12

01.2015

Ceny mieszkań w Libercu, w Czechach

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Inwestowanie, Nieruchomości, Nieruchomości za granicą, Opłacalność Inwestowania, Podróżowanie po świecie, Wynajem

ilość komentarzy: 22

Dzięki uprzejmości Roberta (duże dzięki Robert!!!), otrzymaliśmy opis rynku nieruchomości w Czechach. Poznawanie rynków innych krajów pozwala lepiej zrozumieć nasz własny, polski rynek. Dlatego też zachęcam wszystkich z Was do tego byście, będąc gdzieś za granicą, zajrzeli do jakiegoś biura nieruchomości i przesłali na fridomię krótką relację. Będę bardzo wdzięczny.

A oto relacja Roberta z Czech:

„Byłem w ten weekend w Czechach w Libercu na zawodach sportowych (biegi narciarskie). Chciałem dowiedzieć się więcej o lokalnym rynku nieruchomości. Niestety w sobotę ani tym bardziej w niedzielę biura nieruchomości były już pozamykane, więc pozostało mi prześledzenie ofert w internecie oraz na witrynach pośredników nieruchomości. Liberec to bardzo ładne stare miasto, z piękną starówką i licznymi zabytkami. Ma obecnie ponad 100 tys. mieszkańców (piąte miasto w Czechach), można je więc porównać np. do mojej rodzinnej Zielonej Góry. Ma doskonale zorganizowany transport publiczny, w miarę gęsta sieć tramwajów to tam rzecz oczywista.

Pewnie mam tylko szczątkowe informacje z powodu braku pełnego przeglądu tego rynku, ale już na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że ceny nieruchomości w takim Libercu i okolicach są znacznie niższe niż u nas. Przykładowo w wielkiej płycie można znaleźć bez problemu mieszkanie o metrażu 70-80 m2 za cenę ok. 100.000 zł. Ze zdjęć wynika, że raczej do remontu, no ale u nas to takie lokum byłoby i tak znacznie droższe. Podobnie ceny domów, za 200-300 tys. zł po przeliczeniu z koron można wyszukać już całkiem fajne domki do zamieszkania.

Natomiast ceny najmu raczej zbliżone do naszych. Mieszkania rzędu 40 m2 widziałem wystawione po 1.000 zł miesięcznie plus opłaty, a większe po 1200 zł – 1500 zł.

Czyli całkiem ładne stopy zwrotu, skoro ceny niższe a czynsz podobny ;-)

Luksusowy apartament 160 m2 wykończony w najwyższym standardzie łącznie z wszystkimi sprzętami w nowym budynku można kupić za ok. 900 tys. zł – w Polsce cena byłaby pewnie znacznie wyższa.

Tak na marginesie, to po wielu wizytach u naszych południowych sąsiadów zauważam, że Czesi nie są tak ogarnięci żądzą pieniądza i pogonią za nim jak my Polacy, jest tam jakoś tak ciszej, spokojniej i nie ma takiej codziennej gonitwy. W niedziele i często w soboty sklepy są pozamykane, miasta nie są tak zeszpecone milionami reklam jedna na drugiej bez ładu i składu tak jak u nas. Oczywiście są centra handlowe, różne takie Plazy i tym podobne, ale myślę że nie w takiej liczbie jak u nas. Czesi weekendów raczej nie spędzają latając po galeriach handlowych, nie jest to dla nich chyba jakaś wielka atrakcja jak u nas, gdzie weekend bez galerii to weekend stracony”.

Komentarze:

  1. flow napisał(a):

    bylem w Libercu pare lat temu w wakacje, na dłuższy weekend.
    w centrum, na starówce, w sobote wieczorem nie bylo prawie nikogo! sami z własnym towarzystwem bawailismy sie w klubie pod głowna płyta rynku:)))) dj gral dla 6 osob:))) dedykacje byly za darmo:)))

    przerazilo mnie wtedy to miasto i zrozumialem ze Pepiczki maja tylko Prage.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Flow, dzięki za relację. Zdaję się, że słowo, którego użyłeś do określenia mieszkańców Czech jest dla nich obraźliwe. Jeśli tak jest, to proszę byśmy wszyscy na fridomii okazywali więcej szacunku dla innych narodów. Fridomia to też wolność od uprzedzeń, stereotypów, złośliwości. Nam Polakom jest przykro, gdy ktoś do nas odnosi się z pogardą czy wyższością. Nie róbmy tego innym.

