kątem ofert najmu w okolicy. Wydaje mi się, że maksymalną kwotą, która wydaje się rozsądna by wynajmować je bez przestojów to 2000 zł. Odejmując od tego opłaty do administracji (440 zł w tym zaliczki na media) zostaje 1560 zł miesięcznie brutto. Porównując ceny z okolicą wydaje mi się, że mieszkanie jest sprzedawalne powyżej 400 tys. myślę że 430 tys. powinno być realne. Jak widać stopa zwrotu jest delikatnie mówiąc przeciętna.

    Myśląc o sprzedaży zastanawiam się nad drogą znajomego, który zawsze szuka mieszkań starszych, z oddzielnymi pokojami, które potem wynajmuję młodym przyjezdnym singlom, którzy wynajmują je na pół. Otrzymuje podobne pieniądze, ale mieszkania nabywa wyraźnie taniej. Jego mieszkania już są starsze i raczej najemcy z biegiem czasu ich nie pogorszą. Moje mieszkanie teraz jest ładne, po kilku latach wynajmu pewnie nie będzie takie. I teraz zastanawiam się – wynajmować to mieszkanie, czy poszukać czegoś pod bardziej „budżetowego” najemcę. Napiszcie mi proszę jak to widzicie. A może moje liczby mijają się z rzeczywistością? Co myślicie?

    • AdiT napisał(a):

      TX – jeżeli to mieszkanie nie kupowałeś i nie urzadzales pod wynajem to zapewne sporo wiecej wydales niż w przypadku zakupu mieszkania pod wynajem. To przełoży sie na niższa rentowność inwestycji.

      Jeżeli wiec sprzedając je jesteś w stanie wyciągnąć to co w niego włożyłeś to poszedłbym w tym kierunku:
      1. Sprzedaż mieszkania (jest szansa, ze odzyskasz to co zainwestowałes/włożyłeś w nie).
      2. Gotówkę ktorą z niego uzyskasz przeznaczysz na zakup mieszkania (lub dwóch tańszych mieszkań) pod wynajem.

      Przed zakupem „mieszkania pod wynajem” kluczowe jest określenie strategii jaka bedziesz realizował (mieszkania budżetowe, pokoje dla studentów, mieszkania dla obcokrajowców, etc.).

      I na koniec: byc moze to mieszkanie które masz spełnia wymagania tej strategii (mieszkania klasy premium), wiec w takim wypadku pozostaje zacząć realizować strategie która przyjąłes :).

      Powodzenia!

  6. Tomek napisał(a):

    Ja bym próbował jednak to mieszkanie wynająć takie, jakie jest, celując tak jak radzi AdiT w być może wyższy segment. W razie czego standard mieszkania możesz obniżyć wynosząc z niego część wyposażenia i mebli oraz wynajmując oddzielnie miejsce parkingowe a nawet piwnicę (o ile znajdziesz sąsiada zainteresowanego takim miejscem lub piwnicą).

    Dopiero jeśli to nie wyjdzie, to można kombinować z zamianą mieszkania na dwa mniejsze. Ale czy to się opłaci? Mogą wyniknąć spore koszty finansowe i czasowe z takiej zamiany, a następnie z urządzenia tych dwóch mieszkań pod wynajem; zamiast 1560 uzyskasz dwa razy po 800 i powstanie pytanie, czy warto było… Tak mi się wydaje.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

Ze względu na moje tegoroczne zimowanie w tropikach (do Polski wracam dopiero w maju:-), w najbliższym czasie spotkać się będę mógł jedynie w … Azji:-) Na przykład podczas Zimowej Olimpiady w Korei w lutym 2018:-).

25.02, niedziela – Bangkok, Tajlandia, godz 19:00, przy Esplanade Shopping Mall na schodach przy Mc Donald’s https://goo.gl/maps/SLNbZ9YQfMs Stacja metra Thailand Cultural Centre, tel do Przyjaciela +66 805973532

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Moja życiowa misja

Osiągnąłem wolność finansową dzięki inwestowaniu w mieszkania na wynajem, Pierwsze swoje mieszkanie na wynajem kupiłem w 1998 roku, gdy nie było jeszcze w Polsce kredytów hipotecznych ani żadnych książek nt inwestowania w mieszkania na wynajem, żadnych źródeł wiedzy. Pracując w Andersenie, a potem w Deloitte) systematycznie oszczędzałem, żyjąc PONIŻEJ swoich możliwości finansowych. Nie dziadowałem, tylko po prostu nauczyłem się nie kupować czegoś (duży dom, prestiżowy i drogi samochód czy zegarek, drogie wakacje w sieciowych hotelach) tylko [...]

Najnowsze komentarze

  • Artur Kaźmierczak: Powodzenia!
  • Konrad: Artur dzięki za odpowiedź. Lokal jest ustawny. Jak uda mi się go kupić i wyremontować to podzielę się...
  • Robert: https://czasopismo.legeartis.o rg/2018/04/kara-umowna-brak-pl atnosci-czynszu-najem.html „Czy w umowie...
  • Tomek: Cena 70 tyś sugeruje, że to pewnie jakieś pomieszczenie użytkowe, warto by więc upewnić się, czy lokal będzie...
  • Nieruchomosci: Im bardziej jestem precyzyjna, tym łatwiej znaleźć mi mieszkanie. Do takiego wiosku doszłam, najpierw...
  • Sławek Muturi: Mati, dzięki za zgłoszenie oraz powodzenia w budowaniu wolności finansowej. Trzymam życzliwie kciuki:-)
  • Mati: Hej Sławku, z radością przeczytałem, że do uczestnictwa w wyjeździe w 2021 roku nie trzeba być wolnym...
  • Artur Kaźmierczak: Konrad, Mzuri zarządza kilkoma mieszkankami tej wielkości i nie ma problemu ze znalezieniem...
  • Artur Kaźmierczak: BiL, Nie jestem pewien jak to jest z tym wyludnianiem się Łodzi (zobacz mój wpis sprzed trzech lat...
  • Konrad: Jakie najmniesze kawalerki widzieliście? Zastanawiam się nad zakupem lokalu 11 m2 który można przerobić na...
  • Sławek Muturi: Zmian koncepcji ciąg dalszy: https://businessinsider.com.pl /wiadomosci/mieszkanie-plus...
  • Sławek Muturi: xav, mi też nie:-) Tylko żartowałem:-)))
  • Biuro nieruchomości: Dobra pozycja na mojej półce, przeczytałem.. ;) Pozdrawiam
  • BiL: Dawno nie bylem w Lodzi, ale to chyba wciaz jedno z najszybciej wyludniajacych sie miast w Polsce? Do tego...
  • xav: chyba nie o taką fridomię mi chodziło…
  • Sławek Muturi: xav, mi też Twój scenariusz bardzo się podoba. Zwłaszcza pozostawienie mi swojej partnerki na 4...
  • xav: O mi może też taki scenariusz by odpowiadał – najpierw ja 4 tygodnie sam, potem 4 tygodnie z dziecmi bez...
  • Robert: taki fantastyczny biznes a kilka miesięcy mija i strona znika ;-)
  • Kuneg: Nie odniosę się wprost do projektu ustawy, bo nie wiem co o tym myśleć w kontekście długoterminowych efektów...
  • vanin: A próbowałeś Feedly? Jak Google zamknęło Readera, Feedly ułatwiło przeniesienie subskrypcji i trochę się od...

Najnowsze wpisy

created by Water Design