06

11.2017

Przegląd aktualnej kenijskiej prasy

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Podróżowanie po świecie

ilość komentarzy: 10

Zamieściłem dziś na swoim profilu na FB, wpis dotyczący przeglądu prasy kenijskiej. Ponieważ znalazła się tam tylko jedna wzmianka dotycząca rynku nieruchomości (rynek tutejszych nieruchomości wydaje się mocno przegrzany), to postanowiłem go zamieścić na FB, a nie na fridomii. Teraz po komentarzach m.in Aga-ty oraz AltAir pomyślałem, że dam Wam znać, że coś takiego tam jest. Oto link: https://www.facebook.com/Sławek-Muturi-281870438985640/

Miłej – mam nadzieję – lektury.

I zapraszam do polubienia mojej FB strony. Nie jestem pewien (pewnie Wy wiecie lepiej ode mnie), ale wydaje mi się, że gdy polubicie, to będziecie dostawać regularnie update’y gdy się tam pojawi coś nowego. A zamierzam dość często coś tam z Kenii wrzucać:-)

 

Komentarze:

  1. Aga-ta napisał(a):

    I co? Mam założyć FB, żeby czytać?

    Bronię się tyle lat! Pogardzam i krytykuję ekshibicjonizm, który stał się uzależnieniem wielu osób, z zażenowaniem próbuję zapomnieć niektóre zdjęcia widziane na kontach moich znajomych czy rodziny, wreszcie mam pretensję do ludzi, że zamiast w kawiarni, oko w oko, rozmawiają na FB…
    Ale też sama zauważam, że bez konta na FB jest trudniej o regularne kontakty w obecnych czasach. Jest to kanał komunikacyjny, świat, do którego przeniosło się wiele relacji.
    Można krytykować rzeczywistość, ale gdy nie można jej zmienić, lepiej zaakceptować i pozwolić, aby energia płynęła dalej…

    Tak naprawdę przecież to, co my sami zrobimy z FB, to nasza osobista sprawa i wybór. A Twoje konto jest fajne – nie umieszczasz zdjęć bez koszulki, ani pozowanych na „maczo”. Korzystam z konta Męża, zatem już dodałam Cię do znajomych i czasem będę zaglądała też tam.
    No i nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie przyjdzie zamówiona dawno już przecież książka Moya Kenya! Chętnie ją przeczytam i dowiem się, co inni o niej myślą :-)

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Aga-ta, nie będę Cię namawiał do zakładanie konta na FB. Sam miałem duże opory i pewnie bym się nie zdecydował gdyby nie przygoda z wyrzuceniem mnie z pracy w kwiaciarni i moimi późniejszymi przemyśleniami. Podzielam też Twoje refleksje, że nie ma się co obrażać na zmieniającą się rzeczywistość:-)

      Zdecydowałem się niedawno – jeszcze za wcześnie bym się dzielił swoimi doświadczeniami. Ale postanowiłem nie zakładać osobistego konta gdzie się akceptuje znajomych, właśnie po to, by nie spędzać mnóstwa czasu na oglądaniu przypadkowych zdjęć. Strona profilowa (fanpage czy jak się fachowo nazywa to co założyłem) może być nieco bardziej „profesjonalna”.

      Rozterki, rozterki… Oby tylko takie mieć w życiu:-)

      • Marek napisał(a):

        Sławek kiedy rozpocznie się wysyłka Twojej książki?

        • Sławek Muturi napisał(a):

          Marek, wysyłka rozpocznie się gdy tylko książka dotrze do biura Mzuri w Łodzi. Kiedy to będzie nie wiem, sprawdzę.

          Dzięki za zainteresowanie moją książką:-)

  2. Tom napisał(a):

    Mam nadzieję, że blog pozostanie źródłowym miejscem Twoich wpisów. Było by dla mnie dość niespójne gdyby treści tak chwalące i wspierające wolność i niezależność pojawiały się tylko na jednej, niedostępnej za darmo, platformie marketingowej. Była ty to też dla mnie wielka osobista strata bo nie używam facebooka.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Tom, sam mam nieco metlik w glowie odnosnie tego co gdzie zamieszczac, by sie niepotrzebnie nie powtarzac. Ale z pewnoscia nie mam planow zamieszczania czegokolwiek na jakis platnych platformach. Nawet gdybym wiedzial jak sie nazywaja:-)

      • Robert W napisał(a):

        Większość blogerów robi tak, że podstawowym miejscem do publikacji nowych treści jest po prostu blog, prowadzony pod twoją domeną, jest to twoja własność i nikt tego nie zabierze. Natomiast FB służy do promowania nowych wpisów, a więc jak napiszesz coś nowego na blogu, to po prostu wrzucasz zajawkę czy linka na FB.

        Dodatkowo tylko na FB możesz wrzucać np. krótkie ulotne rzeczy, np. samo zdjęcie, albo jakieś krótkie notki nie-nadające się na osobny post na blogu.

        Proponuję tego się trzymać to czytelnikom nic nie umknie.

