18

04.2017

Czy powinno się zakazać anonimowości w sieci?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Różne

ilość komentarzy: 6

Ostatnio natknąłem się na artykuł na portalu Euronews. Pojawiają się w nim głosy czy może nadszedł już czas by uniemożliwić anonimowość wypowiedzi w sieci.

Oto link: http://www.euronews.com/2017/04/14/internet-anonymity-should-be-banned-says-german-president

Przyznam, że sam nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony jestem zwolennikiem wolności i przeszkadzają mi coraz liczniejsze przypadki naruszania naszej prywatności „w imię naszego bezpieczeństwa”. Jakoś nie mogę się przyzwyczaić do obmacywania podczas wsiadania do samolotu. Nie podoba mi się to, że korzystając z coraz nowszych narzędzi nawzajem siebie podglądamy i obserwujemy. Zaczynamy na siebie wzajemnie donosić. Stajemy się społeczeństwem policyjnym.

Z drugiej strony, ton większości dyskusji w internecie jest rzeczywiście odrażający. Zionie jadem. Pod płaszczykiem jakiegoś nick’a wylewane są wiadra pomyj na niewinnych ludzi. Frustraci mogą dać pełen upust swoim wyimaginowanym krzywdom. Jako Mzuri często bywamy szantażowani – albo zwrócimy całą kaucję w pełni – pomimo ewidentnych uszkodzeń w wynajmowanym mieszkaniu – albo – jak słyszymy – „zniszczę Was w sieci. Już jesteście trupami”

Sieć, podobnie jak każde narzędzie, chociażby nóż, może być wykorzystywana pożytecznie (nóż do krojenia chleba lub kiełbasy), albo jako narzędzie gwałtu (nóż użyty po to by zastraszyć ofiarę). W niektórych krajach jest nawet zakaz chodzenia po ulicach z nożem nawet ukrytym za pazuchą. Czy to pomogło w zmniejszeniu fali agresywności i poprawiło bezpieczeństwo na ulicach tych krajów? Nie wiem, nie widziałem żadnych statystyk dotyczących tego tematu.

A jaki byłby efekt zakazu anonimowego publikowania w sieci? Nie mam jasności. Czuję, że mogłoby to zadziałać tak jak zwiększenie ilości świateł ulicznych w miastach, zwiększenie liczby kamer rejestrujących przechodniów. Ludzie nie mający złych zamiarów nawet nie zauważają tego gdzie kamery zostały zainstalowane, natomiast złodzieje wiedzą dokładnie i starają się ich unikać.

Niby fajnie, ale jaką cenę przyjdzie nam za to zapłacić w postaci utraty kolejnego skrawka wolności?

A co Wy o tym sądzicie?

Komentarze:

  1. Mateusz Biały napisał(a):

    Moim zdaniem dobrze, że rozwinąłeś ten temat. Sądzę że wprowadzenie takiego czegoś byłoby konkretnym i efektywnym rozwiązaniem, zważywszy na to że sam jestem za tym, żebyśmy byli wolni. Wiadomo, internet ma swoje zalety, ale ma również wady. Według mnie z tymi drugimi powinniśmy walczyć, aby może nie doprowadzić do tego, żeby w ogóle ich nie było, bo to jest niemożliwe, ale chociaż je zminimalizować. Tak jak napisałeś, ludzie, którzy nie mieliby złych zamiarów nawet nie zwracaliby na takie zmiany uwagi. Czuję, że byłby to dobry pomysł. Pozdrawiam.

  2. Catherine Sophie napisał(a):

    Skomentuję to jednym z moich ulubionych cytatów:
    „Ci, którzy oddają wolność w zamian za bezpieczeństwo
    nie zasługują ani na jedno, ani na drugie
    i prędzej czy później stracą oba”
    Benjamin Franklin

    JUŻ nie mamy możliwości bronienia się, bo odebrano nam np. prawo do broni. Czy na pewno chcemy oddać jeszcze więcej? Polska nie jest państwem prawa. Oddając wolność oddajemy wszystko. Tu nie ma bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo jest ułudą.

    Co do samego hejtu – to w ogóle mnie śmieszy, bo to przecież tylko słowa. A wolność słowa jest podstawowym prawem człowieka – nie bez powodu to pierwszy, a nie drugi czy 10-ty z amendmentów w amerykańskiej konstytucji. Od wolności słowa zależą wszystkie inne prawa.

