23

07.2017

Wczoraj w St Petersburgu …

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Różne

ilość komentarzy: 6

… spadł śnieg. Widziałem zdjęcie. Szok!

W Polsce wprawdzie śnieg nie pada, ale lato mamy wyjątkowo słabe. Od początku lipca mieliśmy jakieś 3-4 bardzo ciepłe dni. Czerwiec słaby, maj jeszcze gorszy. Tę połowę kwietnia, którą spędziłem w Warszawie też niemiło wspominam. Kilka lat temu, przez dużą część wiosny i lata jeździłem na moim skuterku w szortach i koszulce z krótkimi rękawkami. W tym roku szortów jeszcze nie założyłem, a w samej koszulce jechałem chyba ze 2-3 razy. I tylko w dzień, bo gdy wieczorem wracałem do domu, to już zakładałem bluzę.

W to lato często jeżdżę w polarze, na który mam jeszcze narzuconą lekką wiatrówkę.

Choć sezon na truskawki już się chyba w Polsce skończył, to ich cena w Warszawie chyba nie spadła poniżej PLN 8/kg. Inne owoce są podobnie drogie. Wczoraj po zakończonej demonstracji pod Sądem Najwyższym (wcześniej byłem też pod pewnym domem na Żoliborzu), rozmawiałem z pewnym młodym chłopakiem, który – jak powiedział – pochodzi ze wsi. Jego rodzice ze swojej działki zwykle zbierają około 5 ton owoców (nie zapytałem go niestety jakich owoców). W tym roku było to tylko 120 kg!!!

Bardzo smutne lato…

Podziel się!

0

Komentarze:

  1. Konrad pisze:

    Panie Sławku,

    niech pan nie mówi, że pan uczestniczy w tych demonstracjach. Reforma sądownictwa nie ma prawa czekać dłużej, to jest patologia, której PO nie tykała przez tyle lat i nigdy nie tknie, bo to w dużej mierze ich ludzie. Mam nadzieję jednak, że nie dał się pan zmanipulować i tylko źle zinterpretowałem pana słowa :) Pozdrówka !

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      Konrad, dzięki za Twoją troskę:-)

      0
      • Robert pisze:

        Prawo do demonstracji, uczestniczenia w zgromadzeniach publicznych, wyrażanie swojej opinii to jedno z największych i najpiękniejszych osiągnięć ludzkości. Istnieje w dodatku całkiem od niedawna, powiedzmy jakieś niecałe 100 lat? Co to jest, przy tysiącach lat ludzkiego istnienia? Ledwo mgnienie oka.

        Niestety część osób jak widać tego nie rozumie i odbiera innym to piękne prawo. Szkoda.

        0
  2. Tomek pisze:

    Powyższa wymiana zdań może być ciekawym przyczynkiem do dyskusji, czy osiągnięcie wolności finansowej pozwala na bardziej otwarte demonstrowanie swoich poglądów. Od zawsze miałem bardzo krytyczne opinie o niektórych partiach, osobach, ale i firmach i ich produktach. Jednak zawsze unikałem publicznego wypowiadania tych opinii w Internecie, ponieważ obawiałem się – i dalej obawiam – że mogłoby to mi utrudnić interesy. Obrażony urzędnik naśle kontrolę. Obrażona firma nie zleci projektu.

    Może dopiero wolność finansowa pozwala na luźniejsze wypowiadanie poglądów? Czy też moje podejście to zwykłe tchórzostwo?

    Nie zmienia to faktu, że również niedawno byłem na demonstracji – ale incognito.

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      Tomek, czy wolność finansowa sprzyja otwartości w wypowiadaniu swoich poglądów? Myślę, że tak, choć chyba zawsze byłem dość otwarty w wyrażaniu swoich opinii. Najwięcej mojej „odwagi” wymagało publiczne krytykowanie zachowań moich szefów w korporacji (publiczne to znaczy na większym forum i w obecności owych krytykowanych, a nie np w prasie:-). Robiłem to jednak za każdym razem gdy czułem, że tak należy zrobić. Moim znajomym często mówię wprost co myślę. W mailach, w których odpowiadam na otrzymane pytania też staram się być bezpośredni. Bez cenzury piszę o swoich poglądach na łamach fridomii. Czasami wchodzę z Wami w polemiki nawet gdy czuję, że moje poglądy są bardzo … „oryginalne”.

