03

10.2017

„Moya Kenya”

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Gorące tematy, Podróżowanie po świecie, Różne, Wydarzenia, Zapowiedzi

ilość komentarzy: 18

Miło mi poinformować, że ukazała się moja nowa książka. Tym razem – w odpowiedzi na liczne prośby Czytelników oraz na wyraźną sugestię kogoś z Was – napisałem swoją pierwszą książkę „podróżniczą”.  „Moya Kenya” nie jest typowym przewodnikiem turystycznym w stylu – co, gdzie, kiedy, za ile, jak. Jest tego mało, pod sam koniec książki.
Dzielę się w niej swoimi obserwacjami z codziennego życia w Kenii z perspektywy pół-Polaka i pół-Kenijczyka. Już od małego zastanawiały mnie różnice w podejściu do życia w obu moich ojczyznach, a czasami też zaskakujące podobieństwa. Piszę o swoich pierwszych wrażeniach z Kenii gdy miałem zaledwie 4-6 lat i potem gdy przylatywałem do Kenii na wakacje jako uczeń podstawówki. Potem opisuję swoje cztery szkoły średnie w Kenii, które były dla mnie bardzo dużą lekcją życia. Oraz pokory.
Opisuję różnice w zwyczajach, tradycjach, podejściu do życia, mentalności. Rozprawiam się – mam nadzieję – z mitami. Piszę o tych rzeczach, z których Kenia słynie, ale żałuję też Kenii, której już nie ma, która powoli, ale systematycznie odchodzi w przeszłość.
 
Gorąco zapraszamy do sklepiku na stronie http://www.mzuri.pl/ i do zamówienia tej książki, chyba najbardziej osobistej z moich dotychczasowych książek.
Ponieważ książka ukaże się w druku dopiero pod koniec października, to osobom, które zamówią ją do tego czasu, proponujemy w sklepiku Mzuri (wydawcy książki) nie tylko mój osobisty autograf, ale również małą paczuszkę kenijskiej herbaty. Sądzimy, że miło Wam będzie zanurzyć się w lekturze książki „Moya Kenya” popijając mocną, oryginalną kenijską herbatę. I w ten sposób lepiej poczuć atmosferę opisywanych miejsc.
 
Inspirującej lektury oraz smacznego:-)
PS Zainteresowanym od razu odpowiem. Póki co, nie planuję wydać książki w formie e-booka lub audiobooka. Może kiedyś gdy już skończą mi się pomysły na kolejne nowe książki?
W tej chwili planuję dokończyć książkę, którą zacząłem pisać wspólnie z Ewą (współautorką) jeszcze przed rozpoczęciem pisania książki „Moya Kenya”. Planujemy też napisać kolejną książkę wspólnie z pracownikami firmy Mzuri (Was też zaproszę do tego projektu, wkrótce dam znać co i jak). No i mam już kilkunastu-stronicowy konspekt kolejnej mojej indywidualnej książki. Te projekty wydają mi się ciekawsze (dla mnie) i bardziej twórcze niż załatwianie przelania jednego formatu książki w inny, albo tłumaczenie książek na inny język (takie pytania też często otrzymuję).
Sorry zatem za tę niedogodność. Mam nadzieję, że skusicie się jednak na wersję papierową. Ta też ma wiele swoich zalet:-)

Komentarze:

  1. Paweł napisał(a):

    Kupiona :)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Paweł, dzięki za zaufanie oraz za tak szybki odzew. To bardzo miłe dla każdego autora:-)

      Trochę jeszcze cierpliwości, a potem – mam nadzieję – miłej lektury.

      Od Artura Kaźmierczaka (wysłałem mu wersję jeszcze z nie naniesionymi wszystkimi korektami) dowiedziałem się dzisiaj (specjalnie do mnie zadzwonił:-), że książka bardzo przypadła mu do gustu. Mam nadzieję, że i Tobie się spodoba.

  2. Przemek napisał(a):

    Cieszę się i zamawiam również :) To już będzie moja czwarta Twoja książka Sławku.

  3. Robert napisał(a):

    Ja nie byłem gorszy. Czekam na herbatkę ;-)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Robert, dzięki za zaufanie oraz wsparcie.

      Dochodzą mnie słuchy z Łodzi, że zamówień spłynęło już sporo – mam nadzieję, że herbatki starczy dla wszystkich chętnych. Ale chyba warto się nie ociągać:-)

      Zapomniałem wcześniej napisać, że 5% przychodów ze sprzedaży książki zostanie przekazane na statutowe cele Forum Kenijsko-Polskiego. W sumie to „Moya Kenya” nie wspiera mojej aktualnej misji wspierania wolności finansowej Polek i Polaków, tylko misję Forum – promocji Polski w Kenii oraz Kenii w Polsce.

  4. Piotr napisał(a):

    Super, bardzo chętnie ją sprawdzę :) Wpisy na blogu uwielbiam, to czuję, że książkę również pokocham.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Piotrze, dzięki za bardzo ciepłe słowa. Mam nadzieję, że „Moya Kenya” Cię nie rozczaruje. Dotrze do Ciebie już za niedługo:-)

  5. X napisał(a):

    Gratuluje Sławku !!!!
    „to znaczy….”…:))) -cieszę sie razem z Toba!!!
    Pozdrawiam!!!

