O książce

Książka „Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości” jest naszym debiutem. Po prawie 20 latach spędzonych w biznesie, po ponad 10 latach inwestowania w nieruchomości i tym samym budowania swojej wolności finansowej, oraz po kilku miesiącach bieżącej obserwacji, jak destrukcyjnie działa na ludzi kryzys gospodarczy – doszliśmy do wniosku, że mamy coś do powiedzenia. Coś, co może być „tylko kolejną perspektywą na inwestowanie w nieruchomości”, albo „aż inspiracją na życie”. Sama zdecydujesz po lekturze książki i strony www.fridomia.pl .

Najnowsze publikacje

Magdalena z Knurowa

data publikacji: 05.09.2017|autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów

ilość komentarzy: 40

Oto zapytanie jakie otrzymaliśmy od Magdy.
Witam! Po przeczytaniu (naprawdę inspirującej!) książki „Wolność finansowa…”, nabrałam ochoty na rozpoczęcie takiej przygody. Nie mam jednak zupełnie żadnej intuicji ani doświadczenia w tym temacie, jak również moja sytuacja wydaje mi się niewystarczająco porównywalna ze wszystkimi przypadkami, o jakich przeczytałam zarówno w książce jak i na blogu fridomia.pl. Zatem uznałam, że naprawdę bardzo potrzebuję konsultacji i odważyłam się do Pana napisać. Moja sytuacja wygląda następująco.
Kiedy w 2010 roku moi rodzice zdecydowali o przeprowadzce do innego miasta, do mieszkania odziedziczonego po moim dziadku, mieszkanie do tej pory zajmowane formalnie przekazali mi i zaczęliśmy je wynajmować. Ja wówczas studiowałam i wynajmowałam mieszkanie w Krakowie. Mieszkanie, które otrzymałam od rodziców, mieści się w północnej części Knurowa (czyli na styku dwóch autostrad, blisko Gliwic, na chyba dość prężnie rozwijającym się obszarze), jest ono dwupokojowe, ma metraż 48.2 m^2 i raczej wymaga remontu, choć nie jest zaniedbane. Od 2010 roku jest wynajmowane przez tego samego lokatora, który płaci nam czynsz w wysokości 500 zł, od czego oczywiście odliczyć należy podatek. W tej chwili lokator ten bardzo już nalega na kupno tego mieszkania, co zmusiło moich rodziców i mnie do przemyślenia sprawy. Pomysłów pojawiło się kilka:
a) Mieszkanie w Knurowie sprzedać lokatorowi, wziąć kredyt i kupić dla siebie mieszkanie w Krakowie, gdzie obecnie nadal mieszkanie wynajmuję.
b) Sprzedać knurowskie mieszkanie, wziąć kredyt i kupić mieszkanie w Krakowie po to, by je wynajmować np. studentom. A samemu ciągle również mieszkanie w Krakowie wynajmować.
c) Odmówić lokatorowi sprzedaży mieszkania. On się zapewne wyprowadzi, co – prócz kłopotów – wygeneruje może szansę na wynajęcie tego mieszkania z większym zyskiem?
Pierwszy pomysł odrzucamy, jako karygodne postawienie na konsumpcję. Ale już między pomysłem b) i c) nie potrafimy się tak łatwo zdecydować. Na tę chwilę wiem, że bank może udzielić mi kredytu na wysokość około 130 tys. zł. W grę tutaj wchodzi moja sytuacja finansowa.
Od października będę na czwartym roku doktoratu. Utrzymuję się ze stypendium, którego wielkość z roku na rok się zmienia. W tym roku powodziło mi się bardzo dobrze, co pozwoliło na oszczędności: 10 tys. zł na lokacie i 8 tys. na funduszach oszczędnościowych. W tym roku zapewne stypendium wyniesie 2000 zł i dobrze będzie, jeśli uda mi się odłożyć cokolwiek. A już od października 2018 roku stypendium nie będę miała wcale, a doktoratu raczej wtedy jeszcze nie obronię. Muszę więc też brać pod uwagę, że od tamtej pory będę musiała z czegoś się utrzymać (może uda się dostać grant?). Oczywiście rozważam podjęcie wtedy pracy, ale nie mam jeszcze żadnego doświadczenia na rynku i naturalnie wydłuży to znacząco pracę nad projektem doktoranckim, co w mojej dziedzinie może okazać się bardzo problematyczne.
Czy mogłabym wobec powyższego liczyć na jakieś sugestie, Pańskie lub Szanownych Fridomiaków? Mają Państwo jakieś pomysły, co byłoby najmądrzej zrobić w mojej sytuacji? Przepraszam, jeśli się zanadto rozpisałam, ale wyszłam z założenia, że „insufficient facts always invite danger” :)
Wszystkim z góry ogromnie dziękuję i serdecznie pozdrawiam,
Magdalena

