10

10.2018

Zimowanie w tropikach 2018/2019

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów

ilość komentarzy: 31

Bociany już dawno (ok 3 miesiące temu!) wyleciały do Afryki. Być może kiedyś, dawno temu, śnieg spadał w Polsce już we … wrześniu? Dziś klimat jest coraz cieplejszy – mamy już prawie połowę października, a nadal jest stosunkowo ciepło. Niemniej już dziś rozpoczynam swoje zimowanie w tropikach.

W tym roku, zimę spędzę w różnych częściach świata. Na początek lecę na 7-8 tygodni na wyspy Południowego Pacyfiku: Palau, Guam, Mikronezja, Wyspy Marshalla, Kiribati, Nauru, Wyspy Solomona, Papua Nową Gwineę, Vanuatu, Fidżi, Tuvalu, Samoa oraz Tonga. Lecę tam przez Seul w Korei, a wrócę przez Los Angeles, więc – przez przypadek – odbędę trasę dookoła ziemi:-)

Po 3-4 dniach w Polsce, polecę do Ameryki Południowej, bo głównym celem mojego tegorocznego zimowania będzie przejechanie – drogą lądową – z Ziemi Ognistej na Alaskę. Ale po kilku tygodniach w Ameryce Południowej znów wrócę w grudniu na kilka dni do Polski, bowiem stąd pojadę na 10 dni do Emiratów Arabskich na początku stycznia, by kibicować podczas Mistrzostw Azji w piłce nożnej.

Ostatecznie do Polski wrócę na początku kwietnia 2019 roku. Relacje z podróży wraz ze zdjęciami będę od czasu do czasu wrzucał na mój profil na FB. Gorąco zapraszam:-)

I oczywiście również Wam życzę udanej zimy. Śniegu tyle ile każdy z Was lubi, udanych nart, sukcesów w pracy, dochodowych inwestycji, spokoju ducha, dużo zdrowia i wiele powodów do radości!

Podziel się!

0

Komentarze:

  1. KF pisze:

    Sławku,

    Życzymy Ci w takim razie świetnej podróży. Zapowiada się długi wyjazd. Wszystkiego dobrego!

    0
  2. Krzysztof pisze:

    Sławku!

    Twoje podróże to jakiś „odlot”. Powodzenia no i ……. wysokości.

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      :-) Dzięki za życzenia:-)

      0
      • Marcin pisze:

        Slawku.
        Lubie te Twoje zimowe planowania.
        Zaluje ze sie nie spotkamy na kongresie.
        Podoba mi sie pomysl przejechania z Ziemi Ognistej na Alaske.

        Jak planujesz to zrobic ?
        pozdrawiam Cie
        Marcin
        Tychy

        0
        • Sławek Muturi pisze:

          Marcin, tak, fajne są te planowania, a jeszcze fajniejsza jest sama realizacja planów. Do Ushuaia (Ziemia Ognista) polecę samolotem, a potem będę jechał „na północ” głównie autobusami i trochę samolotami (pomiędzy wyspami Karaibów). Pod sam koniec trasy – w USA i Kanadzie – planuję wynająć kampera:-)

          0
  3. Bartosz pisze:

    Witam Sławku czytam wszystko na bieżąco i to jest odlot wielki szacunek pozdrawiam

    0
  4. Sebciu pisze:

    Twoje wpisy na temat planów zimowania dodaja mi powera w walce o wolność finansową.Mimo ze wole bardziej snieg:)czasem mam dość zycia poniżej swoich mozliwosci…Slawku nie miales nigdy dość?moze nie dziadowania ale oszczednosci…mam kryzys pomóz dobrym słowem

    0
  5. Koala pisze:

    Miazga! Czemu ja tak nie moge zyc?:(

    0
  6. Marek pisze:

    Sławek bociany odlatują z Polski w 2 połowie sierpnia, czyli odleciały niecałe 2 miesiące temu a nie 3 :)

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      Marek, masz rację, zwykle tak jest. Ale w tym roku, już w lipcu słyszałem o tym, że pierwsze bociany zaczęły już odlatywać. Może bały się szumu przedwyborczego? :-)

      Za kilka dni wybory samorządowe. Choć mam bardzo niską opinię o politykach (nie tylko polskich), to jeszcze nie zdarzyło mi się bym nie wziął udziału w wyborach. Uważam, że im w danym demokratycznym kraju wyższa frekwencja wyborcza, tym politycy bardziej poważnie podchodzą do swojego fachu. To głosując, my obywatele, mamy wpływ na ogólną jakość naszych polityków – i tych rządzących i tych z opozycji. Im niższa frekwencja, tym niżej ustawiamy dla nich poprzeczkę.

