06

07.2011

Moc pozytywnego myślenia

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Co czytaliśmy, Najwyżej cenione

ilość komentarzy: 2

Dziś rano pociąg, którym jechałem z Warszawy do Łodzi utknął na stacji Żyrardów  z powodu jakiegoś wypadku na torach (wykolejenie się składu towarowego, szczęśliwie bez ofiar w ludziach). Mieliśmy poczekać na autobusy, które miały nas przewieźć do stacji Skierniewice, aby stamtąd – ominąwszy zatorę – kontynuować podróż do Łodzi. Wiele osób  – spóźnionych do pracy, na jakieś ważne spotkania, itp – się wściekało. Krzyczeli na niewinnego przecież konduktora. Z kolei konduktor irytował się na sprzeczne sygnały jakie otrzymywał co chwilę to od kierownika pociągu, to od dyspozytorów ruchu. W ruch poszły telefony komórkowe podróżnych, ich nogi nerwowo maszerowały po korytarzu lub po peronie wzdłuż pociągu. Wypalili setek papierosów. A ja przypomniałem sobie słowa ostatnio czytanej książki pt. „Moc pozytywnego myślenia”.

Autor Norman V. Peale rozpoczyna w niej od obserwacji, że zbyt wielu ludzi daje się zdominować codziennym problemom, troskom i trudnościom swojej egzystencji. Jęczą, szamoczą się, oburzają na złośliwości losu. Jest to zupełnie niepotrzebne. Nie lekceważąc owych codziennych kłopotów, nie można im pozwolić zapanować nad swoim umysłem do takiego stopnia, że staną się najważniejszą rzeczą, podstawowym czynnikiem twojego stylu myślenia. Dzięki metodom opisanym w książce, nie pozwolisz kłopotom zniszczyć twojego szczęścia. Możesz zostać pokonany tylko wtedy, kiedy sam tego zechcesz, a poradnik Peale’a uczy jak tego … nie chcieć.

Pierwsza metoda to uwierzenie w siebie, we własne siły i możliwości. Bez skromnej, rozsądnej ufności w siebie nie możesz odnieść sukcesu ani być szczęśliwym. Autor zaleca narzucenie sobie pewnej dyscypliny myślowej i wprowadzanie do swojej świadomości pozytywnych myśli. Radzi też: „zrób to, czego się boisz, a strach niezawodnie umrze”. W kolejnym rozdziale podpowiada techniki oczyszczania umysłu, m.in. technikę „sugestywnej artykulacji” czyli głośnego powtarzania słów pełnych pokoju (np „ukojenie” lub „czyste i jasne”). Każda taka idea, wprowadzana do podświadomości „oliwi” umysł pokojem. Kolejną techniką jest codzienne ćwiczenie milczenia: każdy potrzebuje przynajmniej kwadransa absolutnej ciszy na dobę – przez 15 minut nie mów, nie pisz, nie czytaj. Jak powiedział Thomas Carlyle: „cisza jest żywiołem, w którym formują się rzeczy wielkie”. Peale przestrzega też przed obsesjami, wewnętrznymi konfliktami, nienawiścią, emocjonalnym rozchwianiem, zbyt wysokim tempem życia, brakiem zainteresowań czy pasji, monotonnością – wszystkie one drenują nasz organizm z energii.

Abraham Lincoln powiedział, że ludzie są tak szczęśliwi, jak sami zdecydują. Fabrykuj zatem swoje własne szczęście. Nawyk bycia szczęśliwym powstaje przez praktykowanie radosnego myślenia, a więc co dzień rano, przed wstaniem, poleż spokojnie w łóżku i z rozmachem napełniaj swój budzący się umysł radosnymi myślami. Peale przytacza 6-punktowy plan ograniczania skłonności do irytacji. W podobnym tonie radzi: spodziewaj się najlepszego, a przyjdzie. Zostanie przyciągnięte tą samą siłą z jaką magnes przyciąga metal.

Przyjmij zasadę niewiary w porażki. W gruncie rzeczy większość przeszkód ma charakter psychiczny. W obliczu przeszkód, nawet najmniejszych, jeśli będziesz psychologicznie przygotowany na to, że nie potrafisz ich usunąć, to ich nie usuniesz. Mechanicy samochodowi mówią: „czysty silnik daje moc” – podobnie umysł wolny od negatywnych myśli jest źródłem wszystkiego co pozytywne.

Przełam szkodliwy nawyk denerwowania się. Gdyby ktoś chwycił cię za gardło i mocno ścisnął, odcinając dopływ sił witalnych, byłoby to dramaturgicznym przedstawieniem tego, co sam ze sobą robisz przez długotrwałe, nawykowe zamartwianie się i denerwowanie. A jak przełamywać ten nawyk? Poprzez oczyszczanie umysłu, zapełnianie go pozytywnymi myślami, umacnianie swojej wiary. Podobno jakiś lekarz w Alabamie zamiast leków przepisał swojemu pacjentowi listę lektur do „zrealizowania” w lokalnej bibliotece. Lekarz ów zadecydował, że przyczyną podwyższonego ciśnienia krwi pacjenta był długotrwale tłumiony lęk. Najczęsciej absorbują nas lęki dotyczące przyszłości. W pewnym sensie są one wyimaginowane, bowiem mogą się one nigdy nie wydarzyć.