      • flow napisał(a):

        hmmm nie wiedzialem tego, dlatego tez napisalem z duzej litery:)
        kiedys pracowalem z Czechami i najbardziej zapmietalem to ze my śmialiśmy sie z ich jezyka a oni z naszego:)

        • Sławek Muturi napisał(a):

          Flow, ok, dzięki. Sam też nie jestem pewien… A co do brzmienia języka polskiego, to ze wszystkimi swoimi sz, cz, ć, szcz i innymi szelestami wcale się nie dziwię, że brzmimy śmiesznie dla innych:)

        • puszkin napisał(a):

          Pepiczki nie jest słowem obraźliwym dla Czechów. Oczywiście, kiedy powiedziałbyś tak Czechowi prosto w oczy, mógłbyś zarobić w swoje. Ale mówiąc o nich ogólnikowo to nie jest obraźliwe. Jestem półCzechem i znam ich dobrze:)

        • Sławek Muturi napisał(a):

          Puszkin, dzięki za podzielenie się swoją perspektywą. Tylko nie rozumiem, dlaczego miałbym „zarobić w swoje” skoro nie jest to obraźliwe określenie…

        • porfi napisał(a):

          Bo to znaczy tyle co byś powiedział Polaczek do Polaka, ogólnie nie jest to za fajne określenie i gdybyś to powiedział do Polaka – mógłby się zdenerwować również.

  2. Sławomir Jastrzębski napisał(a):

    Bardzo ciekawy artykuł.Ja mam identyczne wrażenie,gdy jestem w Czechach czy na Słowacji,jest duży spokój i czuje się go po przekroczeniu granicy.

  3. Wojtek S. napisał(a):

    Stopy zwrotu w porządku, ale kto ma tyle gotówki, żeby kupić mieszkanie? A przecież polskie banki nie udzielą kredytu na zakup nieruchomości za granicą.

  4. Pablo napisał(a):

    ja jeżdżę 12-15 razy w roku do Niemiec i przez 5 dni jeżdżę praktycznie po 1000km dziennie ,znam Niemcy lepiej niż Polskę .
    W Niemczech niedziela jest dla rodziny ,wszystkie sklepy zamknięte , maja dzień dla rodziny ,relaksu ,sportu czyli zdrowia , nie to co u nas matki,żony albo pracuja w marketach,galeriach ,albo mężów biorą na niedzielne zakupy -PARANOJA !!!!

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Pablo, wydaje mi się, że nieco przesadzasz z tą paranoją. W Polsce nie ma przecież obowiązku pracy w galeriach lub chodzenia doń na niedzielne zakupy:-) „Paranoją” jest dla mnie osobiście nadmierna regulacja – dorośli powinni mieć możliwość wyboru. Nie chodzi mi o możliwość wyboru typu „kupić lub ukraść”, „karmić dziecko warzywami lub dopalaczami”. Ale skoro legalne jest kupowanie pożywienia lub ubrań w czwartek lub poniedziałek, to nie widzę powodu do delegalizowania tego w niedzielę:-)

  5. Pablo napisał(a):

    a czy ktoś wie jak zachowują się ceny mieszkań w Rosji ,bo przy takiej inflacji :

    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/finanse/inflacja-w-rosji-w-marcu-kwietniu-moze-dojsc-do-15-17-proc/bgs1z

    ciekawi mnie czy rosną ?

    bo raty kredytów skoczą masakrycznie,co by było gdy w Polsce podnieśli do 15%
    przy 100 000 kredytu
    rata odsetkowa skoczyłaby jakieś +1000 zł na racie miesięcznej