      W tym roku pierwszy raz nie zagłosuję. 21 X będę na Kiribati, a 4 XI na Wyspach Solomona. Ani tu ani tam nie ma polskich placówek dyplomatycznych gdzie mógłbym oddać swój głos. Źle się z tym czuję, ale zachęcam każdego z Was – jeśli tylko będziecie w miejscu, które pozwoli na pójście do urn – do oddania głosu. Nie sugeruję na kogo, bo fridomia nie jest blogiem politycznym. W polityce, tak jak w życiu, czasami ważniejszy jest proces (w tym wypadku proces wyborczy) niż sam efekt (wygrana tego lub innego kandydata). Kandydaci się zmieniają, prezydenci i burmistrzowie miast również, ale kraj pozostanie nam ten sam. Dbajmy o Polskę – mamy ją tylko jedną:-)))

      0
  7. Sławek Muturi pisze:

    Witam Was serdecznie. U mnie (jestem teraz na Kiribati) juz godzina 15:40:-) I okolo 30 st C za oknem kawiarenki internetowej, w ktorej teraz siedze. Jest super i za chwile ide poplywac. Do wyboru mam albo w miare otwarty (fale rozbijaja sie na rafie koralowej kilkaset metrow od brzegu) ocean albo lagune zamknieta przez atol. Trudny wybor:-) Zycie jest ciezkie:-)))

    Pomecze sie tu jeszcze tydzien, a potem lece na tydzien na Nauru. Ciezkie zycie nomada:-)

    Wczoraj na Majuro (Wyspy Marshalla) spotkalem pewnego Niemca – Gustava – ktory na liscie osob, ktore odwiedzily najwieksza liczbe miejsc na swiecie zajmuje 4.ta lokate. Mieszkamy teraz w tym samym hotelu na Kiribati wiec mam nadzieje duzo sie jeszcze od niego nauczyc:-) Niestety potem nasze drogi sie rozejda – ja polece na Nauru, a on na Fidzi. Ciezkie zycie:-)

    Za to w srode bede opowiadal kilkoro miejscowym o wolnosci finansowej. Jeden z nich podwiozl mnie dzis samochodem. Zaczelismy rozmawiac o zyciu i kontynuowalismy o wolnosci finansowej jeszcze przez 20-30 minut po dojechaniu na miejsce. Poprosil o kontynuacje (zycie jest ciezkie:-) w srode dla niego i jego kilkoro znajomych. Wiec jesli ktos z Fridomiakow ma ochote dolaczyc, to zaprasam do Kiribati Boutique Hotel w Baikiri w srode o godz 15:00 :-))) Stamtad pojedziemy na piwo i grila do sasiedniego miasteczka, w ktorym jeszcze nie bylem. Zycie jest ciezkie:-)

    0
  8. Mikolaj pisze:

    Też planuje wyjazd na wyspy pacyfiku. Jak przemieszczasz sie między wyspami? Samolot, promy? Jak z cenami polaczen? Bilety przez internet „po europejsku” mozna kupic czy na miejscu trzeba szukac? ;)

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      Mikolaj, pomiedzy krajami latam samolotami. Bilety mozna kupic przez popularne strony intrnetowe. Jedynie bilety linii Nauru Airlines trzeba byo kupic na ich stronie (na innych byly niedostepne).

      Pomiedzy wyspami poszczegolnych krajow (za wyjatkiem FSM) trzeba albo plywac, albo kupowac bilety lotnicze dopiero na miejscu – nie sa dostepne na popularnych serwisach internetowych.