  6. Bartek napisał(a):

    Sławku, co do audiobooka, to szczerze żałuję. Nie ma to jak książka czytana przez autora, który swoim głosem oddaje emocje opisane w opowieści.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Bartek, może kiedyś? Pociąga mnie nieco perspektywa zdobycia nowego doświadczenia w postaci czytania na głos swojej własnej książki:-), ale na dziś nie chcę jeszcze składać obietnic:-)

      • Paweł napisał(a):

        Sławek jak sam mówisz jesteś gadułą to byś się przy okazji trochę nagadał :) a ludzie myślę że z przyjemnością by posłuchali :)

        • Sławek Muturi napisał(a):

          Paweł, rozważę. Obiecuję:-) Ale to chyba najwcześniej dopiero na wiosnę po powrocie do Polski z zimowania w tropikach:-)

  7. Mati napisał(a):

    Sławek, z chęcią kupię książkę, ale najpierw mam zamiar przeczytać Twoje wcześniejsze pozycje :)

  8. Aga-ta napisał(a):

    Wreszcie więcej piszesz o podróżowaniu, które przecież było Twoją pasją o wiele wcześniej niż nieruchomości :-) Mam nadzieję, że „Moya Kenya” jest początkiem całej serii refleksji na temat podwórek innych niż nasze – Polskie.
    A temat, jak najbardziej wspiera ideę wolności finansowej. Zauważ jak wiele osób chce osiągnąć pasywny przychód, aby podróżować! Wolność finansową, aby mieć czas na zwiedzanie, poznawanie, przemieszczanie się. Zatem książki takie jak ta ostatnia jak najbardziej inspirują nas – fridomiaków.
    Gratuluję i szykuję miejsce na kolejną Twoją książkę. Dobrze wygląda ten pomarańczowy akcent na mojej półce :-)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Aga-ta, duże dzięki za zachętę na kredyt. Mam nadzieję, że zechcesz ją powtórzyć już po przeczytaniu książki „Moya Kenya”:-)

      Dziś mam otrzymać informację kiedy dokładnie ukaże się ona w druku. Mam ogromną nadzieję, że wydarzy się to przed moim wylotem do … Kenii:-). Lecę kontynuować naukę języka Kikuyu:-)

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

czwartek, 30 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Ile będą kosztowały kawalerki w Warszawie za 10 lat?

10 lat. To dużo czy mało? 3,653 dni. To dużo czy mało? Wydaje się, że mało. Z drugiej strony to jest to aż prawie 1/8 życia średniej długości. Z punktu widzenia czegoś tak trwałego jak nieruchomości, dekada to jednak bardzo niewiele. Gdyby nie działania wojenne czy też polityka wyburzania całych dzielnic by zrobić miejsce na dzieła socrealizmu, to wiele budynków stałoby nawet po kilkaset lat. W tym czasie wartości nieruchomości się zmieniają. Raz rosną, raz spadają. [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Mariusz, dzięki za … komplement? :-)
  • Tomek: Walmaj, wybacz że napiszę dość bezpośrednio, ale jeśli boisz się od strony emocjonalnej zmienić pracę, mimo że...
  • Mariusz: Moim zdaniem warto być obeznanym w literaturze branżowej, bo nikt tak dobrze nie doradzi jak specjaliści z...
  • xav: Walmaj, Po pierwsze – nawet znaim osiągniesz wolnośc finansową na 99% nie ma sensu tkwić w pracy, która...
  • Sławek Muturi: Robert, duże dzięki!
  • Robert: http://next.gazeta.pl/next/7,1 51003,22496812,czesi-i-wlosi-n a-dwoch-roznych-biegunach-g...
  • Sławek Muturi: Aga-ta, duże dzięki za zachętę na kredyt. Mam nadzieję, że zechcesz ją powtórzyć już po przeczytaniu...
  • Sławek Muturi: Marek, będzie to dla Ciebie z pewnością bardzo ciężka emocjonalnie podróż. Nawet dla mnie wspomnienie...
  • Aga-ta: Wreszcie więcej piszesz o podróżowaniu, które przecież było Twoją pasją o wiele wcześniej niż nieruchomości...
  • Aga-ta: Jeśli chodzi o ubezpieczenie zdrowotne, żona zgłosi Cię przez swoją firmę, w której pracuje i będziesz mógł...
  • Marek: Może kiedyś się wybiorę w taką podróż śladami mojego dziadka zesłanego na Syberię w 1944 roku za działalność w...
  • Filonski: Walmaj. Tak jak Ty, również jestem nieśmiały, nie lubię zmian i przez 7 lat tkwiłem w pracy, której miałem...
  • Parking: Bardzo ciekawy wpis. :)
  • TX: Mozna. Dobrowolne ubezpieczenie w NFZ. Ok 400 zl miesiecznie za cala rodzine ale z tego co pamietam jakies 3/4...
  • walmaj: Slawku pewnie masz racje ale z niesmialoscia nie da sie wygrac ot tak… Powiem Ci,ze teraz i tak jest o...
  • Sławek Muturi: Piotr, każda większa zmiana w życiu jest trudna do przeprowadzenia. Niesie ze sobą ryzyka, trudności....
  • Sławek Muturi: Pamiętałem, że pod moją wzmianką o udziale w koncercie Hansa Zimmer, pojawił się ciekawy dla mnie...
  • Piotr: Ja sam myslałem nad rzuceniem pracy i przejściem na jakiś niezależny od lokacji biznes, podrózować itp. ale...
  • Sławek Muturi: Walmaj, proszę bardzo. Gdyby odpowiedź na Twoje pytanie była oczywista, to pewnie sam byś na nią wpadł...
  • Sławek Muturi: Wik, masz rację, że w kalkulacjach należy wziąć pod uwagę wszystkie rodzaje kosztów lub wydatków....

Najnowsze wpisy

created by Water Design