    1000zł do każdego mieszkania x np.10 mieszkań + 10 000 zł miesięcznie więcej !!!

    i niech nikt nie mówi ,że jest to nie realne
    CHF poniżej 2PLN a teraz 3,55 :
    http://stooq.pl/q/?s=chfpln&c=10y&t=l&a=lg&b=1

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Pablo, rozmawiałem ostatnio z kilkoma pośrednikami nieruchomości w Petersburgu. Ceny w ostatnich miesiącach są stabilne w rublach. W walucie oczywiście mocno potaniały. Widziałem reklamy kredytów hipotecznych z oprocentowaniem od 12,9%, ale nie znam szczegółów.

  6. Pablo napisał(a):

    jakbym był prorokiem ,dzisiaj CHF nawet 5,19 PLN kosztował -MASAKRA
    teraz 4,19 PLN

    pamiętam jak kupowałem 1 mieszkanie w 2007 i brałem kredyt w PLN , to byłem 1 na 10 klientów ,którzy biorą kredyt w PLN a nie w CHF.
    Pani mi tłumaczyła ,żę zamiast raty 1250 zł , we frankach będę płacił 1050 zł , ja powiedziałem nie dziękuję wybieram zł ,dzisiaj płacę ratę 790 PLN , a dług spadł o 20%.
    We frankach nie wiem jaka byłaby rata ,ale miałbym pewnie jakieś 60-100% długu więcej do spłaty.

    Teraz niech dadzą kredyty w CHF ,
    jak jest tani (1,98 -2,5) dają kredyty
    jak jest drogi (3,5-5) nie dają
    a powinno być na odwrót !

    współczuję DZISIAJ tym ,którzy mają kredyty w CHF , trzymajcie się ,bo zawsze jest jakieś wyjście ,media będą dzisiaj miały używanie .

  7. Alex napisał(a):

    Koszt mieszkania w porównaniu do ceny wynajmy bardzo atrakcyjny z tego co można przeczytać to by się mogło bardziej opłacać jeżeli ktoś szuka mieszkania aby kupić i wynajmować

  8. HubertP napisał(a):

    Witam, rozmawialem ostatnio z Litwinem ktory powiedzial ze zdarza sie dosc czesto ze na Litwie mozna wynajac mieszkanie calkiem za darmo!! Powod jaki podal to ze duzo osob ktore wyjezdzaja za praca za granice pozostawiaja swoje mieszkania i nie potrafia znalesc zadnego lokatora.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      HubertP, przypadki wynajmu komuś z rodziny lub znajomych za darmo (jedynie za opłaty do administracji) są znane również w Polsce. Częsciowo wynika to z obaw przed „złymi najemcami”. W Mzuri wiele razy zdarzało nam się przejmować takie mieszkanie w zarządzanie i czasami zdarza się, że opiekunowie tych mieszkań zostawiają je w gorszym stanie niż regularni najemcy.

      Jeszcze częściej zdarza się, że Polacy wyjeżdżają do innego kraju czy innego miasta i pozostawiają swoje mieszkanie zupełnie niewynajęte. Wtedy zamiast przychodów z najmu, ponoszą koszty utrzymania mieszkania czy domu…

      • Daniel napisał(a):

        Z czego może wynikać takie „roztargnienie”? Z braku świadomości finansowej, czy wręcz odwrotnie – od dobrobytu im się poprzewracało? :)

        • Robert napisał(a):

          Przypuszczam że z niewiedzy że można dosyć łatwo zarobić na wynajmie, z niewiedzy że istnieją takie firmy jak Mzuri, oraz ze strachu przed najemcami, zniszczeniami itd.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Robert, dzięki. Rzeczywiście dobrze, że w Polsce działania KNF są bardziej ostrożnościowe. Luźna polityka Banku Czech zaskakuje.

