09

04.2013

Czy ktoś z Was kupił jakieś mieszkanie w 2006 roku?

autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Napisali o ..., Nieruchomościach

ilość komentarzy: 16

W dzisiejszej Gazecie Stołecznej (lokalny dodatek GW) ukazała się wkładka pt. „Mieszkanie to wyzwanie” z informacją o tym, że Wola to obecnie największy plac budowy w Warszawie, z reklamami firm developerskich oraz z artykułem znanego mi bardzo dobrze Pana Marcina Jańczuka z agencji Metrohouse.

Pan Marcin pisze w swoim artykule, że obecne średnie ceny mieszkań w największych polskich miastach osiągnęły stan z roku 2006, czyli sprzed boomu cenowego.Według artykuły najwyższe spadki zostały odnotowane w Krakowie (-18%), Wrocławiu (-10,7%) i Warszawie (-10,2%) w stosunku do największego szczytu cenowego.

W artykule zostały podane następujące średnie ceny mieszkań dla następujących miast: Białystok (średnia cena – 4398), Bydgoszcz (3911), Gdańsk (5763), Gdynia (5929), Gorzów Wlkp (2920), Katowice (3880), Kielce (4332), Kraków (6912), Lublin (4853), Łódź (3802), Olsztyn (4443), Opole (4180), Poznań (5485), Rzeszów (4821), Sopot (9478), Szczecin (4285), Warszawa (8389), Wrocław (5798).

Czy ktoś z Was kupił może jakieś mieszkanie w 2006 roku w którymś z powyższych miast i mógłby potwierdzić, że ceny rzeczywiście byłby wówczas zbliżone do dzisiejszych?

Tagi: , , ,

Komentarze:

  1. Robert pisze:

    Witam

    Ja kupiłem mieszkanie w kamienicy w X/XI 2005 w Bydgoszczy. Tuż przed tym jak ceny zaczęły dynamicznie rosnąć. Zapłaciłem 1200 zł/metr. Stan deweleoperski. Teraz za podobne mieszkanie trzeba dać nie mniej niż 2000 zł/m. takie opowieści o powrocie cen do poziomu z 2006 roku są manipulacją i nadużyciem.

  2. Denubis pisze:

    Autor miał na myśli „realne” ceny mieszkań, uwzględniając zwrost siły nabywczej . Czyli cena / średniej pensji.

    • Sławek Muturi pisze:

      Denubis, rzeczywiście autor podkreśla, że w analizach została uwzględniona inflacja. Ale np w 2012 roku inflacja wyniosła 3,6%, a średni wzrost płac 3,5%, albo na odwrót, nie jestem pewien czy dobrze pamiętam. Tak czy inaczej oznaczałoby, że że realnie zarabialiśmy tak samo. Jak to dokładnie wyglądało w poprzednich latach, nie jestem pewien, ale nie spodziewam się by w czasach kryzysowych wzrosty zarobków były jakoś znacząco większe od inflacji.

  3. Marriusz pisze:

    http://www.stat.gov.pl/gus/5840_4671_PLK_HTML.htm
    Tu raczej należałoby odnieść cenę do siły nabywczej pieniądza,średnich zarobków czy cóś…
    http://www.stat.gov.pl/gus/5840_1630_PLK_HTML.htm

  4. A pisze:

    Kraków, zakup mieszkania w styczniu 2007 po cenie 4,000 za metr, z tym ze umowa przedstepna byla podpisana w grudniu 2005 na etapie poczatku budowy, odbior w 2007.

    Chcialbym moc po takich cenach kupowac…

  5. JacekP pisze:

    Ja kupiłem w Szczecinie w 2006 roku mieszkanie w stanie deweloperskim za 3300 zł/m kw.
    Była to wtedy cena nieco wyższa od średniej rynkowej. Jeśli Pan Marcin Jańczuk nie myli się co do Szczecina, to by oznaczało, że skumulowana inflacja za te 7 lat wyniosła około 30%. Przerażająca utrata siły nabywczej pieniądza.

  6. Robert pisze:

    Według mnie dzisiejsze ceny są znacznie wyższe niż te w 2006 roku. W marcu 2006 r. kupiłem mieszkanie na osiedlu od dewelopera w Poznaniu, 60 m2 koszt 192.000 zł, a więc za metr 3.200 zł brutto. Dzisiaj ceny na tym osiedlu są znacznie wyższe, a podobne mieszkania są sprzedawane za 300 – 350 tys. zł.

  7. Sebastian pisze:

    Heja, cos jest na rzeczy z tym 2006r i magicznym taniej już nie będzie :), dobre podsumowanie znalazłem na innym blogu, nie wiem czy można zacytować http://bit.ly/10HnR7x , pozdrawiam

  8. piotr pisze:

    Kielce, w 2006r. cena za m2 w tym mieście oscylowała wokół 2500PLN. Mowa tutaj o mieszkaniach deweloperskich. Uwzględniając wzrost siły nabywczej pieniądza, to i tak mamy teraz wyższe ceny. Dzisiaj nowe mieszkania w Kielcach kosztują od 4200PLN/m2

  9. rob pisze:

    Inflacja w Polsce w latach 2006-2012
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Inflacja

    Wg moich obliczeń skumulowana stopa inflacji wynosi za ten okres 23,89 %

    Dla uproszczenia wezmę pod uwagę tylko 6 największych miast:

    cena z 2006r. wg raportu NBP – cena z 2006r. z uwzgl. inflacji 23,89 % – średnia cena 2013r.

