18

12.2016

Ceny nieruchomości w Gambii

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Nieruchomości, Nieruchomości za granicą

ilość komentarzy: 4

Gambia nie jest tak atrakcyjnym turystycznie krajem jak Kenia, Tanzania, Namibia, RPA czy nawet Etiopia. Jest to wąski skrawek lądu wzdłuż rzeki Gambii przecinającej Senegal na dwie nierówne części. Gambia ma tylko ok 40 km wybrzeża wzdłuż Oceanu Atlantyckiego, który sam w sobie jest mniej atrakcyjny od Indyjskiego – wysokie fale, zimna woda, brak rafy koralowej.

Parki Narodowe Gambii są bardzo blade w porównaniu do kenijskich. Prawie nie ma dużych zwierząt. Turyści podczas safari widują pojedynczą żyrafę czy krokodyla. Jest za to – podobnie jak w Kenii – mnóstwo ptaków.

Poziom infrastruktury turystycznej też jest dużo niższy niż w Kenii. Stare hotele, mniej zadbana zieleń wokół nich, słabsza jakość obsługi w hotelach i restauracjach. Po stronie plusów jest to że fajniejsza jest tutaj muzyka (choć podczas tego pobytu nie udało mi się posłuchać ludowej muzyki „kora”) i o wiele lepsze lokalne jedzenie – ryby w sosie orzeszkowym czy kurczaki w sosie cebulowo-cytrynowym.

Czy to wystarczające powody by – jak to było w latach 80-tych (nie wiem jak jest dzisiaj) – więcej turystów ze Szwecji przyjeżdżało tutaj niż do Kenii? Pamiętam, że mnie to bardzo wówczas zastanowiło.

O wiele tańsze niż w Kenii są tutaj nieruchomości. Nawet te ogłaszane w turystycznej dzielnicy, tuż obok wejścia do dużego hotelu przy plaży – ewidentnie mające na celu klientów rekrutujących się wśród turystów. Takie ogłoszenia są zwykle o jakieś 50-100% droższe od ogłoszeń dla tubylców, co świadczy o tym, że pewnie nieruchomości są tutaj jeszcze tańsze niż to co Wam przytoczę poniżej.

Ogłoszenia które widziałem dotyczyły trzech kategorii lokali mieszkalnych. Większość w nadmorskiej dzielnicy Brufut lub Brufut Gardens. Były to albo duże wolnostojące domy (w cenach od GBP 80-100 tyś, najdroższy w cenie GBP 220,000 bo z basenem, dużą działką, zadbanym ogrodem, itp), albo 4- 5-pokojowe bungalows z kilkoma łazienkami (w cenach od GBP 70-120 tyś), albo 3- 4-pokojowe apartamenty w blokach w cenach od GBP 35-55 tys). Ceny są wyższe tam gdzie jest najbliżej plaży, lub z okien rozpościera się widok na ocean, gdzie jest basen, 24-godzinne security, itp

Nie zdążyłem sprawdzić za ile wynajęłyby się takie wille, bungalowy czy apartamenty, ale większość z Was zna już moją opinię. Odradzałbym inwestowanie tutaj (czy gdziekolwiek indziej zagranicą, nawet w Hiszpanii czy Grecji lub Bułgarii) w celach najmu. Za brak znajomości rynku zawsze, zawsze, zawsze płaci się frycowe.

Co innego jeśli ktoś chciałby tu kupić mieszkanie dla siebie by unikać polskiej zimy lub po to by przeprowadzić się tutaj na stałe. Tylko, że w takim przypadku chyba sam wolałbym kupić coś dla siebie na Kanarach (choć jest nieco chłodniej zimą, łatwiej jest tam dolecieć, infrastruktura jest lepsza, klimat polityczny stabilniejszy, zawsze jest to UE) albo w jakimś ciekawszym miejscu Afryki.