      Dodatkowo, od wielu lat na rynku czeskim inwestują intensywnie Rosjanie – Karlowe Wary zostały w dużej części wykupione przez Rosjan. Mieszka ich w Czechach mnóstwo, setki razy więcej niż w Polsce. Praska Hurka to dzielnica Rosjan. Na czeskich uczelniach jest mnóstwo Rosjan.

      Być może ostatnio grono inwestorów w Czechach zasili również Ukraińcy.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

wtorek, 30 maja – Poznań, godz 18:00, UE Poznań, Al. Niepodległości 10, Gmach Główny, bud A, sala 111 A

piątek, 2 czerwca – Warszawa, godz 13:30, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja tutaj: http://businesswomancongress.pl/#Rejestracja

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Zatrzymaj czas, by wreszcie mieć go więcej

„Czas to pieniądz”. Każdy z nas zna to pojęcie, na którym bazuje racjonalny system produkcji, który został z powodzeniem wdrożony przez pioniera motoryzacji Henry Forda. Wiele osób zauważyło, że hasło to spowodowało niekorzystną zmianę sposobu myślenia. Już od małego uczymy się, że czas jest cennym dobrem, które można „oszczędzać” lub „trwonić”. Całkiem zwyczajne czynności „pochłaniają” nasz czas. Menadżerowie bez przerwy wdrażają rozwiązania mające zwiększyć efektywność wykorzystywania naszego czasu w pracy. Śruba czasowa jest coraz mocniej [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Buko74, dzięki za odwiedzenie fridomii oraz za zainteresowanie moimi książkami. Druga z książek, które...
  • Sławek Muturi: Małgosiu, anytime:-)
  • buko74: Witam! A o czym będzie druga książka?
  • Kuneg: Miło mi. :) Dziękuję za zaproszenie, ale… jeszcze mi do wolności trochę brakuje i grafik mam dość...
  • Piotr: Właśnie mam nie długo ochotę wybrać się do St. Petersburgu, bardzo fajny artykuł!
  • xav: NIemcy miały wiele programów pomocy dla swoich obywateli lub ich potomków, którzy zostali wysiedleni w czasie...
  • Sławek Muturi: Jacek, Aska, dzięki za komplementy:-) A co do Rosjan z Niemiec, to też ich wielu regularnie spotykam w...
  • JacekP: Sławku: bardzo obrazowa relacja. Czuję się prawie jakbym tam był. Jedno co mnie na pewno nie dziwi to Niemcy...
  • Aska Z: Nie interesuje mnie pilka nozna ani nie bylam nigdy w Rosji ale czyta sie swietnie! Tez czekam z...
  • Sławek Muturi: Taką oto listę zawodów emerytów znalazłem ostatnio na onet.pl. Część z zawodów pokrywa się z tymi z...
  • Sławek Muturi: :-)
  • Marcin: Sławek, Uwierzysz ze mi też :). Jako ze bywasz w Polsce tylko do wczesnej jesieni, zaplanuje powrót przez...
  • Sławek Muturi: Getbu, gorąco zapraszam:-)
  • Sławek Muturi: Marcin, a kiedy będziesz w Warszawie? Trochę brakuje mi naszych spotkań:-)
  • getbu: swietny materiał przydał mi się i na pewno będę zaglądała na bloga :)
  • Marcin: Czesc Slawek. Dziekuje Ci za Twoja recenzje. Jak zawsze bardzo trafna, jedynie tym razem udalo mi sie...
  • Robert W: Na stronie http://www.25miniemerytur.pl/ na samym dole jest tak: „Jakub B. Bączek to między innymi...
  • Piotr: Bardzo ciekawy wpis, nawet chyba zakupie tą książke, bo wydaję się być bardzo interesująca.
  • Sławek Muturi: Rafa, super, gratuluję i cieszę się razem z Tobą. Rzeczywiście studia dla przyjemności to zupełnie coś...
  • Sławek Muturi: Kuba, jest mi niezmiernie miło gościć Ciebie na fridomii i zapraszam częściej. Dzięki za ciepłe słowa...

Najnowsze wpisy

created by Water Design