28

06.2017

Białe noce w St. Petersburgu

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Podróżowanie po świecie

ilość komentarzy: 7

Sankt Petersburg (dawniej Leningrad) jest w Polsce znany przede wszystkim ze względu na tzw Białe Noce, które Petersburg zawdzięcza swojemu północnemu położeniu – jakieś 1500 km na północ od Warszawy. Latem dzień trwa tutaj bardzo długo, tak długo, że choć słońce na chwilę zachodzi, to i tak w środku nocy jest dość widno.

Byłem tam kilka dni temu (przy okazji Pucharu Konfederacji) gdy była jedna z najkrótszych (jeśli nie najkrótsza) noc w roku. O północy nadal było widno. Doskonale widać było zwodzone mosty nad rzeką Newą oraz mosty nad licznymi kanałami (Piter jest znany jako Wenecja Północy). Byłem tu w tym okresie już kilka razy, nie mówiąc o tym, że byłem nawet jeszcze dalej na północy (najdalej to kilkanaście lat temu na samej północy Norwegii, na Nord Kapp), ale i tak piterskie Białe Noce robią na mnie zawsze duże wrażenie.

Oto moje notatki sprzed kilku dni:

Nie mam kłopotów z zasypianiem, ale nawet niektórzy rdzeni mieszkańcy Petersburga w okresie Białych Nocy mają problemy z zaśnięciem. I to może dlatego, miasto praktycznie nie śpi. Po północy ulice, place, a także bardzo liczne restauracje i kawiarnie są pełne ludzi. Tak jakby nikt nie chciał marnować czasu i okazji siedząc w domu.

Choć trzeba dodać, że nie zawsze Białe Noce są widne. A to za sprawą specyficznej piterskiej pogody. Bo miejscowa pogoda to zupełnie oddzielny rozdział. Mieszkańcy Petersburga nabrali do niej dużego dystansu i jest ona źródłem nieskończonej liczby żartów. Mieszkańcy St Petersburga charakteryzują się dużym stopniem autoironii. Choć nie jestem dobry w opowiadaniu dowcipów (po prostu zapominam je wraz z ostatnim uśmiechem, które wywołały na moich ustach), to postaram się kilka z nich tu przytoczyć.

  1. Zdjęć z St. Petersburga nie trzeba drukować na kolorowej drukarce
  2. Stabilność jest w życiu każdego kraju bardzo ważna. Pogoda też jest w Piterie bardzo stabilna. Ostatniej zimy było ciepło (+8 st C), wiosna też była ciepła (+8 st), a teraz mamy „normalne” piterskie lato (+8 st)
  3. Najbliższy weekend zapowiada się bardzo gorący. Aż +30 st C!!! …. +15 st w sobotę oraz +15 st C w niedzielę
  4. Zaczęło się lato. Można ubierać letni płaszcz, letnią czapkę, letni szalik
  5. Lato w tym roku jest wyjątkowo gorące. Można nie zapinać … kurtek
  6. Lato w Petersburgu liczy się od 1 czerwca. W lokalnych mediach społecznościowych codziennie pojawia się licznik. Idzie już 17, 18, 19 i kolejne dni lata ze wzmianką „Dzięki Bogu, bez śniegu”
  7. „Czy w zeszłym roku w Piterie w ogóle było lato?” – pyta Wania przyjaciela. „Tak, było” – odpowiada przyjaciel – „tyle, że akurat tego dnia byłem w pracy”
  8. Bardzo lubię Petersburg! Zwłaszcza w te dwa dni lata
  9. Lato jest w Piterie krótkie, ale za to małośnieżne
  10. Widziałem też wiele pocztówek nabijających się z pogody
  11. – Deszcz z gatunku tych ścinających, a w środku Piotr I (założyciel St. Petersburga) z dużym parasolem i napis „Dzień jak co dzień”
  12. – Piotr I stoi w roku 1700-ym wpatrzony w dal w miejsce gdzie nad ujściem rzeki ma powstać nowa stolica, nowe okno Rosji na Europę. I chmurka z jego myślą „Przecież nie będzie padać przez 300 lat”. Niestety się mylił
  13. Wymiana sms-ów: (1) Jak pogoda w Piterie? (2) Deszcz (3) Od dawna? (4) od 1703 roku

I moje trzy ulubione dowcipy:

