12

02.2012

Whitney Houston nie żyje

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Różne

ilość komentarzy: 8

Gdy w latach 80-tych byłem zafascynowany muzyką Czarnych Div muzyki soul oraz R&B – m.in Dianą Ross czy Dionne Warwick – pojawiła się i nagle eksplodowała młoda gwiazda Whitney Houston, siostrzenica Dionne Warwick. Pocżątkowo nie bardzo mi się podobała – wolałem głos i skromność jej ciotki. Ale z czasem przekonała mnie do siebie swoim głosem.

Ogólnoświatową sławę przyniósł jest występ na początku lat 90-tych w filmie „Bodyguard” i ścieżka dźwiękowa z tego filmu. Sławę i ogromne pieniądze. I wraz z nimi duże wyzwania – samotność, alkohol, narkotyki. Whitney przestała sobie radzić sama ze sobą.

I dziś dołączyła do licznego grona osób, które swoim życiem poświadczyły, że ogromne pieniądze i sława nie muszą dawać szczęścia. Tak, ceną za ich brak gotowości do pieniędzy i sławy, jest samo życie. Przecież Whitney Houston, Amy Winehouse, Michaela Jacksona, czy dziesiątki przedwcześnie zmarłych gwiazd i celebrytów byłoby z pewnością stać na najlepszą opiekę medyczną, na najlepszych masażystów, dietetyków, trenerów fitness, itp, którzy dbaliby o ich zdrowie i długowieczność. A mimo to umierają w niesławie i w mało godny sposób. Mam nadzieję, że śmierć Whitney otrzeźwi Demi Moore, Daniela Radcliff’a (odtwórca roli Harry Pottera) i innych sławnych i bogatych.

A nam wszystkim pomoże nabrać zdrowego dystansu do pieniędzy, sławy, nadmiernego konsumpcjonizmu, „zabawowego” stylu życia i wiecznego szukania coraz silniejszych wrażeń. Życie jest zbyt piękne by je skracać „żyjąc na pokaz”.

Chóry anielskie pozyskały kolejny fantastyczny głos. Pokój duszy tej wielkiej wokalistki.

0

Tagi: , ,

Komentarze:

  1. tomasz_adamus pisze:

    Masz absolutną rację, Sławku.
    Powiem więcej… każdy „szybki”, „niespodziewany” sukces (chyba) w jakiejkolwiek branży zwykle kończy się … fiaskiem. Czy to finansowym, osobistym, zdrowotnym. Dobrym przykładem może być wielokrotnie przez Ciebie przytaczany przykład „totolotkowych” milionerów.

    0
  2. bartonet pisze:

    … a koncerny muzyczne pewnie już zacierają ręce.

    pozdr.

    0
  3. Aga-ta pisze:

    Przyszło mi na myśl, że opisane przypadki są bardzo spektakularne, bo wiążą się z sukcesem i ogromnymi często pieniędzmi. A moim zdaniem pokazuje to nas, ludzi, jak jesteśmy różnorodni i podobni jednocześnie niezależnie od tego, co daje nam los. Jednostki słabe są słabe zarówno w biedzie jak i bogactwie, a silne świetnie sobie radzą w warunkach trudnych jak i tych idealnych, by osiagnąć wyżyny. Sądzę, iż wspomniane gwiazdy, nawet gdyby nie osiągnęly sukcesu, skończyłyby równie „marnie”, tyle, że w bardziej jeszcze jałowy sposób. Są przecież wspaniali artyści, którym sukces nie odebrał rozumu.
    Refleksja ta wiąże się z moją opinią, iż jesteśmy kowalami swojego losu i mamy na niego wpływ większy niż powszechnie jest to uznawane.
    Podziwiam i uznaję talent Whitney, Michaela, Amy…, ale obawiam się, że nawet gdyby nie otrzymali od losu wielkiej szansy i nie stali się ikonami popkultury, z pewnością nie udało by im się przeżyć swojego życia lepiej i skończyć w lepszym stylu… Na codzień oglądamy wokół nas dramaty nie tylko wielkich, ale też „maluczkich”- naszych kolegów ze studiów, dalekiej kuzynki, czy kolegi z podwórka, którzy staczają się w przepaść mimo, iż nie osiągnęli sukcesu. I odwrotnie, możemy podziwiać świetnie radzącego sobie prezesa małej firmy, który wychował się w patologicznej rodzinie, uciekał z domu przed agresywnym ojcem – alkoholikiem, a teraz ma piękny dom, pracę, którą kocha, troje szczęśliwych dzieci i wspaniałą rodzinę. Miał siłę, sam w sobie, aby odmienić swój los.