Peale dużą część książki poświeca duchowości, modlitwie, wierze, że Bóg wyposaży cię w to co będzie ci niezbędne do osiągnięcia celu. Ustaw sobie w życiu cel. Wielu ludzi do niczego nie dochodzi po prostu dlatego, że nie wiedzą, do czego chcą dojść. Nie mają wyraźnego, jasno wyznaczonego celu. Nie można spodziewać się najlepszego, jeśli twoja myśl do tego nie dąży. Brak celu nie może prowadzić do celu. „Człowiek, który polega na sobie, myśli pozytywnie, jest optymistą i podejmuje pracę z wiarą w sukces, działa jak magnes. Przyciąga ku sobie twórcze moce wszechświata.”

Kontemplując ten cytat, podjąłem – całkiem spokojnie i bez nerwów – decyzję o powrocie (osobowym skądś tam) do Warszawy. Bo pewnie jakaś „twórcza moc” chce mi tam na miejscu coś dzisiaj przekazać. Inaczej po co spędziłbym ponad 4 godziny w podróży, aby tak właściwie nigdzie nie dojechać?

Wam też życzę Mocy Pozytywnego Myślenia.

Norman V. Peale,  „Moc pozytywnego myślenia” (podobno najbardziej inspirująca książka naszych czasów), Studio EMKA, Warszawa, 1995

Tagi:

Komentarze:

  1. wadziu napisał(a):

    Slawku
    Wpelni sie z Toba zgadzam.
    Warto zrobic test – stresujesz sie czyms co nastapi, nastepuje to sprawa w wiekszosci wypadku jest zalatwiona pozytywnie lub przynajmniej nie z takim skutkami jakie sobie wyobrazales i wtedy wroc i przypomnij sobie co i jak sie stresowales , zdasz sobie sprawe ze to bylo nie potrzebne.
    Ja, wstaje i codziennie rano czytam na glos moje cele krotkoi dlugo terminowe :) , to mi pomaga.
    pozdrawiam

    wadziu

  2. Tomek napisał(a):

    Czuję mocną inspirację starożytnym stoicyzmem :)

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

E-mail *
Wpisz wiadomość
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

czwartek, 20 kwietnia – Trójmiasto, Uniwersytet Gdański, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

czwartek, 25 maja – Trójmiasto, więcej szczegółów bliżej terminu spotkania

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Edukacja dzieci w duchu fridomii

Wiele osób pyta o to jak możnaby edukować nasze dzieci. Wiadomo - czym skorupka za młodu nasiąknie... Poniżej przemyślenia Mikafu oraz moje. Liczę na to, że Wy też się podzielicie swoimi doświadczeniami i wspólnie wypracujemy coś w rodzaju Parents Teaching Guide:-). Gorąco zapraszam do współpracy. MIKAFU Ta edukacja to jest temat rzeka, ale temat mega ciekawy i ważny. I tak naprawdę to sami się uczymy jak te dzieci mądrze prowadzić. Raz wychodzi lepiej, raz gorzej. Jedno dziecko jest [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Swid, dzięki za pozytywny feedback oraz za dający do myślenia cytat. Mnie te słowa kojarzą się z radą...
  • SWid: Też potwierdzam, że fajnie się czyta takie dawki egzotyki podróżniczej (zamiast newsów, po długim dniu...
  • Sławek Muturi: :-) W każdym kraju do polityki trafiają tylko ci najmądrzejsi, najbardziej przedsiębiorczy i...
  • Sławek Muturi: Tomku, dzięki za te wszystkie informacje.
  • Tomek: A więc z jednej strony zapewnią nierynkowo niskie czysze lokatorom, a z drugiej strony – rynkowo wysokie...
  • Tomek: Tu jest informacja o tym: http://www.srodmiescie.warszaw a.pl/strona-2775-podatek_od_cz esci_wspolnych.html...
  • Tomek: Jeśli Twój administrator złoży to za Ciebie, to tym lepiej. W administracjach odpowiedzialnych za moje...
  • Bolo: Nie słyszałem o tym. A to nie będzie tak, że zajmować się tym będą spółdzielnie lub administratorzy ?
  • Tomek: Teoretycznie możesz pobrać informację o powierzchni wspólnej z administracji i wysłać ją pocztą do urzędu na...
  • HubertP: Mieszkam zza granica. Czy dobrze rozumiem ze będę musiał specjalnie przyjechać żeby zdobyć jakiś papierek?
  • Tomek: W tym roku weszły przepisy o podatku od nieruchomości dla części wspólnych. Od każdej wspólnoty i spółdzielni,...
  • Sławek Muturi: Bolo, trafiłeś w bardzo czuły punkt. Te sprawy administracyjne są moją największą barierą przed...
  • Robert: Dzięki za Twoją perspektywę. Uważam jednak, że nieco przesadzasz, przecież napisałem że są to w sumie...
  • Bolo: Sławek, jak sobie radzisz podczas wyjazdu z takimi sprawami jak: opłacanie podatku za nieruchomości, za...
  • BiL: Włodzimierz Stasiak, wiceprezes BGK Nieruchomości ujawnił, że program częściowo będzie finansowany ze środków...
  • Sławek Muturi: Patryk, dzięki za dodatkową perspektywę „od wewnątrz”.
  • Sławek Muturi: ZPP, dzięki za odwiedzenie fridomii. Zgadza się, dlatego opisałem to jako skrajny przykład:-)
  • Patryk H: Slawek obecnie mieszkam na terenie Niemiec i wynajmuje drugie mieszkanie. Oboje mieszkania wynajmowałem...
  • ZPP: Tylko dla sprostowania – libertarianie są różni, ale zdecydowana większość nie odrzuca ideii rządu, tylko...
  • Tomek: Robert, mnie Twoje przykłady nie przekonują; moim zdaniem są krzywdzące dla Mzuri. Co do otworów w drzwiach...

Najnowsze wpisy

created by Water Design