      O swoich poglądach nt polityków nie chcę pisać na blogu, ale nie ze strachu przed ewentualnymi konsekwencjami tylko dlatego, że chcę uniknąć rynsztokowych dyskusji, inwektyw, pouczanek. Ale również dlatego, że politycy wydają mi się zbyt marni by zasługiwali na wzmiankę na łamach fridomii. Raz czy dwa niechcący wywołałem wiadro pomyi na głowy tych, którzy uważałem, że w pełni zasługują na wzmiankę. Ale pomyje są wylewane nawet na osoby nie będące politykami jak śp prof Baumana czy na Lecha Wałęsę, którego cały (głupi jak się okazało) świat uważa za bohatera. Więcej już nie chcę. Niech niewyżyci, wyżywają się na innych forach. Nie na fridomii.

      A na kolejne demonstracje poparcia dla demokratycznego państwa prawa dalej będę chodził. Z wielu powodów. By robić tłum:-) By swoją obecnością dawać energię innym demonstrującym. By rozmawiać z ludźmi. By lepiej rozumieć to co się w Polsce dzieje. By spełnić swój obywatelski obowiązek. By pokazać politykom (wszystkim,, nie tylko rządzącym), że Polacy nie gęsi i swój rozum mają. By zaczęto nas, masy, choć nieco poważniej traktować. By coś robić, a nie tylko narzekać po fakcie. By pokazać Europie, że nie wszyscy Polacy są jednomyślni ws „reform” i by się od nas nie odwrócili. By przeżyć piękne chwile (nawet jeśli okażą się jedynie próbą zawracania Wisły kijkiem).

      Nie wiem jak jest w innych miastach, ale w Warszawie aktorzy i organizatorzy pięknie czytają Konstytucję. Profesorowie prawa prostymi słowami tłumaczą dlaczego jest ważna. Młodzi ludzie mówią dlaczego protestują. Aktorzy czytają piękne wiersze. Nieznajomi ludzie dzielą się z tobą łykiem wody. Starsi ludzie roznoszą plakaty i plakietki. Ludzie są dla siebie bardzo mili. Milsi niż w tramwaju czy w sklepie. Tak mili jakbym sobie życzył by byli mili dla siebie na co dzień. Podoba mi się też kultura tych demonstracji. Nawet jeśli ktoś z tłumu wzniesie jakiś obraźliwy okrzyk pod adresem nielubianego polityka, to inni tego okrzyku nie podchwytują, a organizatorzy często napominają, że nie wypada obrażać innych stojąc pod gmachem Sądu Najwyższego lub Pałacu Prezydenckiego. Mam nadzieję, że ta kultura się utrzyma.

      Od razu dodam, jeśli ktoś nie chce chodzić na demonstracje, to niech nie chodzi. Na szczęście nie ma obowiązku (ani zakazu) uczestnictwa.

      A jeśli ktoś uważa, że źle robię, to niech proszę …. zatrzyma tę wiedzę dla siebie. Chyba że potrafi wysławiać się merytorycznie i kulturalnie. Polemika owszem, ale tylko w granicach dobrego smaku. Uprzedzam więc, że agresywne, obraźliwe, szydercze oraz inne komentarze zmierzające do sprowokowania awantury będę odrzucał. Nie dopuszczę do tego by fridomia stała się kolejnym forum jatki politycznej.

      0
  3. Sławek pisze:

    Ale jest nadzieją na weselsze ..:)

    0

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK
I FRIDOMIAKÓW

11 kwietnia 2019 r., od godz. 18, Poznań – prezentacja „Czy to jest dobry czas na inwestycje deweloperskie?” – spotkanie Global Investor Club (Hotel Sheraton)

24 kwietnia, 18:00-20:00 – live i webinar z Jankiem Dziekońskim z Filipem Kowarskim na Moniter.pl, pt. „Czy kamienice są dla mnie? Jak skutecznie inwestować i flipować mieszkaniami w kamienicach”

25 kwietnia, Londyn (do potwierdzenia) – prezentacja Artura Kaźmierczaka „Zrób Brexit swoim pieniądzom” poświęcona możliwościom i perspektywom inwestowania w mieszkania w Polsce. Budynek POSK, Sala Multimedialna na 4 piętrze, 238-246 King Street, Hammersmith, Londyn

7 maja, godzina 19:00, Londyn – prezentacja Artura Kaźmierczaka „Zrób Brexit swoim pieniądzom” poświęcona możliwościom i perspektywom inwestowania w mieszkania w Polsce. Budynek POSK, Sala Multimedialna na 4 piętrze, 238-246 King Street, Hammersmith, Londyn

15 maja, środa, godz. 11.30-13.00, Katowice – udział Artura Kaźmierczaka w debacie poświęconej rynkowi mieszkaniowemu, odbywającej się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Międzynarodowe Centrum Kongresowe.