    Whitney odeszła za wcześnie, dramatycznie, z rozgłosem. Pozostał żal, bo swoim odejściem potwierdziła dramatyzm całego swojego życia. Została obdarowana ponad swoje siły – talentem, urodą, popularnością. Pozostaje mieć nadzieję, że śpiewając czuła się szczęśliwa, że teraz już tylko śpiewa…

    0
    • Sławek Muturi pisze:

      Aga-to, dzięki za Twoje – jak zwykle bardzo mądre – słowa. To co napisałaś potwierdza opinię T.Harv Eker’a, którego książkę – „Biedny albo bogaty. Po prostu różni mentalnie” – ostatnio recenzowałem na łamach fridomii.
      Otóż obala on mit, że bogaci są źli, chciwi i biedni duchowo, natomiast biedni są szlachetni i bogaci duchowo. I w związku z tym, że źródłem wszelkiego zła są pieniądze.

      Autor przekonuje, że pieniądze są neutralne, ani złe, ani dobre. One tylko czasami mogą wyolbrzymiać nasze ludzkie cechy.

      0
      • Aga-ta pisze:

        Właśnie przeczytałam wspomnianą recenzję i planuję sięgnąć do ksiązki T.Harv Eker’a.
        Dziękuję za zachętę :-)
        pozdrawiam

        0
  4. andriu35 pisze:

    Łatwo jest nam oceniac ludzi a tak naprawdę nie wiemy co czuli Jackson, Houston, Morisson itd. nie wiemy jakbysmy sie zachowali bedac na „szczycie” czy wytrzymalibysmy wchodzenie z buciorami w nasze zycie, ciagle łowy paparazzich, steki bzdur które wypisuja brukowce na temat zycia gwiazd, nie wiemy cobysmy my zrobili , wiec pisanie, ze wspomniane gwiazdy, nawet gdyby nie osiągnęly sukcesu, skończyłyby równie „marnie”, tyle, że w bardziej jeszcze jałowy sposób., jest bez sensu i wg mnie troche ponizej pasa.

    0
    • Aga-ta pisze:

      adriu35, wskazuję na to, iż jako osoby mamy określony potencjał. Sytuacja wyostrza nasze osobiste cechy i przymioty. Jeśli w warunkach, gdy jak wskazał Sławek można sobie pozwolić na najlepszych psychologów, dietetyków, trenerów i innych doradców mimo wszystko upada się na dno, co się dzieje, gdy nawet na to nie można sobie pozwolić?
      Oczywiście możemy się różnić w naszej ocenie, tym bardziej, że dotyczy ona „gdyby”, zatem czasu, który nie zaistniał i nie zaistnieje. Nie sprawdzimy, czy mamy rację.

      0
  5. marti2001xd pisze:

    Whitney Houston była i bedzie wielką piosenkarką cieżko jest mi to pisać wiedzac że ona nie żyja ja mam tylko 10 lat ale też moge pisać o swoich uczuciach zwiąnych do Whitney Housto a zwłasza w jaki sposób zmarł

    0

Pozostaw odpowiedź Aga-ta





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA, WEBINARY I KONFERENCJE

22 sierpnia, godzina 19.00  UWAGA: zmiana daty na 5 września, godzina 19.00 – webinar „Jak zmienił się rynek nieruchomości w Polsce na przestrzeni ostatnich 5 lat” poprowadzi Artur Kaźmierczak (Rejestracja)

29 sierpnia, godzina 19.00 – webinar „Specyfika i perspektywy inwestycyjne Krakowa i Warszawy” poprowadzi Jan Dziekoński  (Rejestracja)