    Natomiast zastraszanie to inna bajka. Jeśli ktoś komuś faktycznie grozi, np. pisze, że spali dom etc. – bardzo łatwo takiego delikwenta namierzyć. Internet JUŻ nie jest anonimowy. Już mamy ograniczenia nałożone na sieć. Więc po co niby kolejne?

    To czego faktycznie potrzeba w Polsce i wszędzie to wolność i prawdziwa sprawiedliwość oparta o tzw. „rule od law”. Dziś mamy w Polsce bezprawie, Polska to raj dla przestępców. Przeciętny obywatel nie ma dostępu do sprawiedliwości. Polskie prawo jak i konstytucja są tak skonstruowane, by chronić tyłki politykom – a tym samym wszystkim przestępcom.

    Ale by coś zmienić potrzeba zmian na poziomie filarów i nie widzę, by Polacy byli na to mentalnie gotowi. Więc wracając do mojego cytatu z początku – Polacy nie zasługują na wolność. Bo Polacy gardzą wolnością.

  3. luk_wroclaw napisał(a):

    Norwegowie wpadli na pomysł: Żeby móc skomentować dany artykuł należy rozwiązać prosty quiz dotyczący treści zawartych w tym artykule. Ma to ograniczyć głupie komentarze i podnieść poziom dyskusji, Szczegóły np. tutaj:
    https://socialpress.pl/2017/03/jak-walczyc-z-trollowaniem-norwegowie-znalezli-sposob/

  4. Tomek napisał(a):

    Wolność stracą wszyscy, a ci, którzy będą chcieli oczerniać i „hejtować”, znajdą sposób na obejście zabezpieczeń. W najgorszym przypadku zatrudnieni do tego zostaną „słupy” spod budki z piwem.

    Zresztą, żeby taki brak anonimowości wymusić, musiałoby to być prawo globalnie wprowadzone na całym świecie, bo w przeciwnym razie portale zostaną przeniesione do krajów, gdzie anonimowość pozostanie zachowana. Moim zdaniem to jest niewykonalne.

  5. BiL napisał(a):

    Wielu ludziom wydaje sie, ze pozostaja w sieci anonimowi, ale tak do konca nie jest. Wszystko co robimy w sieci zosawia slady, i to na dlugie dlugie lata (jesli nie na zawsze). Jesli ktos napisze np. ze chce zabic prezydenta, to Sluzby zrobia wszystko zeby go szybko namierzyc.

    Jesli ktos ukrywajacy sie za nikiem (nazwijmy to pol-anonimowo) napisze, ze Mzuri jest be a uwazacie, ze wpis taki jest niesprawiwdliwy i godzi w wasze dobre imie, to mozecie taka osobe pozwac z powodztwa cywilnego. Wiec moja rada dla prob tego typu zastraszen, to prosba do takich przyjemniaczkow o pisanie prawdy, i przypomnienie ze internet anonimowy jednak nie jest i w razie bezpodstawnych oskarzen godzacych w wasza reputacje mozecie podjac odpowiednie kroki prawne.

    Nie uwazam, ze ludzie udzilajacy sie w sieci powinni byc znani z imienia i nazwiska – to nie jest moim zdaniem droga w dobra strone, to nie jest krok w strone prawdziwej wolnosci slowa. Zabralibysmy sobie bardzo wiele contentu wnoszonego przez ludzi, ktorzy chca „ukrywac” sie za pseudonimami . Nie daloby sie uniknac np. powiazywania nas z firmami dla ktorych pracujemy. Juz teraz sa bardzo scisle osobiste social media guidelines, wszedzie trzeba pisac, ze views are my own etc.

  6. coolquba napisał(a):

    Anonimowość w sieci jest I L U Z J Ą.
    Ci co mają wiedzieć wiedzą. W zwązku z tym, pomysłem wartym przemyślenia jest „otwarta” identyfikowalność poszczególnych wpisów.
    Pewnym rowiązaniem jest konieczność posiadania konta na portalu społecznościowym (jak np. w portalu T. Lisa)

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

Po tegorocznym, ponad 6-miesięcznym zimowaniu (głównie w Azji, ale na początku też trochę w Afryce), 8 maja wróciłem do Warszawy. Jest fajnie i bardzo ciepło:-)

Oprócz spotkania jutro (12.05) w Łodzi – sorry, że wcześniej nie uprzedziłem, wyleciało mi z głowy – na razie nie przewiduję kolejnych spotkań Fridomiaczek i Fridomiaków w najbliższym czasie.