    Warszawa – około 5700 – 7068 – 8389
    Kraków – około 7000 – 8680 – 6912
    Poznań – około 4500 – 5580 – 5485
    Gdańsk – około 5000 – 6200 – 5763
    Wrocław – około 3600 – 4464 – 5798
    Łódź – około 3000 – 3720 – 3802

    link poniżej IV kwartał 2006r.
    http://www.nbp.pl/publikacje/rynek_nieruchomosci/raport_2002_2009.pdf
    str.18 -21

    Wnioski: ceny w większości miast są na poziomie niższym niż w 2006r. – tylko Wrocław ma wyższe ceny. Z raportu NBP widać jednak, że bańka na nieruchomościach w różnych miastach zaczynała się w różnych okresach – najwcześniej w Krakowie, najpóźniej we Wrocławiu.

    Proszę zwrócić jednak uwagę na marże deweloperów w 2006r. – one już były bardzo wysokie – sensownie jest zatem porównywać ceny mieszkań do cen z lat 2004-2005 i uwzględnić inflację na poziomie około 30% od 2004r.

    Wg cen z powyższego raportu NBP i zakładając inflację na poziomie 30% cena mieszkań w największych miastach Polski przedstawiałaby się następująco:

    cena w 2004r NBP – cena z 2004 po uwzgl. inflacji 30%. – średnia cena w 2013r.

    Warszawa – 4000 zł – 5200 zł – 6765 zł
    Kraków – 4000 zł – 5200 zł – 5574 zł
    Poznań – 3000 zł – 3900 zł – 4423 zł
    Gdańsk – 2800 zł – 3640 zł – 4647 zł
    Wrocław – 2700 zł – 3640 zł – 4675 zł
    Łódź – 2500 zł – 3250 zł – 3066 zł

    Wnioski – mieszkania w Łodzi są tanie i tańsze niż przed boomem, Kraków i Poznań zbliżają się do granicy cen z 2004r., a Warszawa, Gdańsk i Wrocław mają sporo miejsca na spadki.

    • rob pisze:

      Nastąpiła pomyłka. W w drugiej części powyższego komentarza – w porównaniu cen do roku 2004 – w rubryce „średnia cena w 2013r.” powinny być takie same kwoty jak przy zestawieniu cen w pierwszej części komentarza za rok 2006. Oczywiście moje wnioski końcowe tez będą błędne. Jest jeden wniosek w stosunku do roku 2004/05 – ceny są dużo wyższe obecnie nawet przy uwzględnieniu inflacji.

      Jeśli to możliwe to proszę gospodarza bloga o poprawienie moich błędów i wstawienie prawidłowych cen w rubryce „średnia cena w 2013r.”, bo nie widzę możliwości moderowania mojego pierwotnego wpisu. Jeśli gospodarz ma taką możliwość i to uczyni, proszę o usunięcie tegoż komentarza, gdyż po wprowadzeniu korekt będzie on bezprzedmiotowy.

      Dziękuję

      • Sławek Muturi pisze:

        Rob, dzięki za zgłoszenie autopoprawki. Też się dziwiłem dlaczego wyszło że ceny są teraz porównywalne z tymi sprzed lat, ale nie miałem czasu się wgryźć – między wyjazdami zagranicznymi jestem jakoś nazbyt zabiegany w Polsce. W pon w Gdańsku, dziś i jutro w Krakowie, w sobotę w Łodzi ibrakuje mi nawet czasu na przygotowywanie tych wszystkich prezentacji, które w ciągu tych dwóch tygodni wygłaszam.

        Zrobię tekst jednolity w niedzielę:-) Dzięki raz jeszcze.

  10. Paweł pisze:

    bzdury, nawet z inflacją nie wróciły, ale kupujcie bo taniej nie będzie…

  11. Piotr Hryniewicz pisze:

    Cześć Sławku.
    Mnie również te informacje rozbawiły.
    W 2006 kupiłem 3 mieszkania na najlepszym (w tym czasie) osiedlu Polanka (ul. Katowicka) budowanym przez Atanera w Poznaniu płacąc 3680 zł brutto/m2.
    Mój przyjaciel Zbyszko kupił w tym czasie 4 takie mieszkania.

    15 listopada 2005 kupiłem mieszkanie 2-pokojowe na os. Orła Białego w Poznaniu za 2466 zł brutto/m2.

    Jak będziesz robił zorganizowaną akcję, chętnie wyślę Ci akty notarialne zakupu.

    Pozdrawiam, Piotr Hryniewicz

    • Sławek Muturi pisze:

      Piotrze, dzięki za te informacje. Przy okazji chciałem Ci podziękować za zaproszenie mnie na lunch podczas Twojego szkolenia w Łodzi w ubiegły weekend. Miałem okazję spotkać się z częścią znajomych z Mieszkanicznika, ale też poznać nowe osoby, w tym również współprowadzącego seminarium Sławka Śniegockiego. Jeszcze raz dzięki i życzę dalszych sukcesów w podnoszeniu świadomości finansowej naszych Rodaków i Rodaczek.