Atrakcyjność Gambii – nie chcę być dla mojego gospodarza zbyt surowy – oceniłbym w skali od 0 do 10, w porównaniu do innych miejsc w Afryce – na poziomie 6-7. No może 8. Ale oczywiście jest to bardzo subiektywna ocena, bazująca na bardzo ograniczonych moich doświadczeniach. W Gambii jestem dopiero trzeci raz i choć jest to najdłuższy z moich pobytów, będę tu tym razem tylko niecałe dwa tygodnie (kilka dni zamierzam spędzić w Dakarze, Senegal). W wielu krajach Afryki byłem – jak dotąd – tylko po jednym razie. Mam świadomość, że to zdecydowanie zbyt mało by ferować jakiekolwiek wyroki i się wymądrzać.

Przyjmijmy zatem, że moja ocena bazuje tylko na ulotnym pierwszym wrażeniu:-)

PS Wybaczcie, że zdjęcia jeszcze nie zamieszczę. Choć już kupiłem nawet aparat foto i zrobiłem kilka fotek, to jeszcze nie wiem jak je zrzucić na komputer, a potem jak takie zdjęcie zamieścić na blogu. Ale obiecuję, ze temat wkrótce ogarnę i będę okraszać swoje teksty – tak jak prosiliście – również wizualnie:-) Wkroczę wreszcie – z kilkunastoletnim opóźnieniem w… XXI wiek:-)))

Komentarze:

  1. Bartek pisze:

    Spojrzałem na mapę. Jak dla mnie Gambia ma kształt…jelita.

    • Sławek Muturi pisze:

      Bartek, masz rację, że kształt Gambii jest bardzo nietypowy. Mnie też zastanawiały te wszystkie półkola. Jakby Anglicy spodziewali się, że rzeka zacznie meandrować:-)

  2. Andrzej Skalski pisze:

    Twoje podejście jest bardzo ciekawe Sławku,
    masz bardzo duże doświadczenie i w zakupie nieruchomości i odwiedziłeś z tego co się orientuję wszystkie kraje na Świecie. Warto posłuchać Osoby z tak dużym doświadczeniem i efektami.
    Moim zdaniem też pewne rynki turystyczne czy kierunki są kreowane. To czy jakiś kierunek czy miejsce jest „modne” zależy często od grup ludzi, którzy mają w tym interes.

    • Sławek Muturi pisze:

      Andrzej, jeszcze raz dzięki za ciepłe słowa. Tak, rzeczywiście odwiedziłem każdy kraj na świecie. Niektóre wielokrotnie. Teraz jestem na przykład w Etiopii i to jest chyba moja 8-10 wizyta w tym kraju. W styczniu będę tu jeszcze raz, tranzytem do Gabonu, a w marcu lub kwietniu przyjadę tu jeszcze raz, tym razem jadąc drogą lądową z Nairobi przez północną Kenię i odwiedzając Południową Etiopię, w której nie miałem jeszcze okazji być.

      Etiopia to przykład fantastycznego kraju (jednego z moich najbardziej ulubionych w Afryce), którego słaby PR nie odzwierciedla atrakcyjności tego kraju. Za to Gambia, w której byłem ostatnio, jest o wiele mniej atrakcyjnym (jej jedyna przewaga nad Etiopią to plaże, bo Etiopia – po wyodrębnieniu się Erytrei – straciła dostęp do morza) i droższym krajem, a przyciąga o wiele więcej turystów. To za sprawą czarterów oraz interesów biur podróży. To one w dużym stopniu kształtują preferencje wyjazdowe mas polskich turystów.

      Byłem ogromnie zaskoczony odkryciem w latach 80-tych, że więcej Szwedów odwiedzało wówczas (nie wiem jak jest dzisiaj) Gambię niż Kenię. Atrakcyjności tych dwóch krajów nie sposób porównywać.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK

I FRIDOMIAKÓW

12 lutego 2019 r., wtorek – godz 18:30; nagranie live na temat perspektyw inwestowania na Górnym Śląsku

23-24 lutego 2019 r. (sb-nd), Warszawa, Expo XXI; Targi Mieszkań i Domów

9-10 marca 2019 r. (sb-nd), Kraków, Expo Kraków; Targi Mieszkań i Domów

29 maja 2019 r., środa – godz 19:00; live na profilu FB Sławek Muturi oraz – równolegle – webinar (konieczna wcześniejsza rejestracja). Szczegóły bliżej terminu.