Gdy tylko coś się zmieni, to oczywiście dam znać.

Jeśli ktoś chciałby mnie zaprosić do wystąpienia na jakiejś konferencji, szkoleniu, seminarium, itp w Polsce lub zagranicą, to oczywiście zawsze bardzo chętnie.

Do zobaczenia – mam nadzieję – wkrótce:-) I powodzenia w budowaniu wolności finansowej. Trzymam życzliwie kciuki:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Cztery Pory Życia

Jakiś czas temu opracowałem własną teorię. Teorię Czterech Pór Życia. (Uwaga: to będzie kolejny bardzo długi - niestety - wpis. Chcę się pochwalić jedyną moją autorską teorią. Wymyśloną już ładne kilkanaście lat temu). Otóż... ... człowiek żyje średnio 72 lata. Chyba w rzeczywistości w Polsce nieco dłużej, ale liczba 72 dobrze się dzieli. Na 4 równe ćwiartki po 18 lat każda. Pierwsza pora życia to dzieciństwo, gdzie człowiek nie jest zdolny sam przetrwać, ani fizycznie, ani [...]

Najnowsze komentarze

  • Artur Kaźmierczak: Nie chcę w tej chwili dawać wiążącej odpowiedzi, ale zapewne po wakacjach.
  • Artur Kaźmierczak: Dzięki Sławek. Zgadzam się w pełni. O katastrze myślałem, ale, mówiąc całkiem szczerze,...
  • Artur Kaźmierczak: Marcin, dziękuję za ciepłe słowa i za uzupełnienie.
  • Paula: Witam, Kiedy rozpoczną Państwo proces sprzedaży mieszkań?
  • Sławek Muturi: Marcin, dzięki za uwagę. Coś tam poprawiłem i chyba już działa poprawnie. Przy okazji z satysfakcją...
  • Marcin: Sławku Artykłul Artura nie jest widoczny na głównej stronie Fridomi. Artur, Wielkie dzięki za przelanie twego...
  • Marcin: Tomek To zalezy. Znam i sa sposoby zarządzania skutecznie zespołem całkowicie zdalnie przez całe lata. Tzw...
  • Sławek Muturi: Artur, dzięki za spisanie swoich przemyśleń ws czynników mogących mieć wpływ na rynek...
  • Sławek Muturi: Za jakieś 3 tygodnie jadę do Rosji na mistrzostwa świata w piłce nożnej. Przyznam, że nieco...
  • Artur Kaźmierczak: Widzę, że atmosfera się podgrzewa. Miło (choć trochę dziwnie) widzieć jak potencjalni czytelnicy...
  • BiL: Tomek, musimy zaczekac az Artur skonczy, zeby cos moc powiedziec. Ale podobnie jak chyba Ty, spodziewam sie, ze...
  • Wojtas: Tomek, nie do końca w stosunku do mnie Twój wniosek jest trafny, ponieważ zainwestowałem w CFI Łódź. Poza tym...
  • Eirenaios: Cześć! Nie za bardzo znalazłem odpowiednie miejsce gdzie mógłbym napisać mój komentarz/wiadomość, więc...
  • Tomek: Wojtas, Bil, chyba za wiele sobie obiecujecie po raporcie, ponadto z Waszych dotychczasowych wypowiedzi...
  • Tomek: Mnie ten nomadyzm nie przekonuje, choć wiem, że jest w modzie. Jeśli cały dzień mam być skupiony na pracy, to...
  • Sławek Muturi: Po tegorocznym zimowaniu w Afryce i w Azji, lista krajów, które odwiedziłem do tej pory tylko jeden...
  • Sławek Muturi: Wojciech, tak, oddział w Radomiu działa. I to sprawnie. Od początku mamy tam tę samą osobę. Gdy była w...
  • Wojciech: Witam, chcialem zapytać jak prosperuje oddzial w Radomiu ,ponieważ myślę o zakupie kilku kawalerek a widzę...
  • Artur Kaźmierczak: Pamiętam, pracuję, będzie najdalej w weekend. Ale nie dla rynku łódzkiego tylko dla całego rynku...
  • Wojtas: Czyżby tak fatalnie z perspektywami dla Łodzi, że Artur nie przedstawił jeszcze swojej prognozy? Notabene...

Najnowsze wpisy

created by Water Design