Sejmiki bocianie i … irlandzkie

data publikacji: 01.09.2017|autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Nieruchomości za granicą, Podróżowanie po świecie

ilość komentarzy: 2

Ponoć bociany już się zbierają w swoich sejmikach by rozpocząć ostatnią fazę przygotowań do odlotu na zimowanie w tropikach. Takie sejmiki potrafią zgromadzić nawet do 3000 osobników. Choć jechałem ostatnio samochodem z Warszawy (Polska przegrała z Serbią w meczu otwarcia Lotto EuroVolley 2017) do Krakowa (Rosja wygrała ze Słowenią, a Bułgaria z Hiszpanią), a potem z Krakowa do Katowic (tam, w Spodku, Belgia pokonała Turcję, a Holandia – Francję) i stamtąd z powrotem do Warszawy, to niestety nie udało mi się dostrzec ani jednego, choćby malutkiego sejmiku.

25 lat minęło…

data publikacji: 31.08.2017|autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Fridomia, Refleksje nad mijającym czasem, Życie postkorporacyjne

ilość komentarzy: 13

Dokładnie dziś mija 25 lat od dnia, w którym zacząłem pracować w … Arthur Andersen. W poniedziałek 31 sierpnia 1992 roku, 2 dni po moim powrocie do Polski z Kenii, stawiłem się rano w budynku Intraco II przy ul Stawki 2 w Warszawie na 7-tygodniowe szkolenie z księgowości i audytu. Po dość gruntownym procesie rekrutacyjnym (Andersen stosował bardzo rozbudowany system rekrutacji by wyłowić z rynku najlepszych – sam nie wiem jak udało mi się to przejść!), stawiło się nas tego dnia w sumie ok 35 osób. Wówczas całe biuro Andersena w Polsce liczyło około 35 osób, więc tego dnia liczba pracowników Andersena się podwoiła. Oprócz nas, było na szkoleniu jeszcze dwoje Litwinów z biura w Wilnie. Firmie nie opłacało się organizować dla nich odrębnego szkolenia, więc przylecieli do Warszawy.

Kto traci, a kto zyskuje na terroryzmie?

data publikacji: 21.08.2017|autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Różne

ilość komentarzy: 44

Spróbujmy się wspólnie podjąć zupełnie chłodnej, bez emocjonalnej analizy tego kto na ostatniej fali terroryzmu zyskuje, a kto traci.

Kto traci?

  1. ranni oraz bliscy ofiar – ogromna, niewyobrażalna wręcz strata, ból, bezsilność, przerażenie
  2. bezpośredni świadkowie zamachu – trauma spowodowana zobaczeniem na własne oczy kataklizmu pozamachowego
  3. ogól obywateli – poczucie smutku, straty, strachu, niepewności, bezsilności wobec haniebnego okrucieństwa
  4. inwestorzy giełdowi – chwilowe spadki cen akcji, choć część inwestorów potrafi też na spadkach cen sporo zarobić
  5. rodzina sprawców zamachów – bo to ich ukochany syn lub córka zrobili czegoś niewyobrażalnie złego, zastanawiają się jaki błąd wychowawczy popełnili, muszą spojrzeć swoim sąsiadom w twarz

Dwa oblicza terroryzmu

data publikacji: 19.08.2017|autor: Sławek Muturi|kategoria: Blog autorów, Różne

ilość komentarzy: 79

Ostatnio w wielu miastach Europy dochodziło do zamachów, w których jacyś szaleńcy wjeżdżali w grupy spacerujących ludzi ciężarówkami, furgonetkami, samochodami, starając się zabić i zranić jak największą liczbę osób. Oczywiście z pełną mocą potępiam każdy z tych zamachów.  Nie ma dla nich absolutnie żadnego usprawiedliwienia. Nie ma takiego celu, do osiągnięcia którego warto by zabijać zupełnie niewinne osoby, małe dzieci. Współczuję rodzinom ofiar, nawet sobie nie wyobrażam co bym czuł gdyby to dotknęło mnie czy kogoś – odpukać – z moich najbliższych.