      Pamietaj tez o adaptrach do kontaktow elektrycznych. Na Palau, Guam, FSM oraz Wyspach Marshalla – obowiazuja wtyczki amerykanskie. Na Kiribati – gdzie jestem teraz – australijskie:-) Podobnie jak dolary:-)

      0
      • xav pisze:

        Sławku – a jak z cenami – jeśli to nie tajeminca ? twój pokój wygląda na standardowy 2-3* standard wiec cena około 30E za noc byłaby standardowa. a loty ? to kwestia 100 czy 150 Euro? czy raczej kilkuset?

        0
        • Sławek Muturi pisze:

          xav, Pacyfik jest dosc drogi jesli chodzi o hotele. Moj pokoj tu na Kiribati kosztuje AUD 30 za noc (przy tygodniowym pobycie, bo za jedna noc jest to zwykle AUD 40, bez sniadan). Jest to pokoj w 2-pokojowym apartamencie z seating room i kuchnia i sporj wielkosci balkonem. Z widokiem na cudowna lagune:-) Loty troche trudno mi powiedziec – kupilem je dawno temu. Poza tym za czesc placilem normalnie, ale wiele kupilem „za mile”

          0
  9. NOVY pisze:

    Widziałem twoje filniki na youtube i rozmowy z rafaelem dlatego chciałem sie z Tobą skontaktować w sprawach przedsiębiorczości ale pracownik pracownik mzuri nie oddzwonił a byłem finansowo niezabezpieczony. Szkoda. Kiedy wracasz bo mam propozycję ale nie dojade do ciebie bo brak funduszy. Chyba żesponsorujesz na poczet przyszłych zysków.
    Mam fajny pomysł i technologię ale brak środków i dopiero się rozglądam rzwawiej bo wolnośc finansowa mnie się podoba.
    Pozdrówka.
    Ps. wygrzej sięw słońcu za mnie jak będzie kolejne 30 stopni.

    0
  10. Artur Banach pisze:

    Sławku, a ile razy zrobiłeś już prawdziwe RTW?

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      Artur, nie wiem co dokladnie rozumiesz jako „prawdziwe” RTW? Jesli chodzi o kupienie biletu w taryfie RTW (round the world), to ani razu.

      Ale kilka razy lecialem dookola swiata, np lecac na wyspy Pacyfiku przez LA, a wracajac przez Azje. Lub odwrotnie:-) Ile dokladnie razy, to nie pamietam, ale chyba 2, moze 3, do 4.

      A Ty?

      0
      • Artur Banach pisze:

        Przez podróż dookoła świata rozumiem oczywiście wylot z Europy do Azji i powrót nad Pacyfikiem przez Amerykę Północną do Europy. Lub oczywiście odwrotnie :-) Ja byłem dotychczas jeden raz, bez biletu w taryfie RTW. Doszedłem do wniosku, że w moim przypadku bardziej opłacało się kupować pojedyncze bilety na poszczególne odcinki. Szczególnie w „tanich liniach”.

        0
        • Sławek Muturi pisze:

          Artur, rozumiem dokladanie tak samo jak piszesz. Dlatego nie bylem pewien co masz namysli piszac „prawdziwe” RTW. Myslalem, ze moze chodzi Ci o bilet lotniczy w taryfie RTW?

          0
      • Artur Banach pisze:

        Ja za RTW uważam wylot z Europy do Azji i powrót przez Pacyfik i Amerykę Północną. Lub odwrotnie, wylot z Europy w kierunku zachodnim i powrót ze wschodu :-) Ja byłem raz w takiej podróży i bardzo mi się podobało. Nie kupowałem biletu w taryfie RTW, tylko praktycznie na każdy odcinek inny bilet. W sumie było to 16 lotów :-)

        0
  11. Sławek Muturi pisze:

    Zgodnie z planem, zakończyłem już I Etap tegorocznego zimowania. Podsumowanie mojej wycieczki po wyspach Południowego Pacyfiku zamieściłem w formie Live’a na moim profilu na FB. Gorąco zapraszam do odsłuchania:-)

    Za chwilę lecę do Ameryki Południowej, a konkretnie do Kolumbii, Ekwadoru, Peru i Boliwii. Potem znów wracam na kilkanaście godzin (tak, tylko na kilkanaście godzin:-) do Polski, bo stąd polecę do … Arabii Saudyjskiej. Ten kraj dotąd nie wydawał wiz turystycznych – nie było takiej opcji. Ale od połowy grudnia można tam pojechać (i dostać specjalną wizę) na wydarzenia sportowe. Postanowiłem z tego skorzystać póki jest to możliwe.