Dlaczego info z tak dużym wyprzedzeniem? Bo będzie to już 10-ta (!!!!!!!!!!) rocznica mojego przejścia na wcześniejszą emeryturę:-). Choć będę tego dnia gdzieś w podróży po Afryce, to chciałbym byśmy się spotkali – choćby wirtualnie – przy kieliszku wina lub butelce piwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Kosztowny styl życia – David i Victoria Beckham

Wiele razy powtarzam, że „bogactwo” w odróżnieniu od „wolności finansowej” jest bardzo trudno zdefiniować. Czy ktoś jest bogaty, czy nie, można stwierdzić porównując tę osobę do innych.  Najbogatsza osoba w Racławicach koło Kalisza może się czuć ubogo na jakimś balu charytatywnym dla najbogatszych Polaków w Warszawie, a już z pewnością taką się poczułaby na balu w Moskwie, Monte Carlo czy w Dubaju.  Problem z poszukiwaniem szczęścia przez konsumpcję dóbr polega na tym, że nawet gdy [...]

Najnowsze komentarze

  • Tomek: Tu wyraźnie widać, jaką przewagę ma oddanie mieszkania w najem firmie takiej jak Mzuri. Mi z pomocą firmy...
  • Lila: Witam, To moj pierwszy wpis i kilka mitow: 1. ” Za chwile banki podniosa stopy procentowe i z depozytu...
  • Jan Dziekonski: Dzięki – jednak ktoś to czyta! ;) Już poprawione =)
  • Łukasz: Tych mitów chyba jeszcze nie ma na liście: – Trzeba być ekspertem od nieruchomości, aby zainwestować...
  • Anu: W stu procentach zgadzam się z Pana postem! pozdrawiam
  • Konrad: Janku, w pkt 6 miałeś zapewne na myśli rynek wtórny a nie pierwotny…
  • Sławek S.: Witam, mam tak samo – jeżeli najemca jest nieabsorbujący i nie ma problemów z płatnościami to jest...
  • Sławek Muturi: Tomek, OK, rozumiem. Dzięki:-) W sumie to nasza dyskusja jest nieco akademicka – za co...
  • Kuneg: Tomku, niczego nie sugerowałam, bo znamy się wystarczająco długo i dobrze, żeby rozmawiać otwartym tekstem, a...
  • arek: Dorzucę swoje trzy grosze, zdaje się ,że Sławek na początku napisał o tym ,że wynajem w Szwecji jest...
  • Tomek: Sławku, masz w pewnym sensie rację, ale mi chodziło o coś trochę innego. Otóż, jeśli osiągasz przychód 70 tyś...
  • TX: To chyba nie do konca prawda. Niski zwrot moze wynikac z wysokiej ceny aktywa a nie z malej przewagi przychodow...
  • Sławek Muturi: Tomek, zgadzam się z Tobą. Teoretycznie masz rację. Pewnie dużo zależy od etapu na którym jesteś jeśli...
  • Tomek: Moim zdaniem, zarabianie na zwrocie 0.1% – 1% ma jednak znaczącą wadę względem zarabiana na zwrocie...
  • Tomek: Moim zdaniem, robisz nie do końca dobrze, sugerując koleżance niewprost, że źle robi, jeżdżąc na wakacje, i...
  • BiL: Slawek, oblicznenia byly oczywiscie mocno uproszczone, ale nie sadze zeby az tak bardzo odbiegaly od...
  • BiL: Dzieki Jan, podsumowalem moje mity z zeszlego tygodnia ponizej (przepraszam, ze byly powklejane w rozne wpisy,...
  • Sławek Muturi: Marian, dzięki za Twój komentarz. Niby masz rację, ale mam kilka „ale” do takiego toku...
  • Sławek Muturi: BGK, częściowo się zgadzam. Będzie poddany ryzyku kursowemu, to prawda. Ale wg mnie mniej go powinnien...
  • Sławek Muturi: Lemon, zgadzam się. Tak to wygląda z naszej perspektywy. Ale już z jego perspektywy, Polska jest...

Najnowsze wpisy

created by Water Design