Dodaj swój komentarz:





Chcesz, aby koło Twojego komentarza pojawiła się Twoja ikona lub zdjęcie?
Kliknij tutaj i dowiedz się jak to zrobić.

Powiadom znajomego o tym wpisie:

Friend Email
Enter your message
Enter below security code
Subskrybuj komentarze do tego wpisu

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

23.11, środa – Bangkok, Tajlandia, godz 15:00. Rejestracja tutaj: http://www.event.biznesponadgranicami.pl/#program

26.11, sobota – Warszawa, moja prezentacja w trakcie Kongresu organizowanego przez Businesswoman & Life

Ze względu na moje zimowanie w tropikach (w tym roku lecę do Afryki), kolejne spotkania przewiduję dopiero na wiosnę 2017 roku. Chyba, że ktoś miałby ochotę się spotkać ze mną w Kenii, Tanzanii, Gabonie (Mistrzostwa Afryki w piłce nożnej), Namibii, RPA, Mozambiku, Etiopii lub na wyspie Mayotte (ze względu na to, że jest to zamorskie terytorium Francji, to można tam polecieć bez paszportu:-). Być może wyskoczę też na dzień-dwa do stolicy Somalii, Mogadiszu, ale tam nikogo nie zapraszam ze względów bezpieczeństwa:-)

 

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Fundacja Fridomia

Pewnie większość osób chce by ich życie miało jakiś sens. By było ciekawe, barwne, ekscytujące, ale też zrównoważone. By zostawić światu coś po sobie. Coś więcej niż tylko dzieci, wnuki, zdjęcia, wspomnienia, nagrobek... Moje życie jest OK, nie mogę narzekać. Jestem bardzo zadowolony. Dużo się w nim dzieje ciekawego. Mam sporą dozę wolności. Czuję, że panuję nad wydarzeniami, przynajmniej tymi najważniejszymi. Mam bardzo ekscytujące plany na przyszłość - tę bliższą i tę dalszą. W moim życiu [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Doktorze, ciekawy pomysł, ale obawiam się, że sam będziesz musiał przeprowadzić swój eksperyment...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za linka do ciekawego artykułu. W uzupełnieniu do treści przedstawionych w artykule,...
  • Sławek Muturi: Sałata, masz rację. Ja też staram się nie outsource’ować myślenia do maszyn, które mają mnie w...
  • doktor21: Panie Sławku bazując na Pana wpisie znalazłem swój sposób na utrzymanie mózgu w dobrej kondycji Sex...
  • karol: Wszystkiego najlepszego w nowym roku dla wszystkich fridomaniaków! Mam pytanie do fachowców troche innej...
  • Michal52: Dzięki za komentarze. Sam obecnie puki co mieszkam w Toruniu, ale planuje się przenieść do większego miasta...
  • Robert W: http://www.rp.pl/Wynajem/30113 9914-Mieszkanie-na-wynajem-Jak -inwestowac.html#ap-1
  • Sałata: Mieszkam w Warszawie i już naturalne stało się dla mnie używanie nawigacji w celu skrócenia drogi i...
  • Sławek Muturi: Jacek, rzeczywiście dwór był bardzo rozbudowany, aż groteskowy. Ale widziałem jego pałac – choć...
  • Sławek Muturi: Jacek, rzeczywiście dwór był bardzo rozbudowany, aż groteskowy. Ale widziałem jego pałac – choć...
  • Sławek Muturi: Robert, dzięki za ciepłe słowa pod adresem Mzuri. Oraz za zaufanie i wsparcie, którego nam udzielasz...
  • Jacek: Książkę czytałem kilka lat temu i nie wyłaniał się z niej raczej obraz skromności Halje Selasie. Pamiętam, że...
  • Bolo: Jak może wyglądać życie emeryta obrazuje film „Praktykant” (The Intern) z 2015 roku z Robertem de...
  • Robert W: Od kilku lat Mzuri zarządza prawie wszystkimi moimi mieszkaniami i piszę po prostu ze swojego...
  • Monte: Andrzej, fajnie by było gdybyś poza głodnym kawałkiem napisał które rozwiązania są fajne – wszyscy byśmy...
  • Monte: Robert, tak z ciekawości- masz takie dobre doświadczenia z Mzuri, czy tylko zachęcasz klientów ‚bo tu tak...
  • Sławek Muturi: Jacek, dzięki za polecenie tej książki. Czytałem ją jakieś 30 lat temu i nie pamiętam szczegółów....
  • Sławek Muturi: Dzięki Robert!
  • Sławek Muturi: Piotrek, nie chciałem namawiać do rozwodów ani niepotrzebnych rozstań. Chodziło mi jedynie o to, że...
  • Jacek: Co do „skromności” Haille Selaise to polecam książkę Kapuścińskiego „Cesarz”.

Najnowsze wpisy

created by Water Design