    Po powrocie do Polski z Królestwa Arabii Saudyjskiej albo od razu pojadę do sanatorium na Litwę, albo wcześniej pojadę jeszcze do Brukseli i Hagi załatwiać wizy do Guyany oraz do Surinamu (jedynych dwóch krajów w Ameryce Południowej, do których Polacy potrzebują wizy). I dopiero po Nowym Roku polecę do UAE na mistrzostwa Azji w piłce nożnej.

    Uważni „audytorzy” moich słów i postanowień, zauważą, że nie do końca wypełniam swoje postanowienie o totalnym unikaniu śniegu. Zeszłej zimy, na początku bieżącego roku, byłem w Korei Południowej na Olimpiadzie oraz potem jeszcze kilka dni we Władywostoku, teraz jestem w Polsce i będę tu znowu w grudniu oraz na początku stycznia. Rzeczywiście początkowo planowałem totalnie unikać śniegu i zimnych temperatur.

    Ale wiecie co? Zimne temperatury – tak jak teraz – są dla mnie nawet całkiem znośne, tak długo jak wiem, że muszę je znosić tylko przez kilka krótkich dni:-) Nawet mnie to w pewnym stopniu cieszy, że jadąc po Warszawie na skuterze mróz szczypie mnie w policzki (odczuwalna temperatura jest jeszcze niższa gdy się jedzie na skuterze) i że za niedługą chwilę policzki będzie mi ogrzewać gorące, tropikalne słońce. Może jednak jest coś fajnego w tym, że mamy w Polsce różne pory roku. Może byłoby to dla mnie do zaakceptowania, np. wtedy gdyby zima trwała w Polsce tylko … tydzień?

    0

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK
I FRIDOMIAKÓW

11 kwietnia 2019 r., od godz. 18, Poznań – prezentacja „Czy to jest dobry czas na inwestycje deweloperskie?” – spotkanie Global Investor Club (Hotel Sheraton)

24 kwietnia, 18:00-20:00 – live i webinar z Jankiem Dziekońskim z Filipem Kowarskim na Moniter.pl, pt. „Czy kamienice są dla mnie? Jak skutecznie inwestować i flipować mieszkaniami w kamienicach”

25 kwietnia, Londyn (do potwierdzenia) – prezentacja Artura Kaźmierczaka „Zrób Brexit swoim pieniądzom” poświęcona możliwościom i perspektywom inwestowania w mieszkania w Polsce. Budynek POSK, Sala Multimedialna na 4 piętrze, 238-246 King Street, Hammersmith, Londyn

7 maja, godzina 19:00, Londyn – prezentacja Artura Kaźmierczaka „Zrób Brexit swoim pieniądzom” poświęcona możliwościom i perspektywom inwestowania w mieszkania w Polsce. Budynek POSK, Sala Multimedialna na 4 piętrze, 238-246 King Street, Hammersmith, Londyn

15 maja, środa, godz. 11.30-13.00, Katowice – udział Artura Kaźmierczaka w debacie poświęconej rynkowi mieszkaniowemu, odbywającej się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Międzynarodowe Centrum Kongresowe.

29 maja 2019 r., środa – godz 19:00; live na profilu FB Sławek Muturi oraz – równolegle – webinar (konieczna wcześniejsza rejestracja). Szczegóły bliżej terminu.

Dlaczego info z tak dużym wyprzedzeniem? Bo będzie to już 10-ta (!!!!!!!!!!) rocznica mojego przejścia na wcześniejszą emeryturę:-). Choć będę tego dnia gdzieś w podróży po Afryce, to chciałbym byśmy się spotkali – choćby wirtualnie – przy kieliszku wina lub butelce piwa:-)

10-11 czerwca, Sopot – występ Janka Dziekońskiego w Forum Rynku Nieruchomości w Sopocie (szczegóły wkrótce).