18 września, godzina 14:45, Łódź – udział Artura Kaźmierczaka w panelu „Aaapokój wynajmę”, w ramach konferencji Łódź REdiscover organizowanej przez Eurobuild (Hotel Andels, Ogrodowa 17)

NAGRANIA OSTATNICH WEBINARÓW I PODCASTÓW:

PODCASTY

Social media:

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Dzień Wolności Podatkowej według Fridomii

Dwa dni temu  słyszałem w Radio ZET, że jakieś dwie instytucje (m.in Centrum Adama Smith’a) spierają się o to, kiedy w Polsce w tym roku wypadnie Dzień Wolności Podatkowej (czyli dzień od którego przestajemy pracować na opłacenie podatków, a zaczynamy pracować na własną konsumpcję). Spór wynika z różnic w metodologii wyliczania tego wspaniałego wydarzenia. Istotniejsze od sporu jest to, że jedna z organizacji twierdzi, że Dzień ten wypadnie w tym roku 24 czerwca, a druga, że [...]

Najnowsze komentarze

  • TX: Artur, dzięki za wskazanie na raport, z chęcią przeczytam. Tak na szybko, czytając to, co napisałeś takie...
  • Jan Dziekonski: Grzegorz, poprosiłem zespół CFI o szybki kontakt i odpowiedź, mam nadzieję, że szybko znajdą się...
  • Grzegorz Sz.: Witam, czy moglibyście opisać w skrócie, jak działa giełda udziałów po zalogowaniu się do panelu...
  • Tomek: Ja wysoko cenię organizowane od jakiegoś czasu przez p. Jana Dziekońskiego webinary – zawierają dużo...
  • Tomek: Coś obcięło w moim poprzednim komentarzu, piszę jeszcze raz. Xeroks: dla mieszkań objętych do 2018 roku opłatą...
  • Jan Dziekonski: BiL, można tak powiedzieć, choć bez rekompensaty dodatkowej ;) Skoro rozumiesz, że zapracowani ;)...
  • Jan Dziekonski: Krzysiek, niestety Grzesiek z uporem prosił o brak nagrań i skrótów, ale on często robi webinary,...
  • Jan Dziekonski: AS, nie do końca rozumiem komentarz, czy było dobrze czy źle, ale sprawdzamy już po naszej stronie....
  • Przemek: Hah, ja właśnie moją mamę namówiłem na CFI2 i kilka dni temu podpisała umowę przedwstępną, zatem i w jej...
  • BiL: A ‘posypuje glowe popiolem’ to cos w stylu ‘przepraszam’?
  • BiL: Jan, ja mialem na mysli konkurs, a nie ksiazke.
  • AS: Właśnie przed chwilą rozmawiałem z Mzuri i dowiedziałem się, że firma nie jest zainteresowana przejęciem opieki...
  • Krzysiek: Jest może dostępna gdzieś transkrypcja tego webinaru, albo przynajmniej jakiś skrót byłbym zainteresowany.
  • Krystian Podhale: Janku to ja dziękuję! Zwłaszcza za telefon kilka godzin po moim pierwszym zakupie przy pomocy MI,...
  • Krystian Podhale: Dziękuję Krzysiek za tak wiele ciepłych słów pod moim adresem! :) Przyznam szczerze, że gdy...
  • Krystian Podhale: Nie ma za co Artur! Dziękuję i serdecznie pozdrawiam! :)
  • Krystian Podhale: Dziękuję Sławku za tak wiele miłych słów, jeszcze raz bardzo dziękuję:) To prawda, wizja...
  • Jan Dziekonski: Tutaj posypię głowę popiołem, ale faktycznie nieco opadła para w przygotowaniach książki – ot...
  • BiL: Chyba niestety troche popadla. Byl duzy konkurs o mitach, ktory wygralem kilka miesiecy temu, a z Waszej strony...
  • Sławek Muturi: Basta, dzięki za ciepłe słowa. Też tęsknię za czasami gdy byłem bardziej aktywny na łamach fridomii:-)...

Najnowsze wpisy

created by Water Design