  3. Piotr napisał(a):

    Fajny wpis. Nigdy nie miałem okazji przeglądać rynku Kenijskiego, myślę, że w krajach rozwijających się leży żyła złotach w pewnych niszach.

    • Sławek Muturi napisał(a):

      Piotr, dzięki za komplement. A co do szybkiego rozwoju Afryki, napiszę wkrótce oddzielny wpis – teraz mam turystyczne urwanie głowy – wstajemy z moją córką o świcie, cały dzień zwiedzamy i wracamy na noc. Nie mam czasu na wpisy:-(

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

Ze względu na moje tegoroczne zimowanie w tropikach (do Polski wracam dopiero w maju:-), w najbliższym czasie spotkać się będę mógł jedynie w … Azji:-) Na przykład podczas Zimowej Olimpiady w Korei w lutym 2018:-).

Ale zapraszam na ciekawe spotkania z prezesami Mzuri, Mzuri Investments oraz Mzuri CFI, na które będą oni zapraszać poniżej:

środa, 17.01  – Łódź, godz. 17:30, ul. Łąkowa 11 (siedziba Regionalnej Izby Budownictwa i Łódzkiej Szkoły Rewitalizacji). Dla osób nie mogących dojechać do Łodzi – webinar. Zainteresowanych udziałem w spotkaniu lub w webinarze, prosimy o informację mailową: biuro@mzuricfi.pl

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Duchowa strona fridomii – przede wszystkim wolność od długów!

Po przeczytaniu serii artykułów w Gazecie Wyborczej zapoczątkowanej przez artykuł Joanny Blędewskiej „Życie za kredyt” opisujących tragiczne przypadki „ukredytowanych” (patrz mój wpis z zeszłego tygodnia), sięgnąłem po książkę „The 9 Steps to Financial Freedom” autorki Suze Orman. Pamiętałem bowiem, że spośród wszystkich książek, które jak dotąd przeczytałem nt wolności finansowej, ta książka najbardziej wyczerpująco  poruszała duchowe aspekty wolności finansowej. Suze Orman zaczyna od pytania, które wiele osób sobie stawia: „Czyż nie byłoby wspaniale mieć wystarczająco pieniędzy, [...]

Najnowsze komentarze

  • Artur Kaźmierczak: Uwaga inwestorzy!!! Już w najbliższą środę, 17 stycznia, zapraszamy Was do Łodzi na spotkanie,a...
  • Adam: Byłem w apartamentach Villa Verde w 2013 roku, spędziłem tam 2 tygodnie. Kompleks zrobił na mnie fantastyczne...
  • Artur Kaźmierczak: Łukasz, dzięki za komentarz. Ciekawa perspektywa, mocno odmienna od mich doświadczeń, a właściwie...
  • Artur Kaźmierczak: Monte, oczywiście właściciele mieszkań na wynajem traktują intensywne inwestowanie przez innych...
  • Artur Kaźmierczak: Tunix, nie chciałbym, by zabrzmiało to jakoś arogancko czy lekceważąco, ale wydaje się, że miałeś...
  • Tomeeesz: Myślę, że taki krótkookresowy wynajem robi się coraz bardziej modny, szczególnie w miastach, gdzie jest...
  • Tomeeesz: Moim zdanie jest to bardzo opłacalna inwestycja. Ja sam od kilku lat tak inwestuję i zarabiam, wynajmując...
  • Sławek Muturi: Mati, nieco mnie zaskoczyłeś sugestią, że dysponuję jakimś przepisem na sukces. Chwilę się...
  • Tomek: Gruntu nie wyodrebnia się bo nie da się przypisać fragmentu działki do konkretnego mieszkania w bloku....
  • Mati: Sławek, wydajesz się być szczęśliwym człowiekiem, więc twój przepis na szczęście działa :)
  • Łukasz: Wbrew – wydaje się – dość powszechnemu marginalizowaniu potencjalnego zagrożenia ze strony M+, ja...
  • monte: kolejny rok intensywnego inwestowania w mieszkania na wynajem – wydaje mi się że wynajmujący traktują to...
  • Marta: Dzień dobry, chciałabym się dowiedzieć czy orientujecie się może jak wygląda sprawa przekształcenia w...
  • TX: Na podstawie własnych doświadczeń polemizowałbym ze słowami AK. Najemca z Ukrainy bez miejsca stałego pobytu w...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki:-)
  • Robert W: http://wyborcza.biz/biznes/7,1 47758,22207920,mieszkanie-na-w ynajem-pracownicy-ze-wschod...
  • Rafał W.: To prawda, każdy ma swój przepis na szczęście i sukces, każdy ma inne priorytety. Najważniejsze to działać...
  • Marek: oczywiście, że tak! my pochodzimy z Krakowa, kupiliśmy mieszkanie, nadawalo się do generalnego remontu. Zajęła...
  • Artur Kaźmierczak: Ja nie zapomnę granicy między Pakistanem a Iranem. Najpierw musiałem czekać kilka godzin na...
  • Artur Kaźmierczak: Monte, nie zgadzam się z Twoją interpretacją. W kontrze, jak piszesz, stoi jedna – problemy...

Najnowsze wpisy

created by Water Design