NAJBLIŻSZE SPOTKANIA FRIDOMIACZEK I FRIDOMIAKÓW

sobota, 25 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

czwartek, 30 listopada – Łódź, szczegóły bliżej terminu

piątek, 1 grudnia – Warszawa, wystąpienie podczas Kongresu BusinessWoman&Life. Rejestracja – wkrótce

sobota, 13 stycznia 2018 – Łódź, szczegóły bliżej terminu

 

Archiwum - miesiąc po miesiącu

Najwyżej cenione

Kurator wiedzy

Jesteśmy codziennie zalewani nowymi potokami informacji. Z ciągle rosnącej ilości źródeł. Ciężko jest się w tym rozeznać. Nie mamy czasu na to, aby zrozumieć co jest w tym całym szumie informacyjnym ziarnem, a co może bezwartościowym plewem.  Potrzebni nam są ludzie, którzy podejmą się tego zadania. Potrzebni nam są „kuratorzy wiedzy”. Jednym z celów założenia bloga w październiku 2009 roku była pomoc osobom poszukującym swojej wolności finansowej odsiać ziarno od plewu. Widzimy swoją rolę jako rolę [...]

Najnowsze komentarze

  • Sławek Muturi: Robert, dobre, dzięki! PS Pamiętam bardzo dobrze te czasy (początek lat 90-tych) gdy w Warszawie...
  • Sławek Muturi: Sławek, gratuluję! 50% w 3-4 lata to duży sukces! Powodzenia w realizacji drugiej połówki. Dzięki też...
  • Sławek Muturi: Karol, gratuluję postępów na Twojej drodze do wolności finansowej i życzę kolejnych udanych inwestycji!
  • Sławek Muturi: Sebciu, dzięki za ciepłe słowa. Powodzenia w jak najszybszym osiągnięciu pozostałych 85%. Trzymam...
  • Robert W: Mam kandydata do pracy w Mzuri: https://www.youtube.com/watch? v=KRwDTj-Rcmk
  • Sławek S.: witam, bloga czytam od początku, lektura bezcenna :) pierwszą kawalerkę kupiliśmy z żoną w styczniu 2014,...
  • Piotr: Super, oczywiście trzymam kciuki! W wolnej chwili na pewno zamówię
  • Karol Poznan: Czesc Slawku, jestem na blogu prawie od poczatku i pamietam poczatki mieszkanicznika i planowanie...
  • BiL: * z stalym 2% oprocentowaniem
  • BiL: Xav, jesli chodzi o UK i raty kredytu – czesc kapitalowa vs odsetki. To zakladajac kredyt na £100k na 20...
  • Sebciu: Pamietam początek 2016 roku wtedy obejrzałem wywiad ze Sławkiem na kanale sukces.pl.Dzień w którym zmieniło...
  • BiL: Jeszcze jedna mala obserwacja, napisalas o wzroscie rat (rozumiem, ze po okresie w ktorym konczy sie ‚fixed’,...
  • BiL: Czesc! Mieszkam w UK od 9 lat, wiec dorzuce cos od siebie :). Moim zdaniem jestescie w fajnej sytuacji i...
  • em: xav Bardzo Ci dziękuję za wszystkie rady i poświęcenie czasu na mój list. Dzięki za przypomnienie, że pierwsza...
  • Piotrek: Witam! Kilka rad: 1) Ja bym najpierw kupił mieszkanie w UK (to za 85k – 95k) zwracając uwagę na to,...
  • em: Akurat perspektywy w moim odczuciu są coraz lepsze do inwestowania :) a wiedzę o krajowym rynku pozostawiłabym...
  • em: Dzięki Ziemba, jestem już po wszystkich podcastach Michała i jesteśmy z mężem szczęśliwymi posiadaczami...
  • Sławek Muturi: Monte, dzięki za przestrogę. Rozumiem, że piszesz z własnego doświadczenia? Może opisz to szerzej....
  • monte: w opsanych warunkach kupowanie mieszkania w PL do wynajmu to krok szaleńca w przepaść…chyba zupełnie nie...
  • Maciej Dybała: Ze swojej strony również chciałbym zachęcić bardziej doświadczonych fridomiaków do dzielenia się...

Najnowsze wpisy

created by Water Design