  1. Czy w Petersburgu bywa kiedykolwiek dzień bez deszczu? – pyta turysta małego chłopczyka. „Nie wiem, mam dopiero 6 lat”
  2. W Biblii jest mowa o 40 dniach i 40 nocach deszczu. Nazywają to potopem. W St. Petersburgu nazywamy to latem
  3. Afrykańczyk studiujący w Piterie odpisuje na maila swojej mamie, która pyta go jak sobie radzi z miejscową pogodą: „Ta zielona zima jest jeszcze w miarę znośna, ale w okresie białej zimy nie wychodzę z akademika”

Żarty te nie odbiegają daleko od rzeczywistości. Tylko dziś pogoda zmieniła się w ciągu 2 godzin wczesnego popołudnia chyba ze 22 razy. Słońce bez deszczu, deszcz, zimny wiatr, słońce, ciepły duszny wiatr, deszcz, krótka przerwa w deszczu i kolejna ulewa. Z tym, że Pitercy odróżniają więcej rodzajów deszczu. W Polsce – to kapuśniaczek, deszcz, silny deszcz, ulewa, burza i chyba tyle. W Piterie rozróżnia się ich ponad … 40 (tak jak czterdzieści odcieni szarości). Tak jak Chińczycy mają czterdzieści różnych określeń na słowo „ryż”, Arabowie na słowo „piasek”, a Eskimosi na słowo „śnieg”. Mamy tu więc deszcz, letni deszczyk ze słońcem, bez słońca, deszcz z bocznym wiaterkiem, sikanie, sikanie z porywami, sikanie z bryzą, ścięty, ścinający, podcinający plus oczywiście deszcz ze śniegiem, grad duży, grad mały, itp. itd.

Dziś przy przejściu dla pieszych (Rosjanie zawsze cierpliwie czekają na zmianę świateł na zielone, trochę w obawie przed policją, a trochę w obawie przed street racerami) pewien młody chłopak ustąpił nam miejsca robiąc dwa kroki w bok. Uśmiechnąłem się i zagadałem do niego. Zapytałem co słychać? Odpowiedział „w pariadkie, tieplo!”. „Naprawdę?” – zapytałem mocno zdziwiony. „No tak, przecież jak widzisz założyłem nawet szorty” – odpowiedział z szerokim uśmiechem na ustach. W tym momencie deszczyk zmienił się akurat z ulewy w drobny kapuśniaczek okraszony dość silnym, mroźnym, podcinającym z boku wiatrem. Ja miałem na sobie polar, a na polarze jeszcze wiosenną kurtkę i wcale nie było mi za gorąco:-)

Wyciągnąłem lekcję sprzed kilku lat. Moja teściowa nadal pamięta jak któregoś lipca kilka lat temu odwiedziłem Petersburg. Jako, że w Polsce było to bardzo gorący okres, to poleciałem tam w szortach i klapkach na nogach. A tam na miejscu było jakieś 10 stopni, silny, porywisty wiatr i lało. Zapytała mnie czy mam może jakieś spodnie na zmianę. Miałem, ale tylko drugą parę … szortów.

Ale i tak nie jest tu wcale teraz najgorzej. Wczoraj – 21 czerwca!!! – w Murmańsku spadł … śnieg. Byłem też kilka razy w St Petersburgu w okresie zimowym – połowa grudnia, początek stycznia, początek lutego. Lepiej nie wspominać. Czasami mam wrażenie, że Rosja nie jest krajem, tylko odrębną … planetą:-) I to nie tylko ze względu na pogodę. Ale o tym może przy jakiejś innej okazji:-)

 

Komentarze:

  1. Piotr napisał(a):

    Właśnie mam nie długo ochotę wybrać się do St. Petersburgu, bardzo fajny artykuł!

  2. Aza napisał(a):

    Zawsze chciałam zobaczyć Petersburg i przeżyć tam białe noce, w końcu się uda :) W kwietniu wyruszam na wycieczkę z firmą, która odkryje przede mną uroki tego miasta. Liczę na niesamowite przeżycia podczas tygodniowego zwiedzania tego miasta w tak klimatycznym okresie jak białe noce.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Aza, udanej wycieczki do Sankt Petersburga. Jestem pewien, że Ci się tam spodoba. Jedynie nie liczyłbym na białe noce w kwietniu. Wprawdzie dzień będzie już dłuższy od nocy, ale jednak noce nadal będą czarne jak smoła:-))))

  3. Kasia napisał(a):

    A co z końcówką lipca? Czy gdzieś około 27-29 lipca jest jeszcze szansa zobaczyć białe noce? Czy razcej nie opłaca się już jechać?
    P.S. Super artykuł – dużo przydatnych informacji :)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Kasia, nie czuję się specjalistą od Białych Nocy w St Petersburgu, ale wydaje mi się, że końcówka lipca też powinna jeszcze być OK.