15 czerwca, Warszawa, restauracja SixSeasons – występ Janka Dziekońskiego w Warszawskim Forum Nieruchomości (szczegóły wkrótce).

 

 

Social media:

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Erich Fromm – Ucieczka od wolności

Gdy byłem na studiach, powyższa książka była jedną z zalecanych lektur. Z tamtego czasu zapamiętałem tylko kilka myśli: że człowiek rodzi się najbardziej bezradnym ze zwierząt; nie jest wyposażony w zestaw instynktów pomagających przetrwać, ale za to ma wybór jak reagować na zewnętrzne impulsy. Samej koncepcji ucieczki od wolności nie zrozumiałem do końca – wydawało mi się, że jest to dość wydumana, akademicka konstrukcja mająca na celu wyjaśnienie zjawiska hitleryzmu. I tyle. Dzisiaj czytałem tę książkę [...]

Najnowsze komentarze

  • Luke: Jest jedna osoba którą znam z tego, że m.in. podnosi problemy jakie opisałeś – Marlena Kosiura.
  • Przemek: A zatem jesteśmy niemal sąsiadami, gdyż jestem ze Złotowa ;) Dlatego też ta informacja utkwiła mi w pamięci....
  • Artur Banach: Dobry artykuł wyjaśniający dokładnie jeden z mitów dotyczących inwestowania, że wyższy standard oznacza...
  • Bobbi van der Rohe: Przemku, na czym więc polega inwestowanie jak nie na podnoszeniu wartości otaczającego nas świata...
  • Przemek: Oj, tam Bobby. Zauważam lekko zwiększona trudność wprowadzenia funkcjonalnych wnętrz w istniejących...
  • Bobbi van der Rohe: Peace Man! Uderzenie było koszmarnie mocne :-) Pozostańmy więc przy tym, że się nie...
  • Jan Dziekonski: Bobbi, cóż, chyba uderzenie faktycznie było mocne ;) A na serio, chyba faktycznie niejasno napisałem...
  • Bobbi van der Rohe: O rety! Następny… Trudno, najwyżej się komuś narażę… Ręce prawie opadają, ale...
  • Jan Dziekonski: Marcin, tu się zgodzę, że najbardziej rozgrzanym rynkiem na dzień dzisiejszy jest faktycznie...
  • Marcin: Jan, dziękuję za linka do ciekawej analizy, pada w niej pytanie ”czy ceny mieszkań zwariowały?” Z...
  • Jan Dziekonski: Marcin, nie wiem skąd opinia,że ceny są „rozgrzane”? Ja akurat jestem mocno analityczny i...
  • Marcin: Sławku, przy tak rozgrzanym cenowo rynku, co wynika równiez z działań panów o których wspomniałem,...
  • Kuneg: Ceny jeszcze nie osiągnęły sufitu (przynajmniej we Wrocławiu). Dopiero co przekroczyliśmy poziom cen z 2008...
  • Jan Dziekonski: Errata, racja – uszczegółowiłem, że SKOKi do 2012 nie były objęte BFG, ale też przypomniałem,...
  • errata: Depozyty w SKOK są objęte ochroną w Bankowym Fundusz Gwarancyjnym.
  • Sławek Muturi: Marcin, napisz proszę więcej, bo nie rozumiem (może dlatego, że przed wylotem do Afryki zaczynam...
  • Przemek: Tyle, że Sławek ma 100% racji. Bez szklanej kuli nie wiemy w którą stronę będzie podążał rynek. Ale też nie...
  • Marcin: Dziekuje Sławku za odpowiedz, podważanie przeze mnie argumentu samochodowego było nieostrożne ;) dalej jednak...
  • Sławek Muturi: Marcin, :-))) Niepoważne mówisz? :-) Życie jest ryzykiem – jazda samochodem uważasz nie jest...
  • Marcin: Panie Sławku, przy całym szacunku, odpowiadanie takimi argumentami jak ten o kierowcach na opinie Adama nie...

Najnowsze wpisy

created by Water Design