29 maja 2019 r., środa – godz 19:00; live na profilu FB Sławek Muturi oraz – równolegle – webinar (konieczna wcześniejsza rejestracja). Szczegóły bliżej terminu.

Dlaczego info z tak dużym wyprzedzeniem? Bo będzie to już 10-ta (!!!!!!!!!!) rocznica mojego przejścia na wcześniejszą emeryturę:-). Choć będę tego dnia gdzieś w podróży po Afryce, to chciałbym byśmy się spotkali – choćby wirtualnie – przy kieliszku wina lub butelce piwa:-)

10-11 czerwca, Sopot – występ Janka Dziekońskiego w Forum Rynku Nieruchomości w Sopocie (szczegóły wkrótce).

15 czerwca, Warszawa, restauracja SixSeasons – występ Janka Dziekońskiego w Warszawskim Forum Nieruchomości (szczegóły wkrótce).

 

 

Social media:

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Jak zarządzać portfelem mieszkań?-Bankier.tv

Jak zarządzać zgromadzonym portfelem nieruchomości? Kolejny odcinek z naszego "serialu": http://bankier.tv/video/Jak-zarzadzac-portfelem-mieszkan-52318.html [...]

Najnowsze komentarze

  • Luke: Jest jedna osoba którą znam z tego, że m.in. podnosi problemy jakie opisałeś – Marlena Kosiura.
  • Przemek: A zatem jesteśmy niemal sąsiadami, gdyż jestem ze Złotowa ;) Dlatego też ta informacja utkwiła mi w pamięci....
  • Artur Banach: Dobry artykuł wyjaśniający dokładnie jeden z mitów dotyczących inwestowania, że wyższy standard oznacza...
  • Bobbi van der Rohe: Przemku, na czym więc polega inwestowanie jak nie na podnoszeniu wartości otaczającego nas świata...
  • Przemek: Oj, tam Bobby. Zauważam lekko zwiększona trudność wprowadzenia funkcjonalnych wnętrz w istniejących...
  • Bobbi van der Rohe: Peace Man! Uderzenie było koszmarnie mocne :-) Pozostańmy więc przy tym, że się nie...
  • Jan Dziekonski: Bobbi, cóż, chyba uderzenie faktycznie było mocne ;) A na serio, chyba faktycznie niejasno napisałem...
  • Bobbi van der Rohe: O rety! Następny… Trudno, najwyżej się komuś narażę… Ręce prawie opadają, ale...
  • Jan Dziekonski: Marcin, tu się zgodzę, że najbardziej rozgrzanym rynkiem na dzień dzisiejszy jest faktycznie...
  • Marcin: Jan, dziękuję za linka do ciekawej analizy, pada w niej pytanie ”czy ceny mieszkań zwariowały?” Z...
  • Jan Dziekonski: Marcin, nie wiem skąd opinia,że ceny są „rozgrzane”? Ja akurat jestem mocno analityczny i...
  • Marcin: Sławku, przy tak rozgrzanym cenowo rynku, co wynika równiez z działań panów o których wspomniałem,...
  • Kuneg: Ceny jeszcze nie osiągnęły sufitu (przynajmniej we Wrocławiu). Dopiero co przekroczyliśmy poziom cen z 2008...
  • Jan Dziekonski: Errata, racja – uszczegółowiłem, że SKOKi do 2012 nie były objęte BFG, ale też przypomniałem,...
  • errata: Depozyty w SKOK są objęte ochroną w Bankowym Fundusz Gwarancyjnym.
  • Sławek Muturi: Marcin, napisz proszę więcej, bo nie rozumiem (może dlatego, że przed wylotem do Afryki zaczynam...
  • Przemek: Tyle, że Sławek ma 100% racji. Bez szklanej kuli nie wiemy w którą stronę będzie podążał rynek. Ale też nie...
  • Marcin: Dziekuje Sławku za odpowiedz, podważanie przeze mnie argumentu samochodowego było nieostrożne ;) dalej jednak...
  • Sławek Muturi: Marcin, :-))) Niepoważne mówisz? :-) Życie jest ryzykiem – jazda samochodem uważasz nie jest...
  • Marcin: Panie Sławku, przy całym szacunku, odpowiadanie takimi argumentami jak ten o kierowcach na opinie Adama nie...

Najnowsze wpisy

created by Water Design