      Do St Petersburga warto jechać nie tylko ze względu na białe noce. To miasto warte odwiedzin o każdej porze roku, nawet w mroźnym styczniu lub lutym:-) Zachęcam.

      Dzięki też za miły komplement:-)

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK

I FRIDOMIAKÓW

29 maja 2019 roku, środa – godz 19:00; live na profilu FB Sławek Muturi oraz – równolegle – webinar (konieczna wcześniejsza rejestracja). Szczegóły bliżej terminu.

Dlaczego info z tak dużym wyprzedzeniem? Bo będzie to już 10-ta (!!!!!!!!!!) rocznica mojego przejścia na wcześniejszą emeryturę:-). Choć będę tego dnia gdzieś w podróży po Afryce, to chciałbym byśmy się spotkali – choćby wirtualnie – przy kieliszku wina lub butelce piwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Czym różni się bogactwo od wolności finansowej

W tym pytaniu tkwi jeden z kluczy do zrozumienia idei wolności finansowej. Już kilka razy na łamach bloga fridomia odnosiłem się do tego ważnego pytania. Tym razem dzięki informacji od Cezarego, mamy przykłady z naszego rodzimego podwórka celebrytów. Przykłady piłkarza i aktorki pokazują, że osiągnięcie wolności finansowej nie tyle zależy od wysokości zarobków, co od umiejętności życia PONIŻEJ swoich możliwości finansowych. Oto treść wpisu Cezarego: "Poseł Cezary Kucharski z PO. Dawniej piłkarz, teraz menedżer ma 18 [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Kasiu, dzięki za ciekawą perspektywę:-)
  • Sławek Muturi: AR, z tego co wiem, to zarząd Mzuri, w oparciu o wyniki pilota, podjął jakiś czas temu decyzję o...
  • Sławek Muturi: Mariusz, dzięki za update. Ceny rosną pewnie też dlatego, że na rynku jest dużo kapitału i coraz mniej...
  • Sławek Muturi: ADiT, nie jestem ekspertem podatkowym więc pozwolę wypowiedzieć się innym. Osobiście nie przechodziłem...
  • Sławek Muturi: Adam, dzieki za zaproszenie mnie wówczas na cykl prezentacji na uczelniach. Cieszę się, że nadal nie...
  • Sławek Muturi: Konkret, dzięki za podzielenie się Twoimi obserwacjami. Ja też nie jestem zwolennikiem zbyt wielu...
  • BiL: Ja mam w planach taka inwestycje w Polsce, ale w tym momencie chyba nikt tak do konca nie wie tam jeszcze “z...
  • BiL: Mam w planach taka inwestycje w Polsce, ale w tym momencie chyba nikt tak do konca nie wie tam jeszcze “z czym...
  • Robert: http://wyborcza.biz/biznes/7,1 47584,23934648,wynajmujesz-mie szkanie-turystom-przez-wiec...
  • Artur Kaźmierczak: Xav, Patrząc tylko na projekt polegający na wzniesieniu tego, nowego budynku („Nowa...
  • Mikafu: Ogrom pracy włożony i wyszło super. Gratuluje swietna robota 🙂
  • xav: Poczatkowa premia za najem krotkoterminowy (NK) byla stanowczo zbyt wysoka… zwroty z obydwu sposobow...
  • Konkret: Generalnie jestem przeciwnikiem zbyt nadmiernych regulacji ale niestety sytuacja z wynajmem na doby a nawet...
  • Robert: https://www.rp.pl/Wynajem/3091 79967-Student-nie-chce-do-akad emika.html
  • Artur Kaźmierczak: Galadewe, mój też nie za bardzo, ale staramy się, by styl był na tyle neutralny, by mieszkania...
  • Artur Kaźmierczak: Dziękuję Bobbi. Będziemy pamiętać przy najbliższej okazji. Remonty nieruchomości w Krakowie i...
  • xav: Hej Artur – mieszkania wyglądają bardzo spoko. CZy możesz podać numeryczny przykład inwestor który...
  • Tomek: Wydaje mi się, że wyższy podatek od nieruchomości to nie jest wielki problem w przypadku najmu...
  • Galadewe: Mieszkanie bardzo funkcjonalnie urządzone i ładnie chodź nie do końca jest to mój styl.
  • Robert: https://www.rp.pl/VAT/30917997 1-Polak-wynajmujacy-dom-w-Pols ce-i-mieszkajacy-za-granica...

Najnowsze wpisy

created by Water Design